moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Taki był początek Westerplatte

Składnica miała rozwiązać polskie problemy z przeładunkiem broni i amunicji w Wolnym Mieście Gdańsku. Z czasem militarne i strategiczne jej znaczenie malało. Ale to właśnie ona stała się jednym z najważniejszych symboli II wojny światowej – dziś mija 88. rocznica przybycia polskich żołnierzy na Westerplatte.

       Składnica amunicyjna – Westerplatte 1926 r.

18 stycznia 1926 roku do brzegu półwyspu przybił trałowiec ORP „Mewa”. Kilka minut po godzinie 14 stopę na lądzie postawił pierwszy polskich żołnierz z 4 Dywizji Piechoty. Łącznie na pokładzie okrętu przybyło czterech podoficerów, 16 szeregowych i dowódca – por. Stefan Konieczny. Dwa dni później oddział rozpoczął pełnienie służby wartowniczej.

Westerplatte to niewielki półwysep między Zatoką Gdańską a zakolem Martwej Wisły. Jego długość wynosi 2 km, szerokość zaś waha się od 200 do 500 m. Po raz pierwszy na kartach historii pojawił się w 1734 roku. Wylądował wtedy na nim dwuipółtysięczny francuski korpus ekspedycyjny, który miał zaskoczyć Rosjan oblegających Gdańsk. Działo się to podczas tak zwanej wojny o sukcesję polską. W latach dwudziestych ubiegłego wieku ten niewielki skrawek lądu miał wybawić z kłopotów dopiero co odrodzoną Rzeczpospolitą.

Na mocy traktatu wersalskiego Polsce został przyznany skromy fragment bałtyckiego wybrzeża. Brakowało tam przede wszystkim portu z prawdziwego zdarzenia. Odrodzone państwo miało korzystać z portu w Wolnym Mieście Gdańsku. Traktat gwarantował Polakom między innymi swobodę wwozu, przeładunku i wywozu broni i sprzętu wojskowego. W praktyce jednak Niemcy mnożyli przeszkody.

Dlatego właśnie po licznych zabiegach 14 marca 1924 roku Liga Narodów przyznała Polsce Westerplatte. Miała tam powstać wojskowa składnica tranzytowa, która ułatwi przeładunek broni i amunicji. Półtora roku później półwysep został oficjalnie przekazany Rzeczypospolitej w bezpłatne i bezterminowe użytkowanie. Polacy otrzymali też prawo do trzymania tam straży wojskowej.

Militarne znaczenie placówki z czasem jednak malało. Jeszcze w latach dwudziestych powstał polski port w Gdyni i to właśnie tam trafiały transporty dla armii. – Obecność wojska na Westerplatte miała jednak znaczny wymiar prestiżowy. Podkreślała polskie prawa do Gdańska i obecności w tej części wybrzeża – podkreśla dr Jan Szkudliński, historyk z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Obsada załogi zmieniała się co pół roku. Zwykle liczyła 88 żołnierzy, którzy jednak nie mogli być wyposażeni w broń ciężką. – Zgodnie z postanowieniem Ligi Narodów na Westerplatte nie mogły powstawać żadne umocnienia. Dlatego wszelkie późniejsze prace prowadzone były w ścisłej tajemnicy – przyznaje dr Szkudliński. Na półwyspie powstały ufortyfikowane koszary oraz pięć wartowni ze schronami dla broni maszynowej. Kiedy wojna wydawała się nieuchronna, załoga została wzmocniona liczebnie (do 210 osób), otrzymała też dwa działka przeciwpancerne, cztery moździerze i armatę polową.

– W myśl pierwotnych założeń żołnierze byli przygotowywani do odparcia ewentualnego ataku od strony Gdańska. Mógłby on nastąpić po puczu, jaki mieli przeprowadzić tamtejsi Niemcy – podkreśla kmdr ppor. Sebastian Draga z Fundacji Invenire Salvum zajmującej się między innymi badaniem dziejów Westerplatte oraz organizowaniem tam rekonstrukcji historycznych. Plan zakładał, że w takim przypadku w ciągu sześciu–dwunastu godzin wojsko pospieszy na pomoc składnicy od strony lądu bądź morza. Tuż przed wybuchem wojny plany zostały jednak zweryfikowane. W dodatku półwysep zaatakowało regularne wojsko i to z ogromną siłą.

1 września 1939 roku o świcie placówka została ostrzelana przez pancernik „Schleswig-Holstein”. Od strony lądu szturm na nią przypuściła kompania Kriegsmarine. W kolejnych dniach składnica była bombardowana przez 58 samolotów Junkers Ju-87 i atakowana przez niemieckie okręty od strony morza. 7 września rano dowodzący obroną mjr Henryk Sucharski podjął decyzję o kapitulacji.

Podczas walk zginęło 15 Polaków, a 50 zostało rannych. Straty niemieckie są szacowane na 300–400 zabitych i rannych. W ciągu tygodnia Westerplatte urosło do rangi symbolu bohaterskiego oporu.

10 października 1939 roku Niemcy rozpoczęli porządkowanie półwyspu. Od marca do maja 1941 roku istniała tam filia obozu Stutthof. Po wojnie rozpoczęło się rozminowywanie terenu. To właśnie wówczas ostatecznie zostały zniszczone koszary. Wysadzono je w powietrze. – Obiekt był skonstruowany w taki sposób, że przypominał nieco bunkier. Dlatego właśnie w niezłym stanie przetrwał niemieckie ataki. Poświadczają to zdjęcia z 1939 roku – wyjaśnia kmdr ppor. Draga.
Po wojnie na półwyspie powstał cmentarz poległych podczas walk oraz 25-metrowy pomnik Obrońców Wybrzeża. Dziś można tam również obejrzeć pozostałości po koszarach. Od kilku lat 1 września na Westerplatte są organizowane widowiska rekonstrukcyjne. Część terenu nadal użytkuje wojsko.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Narodowe Archiwum Cyfrowe

dodaj komentarz

komentarze


Virtuti Militari czasu pokoju
Morscy lotnicy w akcji
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Rusza mały przegląd strategiczny
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Cywilne drony na służbie
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Mural na 65-lecie komandosów
Ratunek pod ogniem
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Kormoran in the West
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Serce Rosomaka
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Uratowali życie koledze z NATO
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Mocne wsparcie dla Homara-K
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Wojna o dane
Artylerzyści z Wielbarku
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Dwie dekady na polskim niebie
Abordaż z polskim wsparciem
MON zmienia system gotowości obronnej
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Nocny ogień na Łotwie
Ukraina kontra odrzutowe drony
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Wirtualna wojna na AWL-u
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Constans historii
Musimy powstrzymać agresora
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
„Zdrzałka” na pustyni
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Ares kontra drony
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Wsparcie z morza
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Uniewinniony za strzał na granicy
Odporni na kryzys
Syreny wyją. Co robić?
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Gorący lipiec PKW Łotwa
Wsparcie z powietrza
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Drugie rozdanie SAFE
Flanka pod strażą
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Rowerowe upamiętnienie poległych
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Lotnicze „drzwi” transportowe
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Drużyna Invictusa na starcie
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Bombowiec na dnie Bałtyku
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Wojna na satelitarnym łączu
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
„Horyzont” przedłużony
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO