moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
By pełniej przeżyć wizytę na Monte Cassino

Przejście ścieżką historyczną na Monte Cassino szlakiem wytyczonym przez żołnierzy gen. Andersa zajmie cztery godziny, a w pamięci zostanie na zawsze – mówi Maciej Podczaski, dyrektor Wojskowego Instytutu Wydawniczego. WIW jest pomysłodawcą i wykonawcą otwartej dzisiaj ścieżki edukacyjnej na zboczach słynnego włoskiego wzgórza.

Panie dyrektorze, dlaczego właśnie Monte Cassino? Przecież polscy żołnierze walczyli na wielu polach przełomowych bitew podczas II wojny światowej.

Maciej Podczaski: Jako Instytut byliśmy zaangażowani w obchody 75. rocznicy tej bitwy, stąd nasza obecność wtedy na wzgórzu. Zobaczyliśmy wówczas, jak wielkie jest zaangażowanie ludzi, którzy przybywają tu, by oprócz oficjalnych uroczystości, wziąć udział w sportowym wydarzeniu, jakim jest „Bieg na Monte Cassino”. To tradycyjne już wydarzenie organizowane przez polskiego olimpijczyka Bogusława Mamińskiego we współpracy ze stowarzyszeniem „Aprocis”, którym kieruje dynamiczny Włoch Antoine Tortolano. Entuzjazm tych ludzi, biegnących z imionami poległych na koszulkach, urzekł nas i pokazał skuteczność inicjatywy, która wychodzi poza schemat. Jest żywa, prawdziwa do tego stopnia, że ktoś zadaje sobie trud przyjazdu w to miejsce. Bo kto choć raz był na Monte Cassino, na pewno tu jeszcze wróci.

Jak narodził się pomysł szlaku historycznego?

W drodze. Żelaznym punktem pobytu w tym miejscu powinno być przejście śladem naszych żołnierzy. Wybraliśmy się więc wtedy tym szlakiem. Okazuje się, że wśród odwiedzających cmentarz polskich żołnierzy na Monte Cassino, niewiele osób wie, że można tu dotrzeć trudnym podejściem, które pamięta Polaków. My właśnie tak zrobiliśmy, ale nie spodziewaliśmy się, że towarzyszyć nam będą takie emocje. Mieliśmy w pamięci zdjęcia dokumentujące zmagania żołnierzy w maju 1944 roku. Zatrzymywaliśmy się w miejscach, które znaliśmy z literatury historycznej. Jednocześnie pojawiła się w nas refleksja, że oprócz czołgu – pomnika na „Gardzieli” praktycznie nie ma innych znaków, które mogą opowiadać polską historię tych miejsc. Strategicznych przecież w zdobyciu wzgórza. Mijała nas wycieczka Szkotów. Mieliśmy wrażenie, że szli po prostu pięknym szlakiem. Ta sama ziemia dla nich i dla nas była zupełnie innym miejscem. Bo my wiedzieliśmy – a oni nie. Narodziła się wówczas myśl, że warto w tym miejscu wyznaczyć szlak, który uczyni tę drogę czymś więcej niż tylko atrakcyjnym trekkingiem. Nada jej wartość poznawczą. Ale przede wszystkim upamiętni naszych żołnierzy. Chcieliśmy związać turystów pewnymi emocjami, pozytywnym skojarzeniem z Polską. Zależało nam, by przypomnieć, że mieliśmy wkład w wyzwolenie Europy. Że byliśmy aktywnym i skutecznym sojusznikiem. I że żołnierz polski potrafił walczyć i zwyciężać „jak lew” – do czego zresztą zachęcał gen. Anders w pamiętnym rozkazie przed atakiem na wzgórze.

Pozostał jedynie drobny problem – jak to zrobić…

To nas sprowadziło na ziemię. Ale nie zniechęciło. Niemal od razu sprawdziliśmy, jak na ten pomysł zapatrują się gospodarze miejsca. Mieliśmy w rękach dwa argumenty: Armia Andersa zostawiła tu po sobie dobre wspomnienie – a nie było to regułą. Po drugie – przedpole do rozmów zrobił nam Bogusław Mamiński, który cieszył się w lokalnym środowisku wielkim szacunkiem – jest zaangażowany w wielki projekt budowy memoriału gen. Andersa i jego żołnierzy w centrum Cassino. Zapalił się do naszego pomysłu i skontaktował nas z władzami miasta oraz, jak się okazało, kluczowymi osobami, które mogły przyczynić się do zrealizowania tego projektu.

Jak przebiegały negocjacje z włoskim partnerem?

Czasem muszą się spotkać właściwi ludzie we właściwym miejscu i we właściwym celu. Tak było tym razem. Nasza wielka determinacja, która towarzyszyła nam od początku, na nic by się zdała, gdyby nie zaangażowanie włoskich partnerów. Zobaczyli w tym sens także dla rozwoju własnego regionu. Pamiętajmy, że Cassino to miasto cmentarzy wojennych. Miasto wspomnień. Nie możemy zapominać, że mieszkańcy nie byli biernymi obserwatorami zmagań o wzgórze klasztorne, oni byli ofiarami tego starcia. Miasto zniknęło z powierzchni ziemi. W rozmowach podkreślaliśmy, że rozumiemy, co to znaczy w pamięci narodu. Myślę, że w takich rozmowach istotny jest wzajemny takt i szacunek. Zdołaliśmy się porozumieć.

Ale przecież wszystko kosztuje...

Postanowiliśmy przygotować koncepcję naszego szlaku i skontaktować się z instytucją, która wspierała już nasze historyczno-edukacyjne projekty. Szliśmy przekonani, że takiego projektu Polska Fundacja Narodowa nie odrzuci, bo jest on kwintesencją jej misji i zadań polegających na promowaniu sprawy polskiej na świecie. Tak też się stało. Dostaliśmy zielone światło i rozpoczęliśmy pracę. Mamy świetny zespół – opracowaliśmy koncepcję merytoryczną, graficzną oraz plan ścieżki. Projekt konsultował dla nas prof. Zbigniew Wawer, niekwestionowany autorytet w tym względzie. Mieliśmy więc środki, pomysł i zapał. Mieliśmy też kompetencje naszego zespołu. Dopełnieniem stały się honorowe patronaty ministra obrony narodowej oraz ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

Co było największą trudnością?

Plany pokrzyżowała nam pandemia. Musieliśmy w sytuacji lockdownu koordynować prace montażowe na włoskiej ziemi, dostarczyć tam ciężkie, wielkoformatowe plansze. A potem sprawić, by stanęły we właściwych miejscach. Wiązało się to z uzyskaniem zgód administracyjnych na poziomie gminy oraz państwa włoskiego. Montaż tablic odbył się z zachowaniem standardów ochrony przyrody, przy jednoczesnej pracy ciężkiego sprzętu w trudnym, górskim terenie.

Finalnie stanęło dwanaście tablic, wyznaczających 12-kilometrowy szlak. Jego początek to centrum Cassino, a koniec to Wzgórze 593, zwane Górą Ofiarną, gdzie wznosi się obelisk poświęcony 3 Dywizji Strzelców Karpackich. Tam trud wspinaczki zostanie nagrodzony wspaniałą panoramą doliny Cassino i widokiem klasztoru. Zupełnie inaczej przeżywa się wówczas wizytę na cmentarzu. Jestem przekonany, że to doświadczenie na zawsze zbuduje więź z tym miejscem.

To miejsce nie jest puste. Zatem ta więź dotyczy odnalezienia własnych korzeni, własnej tożsamości. Wykonaliśmy pracę jak najlepiej, tak by każdy Polak identyfikował się z naszym przekazem. Ale także, by czuł się dumny – bo projekt jest wykonany na wysokim poziomie. Jest wizytówką Polski. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie to, czego nie kupi się za żadne pieniądze – serce twórców projektu, wysokiej klasy specjalistów. Wszystkim bardzo dziękuję. Szlak jest otwarty, zapraszam do przejścia śladami żołnierzy generała Andersa. Zajmie to cztery godziny, a w pamięci zostanie na zawsze.


 

 

 

 

 

 

 

W 77. rocznicę bitwy o Monte Cassino, w centrum Cassino, odbyła się uroczystość odsłonięcia ścieżki edukacyjnej, wiodącej szlakiem bojowym żołnierzy 2 Korpusu. W wydarzeniu wziął udział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej; Enzo Salera, burmistrz Cassino; ambasador Anna Maria Anders; Michał Góras, wiceprezes Polskiej Fundacji Narodowej oraz Maciej Podczaski, dyrektor Wojskowego Instytutu Wydawniczego. To właśnie WIW, wydawca m.in. „Polski Zbrojnej”, jest pomysłodawcą i autorem ścieżki. Możecie o niej poczytać w specjalnie z tej okazji wydanym albumie.

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozmawiała: Anna Dąbrowska

autor zdjęć: Patryk Czarnowski/WIW

dodaj komentarz

komentarze

~Jacek
1621352580
Świetny pomysł. Sam miałem w planach przejście tego szlaku kiedyś. Ale dawno temu były już wykonane takie ścieżki, które zaczynały się przy cmentarzu, i prowadziły do pomników 3DSK, 5KDP, i pomnika czołgistów. Później (kiedy i dlaczego?) zostały zagrodzone na samym początku, koło cmentarza. Czy to przejście też jest otwarte?
F1-4C-8F-EA

Szpej dla wojska
Wsparcie z powietrza
Przyszli komandosi na start
Kroton-bis gotowy do działania
Artylerzyści z Wielbarku
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Polska i Wielka Brytania umacniają strategiczne partnerstwo
Co z A400M dla Polski?
Nowość dla żołnierzy. Sprawdź, co znajdziesz w aplikacji
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Hub serwisowy pocisków PAC-3 w Polsce
Szkoleniowe wsparcie dla Ukrainy
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
„Tarcza Wschód” – bezpieczne granice i odporność społeczna
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
„Zielona lista” wyposażenia – zasady krok po kroku
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Ratunek pod ogniem
Pomnik Jordan-Rozwadowskiego odsłonięty
Virtuti Militari czasu pokoju
„Gdynia” koło Jastarni
Bombowiec na dnie Bałtyku
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Gorący lipiec PKW Łotwa
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Constans historii
Bóg wojny odpowiada na nowe wyzwania
Dziesiąty Husarz już w domu
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Flanka pod strażą
Bazy F-16. O kulisach służby opowiadają dowódcy
Abordaż z polskim wsparciem
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Kleszcze w Białej Podlaskiej
Polska w łańcuchu dostaw dla F-35
Wojna o dane
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
Skąd nadleciał ukraiński dron?
MON zmienia system gotowości obronnej
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Nocny ogień na Łotwie
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Wojna na satelitarnym łączu
Odporni na kryzys
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Legion Medyczny rozwija się
Kolejne sukcesy „armii mistrzów”
Jelcze, Rosomaki i czołgi ze Śląska z mniejszym CIT
„Horyzont” przedłużony
Grecki test współdziałania
„Edukacja z wojskiem”, czyli lekcja patriotyzmu i odporności
Ukraina kontra odrzutowe drony
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Leopardy atakują z zarośli
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Generał z cienia
Serce Rosomaka

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO