moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Proces krakowski na polityczne zamówienie

11 sierpnia 1947 roku przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Krakowie na ławie oskarżonych zasiadło 12 członków zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” i pięciu działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego. W procesie pokazowym na polityczne zamówienie wydano osiem wyroków śmierci. Trzy z nich wykonano, prawdopodobnie strzałem w tył głowy. Ciał rodzinom nigdy nie oddano.

Pułkownik Franciszek Niepokólczycki podczas procesu pokazowego Komendy WiN w 1947 r.

Po rozwiązaniu Armii Krajowej największą organizacją powojennego podziemia niepodległościowego było Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, a właściwie Polski Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość”, bo taka była pełna nazwa organizacji. Działalnością WiN-u kierowało pięć zarządów głównych. W procesie krakowskim, który się ciągnął do 10 września 1947 roku, na ławie oskarżonych posadzono członków II zarządu WiN-u, z jego prezesem płk. Franciszkiem Niepokólczyckim na czele. Przed sądem stanął też m.in. Stanisław Mierzwa, zastępca sekretarza Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL, którego wcześniej sądzono w procesie szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego w Moskwie. Działaczom Zrzeszenia WiN, na podstawie spreparowanych dowodów, zarzucano prowadzenie działalności wywiadowczej na rzecz obcych mocarstw i terroryzowanie członków Polskiej Partii Robotniczej. Z kolei PSL-owcom postawiono zarzuty współpracy z nielegalnym podziemiem.

„Skład ławy oskarżonych jest celowo różnolity. Obok 5 członków PSL, zasiada 12 działaczy WiN. Mimo że powiązania ich są dość sztuczne, objęto ich wspólnym aktem oskarżenia. Chodziło bowiem o wymowne podkreślenie na zewnątrz od dawna głoszonej tezy reżymu o ścisłych powiązaniach podziemia z PSL” – zwrócił uwagę jeden z komentatorów w prasie emigracyjnej. „Ze względów czysto taktycznych do procesu tego włączono także działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego, ponieważ komunistom potrzebna była odpowiednia atmosfera do przygotowanej likwidacji tego stronnictwa” – podkreślił z kolei ksiądz Stanisław Kluz, kapelan AK na Rzeszowszczyźnie i ostatni emisariusz WiN-u, w książce pt. „W potrzasku dziejowym. WIN na szlaku AK”.

Komunistyczna propaganda

W prasie emigracyjnej również podkreślano propagandową reżyserię procesu krakowskiego. „Prasa rozpisuje się o nim szeroko. Radio, poza obszernymi komunikatami, transmituje fragmenty rozprawy z sali sądowej. Do sądu specjalnie sprowadzane są delegacje robotnicze, nie tylko z okolic Krakowa, ale nawet z terenu Śląska. Ta sensacyjna widowiskowość procesu ma swoje wymowne znaczenie” – zauważył jeden z komentatorów.
Dla komunistów było to szczególnie ważne. Proces przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Krakowie miał bowiem skompromitować ostatnie niezależne organizacje w Polsce – działający oficjalnie PSL i podziemne Zrzeszenie WiN. W dziennikach, które nie były podporządkowane Polskiej Partii Robotniczej (PPR), spekulowano o możliwości rychłego rozwiązania Polskiego Stronnictwa Ludowego. „Tym głównym celem procesu było zgromadzenie odpowiednio spreparowanych argumentów przeciwko PSL. Niewątpliwie w walce z opozycją proces krakowski jest momentem zasadniczym. Miał on w oparciu o nominalny autorytet sądu dostarczyć rzekomo autentycznych dowodów, na podstawie których będą wymierzone ostateczne ciosy w PSL” – zaznaczył jeden z niezależnych tytułów.

Media pisały także, że oskarżeni „przyznają się” do nieprawdziwych zarzutów. Cytowano m.in. zeznania nauczyciela akademickiego Jana Kota, który przyznał się do tego, że pracę konspiracyjną w wywiadzie organizacji „Nie” miał rozpocząć w październiku 1944 roku. „Gotowość oskarżonego do przyznawania się do wszelakiej winy jest w tym wypadku znamienna, gdyż jak wiadomo z procesu Rzepeckiego [chodzi o proces pierwszych przywódców WiN-u – przyp. red.], organizacja »Nie« powstała dopiero w pierwszych miesiącach 1945 r. Wynika z tego zatem, że Kot pracował już w 1944 r. w wywiadzie nieistniejącej jeszcze organizacji” – komentował jeden z obserwatorów procesu.

Z kolei w podporządkowanym PPR-owi krakowskim „Dzienniku Polskim” jedną z propagandowych informacji z przebiegu procesu opatrzono tytułem: „Wyrok w tej sprawie winien być wyrokiem narodu polskiego”. W tekście można zaś było przeczytać m.in.: „Co oskarżeni potrafili przeciwstawić osiągnięciom Polski Ludowej? – mówi w dalszym ciągu prokurator. – Przeciwstawiali swą wiarę w trzecią wojnę, w obce mocarstwa i w obce interwencje, przeciwstawiali dobrodziejstwa bomby atomowej. Przeciwstawiali bandy, prowokacje i robotę szpiegowską. Reakcja nie wierzy w naród, boi się narodu. Reakcja chce panować przy pomocy obcych bagnetów jak za czasów carskich i za czasów Wilhelma. Mierzwy i Karczmarczyki [pisownia oryginalna – przyp. red.] chcieli z Polski zrobić Grecję, pisali o konieczności zbrojnej interwencji w Polsce, albo tak jak Mikołajczyk w gabinetach swych żebrali o pomoc. […] Szpiedzy z ławy oskarżonych byli płatni, i nie uratuje ich to, że myśleli w ten czy w inny sposób o pochodzeniu przyjmowanych pieniędzy. Taka jest prawda o ich szpiegostwie”.

Na ułaskawienie nie zasługują

Wyrok w procesie krakowskim zapadł 10 września 1947 roku. Sąd w składzie: przewodniczący – ppłk dr Romuald Klimowiecki, ławnicy – mjr Jan Zabłocki i mjr Józef Małachowski, orzekł: „Zważywszy na wybitnie przestępczą działalność oskarżonych Niepokólczyckiego Franciszka, Kaczmarczyka Alojzego, Ostafina Józefa, Bzymka vel Strzałkowskiego Edwarda, Ralskiego Eugeniusza, Kota Jana, Langnera Wiktora Zbigniewa oraz Tumanowicza Waleriana Józefa w ramach nielegalnych organizacji Delegatura Sił Zbrojnych na kraj oraz Wolność i Niezawisłość, zważywszy dalej na kierownicze funkcje jakie wszyscy w/w spełniali w tych organizacjach, zważywszy na szczególnie szkodliwą działalność wywiadu prowadzonego przez nich w najżywotniejszych dla samodzielnego bytu Narodu i Państwa działach życia narodowego, zważywszy wreszcie na znaczenie jakie dla obcych czynników miał wywiad prowadzony w ramach organizacji »WIN« przez w/w skład sądzący opiniuje, iż skazani na ułaskawienie nie zasługują”.

Ośmiu spośród 17 oskarżonych skazano na karę śmierci, utratę praw obywatelskich i honorowych oraz konfiskatę majątku na rzecz Skarbu Państwa. Najwyższy wymiar kary otrzymali członkowie WiN-u: Franciszek Niepokólczycki, Alojzy Kaczmarczyk, Józef Ostafin, Walerian Tumanowicz, Edward Strzałkowski, Eugeniusz Ralski, Jan Kot i Wiktor Langner. Z ośmiu wyroków śmierci wykonano trzy. Prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. W krakowskim więzieniu przy ul. Montelupich 13 listopada 1947 roku zamordowano: Alojzego Kaczmarczyka, Józefa Ostafina i Waleriana Tumanowicza. Ciał nie wydano rodzinom i pochowano je w nieznanym miejscu.

Franciszkowi Niepokólczyckiemu i Eugeniuszowi Ralskiemu ostatecznie zamieniono karę śmierci na dożywotnie więzienie – obaj po licznych apelacjach i amnestiach wyszli na wolność w 1956 roku. Janowi Kotowi i Wiktorowi Langnerowi decyzją Bieruta karę śmierci złagodzono do dożywocia. W 1958 roku Kot warunkowo został zwolniony z odbywania reszty kary, Langnera zaś wypuszczono z więzienia w czerwcu 1956 roku. W przypadku Edwarda Strzałkowskiego prezydent skorzystał też z prawa łaski, więc karę śmierci zamieniono mu na 15 lat więzienia, a potem – na podstawie amnestii – wyrok złagodzono, ostatecznie wyszedł na wolność w sierpniu 1956 roku.

Na dożywotnie więzienie, z utratą praw i konfiskatą majątku, skazany został Mirosław Kowalski. Z kolei Karola Buczka i Henryka Müncha skazano na karę 15 lat więzienia, wraz z konfiskatą majątku i utratą praw obywatelskich na pięć lat. Tadeusz Wilczyński otrzymał wyrok 12 lat więzienia z utratą praw obywatelskich na pięć lat oraz przepadkiem całego mienia. Na dziesięć lat więzienia, konfiskatę majątku i utratę praw obywatelskich skazani zostali: Stanisław Mierzwa, Karol Starmach i Stefan Ralski. Mieczysław Kabat otrzymał wyrok sześciu lat więzienia, skazano go też na utratę praw obywatelskich na trzy lata oraz konfiskatę majątku. Uniewinniono natomiast Jerzego Kuncego, któremu sąd – jak poinformowano w komunikacie radiowym – „puścił przewinienie w niepamięć i przebaczył mu”.

Po 45 latach Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego wydał postanowienie unieważniające wyroki z 1947 roku.


Bibliografia:

Stanisław Kluz, „W potrzasku dziejowym. WIN na szlaku AK” tom I i II, Wydawnictwo Polskie, Łódź 1992 (reprint wydania londyńskiego z 1978 roku).
Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie, wystawa pt. „Proces krakowski. Działacze WiN i PSL przed sądem komunistycznym”.

Jacek Szustakowski

autor zdjęć: Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Na straży wschodniej flanki NATO
 
Kosiniak-Kamysz o zakupach koreańskiego uzbrojenia
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii
WIM: nowoczesna klinika ginekologii otwarta
Wojna w świętym mieście, epilog
Cyberprzestrzeń na pierwszej linii
Wojna w świętym mieście, część trzecia
Strażacy ruszają do akcji
Ramię w ramię z aliantami
Szpej na miarę potrzeb
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Przygotowania czas zacząć
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
NATO na północnym szlaku
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Bezpieczeństwo ważniejsze dla młodych niż rozrywka
Prawda o zbrodni katyńskiej
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
Sprawa katyńska à la española
V Korpus z nowym dowódcą
Potężny atak rakietowy na Ukrainę
Front przy biurku
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
Wieczna pamięć ofiarom zbrodni katyńskiej!
Polscy żołnierze stacjonujący w Libanie są bezpieczni
Kolejne FlyEle dla wojska
Sandhurst: końcowe odliczanie
Charge of Dragon
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
Odstraszanie i obrona
Święto stołecznego garnizonu
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Mundury w linii... produkcyjnej
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
25 lat w NATO – serwis specjalny
NATO on Northern Track
Wojna w świętym mieście, część druga
Zbrodnia made in ZSRS
Wojna w Ukrainie oczami medyków
Marcin Gortat z wizytą u sojuszników
Rakiety dla Jastrzębi
Jakie wyzwania czekają wojskową służbę zdrowia?
Koreańska firma planuje inwestycje w Polsce
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
Rozpoznać, strzelić, zniknąć
Głos z katyńskich mogił
Zachować właściwą kolejność działań
Przełajowcy z Czarnej Dywizji najlepsi w crossie
Kadisz za bohaterów
Szarża „Dragona”
Systemy obrony powietrznej dla Ukrainy
Aleksandra Mirosław – znów była najszybsza!
SOR w Legionowie
Barwy walki
Optyka dla żołnierzy
Zmiany w dodatkach stażowych
Ocalały z transportu do Katynia
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO