moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Mali żołnierze – bezbronne ofiary wojny

Nikogo nie dziwi widok małego chłopca biegającego z plastikowym karabinem. Ale niemal 300 tysięcy dzieci bierze do rąk prawdziwą broń, walcząc w różnych konfliktach zbrojnych na całym świecie. Uzależnione i zdemoralizowane z trudem wracają do normalnego życia. W Międzynarodowym Dniu Dzieci-Żołnierzy UNICEF uświadamia światu, jak groźny i duży jest to proceder.


Światowe media obiegło niedawno zdjęcie 10-letniego chłopca – Wasila Ahmada, który zginął w Afganistanie z rąk talibów. Nie było to przypadkowe zabójstwo, lecz zemsta. Wasil jeszcze kilka miesięcy wcześniej walczył wraz ze swoim wujkiem w oddziałach Afgańskiej Policji Lokalnej (APL), do której wstąpił po tym, jak talibowie zabili jego ojca. Zastąpił dowodzącego oddziałem wuja, gdy mężczyzna został ranny, a policjantów okrążyli bojownicy. Talibów udało się pokonać, a mały żołnierz wrócił do domu jako bohater. Strona prorządowa ujawniła więc jego tożsamość, publikując zdjęcia w mediach. Na reakcję talibów nie trzeba było długo czekać…

Ta historia uświadomiła opinii publicznej, jak poważnym problemem jest wcielanie dzieci do wojska. W Afganistanie, mimo oficjalnego zakazu wydanego przez prezydenta Aszrafa Ghaniego, walczą one po obu stronach barykady.

Walczą nawet 8-latki

Afganistan jest tylko jednym z wielu krajów, gdzie walczą dzieci-żołnierze. Według szacunków UNICEF są one wykorzystywane w ten sposób w około 20 konfliktach toczących się w różnych miejscach globu, m.in. w Iraku, Syrii, Demokratycznej Republice Konga czy Nigerii. W tym ostatnim państwie w 2015 roku znacząco wzrosła liczba dzieci wykorzystywanych do zamachów samobójczych. W ciągu pierwszych miesięcy było ich więcej niż w całym roku 2014.

Jaka jest dokładna liczba małych wojowników? – Szacuje się, że na całym świecie może ich być nawet 300 tysięcy. Jest to nielegalny proceder, stąd nie są znane dokładne liczby – mówi Marek Krupiński, dyrektor generalny UNICEF Polska. Wyjaśnia, że termin „dziecko-żołnierz” – zgodnie z prawem – dotyczy osób poniżej 18 roku życia, jednak wiele z nich nie ukończyło jeszcze nawet 10 lat. – W Republice Środkowoafrykańskiej nawet ośmioletnie dzieci są wykorzystywane do walk przez wszystkie strony konfliktu – podkreśla Krupiński.

Żołnierze doskonali

Na dużą skalę tego zjawiska ma wpływ fakt, że dzieci są doskonałymi podwładnymi: łatwo nimi manipulować, są tanie w utrzymaniu, nie buntują się i nie walczą o swoje prawa. Potwierdza to wypowiedź anonimowego dowódcy grupy zbrojnej w Czadzie, której udzielił on w 2007 roku organizacji Human Rights Watch: – Dzieci-żołnierze są idealne, ponieważ nie narzekają, nie oczekują zapłaty, a jeśli im powiesz „zabij”, to zabiją.

W zbrojnych organizacjach dzieci nie tylko walczą, są również wykorzystywane do wyrobu i transportu broni, a także pełnią funkcje pomocnicze – kucharzy, służących, posłańców. Niestety, równie często są traktowane jak „mięso armatnie” – stając na pierwszej linii frontu lub biorąc udział w zamachach samobójczych. W niektórych krajach wcielanie dzieci do wojska przyjmuje zorganizowaną formę. – W Iraku i Syrii dzieci mające 12 lat przechodzą szkolenie wojskowe i są wykorzystywane jako informatorzy, strażnicy czy ochroniarze strategicznych lokalizacji. W niektórych przypadkach przeprowadzają egzekucje oraz walczą z wrogiem jako zamachowcy-samobójcy – wylicza Marek Krupiński.

Około 30–40 procent dzieci-żołnierzy to dziewczęta, które są narażone na szczególnie traumatyczne przeżycia. – Rzadziej wykorzystuje się je do bezpośredniej walki, ale często są zmuszone służyć jako niewolnice seksualne – zauważa dyrektor generalny UNICEF Polska.


Nieletni wojownicy trafiają do wojska w różny sposób. Niektórzy, tak jak mały Wasil, zgłaszają się na ochotnika po stracie swoich bliskich, często kierowani chęcią odwetu. Innych zmusza do tego trudna sytuacja społeczna, brak dostępu do edukacji, czy też po prostu ubóstwo – w wojsku otrzymują wikt i opierunek. Znacznie gorzej jest – a dzieje się tak niezwykle często – gdy dzieci są porywane i zmuszane do walki. Niejednokrotnie robi się im „pranie mózgu” i faszeruje narkotykami, czyniąc z nich niemal doskonałe maszyny do zabijania. Bez względu na to, jak dochodzi do tego, że dzieci stają do walki, zawsze przeżycia te czynią spustoszenie w ich psychice. – Dzieci są ofiarami, świadkami lub uczestnikami aktów niezwykłej brutalności – podkreśla Marek Krupiński.

Co można zrobić?

Organizacje międzynarodowe od wielu lat zabiegają o ukrócenie tego procederu. Najważniejszym z nich i niestety najtrudniejszym do realizacji jest zakończenie trwających konfliktów zbrojnych. Należałoby również zaostrzyć i konsekwentnie wymierzać kary za wcielanie małoletnich do zbrojnych ugrupowań, jednak rzadko udaje się doprowadzić winowajców przed sąd. – Współczesne konflikty charakteryzują się załamaniem systemu prawa, rządów i struktur społecznych. Panujący wówczas chaos uniemożliwia zidentyfikowanie stron, które angażują do walk dzieci, i znacznie utrudnia walkę z procederem – zauważa Krupiński.

Dzięki staraniom organizacji takich jak UNICEF od 1998 r. zbrojne szeregi opuściło 100 000 dzieci-żołnierzy w 15 państwach dotkniętych konfliktem zbrojnym (m.in.: w Afganistanie, Angoli, Burundi, Republice Środkowoafrykańskiej, Kolumbii, Liberii, Rwandzie, Somalii, Sri Lance, Sudanie). – W 2015 r. UNICEF wraz z organizacjami partnerskimi umożliwił uwolnienie 1755 dzieci-żołnierzy w Sudanie Południowym i 1600 w Republice Środkowoafrykańskiej. Niestety, w tym ostatnim kraju nadal 2400 dzieci jest przetrzymywanych i wykorzystywanych przez grupy zbrojne – zauważa dyrektor generalny.

Światełko w tunelu

Dzieci po demobilizacji trafiają do specjalnych ośrodków, w których otrzymują opiekę medyczną i psychologiczną, a także niezbędną pomoc socjalną – żywność, wodę, ubrania. UNICEF stara się, by nieletni mogli wrócić do normalnego życia – poszukuje ich rodzin, pomaga im w zdobyciu wykształcenia i zawodu. Jest to jednak trudne i kosztowne zadanie. – Szacujemy, że koszt uwolnienia i reintegracji każdego dziecka wynosi około 2 330 dolarów za 24 miesiące – mówi Marek Krupiński.

Ishmael Beah na spotkaniu edukacyjnym.

Ale działania takie są warte każdej ceny. Przykładem ich skuteczności jest Ishmael Beah, który stracił rodziców oraz dwóch braci w brutalnej wojnie domowej w Sierra Leone (1991–2002), skąd pochodzi. Jako 13-latek został żołnierzem i przez dwa lata walczył w ogarniętym chaosem kraju. Dzięki pomocy UNICEF został uratowany i trafił do ośrodka resocjalizacyjnego. Dziś sam pomaga dzieciom zaangażowanym w konflikty zbrojne, spotyka się z nimi m.in. w południowym Sudanie w ośrodkach edukacyjnych wspieranych przez UNICEF. Przekonuje dzieci, że to, co przeszły, może być źródłem ich siły. By przeżyć horror wojny, trzeba mieć bowiem wyjątkową pewność siebie i inteligencję. Ishmael Beah wierzy, że te cechy w połączeniu z dostępem do edukacji, o który zabiega, sprawią, że byłe dzieci-żołnierze staną się podporą swoich krajów. – Przeżyły wojnę, nigdy nie będą chciały do tego wrócić. Mogą być przyszłymi liderami i kluczem do utrzymania pokoju – mówił brytyjskiemu dziennikowi „The Guardian”.

Międzynarodowy Dzień Dzieci-Żołnierzy jest obchodzony od 2002 roku, zawsze 12 lutego. Jest to rocznica wejścia w życie Fakultatywnego Protokołu do Konwencji Praw Dziecka o zakazie wykorzystywania dzieci poniżej 18. roku życia jako żołnierzy w konfliktach zbrojnych. Do dziś ratyfikowało go około 160 państw.

Marta Sachajko

autor zdjęć: UNICEF - Rich, Peru, Pflanz, Holt

dodaj komentarz

komentarze


Piekło „Pługa”
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Ćwiczą, aby bronić granicy
Praktyki w AMW, czyli morska sztafeta
Pasja i fart
Wojskowi judocy, zapaśnicy i taekwondzistka pokazali klasę
Polska buduje przewagę w kosmosie
Taktyka „stopniowego oślepiania”
Terytorialsi strzelali z nowych Grotów
Prototyp E-7 dla USAF
MON pomoże uczcić ofiary UPA
Testy autonomicznego Black Hawka
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Wojna z Iranem: eskalacja bez przełomu
Początek wielkiej historii
PSL: niech NBP przekaże zysk na obronność
Od złota do brązu, czyli lekkoatleci na medal
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Artylerzyści z Węgorzewa w natarciu
Buty żołnierzy po nowemu
Lasery dla polskiego wojska
Kompetencje warte ponad milion dolarów
Polski sukces w Duńskim Marszu
Wojskowe roboty prosto z Polski
A może studia na WAT?
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
Polsko-estoński sojusz
Fińska armia luzuje rygory
Program „Narew” się rozkręca
Francuski most na Odrze
Świąteczne dowody wdzięczności i pamięci
Muzeum na fali
Sztuka spadania
Daglezja bez tajemnic
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Patrol z Syriusza
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Ratunek na szczycie
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Wypadek w PKW UNIFIL
Debata o bezpieczeństwie
Pierwsze K9 w Braniewie
Czas nadziei, czas pokoju
Nie tylko błękitne berety
NATO coraz silniejsze
Szef MON-u: polskie Patrioty nie trafią na Bliski Wschód
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
PKW Irak ewakuowany
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Historyczny triumf terytorialsa
Akcja młodego terytorialsa
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Borsuki wyszły w pole
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Fabryka pocisków ziemia–powietrze
ASzWoj zaprasza na dzień otwarty
Zostać pilotem Apache’a
Syndrom Karbali
Szkoła pilotów FPV
Psiakrew, harmata!
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
„Ślązak” w warsztacie
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO