moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Tak działa magia Invictusa

Na tych igrzyskach czuje się ducha sportowej rywalizacji, ale bez zawiści i ostrej konfrontacji z przeciwnikami – mówi Tomasz Kloc z polskiej drużyny na Invictus Games. Weterani opowiadają, jak zawodnicy wspierają się nawzajem, nawet jeśli przez to tracą szansę na medale. Ale tu i tak wszyscy są niezwyciężeni. I na tym polega magia Invictusa. 

– To niezwykłe zawody. W przeciwieństwie do innych imprez sportowych, tu czuć wsparcie, jakie mocniejsi zawodnicy udzielają słabszym – wyjaśnia st. chor. szt. w st. spocz. Tomasz Kloc.

Opowiada, jak podczas konkurencji lekkoatletycznych sportowcy udzielali sobie wzajemnie rad, pomagali przy zmianie protezy, podtrzymywali na duchu opadających z sił zawodników, a jak było trzeba – pomagali im ukończyć zawody. – Za każdym razem, gdy przybijaliśmy piątkę z Amerykanami, oni powtarzali: „pamiętaj, że nigdy nie zostaniesz sam” – dodaje kpr. Darek Liszka (weteran misji w Afganistanie, który w wyniku wybuchu miny pod transporterem stracił rękę).

Invictus Games pokazują ogromny hart ducha tych, którzy doświadczeni ogromnym dramatem potrafili podnieść się, pokonać swoje słabości i jako niezwyciężeni stanąć do sportowej rywalizacji. Ich postawa, wysiłek, z jakim musieli na nowo układać sobie życie, wzbudza szacunek. Tłumy gorąco im kibicują i nagradzają brawami za udział w zawodach. Uwagę st. chor. szt. Marka Stosia, przykuł szczególnie jeden zawodnik – Amerykanin, który wraz z nim wystąpił w konkurencji rzutu dyskiem. Weteran z USA nie miał dwóch nóg i jednej ręki, ale nie potrzebował pomocy osób trzecich. Chwycił zębami metalowy uchwyt, aby się wspiąć na wysoki stołek, na którym siadali zawodnicy. Gdy oddał rzut, cały stadion bił mu brawo. – Ci najbardziej poszkodowani to ludzie z wielkim dystansem do siebie, powinniśmy się od nich uczyć – podkreśla Marek Stosio, który został poważnie ranny podczas służby w Afganistanie.

Wielkie emocje wzbudził także występ amerykańskiego pływaka, który pokonał dystans 50 metrów posługując się tylko jedną ręką. Obie nogi i drugą rękę miał amputowane. Po zakończonej konkurencji podczołgał się do ławki, sam założył protezy oraz ubranie i wyszedł z hali. – Patrzyłem na niego jak urzeczony, tak wspaniale sobie radził – przyznaje sierż. Janusz Raczy (100 proc. uszczerbku na zdrowiu).

Marek Stosio wspomina też wyścig na wózkach na 200 metrów. – Przedstawicielka Jordanii miała najsłabszy technicznie wózek, w dodatku walczyła posługując się tylko jedną ręką. Gdy jako ostatnia przekroczyła linię mety, pozostałe zawodniczki otoczyły ją swoimi wózkami, ściskały, gratulowały, publiczność szalała na trybunach, a ja płakałem jak bóbr – mówi Stosio. Żartuje, że nie spodziewał się, iż Invictus wniesie w jego życie tyle pozytywnych łez.

Podczas rozgrywek w łucznictwie miejsce obok st. szer. Łukasza Wojciechowskiego zajął zawodnik, który nie miał rąk. Strzelał ustami i – trafiał w dziesiątkę. – Gdy potem podszedłem do niego, aby pogratulować, po prostu się przytuliliśmy. Poczułem taką specyficzną więź. Zadziałała magia Inivictusa – zauważa Łukasz.

Równie wzruszające sytuacje zaobserwował kpr. W st. spocz.Mariusz Chłopeniuk. Osiem lat temu w Afganistanie podczas ostrzału bazy został ranny w głowę. Porażenie połowiczne z niedowładem – brzmiała diagnoza lekarzy. Ze względu na paraliż lewej strony ciała nie mógł dłużej służyć w szeregach armii. Teraz z podziwem patrzy, jak weterani poszkodowani jeszcze ciężej niż on radzą sobie w codziennych sytuacjach. Opowiada, jakie wrażenie zrobił na nim były żołnierz, po amputacji obu rąk, który otwierał puszkę coca-coli. Kikutem ręki przesunął ją na blat stołu, podtrzymał i otworzył zębami. – Zrozumiałem, że bardziej poszkodowani ode mnie też mogą świetnie radzić sobie zarówno w codziennym życiu, jak i w sporcie. To mnie dopinguje, abym ostrzej wziął się do pracy w Polsce – zaznacza Mariusz. Postanowił, że na turnus rehabilitacyjny do Buska-Zdroju po raz pierwszy pojedzie sam. Dotychczas we wszystkich wyjazdach towarzyszył mu ojciec. Janusz Rakoczy dodaje, że zawodnicy tak ciężko poszkodowani, a jednak niepokonani, stali się także dla niego inspiracją. Zapewnia, że po powrocie do Polski będzie ich stawiał za przykład rannym kolegom.

Mariusz Pogonowski, menedżer polskiego teamu, podkreśla, że najważniejsze, aby weterani po powrocie do domu nadal uprawiali sport. – Nie tylko powinien stać się częścią ich życia, ale jeszcze powinni zarażać sportową pasją innych – przekonuje Pogonowski.

15 polskich zawodników startowało w Sydney w różnych konkurencjach. Najczęściej były to dziedziny sportu, których wcześniej nie uprawiali. Nikt się nie poddał, choć często przeciążony organizm odmawiał współpracy. – Gdy stoisz na linii startu i każdy klepie cię po ramieniu, to działa na ciebie lepiej niż środki przeciwbólowe – śmieje się Łukasz Wojciechowski.

Kpr. Jakub Tynka przyznaje, że czuje niedosyt. Naderwanie mięśnia dwugłowego podczas wyścigu kolarskiego wykluczyło go z dalszych konkurencji (bieg na 100 metrów, sztafeta, 50 metrów żabką). Dlatego chciałby pojechać na kolejne igrzyska Invictus Games do Hagi. Chce dokończyć start, który rozpoczął w Sydney.

Strategicznym partnerem polskiej reprezentacji weteranów na Invictus Games Sydney 2018 oraz sponsorem relacji z zawodów jest Polska Grupa Zbrojeniowa.

Małgorzata Schwarzgruber , korespondencja z Sydney

autor zdjęć: www.invictusgames2018.org

dodaj komentarz

komentarze


Pomnik Jordan-Rozwadowskiego odsłonięty
„Tarcza Wschód” – bezpieczne granice i odporność społeczna
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
‘Blind’ Sees More
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Dziesiąty Husarz już w domu
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Kleszcze w Białej Podlaskiej
ASzWoj stawia na bezpieczeństwo
„Edukacja z wojskiem”, czyli lekcja patriotyzmu i odporności
Ukraina kontra odrzutowe drony
Constans historii
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
MON zmienia system gotowości obronnej
Odporni na kryzys
„Zielona lista” wyposażenia – zasady krok po kroku
Generał z cienia
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Wojna na satelitarnym łączu
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Gorący lipiec PKW Łotwa
Bóg wojny odpowiada na nowe wyzwania
Legion Medyczny rozwija się
Nigdy nie zostawiamy swoich
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Ratunek pod ogniem
Wojna o dane
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Co z A400M dla Polski?
AWL uruchomi centrum badawcze z Koreańczykami
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Hub serwisowy pocisków PAC-3 w Polsce
Abordaż z polskim wsparciem
Jelcze, Rosomaki i czołgi ze Śląska z mniejszym CIT
Virtuti Militari czasu pokoju
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Nowość dla żołnierzy. Sprawdź, co znajdziesz w aplikacji
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Szpej dla wojska
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Artylerzyści z Wielbarku
Nowe mosty szturmowe
Kroton-bis gotowy do działania
Polska i Wielka Brytania umacniają strategiczne partnerstwo
Flanka pod strażą
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
MON dementuje informacje o braku pilotów F-16
Polska w łańcuchu dostaw dla F-35
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
„Gdynia” koło Jastarni
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Przyszli komandosi na start
Leopardy atakują z zarośli
Kolejne MiG-i-29 polecą do Ukrainy
Grecki test współdziałania
Bazy F-16. O kulisach służby opowiadają dowódcy
Kolejne sukcesy „armii mistrzów”
Szkoleniowe wsparcie dla Ukrainy
Bombowiec na dnie Bałtyku
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Modelowy test na poligonie
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
„Horyzont” przedłużony
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Skąd nadleciał ukraiński dron?

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO