moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Szarże i rajdy

31 sierpnia 1920 roku pod Komarowem doszło do starcia, w którym polscy ułani rozbili słynną Konarmię Budionnego. Była to największa bitwa kawaleryjska wojny polsko-bolszewickiej. Po obu stronach starło się w sumie ok 20 000 konnych. To właśnie dzięki najbardziej wówczas manewrowemu wojsku, czyli kawalerii, wojna 1920 roku obfitowała w tak wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji – pisze ppłk Andrzej Łydka z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, znawca i miłośnik historii wojskowości, publicysta portalu polska-zbrojna.pl.

Polska kawaleria powstawała w zasadzie od podstaw i również od podstaw wypracowywała sposoby walki z kawalerią bolszewicką, której symbolem stała się Konarmia Siemiona Budionnego. Walki z nią stały się dla polskiej jazdy permanentnym sprawdzianem. Naczelny Wódz podczas walk odwrotowych co kilka tygodni wymieniał dowódcę dywizji jazdy, aż doszedł do wniosku, że najlepszym kandydatem na to stanowisko jest Juliusz Rómmel, pułkownik… artylerii konnej.

Ostatnia bitwa w konnym szyku

Licząca 6 pułków 1 Dywizja Jazdy stoczyła ostatnią w dziejach wojennych konfliktów świata bitwę w szyku konnym z 6 i 11 Dywizją (łącznie 20 pułków) Konarmii pod Komarowem koło Zamościa. W sumie szarżowali i cięli szablami jeźdźcy z około 70 szwadronów. Zamość, broniony przez koalicję polsko-ukraińską (ukraińska 6 Dywizja Strzelców Siczowych płk. Bezruczki oraz podporządkowany jej 31 Pułk Strzelców Kaniowskich kpt. Bołtucia), zatrzymał chcącego zdobyć miasto Budionnego.

30 sierpnia Konarmię zablokowała 13 Dywizja Piechoty gen. Stanisława Hallera, a następnego dnia, 31 sierpnia, uchodzącą z pułapki sowiecką jazdę zaatakowała dywizja płk. Rómmla. Bitwa z trzykrotnie liczniejszym przeciwnikiem trwała cały dzień i zakończyła ją brawurowa i rozstrzygająca szarża rtm. Kornela Krzeczunowicza na czele 8 Pułku Ułanów Józefa ks. Poniatowskiego („Ósmy zdobi nam salony, same grafy i barony”). Typowy ówczesny pułk to cztery szwadrony po ok. 60 ułanów, licząc razem ok. 250 kawalerzystów, czyli połowa stanu etatowego.

Ostatnim akordem konnym tamtej wojny był zagon na Korosteń przeprowadzony przez korpus jazdy dowodzony przez płk. Rómmla 8–20.10.1920 r., zakończony już po ogłoszeniu rozejmu. Jak wspominał szef sztabu korpusu, rtm. Pragłowski, morale było tak wysokie, że nie znano słowa „niemożliwe”. Ze względu na zmęczenie koni kilkumiesięczną kampanią posuwano się stępem. Był to największy zagon kawalerii w XX wieku, który zakończył się powodzeniem.

Na pole bitwy wkraczają konie… mechaniczne

Podczas tej samej wojny, gdy kawaleria święciła swoje ostatnie, jak się okaże, tryumfy na szczeblu operacyjnym, miały miejsce dwa rajdy niespotykanego wcześniej typu, rajdy pancerno-motorowe. Pierwszy z nich odbył się podczas wyprawy kijowskiej i był boczną kolumną 1 Dywizji Piechoty Legionów. Drugi rajd, rajd oddziału mjr. Bochenka na Kowel z zadaniem opanowania węzła kolejowego, był już działaniem samodzielnym i może być uznany jako pierwszy w historii element wojny błyskawicznej. W zagonie wzięły udział dwa bataliony piechoty na samochodach i  kolumna samochodów pancernych, m.in. polskiej produkcji Ford TB oraz Austin.

Dlaczego o tym wspominam? Można odnieść wrażenie, że przytoczone fakty dotyczące ostatnich na świecie bitew i zagonów w szyku konnym oraz pierwszych na świecie rajdów pancerno-motorowych nie są, delikatnie mówiąc, oprócz miłośników kawalerii, zbyt szeroko znane zarówno w Polsce, jak i na świecie. Temat przemilczany w podręcznikach szkolnych i programach nauczania nawet szkół oficerskich, przynajmniej w latach 80. (nie wiem, jak jest obecnie). Często zarzucamy sobie nawzajem celebrowanie i kultywowanie naszych przegranych bitew i powstań naznaczonych klęskami. Niestety, równie często zapominamy o naszej aktywności militarnej zakończonej sukcesami. Poszczególne gminy nie wierzą, że mogą zyskać na popularyzacji walk mających miejsce na ich terenie. Bitwa pod Komarowem nie została tak rozpropagowana jak obrona Ossowa czy Radzymina, chociaż wydawałoby się, że jako zmagania konne miała większe szanse. Na budowę Muzeum Polskiej Kawalerii nie ma co liczyć. Często zaś liczy się tylko „tu i teraz”. Na polach pod Komarowem, w Woli Śniatyckiej mają powstać farmy wiatrowe. Po ich wybudowaniu nie będzie już pokazów rekonstrukcji walk w Święto Kawalerii, czyli 31 sierpnia. Jeźdźcy galopujący wokół wiatraków będą „robili” za Don Kichote’ów, a nie za zwycięską jazdę.

Supermarket na mogile?

Czasami wybierani przez nas nasi przedstawiciele zapominają również o tym, o czym pamięta reszta wychowanków szkół publicznych, przynajmniej tych, którzy uważali na lekcjach polskiego i historii. Przykładem jest plan zagospodarowania przestrzennego warszawskiej dzielnicy Ochota, gdzie znajdują się relikty Reduty Ordona z 1831 roku, doskonale ignorujący ten fakt, czy np. Kałuszyn, gdzie zaplanowano wybudowanie infrastruktury handlowej na mogile powstańców styczniowych. Tego typu działania budzą sprzeciw wyedukowanej i świadomej swojej tożsamości części lokalnych społeczeństw, jednak radni wiedzą lepiej.

Można również zauważyć inicjatywy mające na celu wykorzystanie miejsc zwycięskich bitew do prowadzenia działań edukacyjnych, np. projekt budowy Muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie k. Radzymina, za powodzenie którego wypada trzymać kciuki. Jeśli to muzeum będzie realizować swoje zadania podobnie jak Muzeum Powstania Warszawskiego, to można się spodziewać, że pomimo położenia na uboczu Warszawy osiągnie porównywalne z nim sukcesy w pracy edukacyjnej i wychowawczej.

ppłk Andrzej Łydka
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych

dodaj komentarz

komentarze


Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Wyrok po tragedii w Krzekowie
Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
Battalions of the Future
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Nowości z „Łucznika”
Abordaż z polskim wsparciem
Pancerna premiera HSW
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Prezydencka wizyta na MSPO
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Toczki na miny, radary na granicę
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Pomerania Has Potential
Homar-K coraz bardziej polski
Polonizacja coraz bardziej oczywista
Grupa WB i Kongsberg będą rozwijać morskie bezzałogowce
Z prądem i pod prąd
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Bezzałogowy myśliwiec przyleci z Polski?
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
„Zielona lista” już za miesiąc
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Pod okiem Chronosa
Agencja Uzbrojenia 2.0 będzie promować polski przemysł obronny
Premiery MSPO ‘26: system Gladius 2
„Horyzont” przedłużony
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Nowy Warmate i Gladius 2. Premiery Grupy WB na MSPO 2026
Walka w dwóch światach
PZL Mielec w planach MON-u
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Pomorze ma potencjał
Armaty do Rosomaków i Borsuków z HSW
Nowa odsłona Wizjera
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
PIAP HUNTeR w nowej odsłonie na MSPO
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Wojskowe MMA dla terytorialsów
PGZ stawia na eksport
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
Gorący lipiec PKW Łotwa
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Ciężki BWP z Huty Stalowa Wola
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Zobacz nowoczesny sprzęt polskiego wojska
Borsuk z unikatowym Rakiem na MSPO
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Polska wzmacnia ochronę nieba
Musimy zostać zauważeni
Polska stal dla K2PL
Flanka pod strażą
Powstanie „Agencja Uzbrojenia 2.0”
Przeciwlotnicy i terytorialsi w Brzesku
Eksportowy Rosomak
Najpierw poligon, potem studia
Antydronowe ponczo z Polski
Bezzałogowe wsparcie na lądzie
„Polski Semtex”, czyli wybuchowa oferta Łukasiewicza i Nitro-Chemu
Oręż przeciw dronom
„Zielona lista” to przełom w przepisach mundurowych
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Zbrojeniówka coraz mocniejsza
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO