moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

MSPO: Przyszłość polskiej artylerii

Samobieżny 120-milimetrowy moździerz Rak zakończył już wojskowe próby i nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasza armia wprowadziła go do służby. Można go obejrzeć podczas salonu przemysłu obronnego w Kielcach, tak samo, jak dwie rodzime 155 mm armatohaubice: Krab na zupełnie nowym podwoziu oraz Kryl, który jest po pierwszych strzelaniach.

Samobieżny 120-milimetrowy moździerz Rak.

Plan modernizacji artylerii wojsk lądowych jest jednym z najambitniejszych programów realizowanych przez polską armię. Zakłada on bowiem wprowadzenie do 2022 roku aż czterech nowych typów uzbrojenia: automatycznych, 120-milimetrowych moździerzy o kryptonimie Rak, 155-milimetrowych armatohaubic Krab (gąsienicowej) i Kryl (kołowej) oraz wieloprowadnicowych wyrzutni pocisków rakietowych o kryptonimie Homar.

Wartość całego programu artyleryjskiego to kilka miliardów złotych, które – zgodnie z decyzją Ministerstwa Obrony Narodowej – trafią do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. A konkretnie – do Huty Stalowa Wola, która ma zbudować i dostarczyć wszystkie typy wymienionej broni.

Najbliżej służby w polskiej armii są Rak i Krab. W przypadku automatycznych moździerzy, wojsko zakończyło już badania kwalifikacyjne obu wersji 120 mm dział – kołowej oraz gąsienicowej, a także artyleryjskiego wozu dowodzenia na podwoziu Rosomaka oraz wozu remontu uzbrojenia na podwoziu Jelcza 622. Kolejnym krokiem będą badania poligonowe całego modułu ogniowego Raków. Gdy zostaną ukończone, armia będzie mogła zamówić działa. Planuje kupić aż osiem modułów dywizyjnych, czyli około sześćdziesięciu sztuk.

Gąsiennicowa 155-milimetrowa armatohaubica Krab.

Nieco bardziej skomplikowana jest sprawa Krabów. Haubice miały trafić do służby znacznie szybciej niż Raki – już w 2013 roku armia otrzymała do badań i testów cały ich moduł ogniowy. Wykryto jednak problem z podwoziami, który trzeba usunąć, więc na nowe armaty żołnierze poczekają aż do 2017 roku.

Dopiero wtedy wszystkie zamówione przez naszą armię 24 Kraby mają być osadzone na nowych podwoziach. Bartosz Kopyto, pełnomocnik zarządu HSW, podkreśla, że nie będą one licencyjną kopią układu jezdnego wykorzystywanego przez koreańską haubicę K9 Thunder. – Nasi inżynierowie spędzili sporo czasu na dostosowywaniu projekt koreańskiego podwozia do wymagań polskiej armii. Musiały się w nim znaleźć między innymi krajowe systemy filtrowentylacji i przeciwpożarowe – wyjaśnia.

Pierwszy poruszający się na koreańskich gąsienicach Krab jest już gotowy, a kolejny właśnie płynie z Azji. Do Polski powinien dotrzeć za kilka dni.

Jak wygląda najnowsza wersja 155-milimetrowej armatohaubicy można przekonać się podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Działo jest centralnym punktem wystawy Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Nieco mniej eksponowany jest moździerz Rak, który za to pojawił się w Kielcach w dwóch odsłonach: w producenckiej można go zobaczyć na ekspozycji Huty Stalowa Wola, a w wojskowej – jako część Wystawy Sił Zbrojnych RP.

Kołowa 155-milimetrowa armatohaubica Kryl.

Na MSPO można podziwiać również „brata” Kraba, czyli 155-milimetrową armatohaubicę o kryptonimie Kryl, zbudowaną na podwoziu kołowym. Huta Stalowa Wola, która zmontowała to działo w oparciu o licencję izraelskiej firmy Elbit, podkreśla, że praca badawczo – rozwojowa idzie zgodnie z terminarzem i za rok wojsko otrzyma haubicę do badań.

– Działo zostało przez nas bardzo przeprojektowane, między innymi opancerzona została cała kabina i ulepszyliśmy system stabilizacji armaty – wyjaśnia Bartosz Kopyto. Podkreśla, że działo osadzone zostało na specjalnie zaprojektowanym w tym celu trzyosiowym podwoziu Jelcza.

Niestety na razie nie wiadomo, ile Krylów zamierza zamówić wojsko i kiedy dokładnie działa miałyby trafić do służby.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: Krzysztof Wilewski

dodaj komentarz

komentarze

~ja
1451330520
>Podkreśla, że działo osadzone zostało na specjalnie zaprojektowanym w tym celu trzyosiowym podwoziu Jelcza.< Po co? Standardowa kabina/konstrukcja też byłyby dobre.
6E-2E-E6-9D
~ja
1441311780
Efekty prac HSW dopiero zobaczymy za 5-10lat. HSW powinna zatrudnić do prac projektowych stylistów Przygotowane wyroby są brzydkie. Nie będą dobrze się sprzedawać.
E5-1E-31-88
~ja
1441301460
Wieża RAK jest za ciężka dla platformy kołowej. Widać 2 tylne osie-opony "przysiadają"
4A-57-54-77

Leopardy bez tajemnic
Z prądem i pod prąd
Konstelacja MikroGlob już w kosmosie
Pięściarka Wojska Polskiego z brązem
Pierwszy „europejski” Husarz już w Polsce
Dwie dekady Jastrzębi
Offset za Apache'e
Alert RCB? Nie panikuj, działaj
Obrona powietrzna będzie strzelać szybciej
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Nowi obrońcy polskiego nieba
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
20 kilometrów z radiostacją
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Okoń z bezzałogowcami
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Długa droga do domu
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Cios w plecy
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
„Rybitwa” wyszła na morze
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Urzędnicy na poligonie
„Horyzont” przedłużony
Wojsko wraca do Łowicza po 14 latach
Medale strzelców z „armii mistrzów”
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Flanka pod strażą
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
FA-50 na straży polskiego nieba
Za kulisami zlotu tygrysich eskadr NATO
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Polska w koalicji antybalistycznej
Latający miecz przy granicy
Silny gryf na Litwie
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Abordaż z polskim wsparciem
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Co zrobić, gdy wybuchnie konflikt?
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Latające oko dla polskich żołnierzy
Oni podjęli wyzwanie
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Odeprzeć siły przeciwnika od rzeki
Gry w wojnę w AWL-u
Koniec przerw w lataniu. Szkoła Orląt zmieni system szkolenia
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Gorący lipiec PKW Łotwa
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Saperzy przesiadają się na nowe mosty PFM
Kłopotliwa pamiątka na dnie Bałtyku
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Batalion Model 44 pokazał moc

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO