moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nowe otwarcie

Poszukiwanie okrętów podwodnych i prowadzenie akcji ratowniczych – to dwa fundamentalne zadania lotnictwa morskiego. Śmigłowce AW101 będą mogły robić i jedno, i drugie. Mogą też realizować misje CSAR, które polegają na niesieniu pomocy poszkodowanym w warunkach bojowych. Te nowoczesne maszyny mają dotrzeć do Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej do końca tego roku.

Umowa na dostawę AW101 została podpisana cztery lata temu. Zgodnie z nią Polska ma otrzymać cztery nowoczesne śmigłowce. Wszystkie powinny dotrzeć do Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej do końca 2023 roku. Ciężar budowy maszyn spoczął przede wszystkim na firmie Leonardo Helicopters, ale część prac wykonują Państwowe Zakłady Lotnicze w Świdniku. Koszt zamówienia opiewa na 1,65 mld zł, w kwocie tej zawarte zostały także pakiety szkoleniowy i logistyczny. Dodatkowo w Polsce powstanie nowoczesne centrum serwisowe AW101.

Śmigłowce będą stacjonować w Darłowie. W tamtejszej bazie na ich potrzeby zostały już wzniesione nowoczesne hangary. BLMW skompletowała też załogi. W ich skład weszli lotnicy, którzy doświadczenie zbierali na pokładach W-3, ale też Mi-14 i SH-2G. Wiosną 2023 roku rozpoczęli szkolenie w brytyjskim Yeovil, gdzie mieści się siedziba producenta AW101.

REKLAMA

Jakie maszyny dostanie Polska? AW101 to śmigłowce duże, gabarytami zbliżone do Mi-14PŁ. Są napędzane trzema silnikami, które wprawiają w ruch wirnik nośny o średnicy 18 m i śmigło ogonowe. Mogą rozwijać prędkość około 310 km/h. Helikoptery budowane dla polskiego wojska zostały oparte na konstrukcji modułowej. Poprzez demontaż i dokładanie poszczególnych elementów będzie można przygotować je do zadań ZOP i SAR, czyli działań związanych odpowiednio ze zwalczaniem okrętów podwodnych i ratownictwem morskim.

Nowe maszyny są naszpikowane specjalistycznymi urządzeniami. Dzięki systemowi zarządzania lotem FMS będzie można zaprogramować śmigłowiec tak, by praktycznie samodzielnie poruszał się po wybranej trasie. W tym czasie załoga skupi się na działalności operacyjnej – na przykład czynnościach związanych z poszukiwaniem rozbitków. Z pilotażu pozostanie jej tylko korygowanie parametrów lotu. Z kolei radar z syntetyczną aperturą pozwoli na zobrazowanie powierzchni morza w niespotykanej dotąd jakości. W dodatku obraz z kamery w czasie rzeczywistym będzie przekazywany przez nawigatora do kabiny pilotów.

Wiele nowości czeka też lotników, którzy wyspecjalizowali się w poszukiwaniu okrętów podwodnych. W załogach śmigłowców ZOP kluczową rolę odgrywa oficer taktyczny-nawigator, który w rejonie misji przejmuje z rąk pilota dowodzenie. Analizuje sytuację nawodną i podwodną, odpowiada za obsługę specjalistycznego sprzętu, decyduje o użyciu torped. Tymczasem na pokładzie AW101 wszystkie te zadania dzielone są pomiędzy dwie osoby. Oficer taktyczny odpowiada za realizację misji – to on decyduje, gdzie i w jaki sposób szukać okrętu podwodnego. Obsługiwanie opuszczanej stacji hydroakustycznej czy sonoboi spada na nawigatora SENSO. Wszystko to znacząco podnosi komfort i tempo pracy. Tym bardziej że same urządzenia także są daleko bardziej zaawansowane technologicznie niż w śmigłowcach, z których obecnie korzystają polscy lotnicy. Na tym oczywiście nie koniec. Oto bowiem systemy AW101 gromadzą olbrzymie ilości danych, które w mgnieniu oka pozwalają załodze stworzyć spójny obraz sytuacji taktycznej na morzu. Co więcej, lotnicy w czasie zbliżonym do rzeczywistego mogą go przekazać dalej – do innych platform i stanowisk dowodzenia. Innymi słowy: śmigłowiec łatwo wpiąć w sieć wymiany informacji, co pozwala na naprawdę szybkie i skuteczne działanie.

Listę atutów AW101 można by jeszcze wydłużyć, ale wszystko i tak sprowadza się do prostej konkluzji – dla lotnictwa morskiego, które od lat cierpi na sprzętowe niedostatki, nowe śmigłowce będą stanowić prawdziwe wybawienie.

Wiele możliwości

Tymczasem nowe maszyny niebawem pojawią się także w wojskach lądowych. Do końca 2023 roku do 25 Brygady Kawalerii Powietrznej trafić mają pierwsze śmigłowce wielozadaniowe AW149. Umowę na ich zakup minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisał w lipcu 2022 roku. Dokument zakłada, że w latach 2023–2029 polska armia otrzyma 32 maszyny. Do tego dochodzi pakiet logistyczny zawierający części zamienne i sprzęt dla członków obsługi naziemnej oraz pakiet szkoleniowo-symulatorowy w postaci nowoczesnych symulatorów, a także cyklu szkoleń dla pilotów i techników. Wartość kontraktu wynosi 8,25 mld zł.

AW149, podobnie jak AW101, to śmigłowiec produkowany przez koncern Leonardo Helicopters. Przeznaczony jest do zadań desantowo-szturmowych, wsparcia pola walki oraz transportu, a działać może zarówno w dzień, jak i w nocy. Maksymalna masa startowa maszyny wynosi 8,3 tys. kg, prędkość przelotowa 287 km/h, prędkość maksymalna zaś – 313 km/h. Na jednym tankowaniu śmigłowiec może przebywać w powietrzu maksymalnie blisko pięć godzin, a w tym czasie pokonać dystans 958 km. Jego załogę tworzą dwaj piloci, choć w razie potrzeby z podstawowymi zadaniami poradzi sobie jeden z nich. Na pokładzie śmigłowiec jest w stanie pomieścić 19 pasażerów.

Wyprodukowane dla Polski AW149 zostaną wyposażone w systemy obserwacji i samoobrony czy uzbrojenie strzeleckie. Będą również korzystać z nowoczesnych pocisków przeciwpancernych. W kwietniu 2023 roku resort obrony poinformował o zakupie 800 rakiet powietrze–ziemia typu AGM-114R2 Hellfire, z których większość trafi do polskiej armii do końca pierwszej połowy 2026 roku. Koszt transakcji to 150 mln dolarów. Pociski mierzą niespełna 2 m, ważą 50 kg i potrafią poruszać się z prędkością 1,3 Ma, czyli około 1600 km/h. Zostały stworzone przede wszystkim z myślą o zwalczaniu czołgów i pojazdów opancerzonych, cele zaś skutecznie rażą z odległości 8 km.

Apache’e dla Abramsa

Pociski Hellfire posłużą jednak nie tylko załogom AW149. Mają one również stanowić uzbrojenie śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache, które planuje kupić Polska. Jesienią 2022 roku resort obrony wystosował w tej sprawie zapytanie ofertowe do USA. Jak w sierpniu 2023 roku poinformował minister obrony Mariusz Błaszczak, amerykański Departament Stanu zatwierdził sprzedaż Polsce 96 śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache.

Z maszyn, które trafią do Polski, będą korzystać lotnicy z wojsk lądowych. Śmigłowce przede wszystkim mają stanowić wsparcie dla czołgów Abrams z 18 Dywizji Zmechanizowanej, która strzeże wschodniej flanki NATO. Zanim jednak transakcja zostanie sfinalizowana, Polska wypożyczy osiem apache’y należących do Amerykanów. Informacja taka pojawiła się w maju po rozmowach ministra Błaszczaka z sekretarzem obrony USA Lloydem Austinem.

Apache uchodzi za najlepszy śmigłowiec uderzeniowy na świecie. Jest szybki, zwrotny i wytrzymały. Rozwija prędkość zbliżoną do 300 km/h, jego masa startowa zaś wynosi 9,5 t. Załogę tworzą dwie osoby. Śmigłowiec oprócz wspomnianych rakiet uzbrojony jest w działko automatyczne M230 kalibru 30 mm. Był wykorzystywany podczas obu wojen w rejonie Zatoki Perskiej, wspierał też siły Organizacji Narodów Zjednoczonych na Bałkanach.

Zakup nowych śmigłowców dla wojsk lądowych oznacza prawdziwą rewolucję. Obecnie ten rodzaj sił zbrojnych korzysta z kilku typów maszyn wielozadaniowych, których budowa opiera się na rozwiązaniach krajowych bądź sowieckich. Do tego dochodzą śmigłowce szturmowe Mi-24 – również skonstruowane jeszcze w czasach ZSRS.

Z maszyn wyprodukowanych na Zachodzie korzystają za to wojska specjalne. Pod koniec 2019 roku trafiły do nich cztery amerykańskie black hawki. Niebawem zasób ten ma zostać uzupełniony o kolejne cztery śmigłowce tego typu.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: USAF, Leonardo, Wojciech Zatwarnicki

dodaj komentarz

komentarze


Znamy zwycięzców „EkstraKLASY Wojskowej”
 
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach
Wojna w świętym mieście, epilog
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Barwy walki
Aleksandra Mirosław – znów była najszybsza!
Charge of Dragon
Sandhurst: końcowe odliczanie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Jakie wyzwania czekają wojskową służbę zdrowia?
Bezpieczeństwo ważniejsze dla młodych niż rozrywka
Zmiany w dodatkach stażowych
Szpej na miarę potrzeb
Przełajowcy z Czarnej Dywizji najlepsi w crossie
Zachować właściwą kolejność działań
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
Głos z katyńskich mogił
Active shooter, czyli warsztaty w WCKMed
Na straży wschodniej flanki NATO
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
Operacja „Synteza”, czyli bomby nad Policami
Sprawa katyńska à la española
Wojna w świętym mieście, część trzecia
Cyberprzestrzeń na pierwszej linii
Systemy obrony powietrznej dla Ukrainy
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Polscy żołnierze stacjonujący w Libanie są bezpieczni
Kolejne FlyEle dla wojska
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Strażacy ruszają do akcji
Wojna na detale
Wojna w świętym mieście, część druga
25 lat w NATO – serwis specjalny
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
Front przy biurku
W Italii, za wolność waszą i naszą
Kosiniak-Kamysz o zakupach koreańskiego uzbrojenia
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
NATO on Northern Track
Szarża „Dragona”
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
Ramię w ramię z aliantami
Przygotowania czas zacząć
Rozpoznać, strzelić, zniknąć
Kadisz za bohaterów
Święto stołecznego garnizonu
Morze Czarne pod rakietowym parasolem
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
Wojna w Ukrainie oczami medyków
SOR w Legionowie
Koreańska firma planuje inwestycje w Polsce
Czerwone maki: Monte Cassino na dużym ekranie
NATO na północnym szlaku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO