moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Jak w odrodzonej Polsce powstawały mapy morskie

Historia polskiej hydrografii rozpoczyna się 19 lutego 1920 roku. Tego dnia powołano Urząd Hydrograficzny. Niedługo potem do służby wszedł pierwszy okręt z polską banderą – hydrograficzny ORP „Pomorzanin”. Wydano pierwszą mapę morską przeznaczoną do powszechnego użytku. Wolna Polska z dostępem do Bałtyku nadrabiała zapóźnienia z czasów zaborów.

Okręt hydrograficzny ORP „Pomorzanin”.

Na mocy traktatu wersalskiego odrodzona Rzeczpospolita otrzymała niewielki fragment wybrzeża. Symbolicznym aktem powrotu Polski nad Bałtyk były zaślubiny z morzem dokonane 10 lutego 1920 roku przez generała Józefa Hallera. Po ponad stu dwudziestu latach zaborów Polska znów miała dostęp do morza. Wbrew oczekiwaniom nie otrzymała jednak Gdańska, który został Wolnym Miastem. Sytuacja Rzeczypospolitej nie była łatwa, ponieważ na polskim wybrzeżu nie było żadnego liczącego się portu. Brakowało nie tylko okrętów, lecz także podstawowej infrastruktury dla marynarki wojennej. Tymczasową bazą morską został Puck. Trzeba było jak najszybciej utworzyć polską administrację morską oraz zapewnić bezpieczeństwo wybrzeża.

Powstaje Urząd Hydrograficzny

Do priorytetów należało zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi na wodach terytorialnych. W tym celu trzeba było jak najszybciej uruchomić własną służbę hydrograficzną i służbę łączności, przejąć latarnie w pośpiechu opuszczone przez Niemców oraz roztoczyć nadzór nad znakami pływającymi. Marynarze potrzebowali także dobrych map morskich. Szybko, bo zaledwie dziewięć dni po zaślubinach z morzem, 19 lutego 1920 roku, utworzono Urząd Hydrograficzny. Była to pierwsza tego typu instytucja w historii Polski. Podlegała Departamentowi dla Spraw Morskich. Szefem Urzędu Hydrograficznego został kapitan marynarki Józef Unrug. W 1921 roku instytucję przekształcono w Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej (BHMW), pod kierownictwem kpt. mar. Tadeusza Bramińskiego. Do jego najważniejszych zadań należało wyznaczenie oraz oznakowanie torów wodnych i akwenów na potrzeby marynarki wojennej i żeglugi powszechnej, wydawanie map i pomocy nawigacyjnych, opracowywanie wydawnictw nautycznych, takich jak locje, spisy latarń i sygnały nawigacyjne. Biuro miało zająć się także prowadzeniem pomiarów hydrograficznych (np. pomiary sondażowe na morzu i w portach na potrzeby kartograficzne) oraz utworzeniem i utrzymaniem systemu rozpowszechniania ostrzeżeń nawigacyjnych. Wszystkie te zadania realizowało aż do wybuchu wojny.

Polska zabiegała także, aby Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej stało się członkiem działającego w Monako International Hydrographic Bureau (Międzynarodowe Biuro Hydrograficzne – IHB). Po dwóch latach, 26 lipca 1926 roku starania zakończyły się sukcesem.

Szefem Urzędu Hydrograficznego został kapitan marynarki Józef Unrug. Na zdjęciu: przemówienie komandora Józefa Unruga (2 z lewej) na pokładzie ORP „Bałtyk” podczas promocji podchorążych marynarki wojennej w Gdyni. 1937 r.

Okręt hydrograficzny jako pierwszy z polską banderą wojenną

ORP „Pomorzanin” to pierwsza jednostka odrodzonej polskiej marynarki wojennej, na której podniesiono banderę na Bałtyku. Miało to miejsce 4 maja 1920 roku. „Pomorzanin” był wysłużonym niemieckim parowcem żeglugi przybrzeżnej, zbudowanym w 1893 roku w stoczni Sachsenberg w Rosslau nad Elbą (nosił imię „Deutschland”). Pod koniec 1919 roku kupiła go polska marynarka wojenna. Pierwszym dowódcą okrętu nazwanego „Pomorzanin” został kapitan Artur Reyman. W służbie hydrograficznej jednostka była do 1931 roku (z przerwą w latach 1922–24). Potem zastąpił ją przebudowany na okręt hydrograficzny trałowiec ORP „Mewa”. Także jemu nadano imię „Pomorzanin”. Ostatnim dowódcą na starym okręcie i pierwszym na nowym był kapitan marynarki Wiktor Łomidze – kierownik hydrograficznego Oddziału Pomiarowego w Gdyni.

14 września 1939 roku ORP „Pomorzanin” został zatopiony przez niemieckie lotnictwo.

Pierwsze polskie mapy

Od początku swej działalności Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej pracowało nad przygotowaniem map morskich. Dzieje wojen na morzu dobitnie pokazywały, że do sukcesu potrzebne są nie tylko dobre okręty, uzdolnieni dowódcy i wyszkolone załogi, lecz także najlepszej jakości mapy. Jednym z najgłośniejszych przykładów powtarzanych przez hydrografów jest manewr holenderskiego admirała Michiela de Ruytera, który w 1673 roku pokonał połączoną flotę angielsko-francuską dzięki znajomości płycizny Schooneveld (u wybrzeży Niderlandów, przy ujściu Skaldy, w okolicach wyspy Walcheren). Wróg, choć miał większe i lepiej uzbrojone okręty, nie mógł w pełni wykorzystać przewagi, ponieważ nie miał tak dokładnych map jak Holendrzy i obawiał się, że duże jednostki z jego floty utkną na mieliźnie.

Odrodzona polska marynarka wojenna potrzebowała dobrych, nowych map. W krótkim czasie trzeba było nadrobić zapóźnienie powstałe w czasie zaborów, kiedy Polacy nie mogli rozwijać własnej działalności badawczej ani żeglugi na Bałtyku.

W 1927 roku Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej wydało do powszechnego użytku pierwszą polską mapę. Była to mapa Zatoki Gdańskiej w skali 1:75 000, w całości oparta na pomiarach prowadzonych od 1924 roku przez BHMW. W 1933 roku opublikowano plan portu i redy Gdyni w skali 1:10 000, a rok później – Jastarni. Przy przygotowywaniu tej mapy po raz pierwszy w historii polskiej hydrografii wykorzystano echosondę. Niebawem ukazała się także mapa redy i portu Hel. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej Biuro Hydrograficzne zdążyło wydać mapę generalną południowego wybrzeża Morza Bałtyckiego w skali 1:500 000 oraz mapę taktyczną (1:1 000 000) i radionawigacyjną.

dr Anna Pastorek , historyk wojskowości, Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej

autor zdjęć: Narodowe Archiwum Cyfrowe

dodaj komentarz

komentarze

~Mikrus
1488029640
Datowanie wykonania drugiego zdjęcia na rok 1937 jest pomyłką. Na tym zdjęciu Józef Unrug występuje w stopniu komandora, a od 1 stycznia 1933 roku był już kontradmirałem.
10-64-CF-E8

„Wielka ucieczka” okiem historyka
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
„Mewa” na północnym szlaku
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
PZL Mielec w planach MON-u
Flanka pod strażą
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
PGZ gotowa na MSPO
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Nowy sprzęt w Bursztynowej Dywizji
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
„Horyzont” przedłużony
Fabryki zbrojeniowe pod większą ochroną
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Premiery Grupy WB na targach zbrojeniowych
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Dekada Tygrysa. Kulisy, pasja i najwyższa cena za miłość do latania
Walka w dwóch światach
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Nigdy więcej wojny
Zapraszamy na „Army Days”
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Z prądem i pod prąd
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Lancaster PA163 nie dotarł do Szczecina
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Polacy przejmą wszystkie szkolenia na Abramsach
Gorący lipiec PKW Łotwa
Sojusznicze samoloty ćwiczyły nad Polską. To były planowane manewry
Polska wzmacnia ochronę nieba
Pół eskadry Husarzy już w Polsce
Najpierw poligon, potem studia
Sonda dla Jastrzębia
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Battalions of the Future
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Trwa nabór do szkół podoficerskich
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Ogień w dziale montażu w zakładzie Grupy WB
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
„Slab”: pilot, który rozkochał Polskę w F-16
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Lekcja historii na dwóch kołach
Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Kolejne F-35 lecą do Polski
Abordaż z polskim wsparciem
Pogrzeb ofiar zbrodni wołyńskiej w Ostrówkach
Kosiniak-Kamysz: Inwestujemy w bezpieczeństwo Polaków
Dwa marzenia spełnione naraz
Uniwersalny polski most składany
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Nowa era polskiego lotnictwa
Pantera przejdzie do historii

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO