W Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie zainaugurowano nowe szkolenie podoficerów zawodowych na pilotów wojskowych śmigłowców. Podczas dwuletniego kursu piloci będą ćwiczyć m.in. w Wielkiej Brytanii i USA. Podsekretarz stanu w MON-ie Stanisław Wziątek, który wziął udział w uroczystości, podkreślił znaczenie kursu jako wzmacnianie zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych RP.
Uruchomiony właśnie kurs to nowy program szkoleniowy Lotniczej Akademii Wojskowej skierowany do podoficerów zawodowych Sił Zbrojnych RP, który ma przygotować ich do służby na stanowiskach pilotów śmigłowców AH-64E Apache. Pierwsze zajęcia rozpoczynają się już w poniedziałek i zakwalifikowano na nie 10 osób wyłonionych w procesie selekcji, które spełniły wymagania zdrowotne i językowe.
Podczas inauguracji wiceminister obrony narodowej sekretarz stanu w MON-ie Stanisław Wziątek podkreślił znaczenie nowej ścieżki kształcenia dla zapewnienia wysoko wykwalifikowanych kadr, które będą wzmocnieniem zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych RP. – Siły powietrzne potrzebują dziś nie tylko nowoczesnego sprzętu, ale przede wszystkim dobrze przygotowanych ludzi. Uruchomienie kursu podoficerskiego dla kandydatów na pilotów to inwestycja w kadry, które w przyszłości będą odpowiadały za bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej – powiedział polityk.
Rektor-komendant Lotniczej Akademii Wojskowej gen. bryg. pil. dr inż. Krzysztof Cur wskazał na czołową rolę uczelni jako ośrodka szkolenia personelu lotniczego. Założenia i etapy szkolenia śmigłowcowego przedstawił szef Oddziału Śmigłowcowego Lotnictwa Bojowego DGRSZ płk pil. Krzysztof Kwiatkowski, który podkreślił znaczenie nowoczesnych form kształcenia, w tym szkolenia symulatorowego oraz e-learningu. Pierwszy etap szkolenia w LAW-ie będzie trwać 14 miesięcy. Potem żołnierze będą kontynuować naukę w Wielkiej Brytanii, a następnie w Stanach Zjednoczonych. W sumie kurs będzie trwał dwa lata (łącznie 500 godzin) i oprócz szkolenia selekcyjnego na symulatorze oraz teorii obejmie szkolenie praktyczne na śmigłowcu R44 Robinson i specjalistyczne na śmigłowcu AH-64E Apache.
autor zdjęć: Władysław Kosiniak-Kamysz/Portal X

komentarze