moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Nierealistyczny „plan zwycięstwa” Zełenskiego to przejaw realistycznej strategii politycznej

Kilka dni temu prezydent Ukrainy przedstawił Werchownej Radzie (ukraiński parlament) „plan zwycięstwa”. Zdaniem Wołodymyra Zełenskiego, przyjęcie tych założeń zagwarantowałoby pokój już w 2025 roku. Formalnymi adresatami propozycji – a więc również i gwarantami powodzenia – są sojusznicy Kijowa, przede wszystkim USA. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że prezentacja planu to zabieg na użytek ukraińskiej polityki wewnętrznej, którego celem jest przygotowanie opinii publicznej do zaakceptowania kompromisowych rozwiązań pokojowych.

Plan Zełenskiego wsparł gen. Wałerij Załużny, były naczelny dowódca ukraińskiej armii, obecnie ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii. Tymczasem można się było spodziewać, że generał, odsunięty od dowodzenia na skutek decyzji prezydenta, nie będzie szczędził krytyki zwierzchnikowi. Zwłaszcza że w kraju wystąpienie Zełenskiego przyjęto raczej chłodno, podkreślając życzeniowy charakter wspomnianych propozycji. – Musimy uzyskać gwarancje bezpieczeństwa dla siebie i dla naszych dzieci. I to jest coś, co możemy rozwiązać od razu, nawet dzisiaj. I popieram to, co powiedział na ten temat prezydent Ukrainy. Ukraina musi po prostu przystąpić do NATO – oznajmił Załużny podczas wystąpienia w londyńskim think tanku Chatham House. O co toczy się ta gra?

Bezwarunkowe zaproszenie Ukrainy do Sojuszu to punkt pierwszy prezydenckiego planu. I zarazem pierwszy, brzegowy powód sceptycyzmu, z jakim do propozycji ukraińskiej głowy państwa podchodzi Zachód. W punkcie drugim Zełenski mówił o konieczności „odwrócenia wojny w kierunku Rosji”, za czym kryje się możliwość zarówno czasowej okupacji terytorium Federacji, jak i uderzeń na głębokie rosyjskie tyły. Ten punkt zawiera załącznik ujawniony wyłącznie najważniejszym sojusznikom Kijowa.

Także w punkcie trzecim są założenia, które nie zostały upublicznione. Przewiduje on, że na terytorium Ukrainy znajdzie się „kompleksowy pakiet odstraszania strategicznego o charakterze innym niż jądrowy”, w celu powstrzymania dalszej rosyjskiej agresji. Innymi słowy, Zachód miałby tam wysłać swoje wojska.

Czwarty punkt dotyczy strategicznego i gospodarczego potencjału Ukrainy. Zawiera kolejny niejawny załącznik, udostępniony przywódcom USA i UE. – Ukraina proponuje, aby Stany Zjednoczone wraz z niektórymi partnerami, w szczególności Unią Europejską, której Ukraina będzie częścią, oraz z innymi partnerami na świecie, zawarły specjalne porozumienie w sprawie wspólnej ochrony zasobów krytycznych Ukrainy, (a także) wspólnych inwestycji i wykorzystania (krajowego) potencjału gospodarczego – mówił Zełenski w parlamencie. W uproszczeniu brzmi to tak: oddamy wam część naszych złóż naturalnych, jeśli ustanowicie nad nimi ochronę.

Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w obwodzie zaporoskim, miejscu zaciętych walk z wojskami rosyjskimi na Ukrainie, 4 lutego 2024 r. Fot. Associated Press/East News

I wreszcie ostatni element, w którym jest mowa o wykorzystaniu doświadczenia armii ukraińskiej. Zdaniem prezydenta, mogłaby ona przejąć część zadań do tej pory realizowanych w Europie przez wojska USA. Pomóżcie nam, a będziemy waszym żandarmem – tak można by to ująć.

Tak jak większość komentatorów, podchodzę sceptycznie do tych propozycji. Zachód, zwłaszcza USA, ma wszelkie środki i narzędzia, by zaakceptować i wdrożyć ukraiński „plan zwycięstwa”. Gospodarczo i militarnie góruje nad Rosją po wielokroć – poza jednym aspektem, gdzie siły są wyrównane. Albo mogą takie być, ale sprawdzić to można na jeden sposób – wszczynając wojnę. Jądrową. Chodzi tu bowiem o arsenał jądrowy Rosji i jego percepcję na Zachodzie. Dopóki jest ona przesiąknięta obawami przed eskalacją, dopóty Stany Zjednoczone – a za nimi reszta sojuszników – nie pomogą Ukrainie bardziej niż do tej pory.

O tym dobrze wie również Wołodymyr Zełenski, po co więc ten cały plan? Prezydent gra tu „na siebie”, chce wzmocnić swoją wiarygodność w polityce wewnętrznej. Usiłuje przenieść odpowiedzialność na sojuszników jako tych, którzy „niedostatecznie pomogli”. Tak zapewne zamierza usprawiedliwić decyzję o podjęciu z Rosjanami rozmów pokojowych, których efektem będzie pogodzenie się z dotychczasowymi stratami terytorialnymi. To szczwana strategia, tym bardziej wiarygodna, że przecież Zachód rzeczywiście jest wstrzemięźliwy – i chodzi w niej nie tylko o własne (Zełenskiego) przetrwanie. Rzecz w tym, by Ukraina nie zapłonęła od środka, gdy znane będą zgniłokompromisowe warunki pokoju. Łatwiej pogodzić się z utratą, gdy wiadomo, że ci, którzy mogliby pomóc, nie pomogą.

Marcin Ogdowski , korespondent wojenny, autor bloga bezkamuflazu.pl

autor zdjęć: Associated Press/East News

dodaj komentarz

komentarze


Trening z robotem
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Cisi i skuteczni od 65 lat
Flanka pod strażą
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Drużyna Invictusa na starcie
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Szef MON-u: bez rezerwistów nie ma silnej armii
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Ratunek pod ogniem
Mural na 65-lecie komandosów
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Abordaż z polskim wsparciem
Całkiem nowe otwarcie
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
MON zmienia system gotowości obronnej
Siła integracji
MON przedstawił zasady „zielonej listy”
Ukraina kontra odrzutowe drony
Wypalanie Marków
Ujarzmić wzburzony tłum
Musimy powstrzymać agresora
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Coraz więcej Daglezji w armii
Rusza mały przegląd strategiczny
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Działajmy razem!
Gorący lipiec PKW Łotwa
Namierzyć i wskazać cel
Podróż pamięci
Cios w plecy
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Wojna o dane
„Huragan” coraz bliżej
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
„Zdrzałka” na pustyni
Co z wysługą po powrocie do wojska?
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Wojsko zobaczy więcej
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Morscy lotnicy w akcji
„Horyzont” przedłużony
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Cyfrowy strażnik
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO