moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
„Puma” po raz drugi

Najpierw piechota zmotoryzowana wspólnie z kompanią czołgów musiała powstrzymać przeciwnika i szybko przejść do kontrataku. Następnie podczas natarcia żołnierze pod ostrzałem forsowali San. Tak wyglądały ćwiczenia „Puma ’21/2”, które były najważniejszym w tym roku sprawdzianem dla dwóch batalionów 21 Brygady Strzelców Podhalańskich.

Scenariusz ćwiczeń nawiązywał bezpośrednio do „Pumy 1”, czyli pierwszego szkolenia pod taką nazwą, które odbyło się w czerwcu. Wtedy testowano umiejętności 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich i 1 Brygady Pancernej. Pod koniec października podhalańczycy wrócili na poligon w Nowej Dębie. Tym razem próbie poddano bataliony z Kłodzka i z Żurawicy.

– Ćwiczenia zostały podzielone na część ogniową i taktyczną. Najpierw dowodzony przeze mnie batalion odpierał atak. Wspierała nas artyleria oraz przeciwlotnicy. Dodatkowo dysponowałem baterią moździerzy 98 milimetrów oraz plutonem przeciwpancernym, który niszczył czołgi przeciwnika za pomocą pocisków kierowanych Spike – mówi ppłk Marcin Sudek, dowódca 22 Batalionu Piechoty Górskiej. Takie działania podhalańczycy trenowali zarówno w ciągu dnia, jak i nocą.

Również nocą przećwiczono razem z żołnierzami rezerwy procedury rotacji wojsk oraz uzupełniania strat w pododdziałach. Na czym one polegały? – Zluzowana została kompania, która broniła się na najważniejszym odcinku. Nocą i we mgle przeciwnik nie mógł dostrzec naszych działań, dlatego rotacja odbyła się bezpiecznie – wyjaśnia ppłk Sudek.

Sforsować San

Wczesnym rankiem następnego dnia rozpoczęto kontratak, w czasie którego inicjatywę przejął 1 Batalion Czołgów im. płk Józefa Koczwary. – Po przejściu przez pozycje batalionu z Kłodzka rozpoczęliśmy niszczenie punktów oporu przeciwnika. Były to pododdziały wielkości plutonów, co oznaczało strzelanie do niewielkich celów, które co pewien czas ukazywały się w okopach. Kierowanie ogniem w takiej sytuacji wymaga dużej precyzji – podkreśla ppłk Rafał Kluz, dowódca 1 Batalionu Czołgów z Żurawicy.

Głównym elementem natarcia było jednak forsowanie rzeki San. Oznaczało to, że podhalańczycy muszą pokonać przeszkodę wodną pod ostrzałem przeciwnika. – To jedno z najbardziej wymagających elementów wojskowego rzemiosła. Wszystkie czynności muszą być wykonywane z zegarmistrzowską precyzją – przyznaje ppłk Kluz. – Najpierw pododdziały inżynieryjne zrobiły rozpoznanie rzeki, a my musieliśmy wyznaczyć rejon wyjściowy, rejon oczekiwania, przygotowania wozów bojowych oraz uszczelniania ich – opowiada dowódca. Przygotowania do tego zadania trwały wiele miesięcy, żołnierze ćwiczyli m.in. w Ośrodku Szkolenia Podwodnego Załóg Czołgów w Czarnem, przeszli też trening w komorze hiperbarycznej.

Żeby jednak forsowanie w ogóle było możliwe, na drugi brzeg rzeki na jednoosobowych łodziach desantowych musiały przeprawić się pododdziały rozpoznawcze, które zajęły przyczółek. Następnie dzięki pomocy saperów z 16 Batalionu przez San przedostała się piechota w BWP-ach. Wszystko to ze wsparciem lotnictwa, artylerii oraz przeciwlotników dysponujących Popradami. – Pododdziały pancerne przeprawiają się niemal na samym końcu, jednak nie jest powiedziane, że nie mogą dostać się na przykład pod ogień artylerii, zwłaszcza że cały batalion, czyli 58 wozów, nie może jednocześnie wjechać do rzeki – wyjaśnia ppłk Kluz. Dowódca 1 Batalionu Czołgów dodaje, że pod koniec września jego żołnierze trenowali przeprawę przez rzekę Narew, jednak wykonywanie takiego zadania pod ogniem ćwiczy się niezwykle rzadko.

Lepsze rozpoznanie, większe bezpieczeństwo

Gen. bryg Dariusz Lewandowski, dowódca 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, zaznacza, że „Puma ’21/2” została zaplanowana w taki sposób, żeby bataliony, które były testowane, współdziałały ze wszystkimi rodzajami wojsk. – Kolejnym moim celem było sprawdzenie, w jakim czasie informacje zebrane przez rozpoznanie docierają do taktycznego stanowiska dowodzenia. Dzięki zmianom kodowania w systemie łączności, które wprowadziliśmy jako wnioski z manewrów „Dragon”, ten czas skróciliśmy do minimum – chwali swoich żołnierzy gen. Lewandowski.

Ćwiczenia nie ograniczały się jednak do sprawdzianu umiejętności strzeleckich oraz taktycznych. Podczas jednego z epizodów podhalańczycy musieli skontrolować grupę przeciwnika, która złożyła broń. Nie wiedzieli, że zgodnie ze scenariuszem w jej szeregach znajdował się zamachowiec samobójca, który zamierzał doprowadzić do eksplozji na stanowisku dowodzenia. — Nasze procedury zadziałały bardzo dobrze i zagrożenie zostało od razu wykryte przez żołnierzy – mówi gen. Dariusz Lewandowski — Ale to nie wszystko. Ćwiczyliśmy także współpracę cywilno-wojskową, m.in. ochronę zabytków i komunikację z mediami. Przeciwdziałaliśmy również dezinformacji ze strony przeciwnika, który próbował zastraszyć ludność cywilną, m.in. rodziny walczących żołnierzy, rozsiewał bowiem informacje o rzekomych dużych stratach w naszych szeregach.

W ćwiczeniach „Puma ’21/2” oprócz batalionów zdających sprawdzian uczestniczyły także: 14 Dywizjon Artylerii Samobieżnej, 21 Dywizjon Artylerii Przeciwlotniczej, 16 Batalion Saperów, 21 Batalion Logistyczny oraz 3 Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej.

Michał Zieliński

autor zdjęć: Michał Niwicz

dodaj komentarz

komentarze

~Scoobydoo
1635762000
... w 1939 dzielnie wysadziliśmy most a Niemcy przejechali obok wyznaczonym brodem 6,46 ,,,https://www.youtube.com/watch?v=pw2PenZYBuw
C0-8E-8A-A5

Morscy lotnicy w akcji
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Flanka pod strażą
Lotnicze „drzwi” transportowe
Mural na 65-lecie komandosów
Nocny ogień na Łotwie
Ukraina kontra odrzutowe drony
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Wsparcie z morza
Uniewinniony za strzał na granicy
Gorący lipiec PKW Łotwa
Virtuti Militari czasu pokoju
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Mocne wsparcie dla Homara-K
Odporni na kryzys
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Constans historii
Rusza mały przegląd strategiczny
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Serce Rosomaka
Dwie dekady na polskim niebie
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Wojna o dane
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Artylerzyści z Wielbarku
„Horyzont” przedłużony
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Syreny wyją. Co robić?
Wojna na satelitarnym łączu
Ares kontra drony
Ratunek pod ogniem
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Rowerowe upamiętnienie poległych
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Drugie rozdanie SAFE
Bombowiec na dnie Bałtyku
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Uratowali życie koledze z NATO
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Wirtualna wojna na AWL-u
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Drużyna Invictusa na starcie
Musimy powstrzymać agresora
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Wsparcie z powietrza
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Abordaż z polskim wsparciem
Kormoran in the West
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Cywilne drony na służbie
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
MON zmienia system gotowości obronnej
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
„Zdrzałka” na pustyni
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
„Gdynia” koło Jastarni
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Powrót do wojska, pytania o emeryturę

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO