moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Czarne berety biorą odwet za Warszawę

Kiedy polskie Shermany osiągnęły wzgórze 262, żołnierze zauważyli, że biegnąca nieopodal szosa zatarasowana była niemieckim wojskiem. Wozy 1 Pułku Pancernego zwróciły swe działa w to przemieszanie ludzi, samochodów, wozów konnych i czołgów ciągnące się przez dwa kilometry. W jednym momencie wszystko na drodze zmieniło się w krwawą i ognistą miazgę.


1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise. Żołnierz 1 Dywizji Pancernej obok zniszczonego kanadyjskiego Shermana, 1944 r. Fot. NAC

Polska 1 Dywizja Pancerna po wylądowaniu w lipcu 1944 roku w Normandii, podporządkowana została 2 Korpusowi Kanadyjskiemu z 1 Armii Kanadyjskiej. Głównym celem, jaki wyznaczył marszałek Bernard Montgomery podległym wojskom było zniszczenie armii niemieckiej na zachód od Sekwany. 2 Korpus Kanadyjski otrzymał rozkaz opanowania rejonu Falaise i połączenia się z Amerykanami, którzy szli od Argenton. W ten sposób Niemcy mieli się znaleźć w wielkim kotle i zostać doszczętnie zniszczeni. Pancerniakom gen. Stanisława Maczka przypadło w tym planie niebagatelne zadanie opanowania kluczowej miejscowości – Falaise.

Marszałek Montgomery na odprawie sztabu 1 Dywizji Pancernej przedstawił to bardzo obrazowo. Według niego, Polacy mieli zaatakować oddziały niemieckie, które na południowy wschód od Caen stanowiły „zawiasy” obrony niemieckiej. „Waszym zadaniem jest wyważyć te zawiasy, a wtedy droga do Francji zostanie otwarta” – stwierdził marszałek. Problem jednak był w tym, że pod eufemistycznym mianem „zawiasy” kryła się, poszczerbiona wprawdzie, ale wciąż potężna Panzergruppe West. W jej składzie znajdowały się między innymi dwa korpusy SS z dwiema dywizjami pancernymi i dyspozycyjnym batalionem czołgów ciężkich podporządkowanym naczelnemu dowództwu niemieckiemu. Nie dziwi więc, że operacja, która miała trwać kilka dni i przynieść aliantom szybki, przełomowy sukces zmieniła się w przewlekłe walki, w których Polacy, Kanadyjczycy i Amerykanie ponosili ciężkie straty. Na domiar złego, od czasu do czasu bombardowani omyłkowo przez własne (amerykańskie) lotnictwo.

Gaz do dechy

Pancerniacy generała Maczka weszli do walki 8 sierpnia 1944 roku i ten dzień okazał się szczególnie krwawym chrztem bojowym. Dobrze zamaskowane niemieckie działa przeciwpancerne zbierały obfite żniwo, zwłaszcza wśród Shermanów 2 Pułku Pancernego. W końcu po kilku dniach zażartych walk, w nocy z 14 na 15 sierpnia, Dywizja otrzymała nowe rozkazy. Wobec tego, że Amerykanom udało się wreszcie przejść do ofensywy, Niemcy zaczęli wycofywać się na wschód. 2 Korpus Kanadyjski miał jak najszybciej przeciąć im drogę. Jego dywizje pancerne (w tym polska) miały być przerzucone na wschodnie skrzydło, skąd, atakując w kierunku południowym, zamknęłyby ostatecznie, przez połączenie się z Amerykanami, niemieckie wojska w kotle. W tym celu 15 sierpnia 1 Dywizja Pancerna, opanowując przeprawy na rzece Dives, zdobywa miejscowość Trun. Natomiast kanadyjska 4 Dywizja Pancerna uchwyciła wzgórza na północny zachód od Trun.

W wyścigu obu dywizji pancernych, to Polacy okazali się szybsi od Kanadyjczyków. Pierwsi opanowali przeprawy rzeczne i na pełnym gazie ruszyli na spotkanie Niemców próbujących się wydostać z matni. W tym celu niemieckie dowództwo wydało odpowiednie rozkazy: „Korpus Pancerny SS […] uderzy w nocy z 17 na 18 sierpnia z rejonu Vimoutiers i zniszczy nieprzyjaciela, posuwającego się w ogólnym kierunku Trun i zamknie wyrwę w rejonie na południowy wschód od Morteaux-Couliboeuf. Teren zdobyty zostanie przejęty przez 1 Korpus Pancerny SS”. Tym „zniszczonym nieprzyjacielem” miała być właśnie 1 Dywizja Pancerna, która przejęła teren przeznaczony dla pancernego korpusu SS. Polacy zajęli (wraz z zagubionym amerykańskim batalionem piechoty) strategiczny węzeł drogowy w Chambois i wzgórze Mont Ormel, które z racji kształtu gen. Maczek ochrzcił mianem Maczugi. To właśnie na te dwie pozycje uderzyła esesmańska pancerna nawała.


Oficerowie polskiej 1 Dywizji Pancernej oglądają zniszczoną niemiecką kolumnę w kotle Falaise. Fot. Wikipedia

Krwawa Maczuga

Paradoksalnie, po tym jak 1 Pułk Pancerny dokonał opisanej na początku masakry niemieckich oddziałów na szosie u podnóża wzgórza 262 (stanowiące rękojeść Maczugi), nastąpił dla Polaków najkrytyczniejszy moment bitwy. Niemcy, zorientowawszy się, że ostatnia droga ucieczki została im odcięta, uderzyli 20 sierpnia na pozycje zajmowane przez 1 Dywizję Pancerną prawie ze wszystkich stron. Gen. Franciszek Skibiński, ówcześnie zastępca dowódcy dywizji, wspominał: „Teren sprawił, że nasze pułki pancerne musiały walczyć stojąc w miejscu, w bardzo ciasnym ugrupowaniu. Przypominało to czasem średniowieczne formacje, kiedy obronę w polu organizowało się przez ustawienie taborów w ciasny czworobok. Wzgórza gęsto pokryte [roślinnością – przyp. red.] bardzo były trudne do dozorowania, wskutek czego zdarzało się, że czołgi niemieckie podchodziły niepostrzeżenie pod same nasze ‘obozy’. Wymownie świadczy o tym wrak Pantery i wrak Shermana, stojących naprzeciw siebie, lufą w lufę, w odległości kilku metrów – oba spalone”.

W tym starciu nie tylko uformowanie oddziałów przypominało średniowieczną bitwę, ale i sama walka. Polscy pancerniacy i strzelcy nie ustępowali pola ani na metr pancerniakom i grenadierom pancernym SS – mścili powstańczą Warszawę, bo o jej tragedii doszły ich już słuchy. Trwała zażarta walka, w której między wypalonymi wrakami czołgów, zwałami trupów i ciężko rannych walczono na bagnety, łopatki saperskie, a w końcu pięści i kamienie, a wszystko to w ciągłym ogniu artylerii i broni maszynowej. W końcu okazało się, że Polacy w Chambois i na Maczudze zostali całkowicie odcięci przez masy wydzierających się z kotła Niemców. Zaopatrzenie w żywność i amunicję stało się niemożliwe; nie można było również ewakuować rannych – własnych i nieprzyjacielskich. W sierpniowym słońcu ciała poległych zaczęły się już rozkładać. Fetor był nie do zniesienia.

Wydawało się, że esesmańskie morze zaleje polskie wyspy oporu, jednak następnego dnia, 21 sierpnia, kryzys minął. Kanadyjczycy w końcu przyszli z odsieczą, a ci Niemcy, którzy nie zdołali się przebić, zaczęli się masowo poddawać. Bilans tej krwawej bitwy był dla „Czarnych Diabłów” – jak Niemcy zaczęli nazywać polskich pancerniaków – dodatni. Dywizja wzięła do niewoli około 150 oficerów, w tym jednego generała i czterech pułkowników, oraz 5500 podoficerów i szeregowych. Zniszczono 70 czołgów, około 500 pojazdów mechanicznych, ponad 100 armat różnych kalibrów. Straty własne wyniosły 135 oficerów i 2192 szeregowych, w zabitych i rannych. Generał Dwight Eisenhower, głównodowodzący armii alianckich, w swych wspomnieniach stwierdził, że największe wrażenie na froncie zrobiło na nim pobojowisko pod Falaise, świadczące o zażartości walk, jakie na nim stoczono.

Bibliografia:

„1 Dywizja Pancerna w walce”, praca zbiorowa, Warszawa 2013
E. McGilvray, „Marsz Czarnych Diabłów. Odyseja 1. Dywizji Pancernej generała Maczka”, Poznań 2006
M. Salwin, „Maczuga”, Warszawa 1968
F. Skibiński, „Falaise”, Warszawa 1971

Piotr Korczyński

autor zdjęć: NAC, Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Medale żołnierzy w kajakarstwie i spadochroniarstwie
Paliwowy krwiobieg NATO
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Wojsko przerzuca strażaków do Hiszpanii
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Innowacje z PERUNA
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Niezidentyfikowany obiekt spadł koło Lublina
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Spadochronowy triumf
Trudne początki polskich bombowców
Służby badają miejsce upadku pocisku
Baobaby dla 18 Pułku Saperów
USA sprawdzają swoje wojska w Europie
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Baobaby docierają do wojska
Zmiana warty na granicy
„Albatros” dozbrojony
Pancerne starcie
Skok w przyszłość, powrót do przeszłości
Szer. Karbownik mistrzynią świata juniorów
Pierwszy krok do Invictusa
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Odniesione w walce rany łączą
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Marzenia częściowo spełnione
Śmierć w sercu Azji
Kajakiem na światowe podium
Rywalizacja o indeks WAT-u
Żołnierz uratował życie na wakacjach
W Sejmie o rosyjskim pocisku
PKW Irak zostaje w Jordanii
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
Walka, entuzjazm i nadzieja
Jak reagować w kryzysie?
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Warszawa oddała hołd bohaterom powstania
NATO ćwiczy na Morzu Czarnym
Triumf wojskowych lekkoatletów
MON i MSZ o szczycie NATO
Model 44. Batalion przyszłości już na poligonie
Jak obronić się przed dronami?
Powstańcy są naszymi bohaterami
Salto mortale komandosa
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Azjatycka szansa
Jelcze z Raciborza
Milowy krok PGZ-etu i „Nitro-Chemu”
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Rekordowe zainteresowanie kursem „Sondy”
Święto wojska pod hasłem SAFE
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Z prądem i pod prąd
Odnaleziono „Roja”
W hołdzie powstańcom warszawskim
Rakietowcy na Hawajach
Kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Wsparcie ma znaczenie
Polskie wojsko wesprze misję strażaków w Hiszpanii
Godzina „W” – sierpniowa rapsodia
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO