moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
„Czerwone maki”: między przesłaniem a niedopracowaniem szczegółów

W ciągu kilku–kilkunastu ostatnich lat polska kinematografia starała się nadrobić kilkudziesięcioletnie zaległości w „rozliczaniu” się z polską historią, podejmując tematy dotychczas omijane szerokim łukiem. Jednym z najdłużej oczekiwanych polskich filmów był ten o bitwie pod Monte Cassino – do jego realizacji przymierzano się jeszcze w latach osiemdziesiątych.

Dlaczego akurat ten temat? Za przyczyną jednego reportera, który swoim uporem, pomimo braku akceptacji rządu RP, „mianował się” korespondentem wojennym przy 2 Korpusie Polskim i unieśmiertelnił tę bitwę w trzytomowym reportażu wydanym w latach 1945–1947. Jak potem wspominał: „Trylogię montecassińską napisałem wbrew przysłanym bubkom-korespondentom, po których nie zostało nic”. Dzięki jego reportażowi opartemu przecież na faktach oraz powstałej wtedy pieśni „Czerwone maki na Monte Cassino” ta bitwa wpisała się w katalog polskich mitów narodowych. Jej obecności w świadomości narodowej sprzyja to, że „Szkice spod Monte Cassino” Melchiora Wańkowicza od 1969 roku znajdują się wśród lektur szkolnych.

Podobno najłatwiej tworzy się scenariusz na podstawie powieści lub reportażu – wystarczy wziąć nożyczki i wyciąć niepotrzebne wątki i sceny. Można sądzić, że tej metody użył reżyser i autor scenariusza „Czerwonych maków” Krzysztof Łukaszewicz. Dzięki temu mógł przywołać, przypomnieć i pokazać na ekranie kilkadziesiąt z kilkuset postaci utrwalonych przez Wańkowicza, a poprzez nie przypomniał też ich formacje. Dla większości widzów będzie to pierwsze spotkanie z takimi postaciami historycznymi, jak np. płk Bronisława Wysłouchowa, komendantka Pomocniczej Wojskowej Służby Kobiet (PWSK), kpt. Władysław Drelicharz, kpt. Adam Studziński z 4 Pułku Pancernego „Skorpion” czy por. Edmund Wilkosz z 3 Dywizji Strzelców Karpackich. Przywołana w filmie postać niedźwiedzia Wojtka jest bez wątpienia bardziej znana.

 

Do budowy akcji reżyser wykorzystał trwający do dziś dyskurs o sensie tamtej bitwy oraz obecną dyskusję o sensie podejmowania walki w ogóle. Przygotowania oraz samą batalię oglądamy oczami młodego chłopaka, Jędrka Zahorskiego, zdemoralizowanego i straumatyzowanego pobytem w łagrach sowieckich po deportacji w 1940 roku. On chce przeżyć tę wojnę i nie ma zamiaru uczestniczyć w żadnej bezsensownej walce. W rezultacie postać zbuntowanego bohatera staje się wiarygodna dla współczesnego odbiorcy i łatwa do zaakceptowania. Osią akcji jest jego relacja z Polą, młodą sanitariuszką z PWSK, a treścią – powolna zmiana priorytetów młodego buntownika na tle przygotowań do bitwy oraz obydwu natarć. W tym zabiegu pomaga umiejscowienie głównego bohatera – jako podopiecznego redaktora W., z którym przez cały czas przemieszcza się od jednej wysuniętej placówki do drugiej na poszczególnych pozycjach wyjściowych do natarcia. Aby niejako wymusić na zbuntowanym nastolatku bezpośredni udział w „bezsensownej” walce, reżyser musiał nagiąć historię, przy okazji kłaniając się obecnej poprawności politycznej oraz równouprawnieniu, co w oczach współczesnego widza nabiera cech prawdopodobieństwa.

Film opowiada obrazem – ważne są szczegóły, a widzowie są wzrokowcami. Pamiętamy dysonans po zauważeniu zegarka na ręce króla Władysława Jagiełły w „Krzyżakach”… Z reguły film historyczny ma ambicję dotrzeć z przesłaniem do współczesnego widza, a nie tylko opowiedzieć i pokazać historię. Pytanie – na ile można wyważyć aluzje do współczesności z dbałością o szczegóły przekazu. Zaskakuje użycie czechosłowackiego erkaemu ZB wz. 30 w roli „kultowego” Brena, pomimo że Breny są również dostępne w Polsce. Wykorzystanie w filmie czołgu Sherman M4A1 w wersji produkowanej od listopada 1944 roku, czyli po bitwie (i pokrytego zieloną farbą zamiast piaskową), było chyba podyktowane wysokością budżetu filmu. Jak pisałem – detale też są ważne, co nie oznacza, że z tą tezą zgadzają się rekwizytorzy z ekipy filmowej. Reżyser w jednym z wywiadów wspomniał, że o sposobie salutowania przez żołnierzy Korpusu otwartą dłonią, a nie dwoma placami, dowiedział się od członków grup rekonstrukcyjnych, którzy społecznie pełnili funkcję nieetatowych konsultantów historycznych. Akurat konsultant historyczny w filmie historycznym to nie jest to stanowisko, na którym koniecznie trzeba oszczędzić.

Jak rozpoznać, kiedy obraz jest aluzją do współczesności i przesłaniem, a kiedy brakiem dbałości o szczegóły? Można się zastanawiać, czy pokazana w „Czerwonych makach” przed bitwą msza św. polowa, w której kapelani zwróceni byli „posoborowo” twarzami do wiernych, jest ukłonem wobec starej, lecz i obecnie aktualnej zasady, że „w okopach nie ma niewierzących”, czy brakiem troski o taki „szczegół”, jak obowiązujący do 1965 roku ryt trydencki. Tę zasadę oraz wielokulturowy i wielonarodowy charakter 2 Korpusu potwierdza kilkusekundowe ujęcie dwóch polskich żołnierzy oczekujących na sygnał do ostatniego natarcia – żyda kiwającego się podczas modlitwy i katolika odmawiającego różaniec. Kolejny celowy zabieg to przedstawienie wspólnej nauki tekstu trzeciej zwrotki „Czerwonych maków” („Czy widzisz ten rząd białych krzyży…”) przez żołnierzy przed drugim natarciem, podczas gdy Konarski faktycznie ułożył ją następnego dnia po zajęciu klasztoru.

W scenach batalistycznych reżyserowi udało się realistycznie pokazać narastającą zawziętość, upór oraz furię walczących. W filmie nie ma patosu i jakiegokolwiek „upiększania” żołnierskiej śmierci, co może być wyzwaniem dla zbyt wrażliwych uszu. Wańkowicz również nie upiększał bohaterów swojego reportażu. Pomiędzy przekleństwami można usłyszeć dobrą radę – polecenie wydawane przez dowódców podczas natarcia: „Uszy trzymać niżej d…y!”. Nawiasem mówiąc – ta rada jest nadal aktualna…

Biorąc pod uwagę ograniczony budżet produkcji, wynoszący 33 mln złotych, film należy uznać za udany. Jego premiera przypada niedługo przed 80. rocznicą tamtej bitwy i 50. rocznicą śmierci Melchiora Wańkowicza oraz wpisuje się w obchody Roku Melchiora Wańkowicza ustanowionego na rok 2024 uchwałą Sejmu z 28 lipca 2023 roku. Z drugiej strony poddana ostatnio pod publiczną dyskusję propozycja urzędników Ministerstwa Edukacji Narodowej dotycząca wykreślenia „Szkiców spod Monte Cassino” z wykazu lektur dodatkowych wpisuje się w wektor tych obchodów, lecz z przeciwnym zwrotem. Tym bardziej należy docenić upór reżysera filmu w przypominaniu tamtych dni.

ppłk rez. Andrzej Łydka , weteran działań poza granicami państwa

autor zdjęć: Olaf Tryzna

dodaj komentarz

komentarze

~juliusz cezar
1713706200
Podczas spotkania gen, Lasse z gen. Andersem z 2 Korpusu PSZ brał udział także Oficer 11 Szwadronu ŻANDARMERII 2 Korpusu - członek ochrony . Był to mój Ojciec śp. Jerzy Rembowski. Jak wspominał Ojciec decyzja zapadła szybko i wypito po lampce koniaku. Napisał Cezary Władysław Rembowski urodzony 4.4. 1944 r. w Jaffie - Palestyna. Do Polski przyjechaliśmy w 1948 r. i zamieszkaliśmy w ŁODZI Dodam że Mama śp. Zofia Rembowska -PESTKA wystąpiła w filmie M. Waszyńskiego "WIELKA DROGA" w roli statystki
3B-07-3A-C7
~Stefan
1713702720
msza święta w rycie posoborowy weszła od adwentu 1969. Nie była znana wcześniej. Film polski sobie nie radzi z liturgią katolicką, np. "Powstaniec 1863"
BB-1D-8E-96

Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Rój dronów wesprze walkę z okrętem podwodnym
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Pancerniacy i spadochroniarze
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Żołnierze z medalami w kurash
„Nieustraszony orzeł”
Flanka pod strażą
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
FPV po polsku
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Pamięć o amerykańskim bohaterze
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Leopardy pokonały rzekę
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Drony i roboty na MSPO 2026
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
„Czarny obrońca” zabytków
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Strażnicy lotniska
Kolejni gunnerzy na horyzoncie
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Belma na MSPO: tu rozmowy zamieniają się w projekty
Dron z Bałtyku był uzbrojony
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Z prądem i pod prąd
Cios w plecy
Defender dla StormRidera, C-Obry i QGebo
Czołgi, drony i... Francuzi
Defendery dla najlepszych z najlepszych
PZL P.11c – Pościgowy taran!
„Czarny obrońca” na Bałtyku
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Gorący lipiec PKW Łotwa
Koniec okularów w służbie?
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Abordaż z polskim wsparciem
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Polski pocisk 155 mm coraz bliżej
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Samorządy filarem odporności państwa
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Od hełmów po ponczo antydronowe. Wyposażenie osobiste na MSPO 2026
„Horyzont” przedłużony
Gotowi na wszystko
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Polska w koalicji antybalistycznej
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Jak przetrwać kryzys?
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO