moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Bydgoszcz wraca do macierzy – rekonstrukcja w sercu miasta

Bydgoszczanie czekali na powrót swojego miasta do macierzy aż 148 lat zaborów. Ostatecznie nastąpiło to 19 stycznia 1920 roku, a dzień później do miasta wkroczyła polska armia, co uczczono ogłoszeniem Święta Narodowego. Dziś mieszkańcy obejrzeli na Starym Rynku rekonstrukcję walk o swój gród oraz sceny przekazania go nowym, polskim władzom.

„Opadają już z rąk naszych kajdany wiekowej niewoli, powracamy na łono Ojczyzny. Iszczą się nadzieje, z któremi całe pokolenia polskie do grobu się kładły, nie doczekawszy się ich spełnienia” – pisał „Dziennik Bydgoski” w dniu przekazania miasta polskim władzom.

Kiedy dzień później o godzinie 11 do miasta wkroczyli pierwsi ułani z armii generała Józefa Hallera, żołnierzy na Starym Rynku przywitały tłumy bydgoszczan i miejscowi notable. – Wyście kość z kości, krew z krwi naszej. Witamy Orła Polskiego z tego samego miejsca, gdzie stał posąg Fryderyka Wielkiego, który nas okuł w pęta niewoli… Wy nas z niej wybawiliście! – witał żołnierzy prezes Rady Ludowej, doktor Jan Biziel. – Szlakiem pułków Waszych szła sława. Witamy Was symbolem gościnności polskiej, chlebem i solą, a wdzięczność, jaką dla Was czujemy, i radość z Waszego przybycia wlewamy w okrzyk: „Niech żyje Wojsko Polskie!” – mówił.

Choć zimą 1920 roku wyzwolenie Bydgoszczy odbyło się bez jednego wystrzału, to wcześniej, a szczególnie w czasie powstania wielkopolskiego, mieszkańcy okolicznych ziem orężem usiłowali odzyskać swoją niepodległość. Na pamiątkę tych walk władze miasta od kilku lat organizują na Rynku historyczne rekonstrukcje, mające przybliżyć ówczesne bohaterstwo Polaków.

Mimo niesprzyjającej pogody i wczesnej południowej pory na płycie Starego Rynku pojawiło się kilkuset mieszkańców, by jak w 1920 roku świętować powrót grodu do macierzy. Dziś do walki przystąpili miłośnicy militariów z pięciu Grup Rekonstrukcji Historycznej: 1939, Rex, Desantura, Drużyna Szturmowa oraz Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi Husarii. Wspierali ich aktorzy z miejscowych teatrów. Zaprezentowali razem widowisko historyczne obrazujące walki powstańcze i scenę przekazania Bydgoszczy nowym, polskim władzom.

Najpierw niemiecki patrol rozpoczął ostrzał polskiego pododdziału piechoty. Po wymianie ognia Niemcy zmusili Polaków do wycofania się. Polacy jednak ściągnęli posiłki, w tym 75-milimetrowe armaty, i przystąpili do kontrataku. Po trwającej kilkanaście minut wymianie ognia Niemcy zostali ostatecznie zmuszeni do odwrotu. Potem wydarzenia potoczyły się tak, jak mówi historia.

Scenariusz samej walki został bowiem napisany specjalnie na potrzeby rekonstrukcji. Takie boje raczej się na ulicach miasta nie zdarzały. W samej Bydgoszczy w latach 1919–1920 dochodziło jedynie do pojedynczych incydentów, podczas których powstańcy rozbrajali patrole niemieckiej armii czy policji. – W Bydgoszczy w tym czasie stacjonowało kilkanaście jednostek wojskowych i tak duża liczba niemieckich żołnierzy, że jakakolwiek akcja powstańcza nie miałaby najmniejszego sensu. Polacy więc rozsądnie się jej nie podejmowali – wyjaśnia historyk, doktor Łukasz Nadolski.

O wiele więcej działo się w okolicach Bydgoszczy, w Nakle i Inowrocławiu. Tam polskie wojsko toczyło z Niemcami zacięte boje. Właśnie te walki zaprezentowali bydgoszczanom rekonstruktorzy. – To było właściwie przestawienie historyczne o walkach w rejonie Kujaw, które toczyły się zarówno w czasie powstania wielkopolskiego, jak i później, jeszcze w 1920 roku – tłumaczy Nadolski. Ludność wielu miast i wsi musiała bowiem zbrojnie upominać się o swoją niepodległość, choć jej odzyskanie – po prawie 150 latach zaborów – gwarantował im układ pokojowy, kończący przegraną przez Niemców I wojnę światową.

Bydgoszcz była najbardziej niemieckim ze wszystkich miast dawnego Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Nazywana była nawet „małym Berlinem”. Gdy Polska odzyskała w 1918 roku niepodległość, mieszkało tu około 75 procent Niemców. Liczba ta gwałtownie malała wraz ze zbliżaniem się terminu przekazania grodu Polsce i bardzo szybko, bo już około 1922, to Polacy stanowili większość mieszkańców.

To, że Bydgoszcz zostanie zwrócona Polsce, zapisano właśnie w pokojowym traktacie wersalskim z 1919 roku. Niestety, Prusy zwlekały z przekazaniem miasta naszemu krajowi aż do ratyfikacji traktatu przez tzw. wielką czwórkę, czyli premierów Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii i prezydenta USA. Nastąpiło to dopiero 10 stycznia 1920 roku. Jednak nawet wtedy władze w Berlinie nie kwapiły się do oddania miasta Polsce.

Przez prawie dwa tygodnie trwała swoista próba sił pomiędzy władzami polskimi, które w Bydgoszczy reprezentował adwokat Jan Maciaszek, a niemieckim burmistrzem Hugo Wolffem. Niemcy postanowili przekazać miasto dopiero wtedy, gdy od strony Wielkopolski zaczęła się do niego zbliżać armia gen. Józefa Hallera wyzwalająca miasteczka i wsie, w których pruscy włodarze nie chcieli realizować postanowień traktatowych. Była to Armia Polska we Francji powołana w 1917 roku dekretem prezydenta tego kraju, zwana też Błękitną Armią lub – od nazwiska dowódcy – Armią Hallera.

Do spotkania na „bydgoskim szczycie” doszło 19 stycznia w ratuszu. Burmistrz Hugo Wolff zapewnił podczas niego, że miejscowa ludność niemiecka chce nadal służyć Bydgoszczy i przekazał symbolicznie zwierzchnictwo nad miastem Maciaszkowi. Na znak zmiany władz usunięto z gabinetu portret ówczesnego króla pruskiego Fryderyka II.

Bydgoszcz świętowanie odzyskania niepodległości rozpoczęła jednak dopiero dzień później, kiedy do miasta, od strony Nakła, wkroczyła polska armia. A konkretniej – właśnie pododdziały Błękitnej Armii.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: Krzysztof Wilewski

dodaj komentarz

komentarze

~Jarema
1453372500
Do Bydgoszczy weszły oddziały Sił Zbrojnych Polskich w byłym zaborze pruskim, czyli tzw. Armii Wielkopolskiej. Do tego nie odbyły się tam żadne walki zbrojne między Niemcami a Polakami. Ktoś chciał dobrze, a wyszło bardzo słabo, szczególnie merytorycznie.
63-86-2C-52
~marcin_byd
1453310280
Z tego co mi wiadomo to Bydgoszcz oswobodzily oddzialy powstancow wielkopolskich pod dowodztwem generala Jozefa Dowbor Musnickiego a nie generala Hallera. Poza tymarmia Hallera nie mogla isc od strony wielkopolski gdyz zajomowoli oni wowczas pomorze dla polski wiec cos tu sie niezgadza chyba.
5B-A8-F2-C3

W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
PZL Mielec w planach MON-u
Wzmacnianie potencjału
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Powstanie „Agencja Uzbrojenia 2.0”
Polska wzmacnia ochronę nieba
Pomorze ma potencjał
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Polonizacja coraz bardziej oczywista
Walka w dwóch światach
Wystartował MSPO 2026
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Flanka pod strażą
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
Oręż przeciw dronom
Anatomia pocisku
Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Fabryki zbrojeniowe pod większą ochroną
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
„Polski Semtex”, czyli wybuchowa oferta Łukasiewicza i Nitro-Chemu
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Wielkie zakupy
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Homar-K coraz bardziej polski
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Prezydencka wizyta na MSPO
Battalions of the Future
Z prądem i pod prąd
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Nowy Warmate i Gladius 2. Premiery Grupy WB na MSPO 2026
PIAP HUNTeR w nowej odsłonie na MSPO
Armaty do Rosomaków i Borsuków z HSW
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Gorący lipiec PKW Łotwa
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
„Horyzont” przedłużony
Zbrojeniówka coraz mocniejsza
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Wojskowe konstelacje
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Oczekujemy partnerstwa
PZL P.11c – Pościgowy taran!
PGZ stawia na eksport
Abordaż z polskim wsparciem
Agencja Uzbrojenia 2.0 będzie promować polski przemysł obronny
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Przeciwlotnicy i terytorialsi w Brzesku
Pomerania Has Potential
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Musimy zostać zauważeni
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Grupa WB i Kongsberg będą rozwijać morskie bezzałogowce
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Ciężki BWP z Huty Stalowa Wola
Pancerna premiera HSW
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Antydronowe ponczo z Polski
Zobacz nowoczesny sprzęt polskiego wojska
Najpierw poligon, potem studia
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO