moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
W drodze do Ameryki

To będzie jeden z najdalszych rejsów ORP „Wodnik”. Dziś rano okręt szkolny z 3 Flotylli w Gdyni opuścił macierzysty port i skierował się do Stanów Zjednoczonych. Na morze wyszło 130 osób: oprócz załogi, także kadra Akademii Marynarki Wojennej oraz podchorążowie, którzy na oceanie postarają się zaliczyć praktyki.

– Pomysł tego rejsu dojrzewał kilka lat – przyznaje kmdr por. Paweł Ogórek, dowódca ORP „Wodnik”. – Nasz okręt wszedł do służby w 1976 roku i niebawem zawinął do Hawany. Chcieliśmy, aby z okazji 40. rocznicy podniesienia bandery ponownie pojawił się w Ameryce, lecz się nie udało. W 2016 roku dostaliśmy inne zadania. Poszliśmy na południe Europy, między innymi do Czarnogóry, która akurat świętowała zgodę na wstąpienie do NATO – dodaje dowódca. Projekt wyprawy przez Atlantyk powrócił pięć lat później w 45. rocznicę wejścia „Wodnika” do linii. Tym razem rzecz udało się doprowadzić do końca i dziś rano okręt opuścił macierzysty port. Pierwszym przystankiem będzie Funchal na Maderze. Tam uzupełni zapasy. Potem zawinie między innymi do Miami i Nowego Jorku. W drodze powrotnej zahaczy jeszcze o Dunkierkę.

Tak dalekie rejsy szkoleniowe w polskiej marynarce zdarzają się stosunkowo rzadko. Podczas ostatniego „Wodnik” pojawił się w Zatoce Perskiej, gdzie odwiedził katarską Dohę oraz stolicę Kuwejtu – Al-Kuwait. Na pokładzie miał arabskich podchorążych, którzy studiują w Akademii Marynarki Wojennej. Było to w pierwszej połowie 2018 roku. Potem okręt na prawie dwa lata stanął w stoczni. Przeszedł tam gruntowny remont, zyskując nowe konsole sterujące mechanizmami, radar, systemy nawigacji, jak również możliwość uzupełniania zapasów na morzu. Stoczniowcy zmodernizowali też układ napędowy oraz pomieszczenia socjalne. – Wykonali solidną pracę. Okręt został sprawdzony podczas zimowego rejsu. Po nim zostały usunięte ostatnie drobne usterki. Jesteśmy gotowi do rejsu – podkreśla kmdr por. Ogórek. – Przed załogą na pewno spore wyzwanie. Na otwartym oceanie panują zmienne warunki, okręt zachowuje się inaczej niż na morzu. Do tego czeka nas kilkanaście dób spędzonych z dala od jakiegokolwiek lądu – dodaje.

Jednak rejs będzie testem nie tylko dla doświadczonych marynarzy. Na pokładzie „Wodnika” Gdynię opuściło 56 podchorążych drugiego roku Akademii Marynarki Wojennej. Wśród nich są Polacy, a także studenci wojskowi z Kuwejtu i Kataru. – Dla nich to najważniejszy rejs podczas całych studiów – uważa kmdr por. Dariusz Żołnieruk, wykładowca AMW, który będzie im towarzyszył. – Podchorążowie mają za sobą praktykę marynarską na pokładzie żaglowca ORP „Iskra”. Wówczas poznawali specyfikę życia i pracy na morzu. Teraz czeka ich pierwsza praktyka specjalistyczna – dodaje. Większość podchorążych to przyszli nawigatorzy. Podczas rejsu będą pełnili wachty wraz z członkami załogi. Czekają ich również zajęcia z nawigacji, astronawigacji czy hydrometeorologii. Nad przebiegiem praktyk czuwają dwaj wykładowcy. Do pomocy mają trzech instruktorów – studentów wojskowych czwartego roku. Jednocześnie swoje praktyki na pokładzie „Wodnika” odbędą podchorążowie z Wydziału Mechaniczno-Elektrycznego. Podczas rejsu poznają tajniki funkcjonowania okrętowej siłowni. – Praktykanci muszą się liczyć jednak z tym, że podczas rejsu będą angażowani do takich zajęć, jak na przykład pomoc w kuchni – przyznaje kmdr por. Żołnieruk.

Sami podchorążowie mają świadomość, że przed nimi tygodnie ciężkiej pracy. – Dla nas to pierwsza okazja, by wiedzę teoretyczną, którą gromadziliśmy przez dwa lata, przekuć w doświadczenie, a do tego sprawdzić się fizycznie. W końcu to rejs przez ocean – zaznacza mat pchor. Oliwia Tołłoczko, studentka Wydziału Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego. W podobnym tonie wypowiada się mat pchor. Jakub Hołownia, student Wydziału Mechaniczno-Elektrycznego: – Liczę, że z tego rejsu wyniesiemy tak wiele wiedzy, jak to tylko możliwe. Mam też cichą nadzieję, że w USA uda nam się choć na chwilę zejść na ląd. Podróż do Stanów zawsze była moim marzeniem. Wiem jednak, że problemem mogą stać się obostrzenia spowodowane pandemią.

ORP „Wodnik” to okręt szkolny o długości prawie 73 m i wyporności wynoszącej 1745 t. Na jego pokładzie już od przeszło czterech dekad zdobywają szlify przyszli oficerowie marynarki wojennej. W sumie do tej pory praktyki odbyło na nim ponad trzy tysiące podchorążych różnych roczników. Szkolenie jest prowadzone najczęściej na Bałtyku, Morzu Północnym i Morzu Śródziemnym. W 1991 roku okręt wziął udział w operacji „Pustynna burza”, czyli pierwszej wojnie przeciwko irackiemu dyktatorowi Saddamowi Husajnowi. Do Azji poszedł w towarzystwie ORP „Piast” jako jednostka szpitalno-ewakuacyjna. Do jego zadań należało patrolowanie wód Zatoki Perskiej. Podczas postoju w saudyjskim porcie Al-Dżubajl dostał się pod iracki ostrzał rakietowy. Na szczęście żaden z marynarzy nie ucierpiał.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: kmdr ppor. Radosław Pioch / 3 FO

dodaj komentarz

komentarze

~padalec
1624180440
Niestety widziałem remont tego trupa w szczecinie , 2:1 że nie dopłynie ( zabraknie oleju :)
16-46-A8-D7

Marzenia częściowo spełnione
Saperzy w akcji pod wodą
Wsparcie ma znaczenie
Wzorowa żołnierska postawa terytorialsa
Nowa koalicja dronowa
Pierwszy krok do specjalsów
Morska bryza w dwóch odsłonach
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Integracja F-35 rozpoczęta
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Dawka wiedzy na trudne czasy
Pieta Michniowska
Powiększone mosty Daglezja-S trafią do saperów
Kolejny incydent z udziałem rosyjskich myśliwców
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Ostatnia niedziela…
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Ostatni lot „Pałera”
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Śmierć w sercu Azji
Borsuki i roje dronów
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Paliwowy krwiobieg NATO
NATO zwiększy produkcję broni
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Mundur i bokserskie rękawice
Cyfrowa niedyskrecja
MON i MSZ o szczycie NATO
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Polski projekt, światowe znaczenie
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Prezydent RP o szczycie NATO
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Spadochronowy triumf
Gen wojownika
Szerszeń z Sochaczewa
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Przełomowe porozumienie
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Połączeni na Bałtyku
Zbrodnicza farsa
„Selekcja”, czyli prawda o człowieku
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Tour przez garnizony
W drodze po oficerskie gwiazdki
Polski Gnom
Sportowa rewolucja na AWL-u
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Rosja testuje, Polska przechwytuje
PKW Irak zostaje w Jordanii
Wielki sukces podchorążych z AMW
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO