Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że w ostatnich godzinach zarejestrowano nasilenie działań dezinformacyjnych dotyczących bezpieczeństwa państwa polskiego, w tym także programu SAFE. – Podjąłem decyzję, że wszystkie siły i możliwości resortu obrony narodowej będą walczyć z dezinformacją i manipulacją – zapowiedział szef MON-u.
– W ciągu ostatnich godzin nasiliły się ataki dezinformacyjne, szczególnie dotyczące programu SAFE. A konkretnie najważniejszych zadań modernizacji polskiej armii, uzbrajania, doposażenia, budowy silnej Europy, czyli też wzmacniania naszych sojuszy – mówił dziś na spotkaniu z dziennikarzami minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON-u zwrócił uwagę na wzmożoną aktywność adwersarzy ze Wschodu i zwiększone prawdopodobieństwo ataków o charakterze hybrydowym. – Trzeba temu przeciwdziałać, dlatego podjąłem decyzję, że wszystkie siły i możliwości resortu obrony narodowej będą walczyć z dezinformacją i manipulacją – zapowiedział wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Dodał też, że nie chodzi tu o krytykę, która w demokracji jest rzeczą naturalną. – Spór polityczny i różnice z naszymi oponentami są czymś normalnym. Ale mówimy o wrogim działaniu, które ma niszczyć zaufanie do państwa, rozbijać sojusze, wspólnotę narodową, europejską i natowską – wskazał i podkreślił, że jest to obliczone na osłabianie odporności państwa polskiego.
Fałszywe treści nie znikają z sieci
Minister obrony podał, że w 2025 roku Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa zgłosiła 46 tys. materiałów zawierających dezinformację. Tylko 12% z nich zostało usuniętych z sieci, a 20% zgłoszeń pozostało bez jakiejkolwiek reakcji. – Resztę poddano ograniczeniu zasięgu lub oznaczono jako działanie nieprawidłowe. 9 tys. zgłoszonych treści dezinformacyjnych nadal ukazywało się w sieci – wyliczał wicepremier i dodał, że monitoring jest realizowany na bieżąco.
Zaznaczył, że aby wzmacniać odporność, w wyjaśnianie kłamstw, pokazywanie prawdy oraz oznaczanie manipulacji zaangażowane zostaną wszystkie możliwe siły i środki. Wsparcie w tej dziedzinie mają zapewnić cyberwojska oraz Cyber LEGION. – Proszę wszystkich państwa o to, żeby weryfikować informacje. Krytyka i spór polityczny są rzeczą normalną. Trolling, dezinformacja, manipulacja i kłamstwo na temat budowy bezpieczeństwa Polski są działaniem wrogim – zaapelował szef MON-u.
Kosiniak-Kamysz wskazał też konkretne przykłady manipulacji, m.in. twierdzenie, że „SAFE rozbraja polską armię” lub że kupiony w ramach tego programu sprzęt trafia na Ukrainę albo że Polska wciągana jest w wojnę. – Pieniądze z SAFE nie mogą być przekazane na Ukrainę i nie będą. A kupowanie sprzętu za 120 mld zł, które już zakontraktowano w ramach mechanizmu unijnego, to wzmacnianie Polski, a nie jej rozbrajanie – zaznaczył wicepremier, dementując zmanipulowane przekazy.
Walka z dezinformacją to obowiązek
Obecna na spotkaniu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu do spraw instrumentu na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy, dodała, że od kilku miesięcy jest kontynuowana wymierzona w program SAFE „konkretna operacja wpływu, która ma na celu zohydzenie tych pieniędzy oraz przekonanie Polaków do tego, że nie warto inwestować w armię i bezpieczeństwo”. – To jest wszystko jedno wielkie kłamstwo produkowane w konkretnym celu. Mechanizm SAFE wzmacnia nasze bezpieczeństwo. To są konkretne zakupy dla polskiej armii robione w polskich firmach. Wzmacniamy bezpieczeństwo i polski przemysł zbrojeniowy – wskazała polityk. Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła też, że „żyjemy w tak trudnych geopolitycznie czasach, że bezpieczeństwo Polek i Polaków, zarówno militarne, jak i informacyjne, a do tego silny przemysł zbrojeniowy, jest obowiązkiem państwa polskiego”. – Tak samo naszym obowiązkiem jest walka z dezinformacją, którą dzisiaj jasno deklarujemy. Dlatego będziemy konsekwentnie odpowiadać, dementować i informować jak najszerzej o tym, czym jest mechanizm SAFE i jakie są jego dobre konsekwencje – podsumowała pełnomocnik.
autor zdjęć: MON

komentarze