moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Co może przynieść lipcowy szczyt NATO?

Szczyt w Wilnie będzie dla Sojuszu Północnoatlantyckiego znaczący z kilku powodów, ale raczej nie należy się po nim spodziewać rewolucji. NATO będzie najpewniej po raz kolejny demonstrować jedność i determinację wobec wsparcia Ukrainy oraz konsekwentnie podążać ścieżką wytyczoną podczas ubiegłorocznego spotkania przywódców w Madrycie. Tyle że w większym niż dotąd gronie.

Decyzja o zorganizowaniu kolejnego szczytu właśnie w Wilnie niewątpliwie ma wymiar symboliczny. Sojusz po raz kolejny demonstruje, jak ważna dla niego jest wschodnia flanka. Wysyła przy tym sygnał, że położonych tam państw żadną miarą nie należy postrzegać jako członków drugiej kategorii. Pokazuje wreszcie, że nie pozwoli się zastraszyć. W początkach lipca natowscy liderzy zjadą przecież do kraju, który ze względu na swoje położenie, przynajmniej potencjalnie, jest daleko bardziej zagrożony rosyjską dywersją niż choćby państwa zachodniej Europy.

Ale język dyplomacji to jedno. Pozostaje pytanie, w jakim stopniu przełoży się on na decyzje polityczne i wojskowe. Dziś ciągle jeszcze w dużej części jesteśmy skazani na spekulacje. Pospekulujmy zatem.

 

Ukraina w poczekalni

Ostatnie miesiące oznaczały dla NATO prawdziwą rewolucję, do Sojuszu dołączyła bowiem Finlandia. Proces akcesyjny, choć nie okazał się całkowicie bezbolesny, przeprowadzony został w błyskawicznym tempie. Finowie mieli wstąpić do NATO wspólnie ze Szwedami. Ze względu na opór Turcji i Węgier tak się jednak nie stało. – Mocno liczymy na to, że Szwecja stanie się 32 członkiem Sojuszu jeszcze przed lipcowym szczytem w Wilnie – mówił kilka dni temu w Sztokholmie amerykański sekretarz obrony Lloyd Austin. Czy tak faktycznie się stanie? Szanse są duże. Amerykanie, by złamać opór prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, zgodzili się sprzedać Turcji pakiet modernizacyjny samolotów F-16, które stanowią podstawę tamtejszych sił powietrznych. Sam Erdoğan nie powinien upierać się w nieskończoność, bo nie ma żadnego interesu w tym, by zaogniać stosunki z NATO. Co więcej, w połowie maja Turków czekają wybory. Na razie sondaże dają przewagę przeciwnikowi obecnego prezydenta – Kemalowi Kılıçdaroğlu. A ten zapowiada, że po ewentualnym zwycięstwie odmrozi proces akcesyjny Szwecji. Jeśli Ankara w taki czy inny sposób zrewiduje swoje stanowisko, Węgry raczej nie będą chciały pozostać same na placu boju...

Po lipcowym szczycie wiele obiecują sobie także Ukraińcy. Podczas niedawnej wizyty w Kijowie, sekretarz generalny Sojuszu, Jens Stoltenberg stwierdził jasno: „Miejsce Ukrainy jest w NATO. Wszyscy członkowie są co do tego zgodni”. Prezydent Wołodymyr Zełenski, który wybiera się do Wilna, raczej jednak nie usłyszy tam wielu konkretów. Tym bardziej że nikt nie potrafi dziś jasno określić, jak i kiedy skończy się wojna za naszą wschodnią granicą. Według doniesień zachodnich mediów, USA w tej chwili nie są skłonne udzielić Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Sceptyczne wobec szybkiego zacieśniania polityczno-wojskowych więzi z Kijowem mają być także Niemcy i Węgry. Prezydent Zełenski na pewno usłyszy więc w Wilnie wyrazy wsparcia, wątpliwe jednak, by padły tam konkretne daty uruchomienia procedury akcesyjnej. Jeśli w polityce międzynarodowej nie dojdzie do jakiegoś zaskakującego zwrotu, Kijów prędzej czy później do Sojuszu pewnie dołączy. Wiele przemawia jednak za tym, że na wytyczenie tzw. mapy drogowej przyjdzie jeszcze poczekać.

Na razie Ukraina będzie się musiała zadowolić materialnym i dyplomatycznym wsparciem, bo to członkowie NATO na pewno jej zagwarantują. Jeśli jednak chodzi o wymiar i formę pomocy, wiele zależy od sytuacji na froncie. W lipcu może już przecież trwać zapowiadana od wielu tygodni ukraińska kontrofensywa.

Więcej na obronność?

Podczas szczytu w Wilnie NATO poczyni też zapewne kolejne ruchy mające wzmocnić wschodnią flankę. I tutaj trudno jednak spodziewać się rewolucji. Decyzje będą miały raczej związek z wprowadzaniem w życie ustaleń z ubiegłorocznego spotkania przywódców w Madrycie. Niewykluczone jednak, że Sojusz otwarcie i ostatecznie odrzuci Akt Stanowiący NATO–Rosja z 1997 roku. Tym bardziej że po rosyjskiej napaści na Ukrainę dokument i tak jest już martwy. O potrzebie wycofania się z porozumienia mówił podczas kwietniowego exposé w Sejmie minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Podkreślał on, że NATO nie powinno mieć oporów przed rozmieszczaniem znaczących sił wojskowych w państwach wschodniej flanki. I formalnie takich oporów nie ma, co zresztą znalazło odzwierciedlenie w zatwierdzonej podczas szczytu w Madrycie nowej koncepcji strategicznej. Przywódcy NATO ustalili tam, że batalionowe grupy bojowe, które stacjonują w Polsce i państwach bałtyckich zostaną podniesione do poziomu brygady. Jak dotąd jednak, na co zwrócił uwagę między innymi Wojciech Lorenz, analityk PISM, postulat ten nie został zrealizowany. Lipcowy szczyt powinien ten proces przyspieszyć. Podobnie jak proces rozbudowy sił wysokiej gotowości z 40 do 300 tys. żołnierzy. To niezwykle istotne, zwłaszcza w kontekście nowej strategii odstraszania. Jeszcze do niedawna NATO zakładało, że potencjalnego przeciwnika (czytaj: Rosję) przed rozpętaniem wojny powstrzyma świadomość, iż zajęte przez niego terytoria szybko zostaną odbite. Teraz strategia Sojuszu mówi: nie oddamy nawet centymetra. Ewentualne uderzenie Rosjan ma zostać odparte już na granicach państw wschodniej flanki.

Na tym jednak nie koniec. Podczas niedawnej konferencji na temat wileńskiego szczytu NATO, prezydent Andrzej Duda zaapelował o rozmieszczenie w Polsce większej liczby magazynów z natowskim uzbrojeniem. Takie rozwiązanie w razie wojny bądź kryzysu ułatwiłoby szybszy transfer sojuszniczych wojsk na wschód. Pododdziały z państw NATO przemieszczałyby się bez ciężkiego sprzętu. Żołnierze odebraliby go dopiero na flance. Według prezydenta Dudy, przywódcy Sojuszu powinni też uważniej przyjrzeć się roli, jaką w eskalacji napięcia na wschodzie odgrywa Białoruś. Reżim Łukaszenki, choć formalnie nie przystąpił do wojny w Ukrainie, jest coraz bardziej uzależniony od Rosji. – Granica NATO–Białoruś musi być tak samo chroniona jak granica NATO–Rosja – podkreślał podczas jednego z wystąpień zwierzchnik sił zbrojnych. Na razie nie wiadomo jednak, w jakim stopniu tematy te zaistnieją podczas obrad w Wilnie.

Wśród postulatów podnoszonych przez Polskę znalazło się też zwiększenie kwoty, którą poszczególne państwa wydają na zbrojenia. Zgodnie z ustaleniami poczynionymi dziewięć lat temu podczas szczytu w Newport, każde z nich powinno przeznaczać na obronność dwa procent PKB. Pułap ten miał zostać osiągnięty w 2024 roku. Od tego czasu sytuacja geopolityczna znacząco się jednak zmieniła. Kraje członkowskie zaczęły się dozbrajać, a Polska wiedzie wśród nich prym. W tym roku na wzmocnienie swojej armii wyda cztery proc. PKB. Przeforsowanie decyzji o podniesieniu limitu byłoby oczywiście dużym sukcesem, tyle że sprawa nie jest łatwa. Większość państw NATO, w tym tak znaczący gracze jak Niemcy czy Włochy, nie zdołała dobić jeszcze do obowiązujących dwóch procent... Należy się zatem spodziewać, że lansowanej przez Polskę propozycji raczej nie przyklasną.

Marsz po wytyczonej ścieżce

Podsumowując: szczyt w Wilnie raczej nie przyniesie gwałtownych zwrotów i zaskoczeń. Kierunek, w którym powinno podążać NATO w obliczu nowej sytuacji geopolitycznej, został wyznaczony niespełna rok temu. Teraz Sojusz skupi się raczej na realizacji nakreślonych wówczas celów. Po raz kolejny będzie się też starał zademonstrować, że jedność i determinacja, którą wykazał po rosyjskiej agresji na Ukrainę nie były chwilowe. A jednocześnie, że jest organizacją elastyczną, otwartą i gotową brać odpowiedzialność za zbiorowe bezpieczeństwo pokaźnej części świata.

Łukasz Zalesiński , dziennikarz portalu polska-zbrojna.pl

autor zdjęć: st. chor. sztab. Mariusz Kraśnicki

dodaj komentarz

komentarze


Virtuti Militari czasu pokoju
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Przyszli komandosi na start
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Bombowiec na dnie Bałtyku
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Grecki test współdziałania
Szpej dla wojska
Ukraina kontra odrzutowe drony
Wojna o dane
Dziesiąty Husarz już w domu
Nowość dla żołnierzy. Sprawdź, co znajdziesz w aplikacji
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Polska w łańcuchu dostaw dla F-35
„Horyzont” przedłużony
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Co z A400M dla Polski?
Nocny ogień na Łotwie
„Edukacja z wojskiem”, czyli lekcja patriotyzmu i odporności
Flanka pod strażą
Bóg wojny odpowiada na nowe wyzwania
Kroton-bis gotowy do działania
„Gdynia” koło Jastarni
Jelcze, Rosomaki i czołgi ze Śląska z mniejszym CIT
Leopardy atakują z zarośli
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
„Tarcza Wschód” – bezpieczne granice i odporność społeczna
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Artylerzyści z Wielbarku
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Hub serwisowy pocisków PAC-3 w Polsce
Ratunek pod ogniem
Kolejne sukcesy „armii mistrzów”
Polska i Wielka Brytania umacniają strategiczne partnerstwo
Szkoleniowe wsparcie dla Ukrainy
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Kleszcze w Białej Podlaskiej
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Abordaż z polskim wsparciem
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Bazy F-16. O kulisach służby opowiadają dowódcy
Constans historii
Odporni na kryzys
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Wojna na satelitarnym łączu
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Legion Medyczny rozwija się
Gorący lipiec PKW Łotwa
Pomnik Jordan-Rozwadowskiego odsłonięty
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
„Zielona lista” wyposażenia – zasady krok po kroku
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Generał z cienia
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
MON zmienia system gotowości obronnej
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO