moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Szanujmy marynarzy!

W weekend marynarka wojenna po raz kolejny obchodziła swoje święto. Choć sytuacja w tym rodzaju sił zbrojnych daleka jest od ideału, przez ostatni rok sami marynarze zrobili całkiem sporo, by zapracować na uznanie. Drodzy hejterzy, pamiętajcie o tym, zanim wyśmiejecie kolejną informację o ich udziale w misji czy międzynarodowych ćwiczeniach.

Było zwiedzanie okrętów, pokazy marynarskiego sprzętu, występy artystów, ale też kwiaty na grobach bohaterów i wręczenie sztandaru Morskiej Jednostce Rakietowej. W ostatni weekend czerwca marynarka wojenna tradycyjnie już obchodziła swoje święto. W Świnoujściu dodatkowo zbiegło się ono z 20-leciem tamtejszej flotylli. W mediach społecznościowych zaroiło się od życzeń i pamiątkowych zdjęć. Pan X na tle niszczyciela min, pani Y śle pozdrowienia z pokładu trałowca, państwo Z właśnie czekają w kolejce i za chwilę wreszcie przekonają się, jak też ten okręt podwodny wygląda od środka.

Tymczasem pikniki dobiegły końca i za chwilę dopadnie nas proza życia. Znów pod tekstami o powrocie tego czy innego okrętu z ćwiczeń będzie można przeczytać, że prezentujemy swój pływający skansen albo grupę rekonstrukcji historycznej. Że naszą marynarkę opieką powinno objąć Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – wszak to ono jest zobowiązane dbać o zabytki. Że takich jednostek powstydziłyby się nawet afrykańskie państwa bez dostępu do morza. Tak, wiem – hejterzy i prześmiewcy zdarzają się wszędzie. Zauważyłem, że komentarze tego typu sąsiadują z innymi życzliwymi, neutralnymi, nierzadko wyrażającymi krytykę, tyle że bez porównania bardziej merytorycznymi. Mam świadomość, że nie jest tak, że ci, którzy wczoraj robili sobie przy okrętach pamiątkowe zdjęcia, jutro będą marynarkę wyśmiewać. To oczywiście uproszenie, które obnażyć ma pewien mechanizm.

A jednak nie sposób nie dostrzec, że marynarka wojenna ma coraz gorszą prasę. Prawda, że okręty i śmigłowce w większości mamy leciwe, siły morskie od lat tkwią w głębokim kryzysie, poziom frustracji wśród ludzi, którzy interesują się kwestiami morskimi rośnie, bo chcieliby widzieć marynarkę sprawną i nowoczesną, a czekają już bardzo długo. Choć to trudne, odłóżmy na moment te sprawy na bok i skupmy się na samych marynarzach. Oni oczywiście także chcieliby dostać nowy sprzęt. Tyle że póki go nie mają, starają się służyć jak najlepiej na tym, co dostępne. I nadal robią całkiem sporo. Rzućmy tylko okiem na rok, jaki upłynął od poprzedniego święta marynarki.

W tym czasie fregata rakietowa ORP „Gen. K. Pułaski” zaliczyła prestiżowe szkolenie w należącym do Royal Navy ośrodku FOST, po czym przez pięć miesięcy operowała w natowskim zespole okrętów SNMG1. Mało tego, podczas ćwiczeń „Baltops” jej załoga dowodziła symulowanymi walkami, które zespół toczył przeciwko okrętom podwodnym. Polscy marynarze odegrali istotną rolę w ćwiczeniach „Spring Storm”. W ramach tego przedsięwzięcia okręt transportowo-minowy ORP „Gniezno” przerzucił do Estonii pododdziały Morskiej Jednostki Rakietowej. Rozmieszczone tam polskie wyrzutnie utworzyły zaporę, która w razie potrzeby mogłaby utrudnić rosyjskim okrętom wyjście z Zatoki Fińskiej na Bałtyk. Niszczyciel min ORP „Czajka” wziął udział w międzynarodowej operacji „Open Spirit”, która polega na oczyszczaniu wód przy państwach bałtyckich ze starych min i niewybuchów. Z kolei polscy nurkowie minerzy ćwiczyli ze swoimi sojusznikami i partnerami w Pakistanie czy na Islandii, a jednocześnie brali udział w kilkunastu akcjach, polegających na usuwaniu niebezpiecznych pozostałości ostatniej wojny zarówno z morza, jak też jezior i rzek. Nie dalej jak kilka dni temu załoga okrętu ratowniczego ORP „Lech” i nurkowie ratownictwa wyruszyli na Bałtyk, by wydobyć z wraku „Wilhelma Gustloffa” ciało zaginionego mężczyzny. Poprosiła o to prokuratura, która prowadzi w tej sprawie śledztwo. A marynarka jako jedyna instytucja w Polsce ma sprzęt i ludzi, którzy są w stanie sprostać temu zadaniu. Wreszcie lotnictwo morskie, które – choć formalnie nie wchodzi już w skład marynarki – nadal ściśle z nią współpracuje. Przez ostatnie 12 miesięcy załogi śmigłowców oraz samolotów wzięły udział w 30 akcjach poszukiwawczych i ratowniczych nad Bałtykiem. I znów – nie robi tego nikt inny w Polsce. Do tego doszło 12 lotów związanych z „Akcją Serce”. Polega ona na transporcie organów do przeszczepu, a tu jak wiadomo od chwili pobrania serca czy wątroby od dawcy liczy się każda minuta. Pamiętać trzeba wreszcie o lotnikach, którzy ciągle jeszcze patrolują Morze Śródziemne w ramach misji „Sophia”.

Oczywiście to tylko część zadań, które zrealizowali marynarze. Wniosek? Nie chodzi o to, by pudrować rzeczywistość i udawać, że z naszą marynarką wszystko w najlepszym porządku. Bo nie jest. Rzecz w tym, by komentując jej poczynania pamiętać, że prześmiewcze i hejterskie uwagi rykoszetem uderzają w samych marynarzy. A oni akurat zasługują na niemałe uznanie.

Łukasz Zalesiński , dziennikarz „Polski Zbrojnej”

autor zdjęć: kpt. mar. Anna Sech, st. chor. sztab. mar. Piotr Leoniak

dodaj komentarz

komentarze

~marynarz
1562141340
Polska Zbrojna chyba nigdy nie nauczy się pisać Marynarka Wojenna wielkimi literami. Poza tym, dziękuję za artykuł
C8-B0-30-71
~TJ
1562071680
„Przez szacunek do marynarzy, udawajmy, że MW nie tonie”
EC-46-6C-CF

350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Śmierć wartownika
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Cisi i skuteczni od 65 lat
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Polsko-koreańska współpraca w programie K2 się rozwija
Coraz więcej Daglezji w armii
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Polska w koalicji antybalistycznej
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
MON przedstawił zasady „zielonej listy”
Abordaż z polskim wsparciem
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Podróż pamięci
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Mural na 65-lecie komandosów
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Szwedzkie wsparcie
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Polowanie w ogródku
Flanka pod strażą
Modułowe koszary przy granicy
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Cios w plecy
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Wojsko zobaczy więcej
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Pierwszych pięć strzałów
Ukraina kontra odrzutowe drony
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
Z prądem i pod prąd
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Ujarzmić wzburzony tłum
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Drużyna Invictusa na starcie
Ryś zamiast Pantery
MON zmienia system gotowości obronnej
Długa droga do domu
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Gorący lipiec PKW Łotwa
„Horyzont” przedłużony
Wojsko na straży polskiej cyberprzestrzeni
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Wypalanie Marków
Szef MON-u: bez rezerwistów nie ma silnej armii
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Trening z robotem
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Działajmy razem!
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO