moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

„Błotniak-16”, czyli radiotechnicy na posterunku

Obrona posterunków przed atakami przeciwnika, wykrywanie myśliwców F-16 czy konieczność natychmiastowego przeniesienia urządzeń radiolokacyjnych o kilkaset kilometrów. To część z ponad 300 zadań, jakie wykonywało pół tysiąca żołnierzy z 3 Wrocławskiej Brygady Radiotechnicznej podczas ćwiczeń „Błotniak-16”. Tygodniowe manewry zakończyły się w piątek.

„Błotniak” to najważniejsze ćwiczenia dla radiotechników. Odbywają się one raz w roku i zwykle obejmują swym zasięgiem kilka województw. W tym roku sprawdzian na poligonach przechodził 31 Batalion Radiotechniczny z Wrocławia. W sumie w manewrach uczestniczyło niemal 500 wojskowych służących w: 241 kompanii radiotechnicznej z Pietrzykowic koło Wrocławia, 310 kompanii radiotechnicznej z miejscowości Babki koło Poznania, 312 kompanii radiotechnicznej z Ruchocinka koło Powidza i 330 kompanii radiotechnicznej z Radzionkowa na Śląsku. W ćwiczenia zaangażowani też byli specjaliści z 170 posterunku radiolokacyjnego dalekiego zasięgu z Wronowic koło Łasku.


Zadaniem żołnierzy poszczególnych pododdziałów było m.in. zorganizowanie w wyznaczonym terenie posterunków radiolokacyjnych. To właśnie z nich miała być prowadzona obserwacja określonego obszaru przestrzeni powietrznej. Żołnierze mieli wykryć, śledzić i zidentyfikować, czy obserwowany na niebie obiekt to „swój”, czy „obcy”.

Ponad 300 zadań do wykonania

Generał bryg. Wojciech Lewicki, który dowodził ćwiczeniami, przyznaje, że na potrzeby ćwiczeń jego sztab przygotował ponad 300 różnych zadań i epizodów mających przybliżyć warunki panujące na wojnie. I tak, posterunki były atakowane z powietrza, dochodziło w nich do awarii sprzętu, a obsługa musiała zmagać się ze skutkami użycia przez nieprzyjaciela broni chemicznej. W ćwiczeniach wykorzystano też myśliwce F-16 i śmigłowce SW-4, by sprawdzić, czy żołnierze wychwycą na radarach ich obecność.


Film: Bogusław Politowski/ portal polska-zbrojna.pl

Radiotechnicy musieli także udowodnić, że potrafią bronić posterunków zaatakowanych przez grupy niezidentyfikowanych mężczyzn (w ich role wcielili się żołnierze innych jednostek). Dowództwo brygady chciało w ten sposób sprawdzić reakcję obsady posterunku oraz uświadomić załodze, że w warunkach bojowych muszą być gotowi na każdy rozwój wypadków. Jednym z największych wyzwań była jednak nagła zmiana lokalizacji posterunku. To oznaczało konieczność szybkiego zwinięcia sprzętu, przetransportowania go nawet kilkaset kilometrów, a następnie rozwinięcia posterunku ponownie.

Ćwiczenia pod okiem obserwatorów ze sztabu

Jednak ocenie podlegały działania żołnierzy na wszystkich etapach ćwiczeń. Najpierw więc obserwatorzy ze sztabu brygady wzięli udział w planowaniu prowadzonym przez dowództwo batalionu. Później sprawdzali sprawność obiegu informacji do poszczególnych pododdziałów. Uczestniczyli też w przejeździe kolumn wojskowych, by zweryfikować, czy dobrze wyznaczono zasadniczą i zapasową trasę, czy wybrano odpowiednie miejsca na postój, a także czy przerwy realizowano w czasie, jakim nakazują wojskowe przepisy.

Radiotechnicy mieli ściśle wyznaczony czas na zrealizowanie poszczególnych zadań. Dowódcy posterunków otrzymali rozkazy, by o konkretnej godzinie danego dnia rozwinąć posterunki i rozpocząć obserwację. W pierwszym dniu ćwiczeń zostały one umiejscowione w czterech punktach: koło Wrocławia, w okolicach Leszna (województwo wielkopolskie) i w Skwierzynie (lubuskie) oraz nieopodal Żagania. W tym ostatnim miejscu posterunek powstał na dużej leśnej polanie. Żołnierze w kilkadziesiąt minut przygotowali do pracy stacje radiolokacyjne Justyna (odległościomierz, NUR-31M) oraz Bożena (wysokościomierz, NUR-41). - Po latach treningów wykonujemy tę pracę naprawdę bardzo szybko – zapewnia mł. chor. Andrzej Michniewicz, technik stacji.

Jednocześnie z radiotechnikami do pracy przygotowywali się łącznościowcy batalionu. Na skraju lasu ustawili ruchomy węzeł łączności cyfrowej RWŁC-10T i radiostację R-140M z 24 metrowym masztem anteny. – Nasze stacje radiolokacyjne mogą wykrywać obiekty oddalone o ponad 150 kilometrów i lecące na pułapie do kilkudziesięciu kilometrów – mówi ppor. Adrian Mielczarek.

Od ścisłej współpracy radiotechników i łącznościowców zależy skuteczność prowadzonych działań. – Na nic zda się doskonała praca radiotechników, sprawne wykrywanie statków powietrznych, jeżeli obraz danego obszaru nieba nie zostanie w czasie rzeczywistym przesłany do jednostek dowodzenia – wyjaśnia generał Lewicki.

Wszystkie informacje z posterunku muszą natychmiast dotrzeć do: Ośrodka Dowodzenia i Naprowadzania, Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznymi oraz Rejonowego Ośrodka Dowodzenia i Naprowadzania. Tam zapadają decyzje o użyciu lotnictwa i przechwyceniu lub zniszczeniu maszyn przeciwnika.

Trzeba dodać, że radiotechnicy z 31brt, którzy wzięli udział w ćwiczeniach „Błotniak”, jednocześnie pełnili dyżur bojowy w Systemie Obrony Powietrznej RP oraz Systemie Obrony Powietrznej Sojuszu NATO. – Dzięki dobremu wyszkoleniu, wiedzy i doświadczeniu naszych specjalistów możemy wykonywać kilka ważnych zadań jednocześnie - zaznacza ppłk Sebastian Kowalczuk, dowódca batalionu. Oficer przypomina, że już wcześniej dochodziło do podobnych sytuacji. Żołnierze musieli pogodzić dyżur bojowy na przykład z udziałem w ćwiczeniach „Anakonda-16” lub zapewnieniem bezpieczeństwa podczas szczytu NATO w Warszawie i Światowych Dni Młodzieży

Ćwiczenia żołnierzy 31 Batalionu Radiotechnicznego, zorganizowane przez dowództwo 3 Wrocławskiej Brygady Radiotechnicznej, trwały pięć dni – od 24 do 28 października.

Bogusław Politowski

autor zdjęć: Bogusław Politowski

dodaj komentarz

komentarze

~Koba
1477946580
Radiostacja R-140M? Czy ten sprzęt jest jeszcze w użyciu? Miałem "przyjemność" obsługiwać ten sprzęt w 1990r.....
0A-71-03-D4

Jak zbudować armię przyszłości
Pucharowy medal na desce
Polskie MiG-i dla Ukrainy
ORP „Garland” w konwoju śmierci
Amerykański szogun
Sojusz ćwiczy szybką odpowiedź
„Bezpieczny Bałtyk” z podpisem prezydenta
Ekstremalnie ważny cel
O bezpieczeństwie u prezydenta
Jakie podwyżki dla żołnierzy?
Ministrowie obrony Polski i Łotwy o strategicznej współpracy
Wojskowy triumf na Gali Sportu
Medale na lodzie i śniegu
Snajperzy WOT-u szkolili się w Beskidzie Wyspowym
Miliardy na rozwój fabryki w Niepołomicach
Polscy panczeniści rozbili medalowy bank ME
US Army wzmacnia obecność w Niemczech
Partnerstwo Polski i Litwy
Dyrygent w mundurze
PKW „Noteć” – koniec misji
Więcej mocy dla Orki
Trójkąt Warszawa–Bukareszt–Ankara
Kierunek Rumunia
Experience It Yourself
To nie mogło się udać, ale…
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
USA: chcemy Grenlandii
Żandarmi na strzelnicy taktycznej
Rada Pokoju Trumpa rusza bez Polski
Góral z ORP „Gryf”
„Ghost Hunt” w zimowej scenerii
Człowiek, który sprzedał ciszę
Więcej niż alert: Jak państwo reaguje na zagrożenia terrorystyczne?
Polski oficer dowodzi zespołem NATO
„Bezpieczny Bałtyk” czeka na podpis prezydenta
W Sejmie o zmianach w ASzWoj-u
Co dalej z Tarczą Wschód?
Udane starty biatlonistów CWZS-u w krajowym czempionacie
GROM w obiektywie. Zobaczcie sami!
Trump chce Grenlandii i… negocjacji
Robo-pies wojskowych kryminalistyków
Po co Stanom Zjednoczonym Grenlandia?
Piątka z czwartego wozu
Niemiecka koncepcja wsparcia Polski
Amunicja do granatników z Niewiadowa
Chińskie auta nawet nie zaparkują w pobliżu wojska
FORT Kraków otwarty
Amerykanie nieugięci w sprawie Grenlandii
Waiting for the F-35
Ratować w chaosie. Medycy szkoleni jak na wojnie
Good Morning, Orka!
Hołd dla gen. Skrzypczaka
Co nowego w przepisach?
Utraceni, lecz nie zapomniani
Badania i leki dla Libańczyków od żołnierzy z PKW UNIFIL
Polski oficer na czele zespołu okrętów NATO
Medyczny impas
Psy gryzące, tropiące i do detekcji
Projekt ustawy o aneksji Grenlandii w Kongresie USA
Maj polskich żywych torped
Premier wojenny
W cieniu dumy floty
Kurs dla pilotów Apache’ów czas start
Polskie „Delty” prawie w komplecie
„Dzielny Ryś” pojawił się w Drawsku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO