moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Broń i szkolenia. NATO wspiera Ukrainę systemowo

Koordynujemy dostawy sprzętu, oceniamy potrzeby szkoleniowe i wskazujemy, kto może je zrealizować – mówi gen. bryg. Witold Bartoszek, zastępca dowódcy – asystent ds. wsparcia w Dowództwie NATO ds. Szkolenia Bojowego, Wsparcia i Pomocy Siłom Zbrojnym Ukrainy (NSATU). Generał dodaje, że to też współpraca z Ukrainą, bo wyznacza ona dziś kierunki zmian, np. w wojskach dronowych.

Minął rok od powołania Dowództwa NATO ds. Szkolenia Bojowego, Wsparcia i Pomocy Siłom Zbrojnym Ukrainy (NSATU). Jakie są jego główne zadania?

gen. bryg. Witold Bartoszek: NSATU, czyli NATO Security Assistance and Training for Ukraine, to nowe dowództwo NATO powołane podczas szczytu w Waszyngtonie w lipcu 2024 roku. Jego zadaniem jest planowanie, koordynowanie i organizowanie tej pomocy dla Ukrainy, której potrzebuje dziś i w przyszłości. Siedziba znajduje się w Wiesbaden, a kluczowe centra logistyczne ulokowano na wschodniej flance Sojuszu. Chciałbym podkreślić, że utworzenie NSATU nie oznacza, iż NATO staje się stroną konfliktu. Celem jest wsparcie samoobrony Ukrainy, a usytuowanie dowództwa w strukturach Sojuszu zapewnia większą przewidywalność i trwałość takich działań.

 

Jak wygląda struktura dowództwa?

W Wiesbaden pracuje około 350 osób z 31 krajów, w tym z regionu Indo-Pacyfiku – Australii i Nowej Zelandii. Oczekujemy także na przedstawicieli z Japonii i Korei Południowej, którzy mają wzmocnić strukturę NSATU, w szczególności mój Zarząd Wsparcia (Support Divison), co nastąpi za 2–3 miesiące. Pokazuje to pozanatowski charakter przedsięwzięcia i dowodzi globalnego zaangażowania w obronę zasad porządku międzynarodowego. W Wiesbaden służy 14 żołnierzy z Polski. Ukraina również ma tu swój komponent łącznikowy.

NSATU ma wspierać ukraińską armię pod względem wyposażenia, szkolenia oraz rozwoju sił zbrojnych.

To trzy główne obszary naszej działalności. Koordynujemy dostawy sprzętu, jego konserwację, identyfikujemy potrzeby szkoleniowe i wskazujemy państwa partnerskie, które mają możliwości, by je zrealizować. Wspieramy też budowę przyszłych zdolności sił zbrojnych Ukrainy, tak by były kompatybilne z NATO. Współpracujemy z misją EUMAM, operacją Interflex z Wielkiej Brytanii, z USA i innymi krajami, które oferują szkolenia dwustronne.

Skąd pochodzą środki na finansowanie wsparcia, którego udziela Ukrainie NSATU?

Pomoc finansowa dla Ukrainy realizowana jest m.in. poprzez natowski NSATU Trust Fund – elastyczny mechanizm umożliwiający szybkie zakupy towarów i usług dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Fundusz ten pozwala na natychmiastowe reagowanie na pilne potrzeby operacyjne, bez konieczności przechodzenia przez czasochłonne procedury przetargowe.

Równolegle funkcjonuje nowy model finansowania – tzw. Prioritised Ukraine Requirements List (PURL). W jego ramach europejscy sojusznicy oraz Kanada deklarują konkretne kwoty, które przeznaczają na zakup amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy. Sprzęt dostarczany jest przez USA, a finansowany przez państwa uczestniczące.

Podstawą tego procesu jest szerszy dokument – Comprehensive Ukraine Requirements List (CURL) – obejmujący pełne spektrum potrzeb operacyjnych zgłoszonych przez stronę ukraińską. To z tej listy wyodrębniane są priorytety, które trafiają do realizacji w ramach PURL.

Ukraińscy żołnierze na szkoleniach w ramach misji EUMAM, Żagań, 2025 r.

Pan kieruje największym z trzech zarządów dowództwa…

Tak, to Support Division, który liczy ponad 135 osób pochodzących z 31 krajów. Odpowiadam za procesy finansowe i logistykę. Dowodzę też trzema centrami logistycznymi (LENs): w Polsce (LEN-P), Rumunii (LEN-R) i Słowacji (LEN-S). Największe z nich, w Rzeszowie-Jasionce, obsługuje ponad 94% dostaw sprzętu i zaopatrzenia kierowanego do Ukrainy. To przez ten punkt przechodzi większość transportów – drogą lądową, kolejową i lotniczą.

Czy może Pan powiedzieć, jaki konkretnie sprzęt przekazujecie Ukrainie?

Od marca, gdy przejęliśmy centra logistyczne, zrealizowaliśmy ok. 80 tys. transportów – średnio 20 tys. ton miesięcznie. Wspieramy obronę powietrzną, wysyłaliśmy np. radar systemu Patriot (z zasobów Niemiec), przekazujemy sprzęt dla wojsk pancernych, artylerii, jednostek walki elektronicznej oraz inżynieryjnych. To praca zespołowa, angażująca ekspertów z wielu krajów. Mamy system komputerowy „uzbrojony” w sztuczną inteligencję (AI), który gromadzi roczne zapotrzebowanie, ale też codziennie aktualizujemy dane operacyjne, reagując na zmieniającą się sytuację na froncie.

Czy zdarza się, że w zasobach zachodnich armii brakuje sprzętu, który jest Ukrainie pilnie potrzebny na pierwszej linii frontu?

Takie sytuacje się zdarzają. Na początku wojny pomoc opierała się głównie na zapasach, dziś coraz więcej dostaw pochodzi bezpośrednio od europejskiego przemysłu obronnego, a więc sprzęt nie jest dostępny od ręki. Dobrym przykładem jest niemiecki system IRIS-T, który trafia na pole walki prosto z fabryki. Wspieramy też rozwój ukraińskiego przemysłu, bo choć nie zapewni on pełnej samowystarczalności tamtejszej armii, to jest to kierunek, który warto wzmacniać. Musimy też pamiętać o równowadze – Ukraina potrzebuje wsparcia, ale NATO musi jednocześnie odbudowywać własne zdolności.

Dostawy to jedno, ale sprzęt trzeba też konserwować i remontować. Jaka jest tu rola NSATU?

Organizujemy cykliczne spotkania ekspertów przy granicy z Ukrainą, podczas których omawiamy kwestie techniczne, związane z dostawami części zamiennych. Uczestniczą w nich przedstawiciele przemysłu zachodniego, ukraińskiego i tamtejszych sił zbrojnych. Niestety o szczegółach takich spotkań nie mogę rozmawiać.

A jak wygląda szkolenie ukraińskich żołnierzy?

Zarząd szkolenia NSATU, złożony z ekspertów wojskowych i cywilnych z 22 krajów, koordynuje programy szkoleniowe zgodnie z priorytetami ukraińskich sił zbrojnych. Działamy w czterech obszarach: synchronizacja potrzeb z możliwościami, projektowanie realistycznych szkoleń, planowanie operacyjne i wdrażanie najlepszych praktyk. Od podstawowego szkolenia rekrutów po specjalistyczne kursy – część odbywa się w Ukrainie, część w krajach partnerskich. Dużą rolę odgrywa misja EUMAM, a także USA, Wielka Brytania i inne państwa. Wspieramy też programy dla instruktorów, by mogli oni szkolić ukraińskich żołnierzy z zastosowania konkretnych systemów uzbrojenia.

Czy ta współpraca to tylko transfer wiedzy z Zachodu?

Zdecydowanie nie. NSATU współpracuje z dziesięcioma koalicjami tematycznymi. Niedawno zorganizowaliśmy konferencję z udziałem 150 przedstawicieli z ponad 20 krajów i ukraińskich specjalistów. Celem była wymiana doświadczeń i synchronizacja działań. Dobrym przykładem są drony – ich rola zmienia sposób prowadzenia wojny. Ukraina stworzyła także bezzałogowe systemy logistyczne, ewakuacyjne i morskie. To inspiracja dla przemysłu obronnego, także w Polsce.

Ukraina coraz skuteczniej uderza w głąb Rosji…

Zdolności Ukrainy do kontrataków znacznie wzrosły. To efekt dobrze wyszkolonego personelu i nowoczesnego sprzętu. Ataki na rosyjskie rafinerie, prezentacja pocisku Flamingo czy zapowiedź produkcji kilku tysięcy dronów dalekiego zasięgu – to wszystko pokazuje, że Ukraina rozwija własne technologie. Jeden z krajów zadeklarował ostatnio przekazanie 300 mln euro na produkcję dronów dalekiego zasięgu. To nie tylko wsparcie, ale też inwestycja w przyszłość.

Dowódca ukraińskich jednostek dronowych, Robert „Madziar” Browdi, słusznie zauważył, że drony powinny być tak opracowywane, by ich zdolności odpowiadały potrzebom każdego szczebla walki – od plutonu po brygadę. Technologie te są dostępne i tanie, a współpraca z Ukrainą leży w interesie wszystkich.

Co jest największym wyzwaniem w budowaniu interoperacyjności Ukrainy z NATO?

Różnorodność systemów. Ukraina korzysta z radzieckich i zachodnich rozwiązań, co utrudnia logistykę. Wspólnie z ukraińską grupą łącznikową w NSATU analizujemy, jak uprościć strukturę i wyznaczyć kierunek rozwoju. Dzięki temu możemy lepiej ustalać priorytety i koordynować działania.

Zarząd ds. rozwoju sił zbrojnych NSATU planuje działania z wyprzedzeniem nawet 24 miesięcy. W tym celu wykorzystujemy tzw. OFDeF – platformę synchronizacji potrzeb Ukrainy z możliwościami sojuszników. Doświadczenia Ukrainy zmieniają globalne podejście do obronności – stawia się na elastyczność, nowe technologie i współpracę społeczną. Ukraina nie tylko adaptuje się do nowych warunków, ale też wyznacza kierunki zmian.

Jakie są cele NSATU na najbliższy czas?

Chcemy zwiększyć przewidywalność dostaw. To kluczowe dla planowania działań obronnych. Czasem decyzje zapadają zbyt późno. To obszar, który musimy poprawić wspólnie z partnerami w Europie i poza nią. Pracujemy nad tym, by Ukraina mogła planować z większym wyprzedzeniem, a nie tylko reagować na bieżące potrzeby.

Cały czas musimy też wysyłać Rosji jasny sygnał, że będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne. Niezależnie od planów Kremla, Ukraina nie zostanie sama. To nie tylko kwestia polityczna, lecz także moralna i strategiczna. Wierzę, że konsekwencja i solidarność są kluczowe – i że właśnie dzięki nim Ukraina przetrwa tę próbę.

Rozmawiał: Marcin Ogdowski

autor zdjęć: SGWP

dodaj komentarz

komentarze


Marokańczyk podejrzany o zabójstwo sierż. Sitka
Generał z cienia
Sierż. Mateusz Sitek. Chłopak, który marzył o wojsku
Wojskowy ratunek dla cywilnego szpitala
Czerwieńsze będą…
Terytorialsi i gwardziści z USA odpierają atak
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
U pancerniaków „Wakacje z wojskiem” już się rozpoczęły
Hegseth odznaczył polskiego generała
MON o priorytetach rozbudowy Wojska Polskiego
Europejski myśliwiec przyszłości w rozsypce
Równanie z „Iksem”
Żandarmi wojskowi świętowali w Lublinie
Powitanie F-35 z Polską
Drugi dom efów
Kraków zaprosił weteranów
Marsz prawdę ci powie
Śmierć w sercu Azji
Bez zmian w emeryturach
Jak hartują się przyszli specjalsi OSŻW
Jego ofiara – nasza pamięć
Polski wkład w operację „Overlord”
Fińska misja Jastrzębi i Bielików
Co dalej z orderem Zełenskiego?
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
SGWP: jest plan zakupu kolejnych F-35
Sołtysi uczą się działań antykryzysowych
Szef MON-u: Gloryfikacja UPA nie do przyjęcia
Polska SAFE, czyli inwestycje w bezpieczeństwo
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Pierwsze ćwiczenia Husarzy jeszcze w tym roku
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Natowskie manewry na Bałtyku
Koszykarskie widowisko
Litwini z polskimi Gromami
Studia z obrony granic
Przemysł dla bezpieczeństwa morskiego
Polsko-tureckie rozmowy o przemyśle zbrojeniowym
Od eksperymentu do elity NATO
Pierwszy raz! Polskie Apache’e otwierają ogień
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Polskie szkolenie na AH-64 trwa
Wielka gra na ukraińskim froncie
Husarze dla mieszkańców Polski
Kosiniak-Kamysz u marynarzy z 8 Flotylli
ASzWoj – uczelnia wielu pokoleń
F-35 – nowa jakość, która ciągle się rozwija
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
Szef MON-u o wzmożonych działaniach dezinformacyjnych
Nowy Grot zatwierdzony
Wsparcie ma znaczenie
Zagraniczni kadeci na szkoleniu w Karkonoszach
Za sterami Husarza
Wyjątkowy przelot polskich F-35
Sojusz kontra drony
Biało-czerwona na Monte Cassino
Merops nad Ustką
„LibertyCity 2026”, czyli gotowi do walki
NATO wzmacnia wschodnią flankę
Groźny incydent w Libanie
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Wojsko wykonało misję. Chora studentka jest już w kraju
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Strzeleckie pożegnanie z Goździkami
Zmienił się dowódca, misja DORSZ pozostaje ta sama

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO