moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Pękający kordon wokół Izraela

Nawiązanie przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn stosunków dyplomatycznych z Izraelem oznacza formalne uznanie po kilkudziesięciu latach państwa żydowskiego. Niewykluczone, że niebawem na podobny krok zdecydują się inne monarchie znad Zatoki Perskiej. Tym samym znika polityczna blokada Izraela w regionie, którą państwa arabskie rozpoczęły tuż po jego powstaniu. Przekonanie ZEA i Bahrajnu do zawarcia pokoju z Izraelem jest z pewnością sukcesem dyplomacji USA. Ale porozumienia te są przede wszystkim kolejnym przykładem na zachodzące na Bliskim Wschodzie przetasowania polityczne, do których kraje arabskie popycha polityka Iranu i nie tylko.

Pierwszym wielkim wyłomem w politycznej blokadzie Izraela przez państwa arabskie była normalizacja stosunków z Egiptem w latach 1977–1979. Następnym – porozumienie pokojowe z 1994 roku pomiędzy Jordanią a Izraelem. W obu przypadkach – podobnie jak teraz – kluczową rolę w tajnych negocjacjach odgrywali Amerykanie.

15 września tego roku w rezydencji prezydenta USA podpisano trzy historyczne dokumenty. Pod dwoma dotyczącymi normalizacji stosunków swe podpisy składali przedstawiciele trzech państw: ZEA, Izraela i USA, oraz Bahrajnu, Izraela i USA. Ze strony krajów arabskich uczynili to ministrowie spraw zagranicznych, szejk Abdullah bin Zayed al-Nahyan i Abdullatif Al Zayani, a ze strony USA prezydent Donald Trump. Izrael reprezentował zaś premier Beniamin Netanjahu.

Trzecie z porozumień, nazwane układem Abrahama, podpisali wszyscy uczestnicy uroczystości. Na mocy tej umowy władze Izraela zobowiązały się wstrzymać dalszą aneksję okupowanych terytoriów palestyńskich. Pomimo tego reakcja Autonomii Palestyńskiej na posunięcie ZEA i Bahrajnu była gwałtowna. Jeden z przedstawicieli władzy mówił o „wbiciu noża w plecy” Palestyńczyków. Hamas zaś, który rządzi w Strefie Gazy, uznał porozumienia z Waszyngtonu za „akt agresji”. Palestyńczycy odbierają decyzję ZEA i Bahrajnu jako poważny cios, ponieważ oznacza ona zerwanie z długoletnią polityką świata arabskiego, który uzależniał uznanie państwa żydowskiego od niepodległości Palestyny.

Tymczasem, jak zapowiedział prezydent Donald Trump, jeszcze kilka innych państw może zdecydować się na normalizację stosunków z Izraelem. W tym kontekście wymienia się trzy kraje znad Zatoki: Kuwejt, Oman oraz Arabię Saudyjską. Być może ZEA i Bahrajn, bliscy sojusznicy Saudyjczyków, właśnie przecierają ścieżkę, którą niebawem podąży Rijad.

Porozumienie pomiędzy Izraelczykami a Arabią Saudyjską – która ma silną pozycję polityczną nie tylko wśród państw arabskich, lecz także w świecie islamu, jako strażnik najświętszych miejsc tej religii, Mekki i Medyny – byłoby kluczowe. Z kolei posunięcie saudyjskiego króla mogłoby ośmielić do podobnych kroków inne państwa muzułmańskie. Pewne jest jednak, że w tej układance nie znajdzie się Katar, który nie wykazuje najmniejszych chęci uznania Izraela. Co więcej, państwo skłócone z sąsiadami znad Zatoki utrzymuje jednocześnie dobre kontakty z Iranem, uchodzącym za największego wroga zarówno państwa żydowskiego, jak i królestwa Saudów.

Od lat Teheran jest traktowany jako zagrożenie także przez większość pozostałych monarchii znad Zatoki Perskiej. Powodem chłodnych relacji pomiędzy Irańczykami a Arabami są podziały w islamie i związana z tym wielowiekowa rywalizacja pomiędzy szyitami a sunnitami. Na to nakładają się także różnice etniczne i aktualne rozbieżności polityczne, w tym próby władz Iranu oddziaływania na kraje arabskie poprzez zamieszkałych tam szyitów, co widać na przykładzie konfliktów w Iraku, Syrii, Libanie i Jemenie.

Owa rywalizacja i rozbudowa irańskiego potencjału militarnego powoduje wzrost napięcia, które znajduje upust w zbrojeniach. Region Zatoki Perskiej jest jednym z największych importerów broni na świecie, a głównym jej dostawcą są USA. Dlatego nie przypadkiem prezydent Trump tuż po podpisaniu porozumień w Waszyngtonie stwierdził, że otwierają one nowe możliwości dla amerykańskiej zbrojeniówki. Otóż zamożne państwa znad Zatoki Perskiej od dawna chcą kupować od Amerykanów kosztowne, najnowocześniejsze uzbrojenie, ale ci dotąd nie kwapili się z udostępnianiem systemów ofensywnych, jak chociażby myśliwce F-35, które w pewnych okolicznościach mogłyby zagrozić bezpieczeństwu Izraela. Z drugiej jednak strony z tym nieformalnym embargiem wiąże się zagrożenie polityczne dla interesów USA w regionie. Brak zgody na udostępnienie nowoczesnej broni mógłby bowiem skłonić państwa znad Zatoki do znalezienia innych dostawców, na przykład największych rywali Amerykanów, czyli Chińczyków i Rosjan. Pierwsze takie zakupy już były poczynione, pojawiają się bowiem informacje, że Saudyjczycy kupili m.in. chińskie pociski balistyczne.

Przekonanie ZEA i Bahrajnu do zawarcia pokoju z Izraelem jest z pewnością sukcesem dyplomacji USA. Jednak porozumienia te są przede wszystkim kolejnym przykładem na zachodzące na Bliskim Wschodzie przetasowania polityczne. W dużej mierze to polityka Iranu powoduje, że dochodzi do zbliżenia między częścią państw arabskich a Izraelem i formalizacji nieoficjalnych dotąd relacji. Sygnałem, że takowe istnieją, są na przykład informacje sprzed kilku lat o izraelskich samolotach wojskowych stacjonujących w saudyjskich bazach lotniczych. Spekulowano wówczas, że mogą to być maszyny, które biorą udział we wspólnych ćwiczeniach...

W tej piętrowej układance politycznych relacji pojawia się jeszcze jeden element – Turcja. Państwo Recepa Erdoğana obok Iranu aspiruje do roli kluczowego gracza w regionie, który przez wieki był częścią imperium osmańskiego. To oczywiście rodzi konflikt na linii Ankara – Rijad. Jednocześnie obecne władze Turcji nie są też przyjazne Izraelowi. Ten wątek również nie pozostaje bez wpływu na budowanie nowych aliansów na Bliskim Wschodzie.

Niewątpliwie zbliżeniu części krajów arabskich z państwem żydowskim sprzyja niepewność obu stron co do przyszłej polityki Stanów Zjednoczonych wobec tego regionu, gdyż Waszyngton coraz bardziej skupia swą uwagę na rywalizacji z Chinami. Jednocześnie USA nie są uzależnione od importu bliskowschodniej ropy. Przesunięcie punktu ciężkości polityki Waszyngtonu na obszar Azji Wschodniej i Pacyfiku może ograniczyć obecność militarną Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, czego przykładami są już Syria i Irak. Tymczasem amerykańskie wojska stanowią gwarancję bezpieczeństwa dla państw znad Zatoki Perskiej, które ze względu na mniejszy potencjał demograficzny nie mogą posiadać tak licznych sił zbrojnych jak Iran.

Największymi przegranymi wydają się w tej fazie bliskowschodniej rozgrywki Palestyńczycy, którzy płacą cenę za polityczne błędy swych liderów z przeszłości, przede wszystkim za poparcie udzielone przez nich Irakowi podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej w latach 1990–1991. Ich pozycji nie poprawia też obecny alians Hamasu z Teheranem.

Na Bliskim Wschodzie zaczyna się sprawdzać zasada, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Mimo to do świeżej przyjaźni arabsko-żydowskiej należy podchodzić ostrożnie. Tu nie ma miejsca na sentymenty. Ostatnie, tak jak i wcześniejsze, bliskowschodnie porozumienia pokojowe to wynik bardzo chłodnej kalkulacji politycznej.

Tadeusz Wróbel , publicysta „Polski Zbrojnej”

autor zdjęć: Twitter.com/Netanyahu

dodaj komentarz

komentarze


Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Nowy dom dla Husarzy i FA-50
Flanka pod strażą
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Szef MON-u na obchodach Święta Wojska Polskiego
Cztery brygady, jeden cel
Święto Wojska Polskiego – transmisja na żywo
MON: planujemy zakup kolejnych F-35
Siatka antydronowa
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Coraz więcej Alpha Scramble
Prezydent: siła narodu jest siłą żołnierza!
Rok 2027 bez Air Show Radom
Siatka niewidka dla wojska
Akustyczna tarcza dla wojska
Szef MON: najlepszych nagradzamy awansami generalskimi
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Sojusznicza tarcza antydronowa
Sojusznicze samoloty ćwiczyły nad Polską. To były planowane manewry
Aukcja dla weterana
Bitwa Warszawska, dzień trzeci: Triumf w Radzyminie
Gorący lipiec PKW Łotwa
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Tarcza i miecz
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Bohaterka powstania, strażniczka pamięci
Armia testuje naziemne drony
Drony na autopilocie
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
Dwa marzenia spełnione naraz
Obrona powietrzna w gotowości przez całą dobę
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
Bitwa Warszawska, dzień szósty: Bitwa wygrana!
Bitwa Warszawska, dzień piąty: Bolszewika goń!
Z prądem i pod prąd
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Młodzi medycy na poligonie
Legion Medyczny na poligonie
Ukraina zgodziła się na ekshumacje w Hucie Pieniackiej
Patrioty pod Płockiem
Abordaż z polskim wsparciem
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Bitwa Warszawska, dzień czwarty: Zwycięska kontrofensywa
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
„Wicher” na wodzie
Kompania dronów zamiast Rosomaków
Wojsko pomaga ofiarom wypadku na Węgrzech
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Razem dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO
Azjatycka szansa

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO