moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

24 lata temu Polska wstąpiła do NATO

12 marca 1999 roku mjr Tadeusz Buk wniósł do Biblioteki Harry’ego Trumana w Independence biało-czerwoną flagę, co było symbolicznym początkiem członkostwa Polski w NATO. Dziś mijają 24 lata od tego wydarzenia. – Początki w Sojuszu nie były łatwe, ale dziś nie powinniśmy mieć kompleksów. Jesteśmy w pierwszej lidze NATO – mówią polscy oficerowie.

– Wejście Polski do NATO to z pewnością jedna z najważniejszych dat w całej najnowszej historii Polski. To zasadnicza zmiana w wymiarze geostrategicznym i geopolitycznym, szczególnie widoczna w kontekście naszej trudnej, czy wręcz tragicznej, historii i doświadczeń XX wieku – mówi Tomasz Szatkowski, ambasador RP przy Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. – Staliśmy się częścią najpotężniejszego sojuszu wojskowego w dziejach. I nie ma w tym zbytniej przesady: NATO jest unikalnym mechanizmem polityczno-wojskowym zapewniającym skuteczną wspólną obronę swoim członkom. Widzimy, jak jest to ważne praktycznie każdego dnia, obserwując agresję Rosji na Ukrainę – dodaje.

12 marca 1999 roku o 19.00 czasu polskiego (w południe czasu miejscowego) w Bibliotece Harry'ego Trumana w Independence w amerykańskim stanie Missouri Polska, Czechy i Węgry zostały oficjalnie przyjęte do NATO. Ministrowie spraw zagranicznych tych trzech państw podpisali ratyfikowane wcześniej przez parlamenty protokoły akcesji do Traktatu Północnoatlantyckiego i przekazali je sekretarz stanu USA Madeleine Albright. – Skończyła się dla nas zimna wojna. Polska wraca na zawsze tam, gdzie jest jej miejsce: do wolnego świata – powiedział ówczesny szef polskiej dyplomacji, minister Bronisław Geremek. Cztery dni później przed Kwaterą Główną NATO w Brukseli załopotała polska flaga. A w Polsce, na placu Piłsudskiego w Warszawie, na maszt wciągnięto flagę Sojuszu.

Kierunek: zachód

Starania Polski dotyczące wstąpienia w struktury Sojuszu Północnoatlantyckiego, czyli organizacji, która miała być gwarantem międzynarodowego bezpieczeństwa, rozpoczęły się osiem lat wcześniej, zaraz po rozwiązaniu Układu Warszawskiego. Integracja z Sojuszem była wówczas jednym z głównych celów polskiej polityki zagranicznej. W 1992 roku po raz pierwszy w posiedzeniu Komitetu Wojskowego Sojuszu uczestniczyli ministrowie obrony państw Europy Środkowej i Wschodniej, a dwa lata później, w 1994 roku, na szczycie NATO przedstawiono tym państwom – w tym Polsce – propozycję współpracy z Sojuszem w ramach programu Partnerstwo dla Pokoju. Program gwarantował udział polskich żołnierzy w międzynarodowych ćwiczeniach i szkoleniach oraz sprzyjał nauce sojuszniczych procedur. Program Partnerstwo dla Pokoju był czasem przemian. Zgodnie z rekomendacjami Rady Północnoatlantyckiej Polska, by stać się pełnoprawnym członkiem NATO, musiała spełnić szereg wymagań. Przede wszystkim chodziło o to, by zrekonstruować polską armię i poddać ją cywilnej kontroli.

– Ówczesne elity polityczne były zgodne co do tego, że Polska musi jak najszybciej znaleźć się w tym strategicznym, polityczno-militarnym sojuszu. Była to jednak długa i wymagająca droga. Musieliśmy m.in. zmienić system zarządzania armią, zreformować struktury sił zbrojnych, zmienić system planowania obronnego, przyjąć natowskie systemy łączności i procedury – mówi gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy NATO do spraw transformacji. Generał zwraca uwagę na to, że Polska, początkowo w ramach programu partnerskiego, a potem już jako pełnoprawny członek Sojuszu, wysyłała swoich żołnierzy na sojusznicze szkolenia wojskowe oraz do udziału w operacjach pokojowych i stabilizacyjnych. – W 1997 roku, gdy dowodziłem Nordycko-Polską Brygadą SFOR w Bośni i Hercegowinie, pod moją komendą były oddziały z państw natowskich, czyli Danii i Norwegii, oraz z państw neutralnych, czyli Szwecji, Finlandii, a także polski batalion. Odbieram to jako wyraz zaufania do naszych dążeń, umiejętności i starań – mówi gen. Bieniek. Oficer we wrześniu 1999 roku został szefem Zarządu Szkolenia Bojowego i Ćwiczeń NATO w Naczelnym Dowództwie Sojuszniczych Sił NATO w Europie SHAPE. Był pierwszym polskim generałem, który objął stanowisko sztabowe w natowskim dowództwie strategicznym.

Moment wstąpienia do Sojuszu wspomina także gen. dyw. Jarosław Gromadziński, były dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej, dziś zastępca dowódcy ds. interoperacyjnych w Międzynarodowym Zespole ds. Pomocy Ukrainie. – W 1999 roku jako młody kapitan dowodziłem batalionem zmechanizowanym w Elblągu. Nie będę czarował, wejście w struktury Sojuszu nie miało wówczas dla mnie wielkiego znaczenia. Traktowałem to raczej jako wydarzenie symboliczne i polityczne. Nie zmieniło to w żadnym stopniu mojej służby i życia w jednostce wojskowej – wspomina generał. Przyznaje, że początkowo żołnierze obawiali się integracji z Sojuszem. – NATO było symbolem elitarnego klubu. Były obawy, czy podołamy wymaganiom. Problemem dla wielu była chociażby bariera językowa. Angielski znali nieliczni – mówi gen. Gromadziński. Dziś, z perspektywy 24 lat w Sojuszu, generał ma nieco inną, znacznie szerszą perspektywę. Oficer w trakcie swojej kariery ukończył wiele natowskich kursów i szkoleń, jest absolwentem m.in. NATO School w Oberammergau czy NATO Defense College w Rzymie. – Wstąpienie do NATO było dla nas gwarancją bezpieczeństwa. O tym mówi przecież artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Ale dziś podkreślam także znaczenie artykułu 3, który mówi o rozwijaniu i utrzymywaniu indywidualnych zdolności do odparcia napaści zbrojnej przez każde państwo. Nam się to udało. Możemy pochwalić się wydatkami na obronność przekraczającymi 2% PKB, modernizacją armii, nowoczesnym uzbrojeniem i rozbudową sił zbrojnych – wymienia gen. Gromadziński. – 24 lata temu nie byliśmy w pierwszej lidze i mogliśmy czuć się gorsi, słabsi. Dziś jest inaczej. Jesteśmy liderem NATO w naszej części Europy – podkreśla generał.

Bezpieczni w NATO

Zdaniem dowódców Polska sprawdziła się jako wiarygodny sojusznik podczas licznych operacji wojskowych i misji. Polscy żołnierze pod sztandarem NATO służyli m.in. w Iraku, Afganistanie, na Bałkanach i Morzu Śródziemnym, od lat angażują się w natowskie operacje powietrzne, morskie i humanitarne. Udział w sojuszniczych misjach stał się katalizatorem pozytywnych zmian w Wojsku Polskim. Zmienił się system szkolenia żołnierzy, zmodernizowano sprzęt i uzbrojenie. Żołnierze są dziś także znacznie lepiej wynagradzani za swoją służbę. Stale rośnie też szacunek dla munduru.

Polska jako sprawdzony sojusznik, wielokrotnie była gospodarzem międzynarodowych manewrów wojskowych, a nasi żołnierze bardzo szybko zaczęli obejmować kluczowe stanowiska w strukturach natowskich. W rodzinie NATO zaczęliśmy się wyróżniać. Powodem do dumy było chociażby to, że Polska jako jeden z nielicznych krajów uzyskała zdolność do dowodzenia wojskowymi operacjami specjalnymi NATO.

Ale nie tylko Polacy jeździli do NATO. Także Sojusz ruszył na Wschód i ulokował w Polsce swoje struktury. W Szczecinie znajduje się Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni, a w Elblągu Wielonarodowa Dywizja Północny Wschód. Bydgoszcz od lat jest siedzibą kilku natowskich jednostek i instytucji, m.in. Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO (JFTC) i Centrum Eksperckiego Policji Wojskowej NATO. Podobne natowskie centrum, zajmujące się kontrwywiadem, ulokowane jest w Krakowie. W Polsce stacjonuje pododdział Aviation Detachment, Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa, wysunięte dowództwo V Korpusu armii USA. Przykładów na sojuszniczą obecność nad Wisłą jest znacznie więcej.

Ważne jest również to, że wstępując w struktury Sojuszu Północnoatlantyckiego, Polska dołączyła do jednego z najważniejszych programów inwestycyjnych, czyli NATO Security Investment Programme (NSIP). Jest to inicjatywa polegająca na wspólnym finansowaniu przez kraje członkowskie projektów związanych z bezpieczeństwem. Program obejmuje m.in. przedsięwzięcia związane z budową, rozbudową i remontami infrastruktury wojskowej, budową systemów radarowych oraz systemów łączności i dowodzenia. Dzięki NSIP w Polsce zainwestowano miliardy złotych. Z tych środków finansowano m.in. budowę lotnisk wojskowych, portów wojennych, baz paliwowych czy instalacji radarowych.

Rola naszego państwa w NATO została potwierdzona także podczas szczytu Sojuszu, który w 2016 roku odbył się w Warszawie. Wówczas zapadła decyzja o ulokowaniu na wschodniej flance NATO czterech batalionowych grup bojowych: na Litwie, Łotwie, w Estonii i w Polsce. Natowscy żołnierze z eFP, czyli Chorwaci, Rumuni, Brytyjczycy i Amerykanie, stacjonują na Mazurach. Polska odgrywa w inicjatywie eFP szczególną rolę – jest równocześnie państwem gospodarzem oraz państwem delegującym swoje siły do grupy na Łotwie.

NATO zjednoczone

Sprawdzianem dla Sojuszu Północnoatlantyckiego i zobowiązań partnerskich stał się kryzys bezpieczeństwa w środkowo-wschodniej Europie wywołany agresywną polityką Moskwy. Jeszcze przed zbrojną napaścią Rosji na Ukrainę NATO zdecydowało o bezprecedensowym wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu. By podnieść potencjał odstraszania, władze Sojuszu (oraz Amerykanie) skierowały do Polski tysiące wojskowych. Nad Wisłą lądowały natowskie myśliwce i śmigłowce, nieba strzegły natowskie AWACS-y, do Powidza skierowano także zespół zadaniowy Brygady Lotnictwa Bojowego US Army, a na Bałtyku pojawiły się m.in. amerykańskie niszczyciele rakietowe. Szef NATO, podobnie jak prezydent USA Joe Biden, w licznych wystąpieniach publicznych podkreślał, że Władimir Putin chciał rozbić NATO, ale wbrew swojej woli jeszcze bardziej scalił sojuszników, dlatego zobowiązania wynikające z artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego są tak ważne. Mówią, że obrona każdego skrawka NATO jest „świętą przysięgą”.

Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Robert Suchy / CO MON, st. szer. Patryk Szymaniec

dodaj komentarz

komentarze


Anatomia pocisku
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Flanka pod strażą
Abordaż z polskim wsparciem
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
„Model 44”. Mniej wozów, więcej dronów
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Centrum zarządzania kryzysowego na kołach na MSPO
Pomorze ma potencjał
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Karaluch pokazał się na MSPO
„Zielona lista” już za miesiąc
„Horyzont” przedłużony
Hity MSPO 2026: polski CBWP, Gladius 2 i systemy antydronowe
Silniki Daimlera do Jelcza będą montowane w Polsce
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
PZL Mielec w planach MON-u
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Prezydencka wizyta na MSPO
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Autonomia w kosmosie
Wspólne zakupy z SAFE
Unex znaczy wszechstronny
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
W Birczy o historii i bezpieczeństwie
Jak oślepić drona
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Gorący lipiec PKW Łotwa
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
FlyMate – połączenie rozpoznania z uderzeniem
Koń roboczy Gladiusa
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
„Wielka ucieczka” okiem historyka
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Robot z Piorunami w Kielcach
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
„Zielona lista” to przełom w przepisach mundurowych
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Orlik z nowymi możliwościami
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Pioruny do 2030 roku
Naprawianie Jelcza
Walka w dwóch światach
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Polska bliżej Turcji
Pomerania Has Potential
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Polsko-fiński dron saperski
Patriotyzm gospodarczy na MSPO
Battalions of the Future
Priorytetem WOT jest dziś mobilność
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Z prądem i pod prąd
Ważka, czyli bezzałogowce w wirtualnym świecie
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Siła lądówki
Ciężki BWP będzie nosił nazwę Niedźwiedź
Kanada – wiodący kraj MSPO
Morski game changer
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Satelity ochronią Bałtyk?
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Radar P-18 PL i Gladius 2 z nagrodami MSPO
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Od mikrodronów po daleki zasięg
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO