moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
St. sierż. Artur Pelo po raz czwarty wygrał Setkę Komandosa

Tym razem największymi wygranymi będą te osoby, które dotrą na metę jako ostatnie – mówiła tuż po finiszu Wioletta Kościelniak, zwyciężczyni rywalizacji kobiet podczas V Setki Komandosa. Ostatni zawodnicy pokonywali 100-kilometrową trasę w temperaturze przekraczającej 30 stopni C. Triumfatorem imprezy został st. sierż. Artur Pelo. Bieg w Lublińcu ukończyło 104 biegaczy i 13 biegaczek.

Tegoroczna edycja ekstremalnego biegu na dystansie 100 km, nazywana Setką Komandosa, stała się wyjątkowym wyzwaniem, nie tylko ze względu na tradycyjnie trudną trasę, lecz także z powodu pogody. Wojskowy Klub Biegacza Meta Lubliniec od 2017 roku organizował bieg w marcu, jednak z powodu ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa termin rywalizacji został przesunięty o trzy miesiące. A noc z 18 na 19 czerwca okazała się wyjątkowo ciepła. O północy, czyli dwie godziny po starcie, termometry wskazywały około 18oC, a w dzień temperatura przekroczyła 30oC. Ze względu na upały działacze Mety wydłużyli limit na pokonanie trasy z 20 do 22 godzin. Mimo to pełnego dystansu nie udało się przebiec aż 29 zawodnikom. W większości powodem wcześniejszego zejścia z trasy było przekonanie, że nie wygrają z upałem. Siedmiu biegaczy wycofało się m.in. po pokonaniu czterech rund, czyli 80 km. Sędziowie chwalili ich, że podjęli rozsądne decyzje.

 

REKLAMA

Niezawodny sierż. Pelo

Po starcie dość szybko od „peletonu” biegaczy oderwała się kilkuosobowa grupka z trzykrotnym triumfatorem imprezy st. sierż. Arturem Pelą na czele. Utytułowanemu biegaczowi z 7 Brygady Obrony Wybrzeża nie udało się wygrać Setki Komandosa tylko w zeszłym roku, w którym z powodu pandemii COVID-19 organizatorzy zdecydowali się na nietypową formę biegu. W tym roku sierżant miał okazję do bezpośredniej rywalizacji. Po pokonaniu około 10 km biegł już tylko w towarzystwie Jacka Michulca, policjanta. Pierwszą rundę (zawodnicy pięciokrotnie pokonywali tę samą pętlę o długości 20 km) zakończyli po 1 godz. 51 min biegu. Około 10 min tracili do nich zawodnicy z wojsk obrony terytorialnej: mł. chor. Michał Światek i Marcin Płusa oraz mł. chor. Marcin Walczuk z 15 Sieradzkiej Brygady Wsparcia Dowodzenia. Od około 33. kilometra sierż. Pelo biegł już samotnie na pierwszej pozycji. – Jackowi coś zdrowie nie dopisało i na 40. kilometrze zszedł z trasy. Skoro tak doświadczony zawodnik zrezygnował, stwierdziłem, że w tym upale nie mogę narzucać zbyt mocnego tempa – przyznał sierżant.

St. sierż. Artur Pelo, triumfator V Setki Komandosa.

Artur Pelo nie dał żadnych szans rywalom. 100 km pokonał w 10 godz. 32 min 25 s. Z pewnością ten czas byłby lepszy, gdyby zawodnik po pokonaniu dwóch rund ściągnął mundur i przebrał się w strój sportowy. Kilka razy namawiał go do tego dyrektor biegu st. chor. sztab. rez. Zbigniew Rosiński. Pelo w odpowiedzi przypomniał mu wojskowe mistrzostwa świata w maratonie w 2002 roku, które odbyły się w ramach słynnych zawodów organizowanych przez szwajcarską armię w Biel. – Pan Zbigniew w duecie z mjr. rez. Tadeuszem Rutą wygrał wtedy rywalizację patroli biegnących w umundurowaniu polowym. Oni pokonali tę setkę po górach właśnie w czerwcu, podczas upału. Tak że to moje 100 km tutaj to jest nic w porównaniu do wyczynu panów z Mety, którzy pokazali, że polscy komandosi są najlepsi – tłumaczył sierżant. Zwycięzca V Setki Komandosa pogratulował też na mecie rywalom. – Oni jeszcze walczą na trasie w tej piekielnej temperaturze, nie poddają się – mówił.

Pod dyktando specjalistek od biegów górskich

Wioletta Kościelniak z Nysy, triumfatorka w rywalizacji kobiet, 100 km pokonała w 11 godz. 27 min 42 s. – Ten start potraktowałam jako trening przed Dolnośląskim Festiwalem Biegowym, podczas którego planuję po raz pierwszy w karierze przebiec 240 km – powiedziała zwyciężczyni. – Myślę, że 99% trasy Setki Komandosa przebiegłam, a tylko niewielkie odcinki pokonałam wolniej, aby spokojnie czegoś się napić – przyznała. W ramach przygotowań do startu w Lublińcu dwa tygodnie przed Setką przebiegła tylko raz 5 km z plecakiem oraz 30 km w butach wojskowych. – Na co dzień ćwiczę crossfit i dużo biegam. Tak naprawdę 10-kilogramowy plecak nie jest dla mnie jakimś dużym wyzwaniem – podkreśliła biegaczka i zapowiedziała udział w kolejnej edycji imprezy. – Postaram się obronić pierwszą lokatę, choć zdaję sobie sprawę, że ciężko będzie pokonać Patrycję Bereznowską – powiedziała Kościelniak. Patrycja Bereznowska jest trzykrotną triumfatorką Setki Komandosa. W tegorocznej edycji nie brała udziału, za to przed dwoma tygodniami wywalczyła tytuł mistrzyni świata w biegu 72-godzinnym. W zawodach pokonała dystans 457,19 km i poprawiła rekord świata należący od 21 lat do Holenderki Ria Buiten.


Film: Jacek Szustakowski/ ZbrojnaTV

Drugie miejsce w V Setce Komandosa w rywalizacji kobiet również zajęła specjalistka od biegów górskich. Katarzyna Florek z Wrocławia, z czasem 12 godz. 47 min 16 s, uplasowała się na 10. pozycji w klasyfikacji open. – Cieszę się bardzo, że ukończyłam bieg i zajęłam miejsce na podium – powiedziała zawodniczka.

Setka na setkę „pezetki”

9 października, kiedy minie dokładnie 100 lat od ukazania się pierwszego numeru „Polski Zbrojnej”, w Lublińcu odbędzie się XXV Bieg o Nóż Komandosa. – Ta impreza zakończy tegorocznego Szlema Komandosa i będzie doskonałą okazją do świętowania na sportowo jubileuszu PZ. Jednak chcieliśmy, aby te obchody trwały dłużej i stąd pomysł, aby rozpocząć je od zawodów inaugurujących cykl komandoskich biegów. Zaczęliśmy więc od Setki na setkę „pezetki” – mówi chorąży Rosiński.

Podczas ceremonii zakończenia V Setki Komandosa zawodnicy reprezentujący trzy najlepsze ekipy w klasyfikacji drużynowej imprezy otrzymali upominki przygotowane przez Wydział Marketingu i Promocji Wojskowego Instytutu Wydawniczego w Warszawie – wydawcy PZ. Pierwsze miejsce zajęli żołnierze z garnizonu Słupsk (st. sierż. Artur Pelo / 7 Brygada Obrony Wybrzeża, ppor. Piotr Okrój / 7 Brygada Obrony Terytorialnej i kpr. Damian Cichała / Batalion Ochrony Bazy Redzikowo), drugie reprezentanci wojsk obrony terytorialnej (mł. chor. Michał Świątek, Marcin Płusa, Maksymilian Kępiński), a trzecie podchorążowie z Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu (Damian Działdowski, Maciej Krakowiak, Jakub Lewandowski).

Wyniki:

1. st. sierż. Artur Pelo (7 Brygada Obrony Wybrzeża Słupsk) 10 godz. 32 min 25 s
2. mł. chor. Marcin Walczuk (15 Sieradzka Brygada Wsparcia Dowodzenia) 11.14,08
3. st. asp. Andrzej Nowinowski (Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Turku) 11.25,16
4. (I miejsce w rywalizacji kobiet) Wioletta Kościelniak (Runners Team Nysa) 11.27,42
5. Artur Wroński (Business Intelligence Team) 11.47,20
6. Maciej Danielewicz (Komenda Wojewódzka Policji Katowice) 12.01,16
7. Michał Świątek (Wojska obrony terytorialnej) 12.15,47
8. Mariusz Kaczykowski (RCI Gdynia) 12.21,51
9. Łukasz Maćkowiak (Ochotnicza Straż Pożarna Bronków) 12.39,24
10. (II) Katarzyna Florek (Wrocław) 12.47,16

14. (III) Ines Wojciechowska (Sfora Legionowo) 13.27,09.

SZUS

autor zdjęć: Jacek Szustakowski

dodaj komentarz

komentarze


Sikorski–Majski, czyli układ, który uratował Sybiraków
 
Wyścig zbrojeń nie ustaje
Świętuj razem z żołnierzami!
Nagroda nie tylko od dowódcy
Szczyt NATO o zagrożeniach dla bezpieczeństwa
Dwa zwycięstwa zapaśnika
Afghanistan: Going Back Home
Polak najlepszym podoficerem NATO
Ruszyli do walki o naszą przyszłość
UE o wspólnym bezpieczeństwie
Umowa na Mieczniki podpisana
Wilki znów na Mazurach
Wojsko pomaga powodzianom w Małopolsce
„Kobra ’21”, czyli rozpoznanie specjalsów
Rusza PKW Islandia
Polacy blisko podium, ale bez medalu
Chorwaci uczą się od polskich pilotów
BohaterON - wyślij kartkę do powstańca
Military Doctor 2021
Żeglarki na kursie po medal
Pancerniacy ruszają na Łotwę
Żeglarki wciąż liderkami, szóste miejsce pływaka
Rozwój i wyzwania wojskowej logistyki
Abramsy dla 1 Brygady
Abrams – czołg niepokonany w walce
Terytorialsi pomagają poszkodowanym w powodziach
Javelin gwarantuje skuteczność
Janina Takajszwili, zakonspirowana całe życie
Pamięci kobiet z powstania warszawskiego
Kurs na dyplomację
Żołnierze bez testów z WF-u
Legioniści w drodze po oficerskie gwiazdki
Wioślarki wywalczyły pierwszy medal w Tokio
Psy (w) WOT
Polskie F-16 gotowe na Islandię
„Projekt Wojownik”, czyli skok do basenu
Nowe książeczki wojskowe
Szczyt NATO już w poniedziałek
Świat skacze w otchłań
Lider po amerykańsku
Polscy żołnierze polecą na Islandię
Zaalarmować świat, poświęcając siebie
Powstanie było czymś niezwykłym
Kontyngent do zmiany
Gotowi do przepraw i pomocy powodzianom
NATO Andersa
Poligon na miarę XXI wieku
Course on Diplomacy
Czekamy na pierwszy medal w Tokio
V-2 leci do aliantów
Będzie więcej szkoleń z pierwszej pomocy
Co ze sprawdzianem z WF?
Afganistan. Czas wracać do domu
NATO ćwiczy w Gruzji
GROM, czyli gotowi ratować życie
Mamy złoto! Rewelacyjny bieg sztafety mieszanej
Szczyt NATO w Brukseli – punkt zwrotny dla Sojuszu

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO