moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Europejski myśliwiec przyszłości w rozsypce

W niedalekiej przyszłości miał zastąpić Rafale i Eurofightery. Tyle plany. Francja, Niemcy i Hiszpania nie zbudują wspólnie nowego samolotu bojowego w ramach programu FCAS. Fiasko projektu to nie tylko problem europejskiego przemysłu lotniczego, lecz także poważny cios dla ambicji budowy niezależnych od USA zdolności bojowych w powietrzu.

Wizualizacja systemu bojowego FCAS (Future Combat Air System).

Program Future Combat Air System (FCAS) miał być jednym z największych przedsięwzięć zbrojeniowych w historii Europy. Uruchomiony w 2017 roku przez Francję i Niemcy, a później rozszerzony o Hiszpanię, zakładał stworzenie całego systemu walki powietrznej nowej generacji, na co planowano wydać aż 100 mld euro. Jego najważniejszym elementem miał być załogowy myśliwiec szóstej generacji New Generation Fighter (NGF), wspierany przez bezzałogowe platformy bojowe, sieci wymiany danych i rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję. Docelowo maszyna miała zastąpić francuskie Rafale oraz niemieckie i hiszpańskie Eurofightery.

Dziś wiadomo już, że ten plan się nie powiedzie. Berlin i Paryż ogłosiły właśnie zakończenie współpracy przy budowie nowego samolotu bojowego. Powodem okazał się wieloletni konflikt między francuskim Dassault Aviation a europejskim koncernem Airbus, reprezentującym przede wszystkim interesy niemieckiego i hiszpańskiego przemysłu lotniczego. Spór dotyczył podziału prac, praw własności intelektualnej oraz kontroli nad kluczowymi technologiami.

REKLAMA

Chmura i drony

Konflikt narastał od lat. Dassault, producent Rafale, domagał się kluczowej roli w projekcie, argumentując, że tylko jeden główny wykonawca jest w stanie skutecznie doprowadzić do powstania tak skomplikowanej konstrukcji. Airbus oczekiwał bardziej równorzędnego podziału kompetencji. Dodatkowym problemem były odmienne wymagania wojskowe. Francja potrzebowała samolotu zdolnego do przenoszenia broni jądrowej oraz operowania z lotniskowców, tymczasem dla Niemiec i Hiszpanii nie były to priorytety.

Formalnie nie oznacza to całkowitego końca FCAS. Utrzymane mają zostać prace nad niektórymi elementami programu, między innymi nad tzw. combat cloud, czyli systemem wymiany danych i zarządzania walką, oraz nad częścią rozwiązań związanych z bezzałogowcami. Jednak bez załogowego samolotu nowej generacji cały projekt traci swoje główne założenie.

Przejrzysty podział

Upadek szumnie ogłaszanego programu ma znaczenie wykraczające daleko poza relacje między Paryżem a Berlinem. W praktyce oznacza bowiem osłabienie europejskich ambicji w dziedzinie samolotów bojowych nowej generacji. A dzieje się to w czasie, gdy Stany Zjednoczone rozwijają program F-47, a Chiny intensywnie pracują nad własnymi konstrukcjami nowej generacji.

Największym beneficjentem obecnej sytuacji może okazać się Global Combat Air Programme (GCAP), realizowany wspólnie przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię. Program ten powstał z połączenia brytyjskiego projektu Tempest i japońskich prac nad następcą myśliwców F-2. Według obecnych planów nowa maszyna ma wejść do służby około 2035 roku, a więc kilka lat wcześniej niż zakładano w przypadku FCAS. W ostatnich miesiącach wielu analityków zwracało uwagę, że GCAP rozwija się sprawniej niż jego kontynentalny konkurent, m.in. dzięki bardziej przejrzystemu podziałowi odpowiedzialności między partnerów.

Trudna integracja

W szerszej perspektywie upadek programu FCAS pokazuje również ograniczenia europejskiej współpracy zbrojeniowej. Budowa nowoczesnego samolotu bojowego wymaga nie tylko ogromnych nakładów finansowych, lecz także zgody co do wymagań operacyjnych, podziału kompetencji i dostępu do technologii. Tymczasem państwa europejskie nadal kierują się przede wszystkim własnymi interesami przemysłowymi i wojskowymi.

Nie oznacza to, że Europa rezygnuje z samolotów szóstej generacji. Coraz bardziej prawdopodobny wydaje się jednak scenariusz, w którym zamiast jednego wspólnego projektu powstaną odrębne narodowe lub wielonarodowe konstrukcje. Paradoksalnie więc przedsięwzięcie, które miało stać się symbolem europejskiej integracji obronnej, może przejść do historii jako przykład tego, jak trudno taką integrację osiągnąć w praktyce.

Marcin Ogdowski

autor zdjęć: Airbus

dodaj komentarz

komentarze


Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Groźny incydent w Libanie
Husarze dla mieszkańców Polski
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
Nie tylko USA, również Kanada. Współpraca transatlantycka Polski
Hegseth odznaczył polskiego generała
Wsparcie ma znaczenie
Kontrakty z SAFE: pojazdy, drony, satelity
NATO wzmacnia wschodnią flankę
Natowskie manewry na Bałtyku
Szef MON-u: Gloryfikacja UPA nie do przyjęcia
Sołtysi uczą się działań antykryzysowych
Kosiniak-Kamysz u marynarzy z 8 Flotylli
Polsko-kanadyjska współpraca
Marsz prawdę ci powie
Bez zmian w emeryturach
F-35 – nowa jakość, która ciągle się rozwija
Wielka gra na ukraińskim froncie
Śmierć w sercu Azji
Dowódca eskadry F-35 o sile Husarzy
Saperzy przeprawili się, drony zapewniły wsparcie
F-35 zmienia wszystko
Zagraniczni kadeci na szkoleniu w Karkonoszach
Rosomaki zamówione. To ostatnie krajowe umowy z SAFE
Kraków zaprosił weteranów
Przemysł dla bezpieczeństwa morskiego
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Sierż. Mateusz Sitek. Chłopak, który marzył o wojsku
Ślady, których nie widać
Co dalej z orderem Zełenskiego?
Lotnisko w zanadrzu
Traktat o partnerstwie z Wielką Brytanią
Polski wkład w operację „Overlord”
Bałtyk, wspólna sprawa
NATO rozkłada lotniczy parasol
Biało-czerwona na Monte Cassino
Równanie z „Iksem”
Siły powietrzne na pomoc Polce w potrzebie
U pancerniaków „Wakacje z wojskiem” już się rozpoczęły
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Koszykarskie widowisko
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Żołnierze na podium imprez w strzelectwie i kajakarstwie
K9, ognia!
DIANA szansą dla polskich innowacji
Polskie szkolenie na AH-64 trwa
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Czerwieńsze będą…
„LibertyCity 2026”, czyli gotowi do walki
Studia z obrony granic
Generał z cienia
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Europejski myśliwiec przyszłości w rozsypce
Nowa baza US Army w Polsce?
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Wojsko wykonało misję. Chora studentka jest już w kraju
Oswoić „latający komputer”
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Terytorialsi i gwardziści z USA odpierają atak
Latający dron – broń na okręty podwodne
Polska SAFE, czyli inwestycje w bezpieczeństwo
Nominacje na nowe stanowiska dowódcze
Sojusz kontra drony

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO