moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nowe odkrycia na Westerplatte

Odkrycie szczątków czterech polskich jeńców cywilnych zamordowanych w pierwszych miesiącach wojny oraz żołnierza Armii Czerwonej poległego w 1945 roku, pozyskanie prawie 14 tys. zabytków to tylko kilka z osiągnięć archeologów Muzeum II Wojny Światowej, którzy podsumowali XI etap badań na Westerplatte. Co jeszcze znaleźli i czy uda się ustalić tożsamość polskich ofiar?

Zespół archeologów z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku rozpocznie niebawem XII etap badań na Westerplatte, które są prowadzone tam od 2016 roku. Tymczasem pod koniec lutego opublikowano podsumowanie XI sezonu prac, które trwały od 10 maja do 7 listopada 2024 roku na obszarze o powierzchni 1708 m2. Pracami saperskimi połączonymi z poszukiwaniami zabytków pod nadzorem archeologicznym objęto w sumie powierzchnię 24 999 m2. Od 2016 roku Wojsko Polskie i eksperci z prywatnych firm systematycznie oczyszczają kolejne części półwyspu z niewybuchów. Przedmioty o cechach bojowych, po skatalogowaniu przez naukowców, są wywożone na poligon i neutralizowane. Następnie saperzy wystawiają certyfikat poświadczający, że dany obszar został zbadany na uśrednioną głębokość 30 cm. Taka jest procedura.

Najważniejsze i nieoczekiwane odkrycie dokonane w ostatnim czasie na Westerplatte to znalezienie szczątków czterech polskich jeńców cywilnych, którzy – jak przypuszczają naukowcy – zostali rozstrzelani przez Niemców w pierwszych miesiącach II wojny światowej. Z analizy antropologicznej wynika, że ofiarami byli mężczyźni w wieku 25–45 lat. Dwóch z nich w momencie śmierci najprawdopodobniej kucało lub klęczało. Układ szczątków kolejnych dwóch sugeruje, że mogli oni zginąć w pozycji leżącej lub stojącej. Pod czaszką jednej z ofiar znaleziono pocisk systemu Mausera. Pozostałe czaszki były rozczłonkowane, ale archeolodzy znaleźli w pobliżu cztery łuski niemieckiego systemu wyprodukowane w 1922 i 1924 roku.

Filip Kuczma, kierownik Działu Archeologii MIIWŚ, potwierdził, że zgodnie z procedurą po wykonaniu dokumentacji archeologicznej szczątki zostały podjęte przez antropologa, następnie przekazane przez prokuratora IPN-u do dalszych szczegółowych badań specjalistom z Katedry Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. – Badania te mają potwierdzić wstępne założenia o zastrzeleniu osób, których czaszki były mocno rozczłonkowane. Pobranie materiału genetycznego pozwoli prowadzić dalsze badania w kierunku ustalenia tożsamości ofiar – tłumaczy Kuczma.

Dodaje, że archeolodzy MIIWŚ pracują obecnie nad sporządzeniem listy jeńców zgładzonych na Westerplatte w latach 1939–1941. Niemcy wykorzystywali ich do prac rozbiórkowych i porządkowych na półwyspie. – Na podstawie dostępnych dokumentów i wspomnień mamy kilkanaście wskazań. Podejrzewam, że pełnej listy zamordowanych polskich jeńców cywilnych na Westerplatte nigdy nie uda się sporządzić. Ale oczywiście szanse zawsze są i dlatego trzeba się starać, by dotrzeć do prawdy – podkreśla Kuczma.

Starania te to między innymi badania genetyczne odnalezionych szczątków oraz próba dotarcia do żyjących krewnych w celu porównania materiału DNA. Szef archeologów z MIIWŚ zwraca uwagę, że dzięki tej metodzie udało się ustalić tożsamość polskich żołnierzy broniących Westerplatte, ale wówczas nie obyło się bez ekshumacji zwłok najbliższych krewnych. Najlepsze próby porównawcze zostały bowiem pobrane od nieżyjącego rodzeństwa i rodziców westerplatczyków.

O tym, że mamy tu do czynienia z polskimi jeńcami, świadczą między innymi przedmioty znalezione przy szczątkach. Mężczyźni byli ubrani w cywilną odzież, z której zachowały się skórzane trzewiki, fragmenty tkanin oraz potnik kapelusza z wytłoczonym napisem „Bydgoszcz”. Ofiary miały przy sobie okulary, grzebień czy ołówek z sygnaturą podwarszawskiego producenta Stanisława Majewskiego. Ponadto z relacji więźniów wykonujących na Westerplatte prace przymusowe wiadomo, że Niemcy mordowali polskich cywilów i grzebali na terenie Składnicy (ostatnio odkryte szczątki znajdowały się w zagłębieniach po rozebranych schronach). Ofiary zginęły najpewniej na początku września 1939 roku , co sugeruje lekki ubiór, kasztan znaleziony przy jednym ze szkieletów oraz łuski ze starych zapasów amunicyjnych (produkcja z lat 20. XX wieku), którymi niemieccy żołnierze mogli się posługiwać w pierwszej fazie wojny.

W trakcie XI sezonu badań na Westerplatte archeolodzy odkryli również szczątki mężczyzny w wieku 20–30 lat, który został pochowany w intencjonalnie wykopanym grobie. Na podstawie znalezionej przy nim amunicji do rosyjskiego karabinu powtarzalnego Mosina kalibru 7,62 × 54 mm uznano go za sowieckiego żołnierza poległego w trakcie walk o półwysep w marcu 1945 roku.

Od maja do listopada 2024 roku archeolodzy pozyskali niemalże 14 tys. zabytków, z których ponad 6,3 tys. uznano za przedmioty o dużej wartości wystawienniczej i naukowej. Wśród nich znalazły się artefakty z okresu pruskiego i wojny napoleońskiej (kule armatnie, pociski muszkietowe), ceramika z czasu funkcjonowania kurortu, ołowiane plomby Wojskowej Składnicy Tranzytowej i PKP, elementy polskiego umundurowania oraz wyposażenia budynków składnicy czy liczne odłamki, w tym statecznik niemieckiej bomby SC 250. Do zneutralizowania przekazano 356 przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych pochodzenia wojskowego: pociski artyleryjskie kalibru 20–88 mm, pocisk rakietowy, granaty ręczne i moździerzowe oraz elementy amunicji strzeleckiej.

W trakcie czynności saperskich (oczyszczanie terenu o powierzchni 24 999 m2 z materiałów wybuchowych i niebezpiecznych) przekazano do neutralizacji 174 przedmiotów, w tym pocisk rakietowy Nebelwelfer kalibru 150 mm.
Archeolodzy zbadali również lej po eksplozji niemieckiej bomby lotniczej oraz zlokalizowali stanowisko polskiej armaty polowej wz. 1902 kalibru 76,2 mm. Niestety w dalszym ciągu nie udało im się odnaleźć szczątków legionisty Mieczysława Krzaka, jednego z trzech zaginionych westerplatczyków, którego poszukiwania w obszarze placówki „Fort” trwają od 2021 roku. – Dopóki jest szansa na ich odnalezienie, badania powinny być kontynuowane. Oni po prostu zasługują na godny pochówek obok swoich towarzyszy broni i dowódcy – mówił Kuczma w trakcie XI sezonu badań.

Ostatni etap badań archeologicznych był ściśle związany z inwestycją realizowaną na Westerplatte. Wykopaliska były prowadzone między innymi w miejscu, gdzie ma przebiegać droga pożarowa do nowego pawilonu Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, czyli priorytetowej inwestycji MIIWŚ w Gdańsku, finansowanej i wspieranej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pawilon wystawienniczy będzie się znajdował pod placem z napisem „Nigdy więcej wojny” nieopodal pomnika Obrońców Wybrzeża. Obiekt muzealny z wystawą stałą ma zostać oddany do użytku w 2027 roku. Prace budowlane poprzedzą kolejne badania i wykopaliska archeologiczne.

Jakub Zagalski

autor zdjęć: Muzeum II Wojny Światowej

dodaj komentarz

komentarze


Polska buduje przewagę w kosmosie
Wypadek w PKW UNIFIL
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Piekło „Pługa”
Ratunek na szczycie
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Psiakrew, harmata!
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Lasery dla polskiego wojska
Polski sukces w Duńskim Marszu
PSL: niech NBP przekaże zysk na obronność
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Wojskowi judocy, zapaśnicy i taekwondzistka pokazali klasę
Francuski most na Odrze
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Sztuka spadania
Program „Narew” się rozkręca
Prototyp E-7 dla USAF
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa
Początek wielkiej historii
ASzWoj zaprasza na dzień otwarty
A może studia na WAT?
Szkoła pilotów FPV
Akcja młodego terytorialsa
Czas nadziei, czas pokoju
Zostać pilotem Apache’a
Nie tylko błękitne berety
MON pomoże uczcić ofiary UPA
Ćwiczą, aby bronić granicy
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Od złota do brązu, czyli lekkoatleci na medal
Polsko-estoński sojusz
Patrol z Syriusza
Terytorialsi strzelali z nowych Grotów
PKW Irak ewakuowany
„Ślązak” w warsztacie
Szef MON-u: polskie Patrioty nie trafią na Bliski Wschód
Daglezja bez tajemnic
Borsuki wyszły w pole
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Taktyka „stopniowego oślepiania”
Syndrom Karbali
Fabryka pocisków ziemia–powietrze
Wojna z Iranem: eskalacja bez przełomu
Praktyki w AMW, czyli morska sztafeta
NATO coraz silniejsze
Testy autonomicznego Black Hawka
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
Debata o bezpieczeństwie
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Pasja i fart
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
Historyczny triumf terytorialsa
Buty żołnierzy po nowemu
Artylerzyści z Węgorzewa w natarciu
Pierwsze K9 w Braniewie
Kompetencje warte ponad milion dolarów
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Fińska armia luzuje rygory

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO