moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Turcja na Morzu Śródziemnym: nowa odsłona starego sporu

W ostatnich tygodniach uwagę światowej opinii publicznej przyciąga konflikt w Górskim Karabachu, ale w jego cieniu rozgrywa się inny spór, w którym również ścierają się interesy Turcji i Unii Europejskiej. Chodzi o konflikt dotyczący granic morskich we wschodniej części Morza Śródziemnego. Sytuacja jest na tyle napięta, że UE poleciła Ankarze rozwiązać spór do grudnia, inaczej Turcję mogą czekać unijne sankcje. 

Głównym „bohaterem” sporu jest turecki statek badawczy „Oruç Reis”, który w sierpniu pojawił się na wodach, do których prawa roszczą sobie Grecja i Cypr. Obecność w tym miejscu tureckiej jednostki oczywiście nie była nieprzypadkowa – rejon ten jest prawdopodobnie bogaty w surowce energetyczne. Eskortę zapewniała statkowi marynarka wojenna, co wywołało duże napięcie w relacjach między Atenami i Ankarą. W odpowiedzi Grecja zaczęła intensyfikować działania swojej marynarki w regionie, organizując między innymi wspólne ćwiczenia z Francją, Włochami i Cyprem. Na Krecie pojawiły się też myśliwce Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W połowie sierpnia na wodach Morza Śródziemnego miało dojść do kolizji między grecką fregatą „Limnos” turecką fregatą „Kemal Reis” eskortującą statek „Oruç Reis”. Ostatecznie jednak żadna ze stron nie użyła siły, a 12 września „Oruç Reis” zawinął do macierzystego portu.

Jednak równo miesiąc później pojawiła się informacja, że Turcja ponownie wysyła „Oruç Reis” oraz dwa inne statki badawcze na wody Morza Śródziemnego. Był to wyraźny sygnał, że Ankara nie zamierza ustępować i chce metodą faktów dokonanych zademonstrować swoją suwerenność we wschodniej części Morza Śródziemnego. Działania te mają z jednej strony wymiar gospodarczy – intensywne poszukiwania surowców energetycznych mają sprawić, że Turcja stanie się eksporterem energii netto. To niewątpliwie umocniłoby jej pozycję jako mocarstwa regionalnego. Z drugiej strony w grę wchodzi jednak twarda geopolityka. Prezydent Recep Tayyip Erdogan konsekwentnie zmierza do poszerzenia strefy wpływów Turcji w regionie, który niegdyś był zdominowany przez imperium osmańskie.

Spory o zakres suwerenności Grecji i Cypru oraz Turcji we wschodniej części Morza Śródziemnego nie są niczym nowym. Grecja próbowała poprawić swoją sytuację geopolityczną już w 1919 roku, chcąc wykorzystać upadek imperium osmańskiego. Jednak porażka militarna sprawiła, że nie udało jej się zyskać tyle, na ile liczyła. Ale i Turcja nie była w stanie w pełni zdyskontować zwycięstwa wobec pilnujących równowagi sił w regionie mocarstw zachodnich. Z kolei 20 lipca 1974 roku, wykorzystując sytuację wewnętrzną na Cyprze, dokonała inwazji na ten kraj, co doprowadziło w efekcie do podziału wyspy oraz powstania nieuznawanego przez społeczność międzynarodową Cypru Północnego. Warto przy tym pamiętać, że w czasie tego konfliktu zarówno Turcja, jak i Grecja, bliski sojusznik Cypru, były już od 22 lat członkami jednego sojuszu wojskowego: NATO.

 

W ostatnich miesiącach Ankara zaczęła podejmować działania, które Grecja musiała uznać co najmniej za nieprzyjazne. Pod koniec 2019 roku Turcja i uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Libii podpisały umowę określającą przebieg granicy morskiej między obydwoma państwami. Porozumienie to nie uwzględniało obecności Krety w tej części Morza Śródziemnego. Grecja nie uznała tego dokumentu. Za to w odpowiedzi podpisała porozumienie z Egiptem dotyczące częściowo tych samych wód.

W związku z działaniami Turcji Grecja i Cypr wezwały na pomoc Unię Europejską. Przez pewien czas Cypr blokował decyzję o unijnych sankcjach wobec Białorusi, domagając się analogicznych sankcji wobec Ankary. Ostatecznie skończyło się na ostrzeżeniu wysłanym Ankarze przez Brukselę. To jednak najwyraźniej nie zrobiło na Turcji wrażenia, o czym świadczy październikowa decyzja o ponownym wysłaniu statków badawczych na sporne wody. Na obecnym etapie UE daje Turcji czas do grudnia na rozwiązanie konfliktu z Grecją metodami dyplomatycznymi – po tym terminie temat sankcji może powrócić.

W zaistniałej sytuacji Grecja wysyła sygnały o zwiększaniu swojego potencjału militarnego. Na początku września pojawiła się informacja, że Ateny wydadzą część swoich rezerw finansowych na wzmocnienie sektora zbrojeniowego. W czasach pandemii, gdy rządy przeznaczają środki budżetowe głównie na ratowanie innych sektorów gospodarki, to bardzo mocny sygnał, że Grecja traktuje poważnie zagrożenie ze strony Turcji. Symboliczny wymiar ma też ostatnia decyzja o budowie muru na granicy z Turcją – ma to przede wszystkim powstrzymać niekontrolowany napływ imigrantów z Turcji do Grecji i UE, ale mimo wszystko odgradzanie się wysokim na pięć metrów murem od sojusznika z NATO trudno ocenić za symbol przyjaźni.

Trzeba przyznać, że Grecja ma powody do niepokoju. W konflikcie wokół statku „Oruç Reis” symboliczny wymiar ma nawet nazwa tej jednostki, ochrzczonej imieniem admirała imperium osmańskiego urodzonego na wyspie Lesbos, która wówczas należała do Turcji, a dziś do Grecji. Wspomnienie ambicji geopolitycznych imperium osmańskiego, które zdają się jednocześnie wyznaczać granice ambicji prezydenta Erdogana, nie mogą pozostać niezauważone przez Grecję. Ateny zdają sobie sprawę, że stoją na drodze Turcji do uczynienia ze wschodniej części wód Morza Śródziemnego obszaru swojej niepodważalnej dominacji.

Ale działania Ankary muszą też budzić niepokój państw Zachodu, dla których Cypr i wschodnie wody Morza Śródziemnego są istotne, jeśli chodzi o możliwość prowadzenia działań na Bliskim Wschodzie. Stąd na przykład Francja, której relacje z Turcją ochładzają się w błyskawicznym tempie, również w związku z konfliktem w Górskim Karabachu, tak szybko udzieliła wsparcia Grecji i zapowiedziała pomoc w modernizacji greckiej armii.

Spór na Morzu Śródziemnym nie zakończy się raczej gorącym konfliktem wewnątrz NATO. Temat pojawił się w czasie ubiegłotygodniowych rozmów ministrów obrony państw Sojuszu, a efekt tych rozmów daje pewną nadzieję na jego deeskalację. Sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg, oświadczył po rozmowach, że Turcja i Grecja zgodziły się na odwołanie zaplanowanych ćwiczeń w rejonie Morza Śródziemnego. Jest to pierwszy krok do ponownego podjęcia dialogu w tej kwestii między Atenami i Ankarą. Mimo to cała sprawa jest kolejną cegłą w murze, który coraz bardziej oddziela od siebie Turcję i Europę. W rzeczywistości AD 2020 obecność Turcji w UE – jeszcze kilkanaście lat temu poważnie rozważana – wydaje się całkowitą mrzonką. Zaczyna też brakować jakichkolwiek wspólnych interesów łączących Ankarę z Europą. Turcja zdecydowanie idzie własną drogą, na której będzie raczej trudnym partnerem niż sojusznikiem Europy. A z czasem może stać się dla Europy groźnym rywalem.

Artur Bartkiewicz , dziennikarz „Rzeczpospolitej”

autor zdjęć: pio.mfa.gov.ct.tr

dodaj komentarz

komentarze


Wojsko pomaga ofiarom wypadku na Węgrzech
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Rok 2027 bez Air Show Radom
Razem dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Siatka niewidka dla wojska
Sojusznicze samoloty ćwiczyły nad Polską. To były planowane manewry
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Legion Medyczny na poligonie
Patrioty pod Płockiem
Akustyczna tarcza dla wojska
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Dwa marzenia spełnione naraz
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Obrona powietrzna w gotowości przez całą dobę
Cztery brygady, jeden cel
Bitwa Warszawska, dzień trzeci: Triumf w Radzyminie
Ukraina zgodziła się na ekshumacje w Hucie Pieniackiej
Szef MON-u na obchodach Święta Wojska Polskiego
Bitwa Warszawska, dzień piąty: Bolszewika goń!
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
„Wicher” na wodzie
„Kryzysowy” Jaśmin
Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
MON: planujemy zakup kolejnych F-35
Tarcza i miecz
Drony na autopilocie
Siatka antydronowa
Gorący lipiec PKW Łotwa
Z prądem i pod prąd
Abordaż z polskim wsparciem
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Coraz więcej Alpha Scramble
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Prezydent: siła narodu jest siłą żołnierza!
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Bitwa Warszawska, dzień czwarty: Zwycięska kontrofensywa
Bitwa Warszawska, dzień szósty: Bitwa wygrana!
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Armia testuje naziemne drony
Bohaterka powstania, strażniczka pamięci
Szef MON: najlepszych nagradzamy awansami generalskimi
Nowy dom dla Husarzy i FA-50
Flanka pod strażą
Azjatycka szansa
Młodzi medycy na poligonie
Aukcja dla weterana
Święto Wojska Polskiego – transmisja na żywo
Sojusznicza tarcza antydronowa
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Kompania dronów zamiast Rosomaków
W Sejmie o rosyjskim pocisku
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO