moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

OPW rosną w siłę

MON planuje zwiększenie o ponad 80% tegorocznego limitu zezwoleń na otwarcie oddziałów przygotowania wojskowego. – Jest to konieczne z uwagi na oczekiwania społeczne i wzrastającą popularność tej formy edukacji – mówi płk Paweł Burzyński, szef Oddziału Kształcenia Wojskowego Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji.

Zgodnie z pierwotnymi planami we wrześniu tego roku miało powstać 120 nowych oddziałów przygotowania wojskowego. Teraz, na wniosek szefa Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji, wicepremier Mariusz Błaszczak zaproponował zwiększenie tej liczby do 219. Co jest tego powodem?

Płk Paweł Burzyński: Program realizujemy od roku 2020. Każdego roku wniosków składanych przez szkoły zainteresowane utworzeniem oddziału przygotowania wojskowego jest więcej, niż zakłada limit. Tak też było i w tym. Początkowo z grona zainteresowanych wybraliśmy 120 szkół, kierując się m.in. doświadczeniami danej placówki we współpracy z wojskiem, bliską lokalizacją jednostek wojskowych czy opinią miejscowych wojskowych z centrów rekrutacji oraz kuratorów oświaty. Szybko jednak okazało się, że nie możemy przejść obojętnie wobec oczekiwań społecznych. Uwzględniając dodatkowo priorytet Ministerstwa Obrony Narodowej, czyli dążenie do zwiększenia liczebności polskiego wojska, oraz perspektywę wzrostu nakładów finansowych na obronność państwa, uznaliśmy, że limit 120 zezwoleń na otwarcie OPW jest niewystarczający. Chcąc więc dać szansę kolejnym szkołom na udział w programie, szef CWCR-u postanowił wystąpić z wnioskiem do ministra o podniesienie limitu. Przewiduje się, że ostatecznie zamiast 120 nowych OPW od września będzie mogło ich powstać 219. Jeśli przepisy wejdą w życie, włączymy do projektu wszystkie szkoły, które do 31 marca złożyły wnioski i spełniły wymagania.

REKLAMA

Czym tłumaczyłby Pan zainteresowanie młodzieży edukacją obronną?

Na pewno przyczyniła się do tego wojna za naszą wschodnią granicą oraz większa niż dotychczas uwaga skupiona na kwestiach bezpieczeństwa państwa. Obowiązująca od ubiegłego roku ustawa o obronie ojczyzny także położyła większy nacisk na angażowanie społeczeństwa w sprawy obronności państwa, w szczególności młodzieży zainteresowanej tą problematyką. Powstanie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji i jego zamiejscowych oddziałów pozwoliło na kompleksowe zajęcie się kwestiami promocji oraz naboru do wojska. Dziś WCR-y w terenie wykonują olbrzymią pracę, jeśli chodzi o promocję służby wojskowej. Ich przedstawiciele docierają z informacją o programie do organów prowadzących szkoły. Uczestniczą w różnego rodzaju wydarzeniach promujących żołnierską służbę, w tym w piknikach czy targach pracy. Ponadto odwiedzają szkoły i spotykają się z uczniami. To wszystko, jak widać, procentuje.

Jakie korzyści z udziału w programie mają uczniowie?

Program jest kompleksowy, opiera się na prawie oświatowym, a OPW funkcjonują na takiej samej zasadzie, jak na przykład klasy sportowe. Każda szkoła może liczyć na dotację z MON-u m.in. na prowadzenie takiej klasy oraz zakup ubiorów dla uczniów i specjalistycznego wyposażenia, a także na współpracę z patronacką jednostką wojskową. Dzięki tej współpracy młodzież może się szkolić pod okiem wojskowych instruktorów.

Wiele profitów czeka uczniów już po ukończeniu edukacji. Za rok będziemy mieli pierwszych absolwentów OPW. Ci spośród nich, którzy wyrażą chęć kontynuowania przygody z wojskiem, będą mogli odbyć skrócone, czyli 12-dniowe szkolenie podstawowe w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Od ubiegłego roku taką możliwość mają absolwenci wygaszanego już programu certyfikowanych wojskowych klas mundurowych. Turnusy szkoleniowe w tym przypadku są organizowane przed terminami egzaminów wstępnych do wojskowych akademii, aby ci, którzy zdają na studia wojskowe, mogli zdobyć dodatkowe punkty. Analogiczne rozwiązanie będzie dotyczyło za rok młodzieży kończącej edukację w ramach OPW. Punkty będą mogli zdobyć zarówno za ukończenie OPW, jak i dobrowolnej służby. To istotna kwestia, bo niekiedy z powodu dużej liczby kandydatów to właśnie punkty mogą decydować o dostaniu się na studia.

Absolwent klasy wojskowej nadzorowanej przez MON to dobry kandydat na żołnierza zawodowego?

To oczywiste. Dziś rekrutacja do sił zbrojnych jest bardzo ważnym elementem budowania potencjału osobowego polskiego wojska, a my, realizując taki program, tworzymy zaplecze potencjalnych kandydatów. Młodzi ludzie, którzy rozpoczynają edukację w OPW, bardzo często właśnie w taki sposób chcą się przekonać, czy to faktycznie miejsce dla nich. Jeśli ktoś się sprawdzi i finalnie zostanie żołnierzem, to możemy mieć gwarancję, że nie zrezygnuje w ciągu pierwszych miesięcy, co niestety zdarza się w przypadku osób z cywila, które zgłaszają się do dobrowolnej służby. Absolwenci klas wojskowych są zazwyczaj świadomi tego, z czym wiąże się wojsko. Doświadczyli szkolenia, dyscypliny, kwestii hierarchiczności w armii. Znają już to wszystko, gdy więc trafią do koszarów, to właściwie niewiele będzie w stanie ich zaskoczyć.

Mało jest jednak prawdopodobne, by każdy absolwent OPW trafił do wojska.

Odsetek tych, którzy podejmują różne formy pełnienia służby wojskowej, oscyluje w granicach 30–40%. Bywają takie szkoły i takie roczniki, w których 100% uczniów danej klasy wstępuje do terytorialnej służby wojskowej. W ubiegłym roku cała klasa wzięła udział w szkoleniu DZSW. Oczywiście zależy nam na tym, aby ta liczba była jeszcze większa, choć zaznaczam, że celem programu nie jest to, aby każdy absolwent OPW został żołnierzem. System bezpieczeństwa państwa składa się także z innych służb i bywa, że młodzi ludzie wolą zasilić szeregi straży pożarnej czy policji. Warto też zwrócić uwagę, że nawet jeśli absolwent w żaden sposób nie zwiąże się ze służbami mundurowymi, to i tak możemy mówić o osobie, która jest przeszkolona z podstaw żołnierskiego rzemiosła i wie, jak się zachować w sytuacji zagrożenia. To bardzo istotna kwestia.

Ile OPW rozpocznie działalność od września?

Warto podkreślić, że zgoda ministra na otwarcie oddziału przygotowania wojskowego jest udzielana niejako bezterminowo. W praktyce oznacza to, że szkoła, która otrzymała zezwolenie na utworzenie takiej klasy, ma na to rok. Są szkoły, które mają dwa OPW i dostały zgodę na utworzenie kolejnego oddziału. Są także takie, które mają po jednym i to też im w zupełności wystarcza, bo takie jest lokalne zapotrzebowanie młodzieży na tę formę edukacji. Dziś OPW działają w całej Polsce, są w każdym województwie. We wrześniu tego roku rekrutacja do klas pierwszych odbędzie się w sumie w 484 oddziałach przygotowania wojskowego, w tym w 265 OPW, na których utworzenie MON wydało zgodę w latach 2020–2022, oraz w 219 nowych OPW działających od 1 września roku szkolnego 2023–2024. Przy założeniu 30-osobowych klas, w pierwszych rocznikach OPW będzie się w sumie uczyć 14 520 nastolatków.

Rozmawiała: Paulina Glińska

autor zdjęć: Patryk Szymaniec, arch. CWCR

dodaj komentarz

komentarze


Ramię w ramię z aliantami
 
Odstraszanie i obrona
Prawda o zbrodni katyńskiej
Kolejne FlyEle dla wojska
Ocalały z transportu do Katynia
Barwy walki
Mundury w linii... produkcyjnej
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
Przygotowania czas zacząć
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Kolejni Ukraińcy gotowi do walki
Strażacy ruszają do akcji
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
Optyka dla żołnierzy
Marcin Gortat z wizytą u sojuszników
Wojna w świętym mieście, część druga
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Wojna w świętym mieście, część trzecia
NATO na północnym szlaku
Kosiniak-Kamysz o zakupach koreańskiego uzbrojenia
Rakiety dla Jastrzębi
WIM: nowoczesna klinika ginekologii otwarta
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach
Zmiany w dodatkach stażowych
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
Przełajowcy z Czarnej Dywizji najlepsi w crossie
Kurs z dzwonem
Sprawa katyńska à la española
Front przy biurku
NATO on Northern Track
Wojna w świętym mieście, epilog
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
Na straży wschodniej flanki NATO
Rozpoznać, strzelić, zniknąć
Wieczna pamięć ofiarom zbrodni katyńskiej!
25 lat w NATO – serwis specjalny
Wojna w Ukrainie oczami medyków
Święto wojskowego sportu
Bezpieczeństwo ważniejsze dla młodych niż rozrywka
Jakie wyzwania czekają wojskową służbę zdrowia?
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
V Korpus z nowym dowódcą
Szarża „Dragona”
Głos z katyńskich mogił
Potężny atak rakietowy na Ukrainę
Koreańska firma planuje inwestycje w Polsce
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
Cyberprzestrzeń na pierwszej linii
Zbrodnia made in ZSRS
Charge of Dragon
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Polscy żołnierze stacjonujący w Libanie są bezpieczni
Szpej na miarę potrzeb
Aleksandra Mirosław – znów była najszybsza!

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO