moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Cmentarz ofiar komunistycznego terroru

Prezydenci Polski i Ukrainy – Bronisław Komorowski i Wiktor Janukowycz – otworzyli dziś Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni. To czwarta nekropolia katyńska. – Wiele rodzin po raz pierwszy wzięło udział w pielgrzymce do miejsca, gdzie zginęli ich przodkowie – mówi Izabella Sariusz-Skąpska, prezes Federacji Rodzin Katyńskich.


Prezydent Komorowski podziękował rodzinom ofiar za obronę prawdy o zbrodni katyńskiej. – Dzięki Państwu ta prawda mocno zakorzeniła się w narodowej pamięci i legła u fundamentów odrodzonej w 1989 roku wolnej, demokratycznej i solidarnej Ojczyzny – powiedział Bronisław Komorowski. Zaznaczył też, że komunistyczny totalitaryzm okrutnie doświadczył obydwa sąsiadujące ze sobą narody. – Tu, w Bykowni, jak w żadnym innym miejscu czujemy wspólnotę naszych polskich i ukraińskich losów – powiedział.

Bronisław Komorowski podziękował prezydentowi Janukowyczowi za zrozumienie i wsparcie polskich działań w Bykowni oraz za pracę przy wznoszeniu polskiego cmentarza wykonaną przez wielu naszych ukraińskich partnerów.

Z kolei prezydent Ukrainy zaznaczył, że otwarcie cmentarza w Bykowni wejdzie do historii relacji polsko-ukraińskich jako „chwila solidarności obu narodów” poszkodowanych w czasach stalinizmu. Zaznaczył, że „memoriał stanie się jeszcze jednym przypomnieniem o tragicznej historii, o której nie mamy prawa zapominać”.

Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni to czwarta nekropolia katyńska po cmentarzach w Lesie Katyńskim, Charkowie i Miednoje, które otwarto w 2000 r. – To wyjątkowo tragiczne miejsca na mapie polskich cmentarzy – mówi portalowi polska-zbrojna.pl Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Budowę cmentarza w Bykowni poprzedziły prace ekshumacyjne. Zespół polskich archeologów, pod kierownictwem prof. Andrzeja Koli z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, wydobył z tzw. dołów śmierci szczątki Polaków zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 r. Nazwiska wszystkich 3435 ofiar widnieją na ujawnionej kilka lat temu tzw. ukraińskiej liście katyńskiej. Pozostały po nich polskie orzełki, monety, strzępy mundurów i guziki z wizerunkiem godła RP, medaliki i nieśmiertelniki. Odnaleziono także kilkanaście par damskich butów. Historycy przypuszczają, że należały one do żon polskich oficerów ze Lwowa, które NKWD zabrało wraz z mężami.

Szczątki pomordowanych Polaków przykryte polskimi flagami pochowano w zbiorowej mogile, którą nakrył granitowy krzyż. To dziś centralne miejsce nekropolii. „Tu spoczywają obywatele II RP zamordowani przez sowieckie NKWD na terenie Ukrainy w 1940 r.” – informuje tablica przy wejściu na cmentarz. Na ołtarzu z białego kamienia wyryto nazwiska wszystkich ofiar. Obok stanęły cztery tablice ze znakami symbolizującymi cztery religie: chrześcijaństwo, prawosławie, judaizm i islam. Postawiono też dzwon pamięci. Wzdłuż alejek prowadzących do ołtarza rozmieszczono 3435 indywidualnych tabliczek – zapisano na nich nie tylko nazwiska, datę i miejsce urodzenia ofiar, ale także ich stopień wojskowy, przydział służbowy, zawód lub funkcję państwową czy społeczną.

Oprócz Polaków w Bykowni pogrzebane są ofiary represji komunistycznych, tzw. wrogowie władzy radzieckiej. To największe na Ukrainie cmentarzysko ofiar komunizmu. Liczbę spoczywających tam ludzi szacuje się na 100–120 tysięcy.

Wciąż niewyjaśniony pozostaje los około 4 tys. obywateli polskich, którzy wiosną 1940 r. trafili z więzień i aresztów zachodniej Białorusi do więzienia NKWD w Mińsku i tam zostali zamordowani. Nazwiska tych ludzi są nieznane. Historycy przypuszczają, że polscy oficerowie zostali zamordowani w Kuropatach pod Mińskiem. Białoruska lista katyńska czeka na odkrycie.

* * * * *

Będziemy tu wracać – mówi Izabella Sariusz-Skąpska, prezes Federacji Rodzin Katyńskich.

Czym dla stowarzyszeń Rodzin Katyńskich jest otwarcie cmentarza w Bykowni?

Dla wielu osób odnalezienie grobów ich bliskich to koniec oczekiwania, przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Każda tabliczka na cmentarzu oznacza człowieka, który zginął, oraz rodzinę, która przechowuje w sercu ranę. Będziemy tu wracać. Większość wdów po zamordowanych już nie żyje, ale w ceremonii uczestniczą dzieci i wnuki. To najlepszy dowód, że następne pokolenie przejęło od poprzedniego pamięć o zbrodni katyńskiej. Przed laty ich bliscy zniknęli w lesie koło Bykowni, tam urywał się po nich ślad. Zostali objęci rozkazem Biura Politycznego Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii z 5 marca 1940 r., czyli stali się ofiarami zbrodni katyńskiej. Dotychczas wiele rodzin, których grobów bliskich nie odnaleziono, jeździło na cmentarze do Katynia. Teraz po raz pierwszy wzięli udział w pielgrzymce do miejsca, gdzie zginęli ich przodkowie.

Pojechali na pogrzeb swoich bliskich?

Tak, ale to pogrzeb spóźniony o 72 lata. Podczas prac ekshumacyjnych dwukrotnie dokonano cząstkowych symbolicznych pochówków ofiar wydobytych z dołów śmierci. Ale prawdziwy pogrzeb odbywa się dopiero teraz. Przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia od ponad roku. Gdy w czerwcu padła pierwsza data otwarcia cmentarza, poprosiłam prezesów poszczególnych stowarzyszeń, aby przesłali listy osób, które chcą pojechać do Bykowni. Dostałam je na drugi dzień. Był to dla mnie sygnał, jak bardzo rodziny czekają na to wydarzenie.

Cmentarz w Bykowni nie jest zapewne ostatnią taką nekropolią. Pozostała jeszcze lista białoruska. Ile rodzin czeka jeszcze na odnalezienie grobów swoich bliskich?

Nadal nie są znane miejsca, gdzie pogrzebano ofiary mordów, dokonanych na terenie dzisiejszej zachodniej Białorusi. Wiemy, że na liście białoruskiej jest prawie 4 tys. nazwisk, czyli cztery tysiące rodzin nie wie, gdzie spoczywają ich bliscy. Wśród ofiar było wielu młodych, którzy nie zdążyli jeszcze założyć rodzin, nie pozostawili żon i dzieci. To wzruszające, że pamięć o nich pielęgnują potomkowie ich rodzeństwa. Nie wszyscy mieli tyle „szczęścia” ile rodzina mojego dziadka, która już w czerwcu 1943 r. wiedziała, jaki los go spotkał.

Rozmawiała Małgorzata Schwarzgruber

Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: Archiwum Izabelli Sariusz-Skąpskiej, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

dodaj komentarz

komentarze


Z prądem i pod prąd
Polska w koalicji antybalistycznej
Flanka pod strażą
Dwie dekady IWspSZ
Konstelacja MikroGlob już w kosmosie
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Inauguracja roku akademickiego na WAT
„Horyzont” przedłużony
Cios w plecy
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Gorący lipiec PKW Łotwa
Pierwszy „europejski” Husarz już w Polsce
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Wojska przeciwlotnicze i dronowe na Lubelszczyźnie
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Polsko-koreańska współpraca w programie K2 się rozwija
Polowanie w ogródku
Ukraina kontra odrzutowe drony
Ryś zamiast Pantery
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Podróż pamięci
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Modułowe koszary przy granicy
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Ujarzmić wzburzony tłum
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Na szczycie armii bez zmian
Nowy bezzałogowiec morski Grupy WB
Abordaż z polskim wsparciem
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Długa droga do domu
Szwedzkie wsparcie
Śmierć wartownika
Wojsko na straży polskiej cyberprzestrzeni
Wypalanie Marków
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Cisi i skuteczni od 65 lat
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Trening z robotem
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
20 kilometrów z radiostacją
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
MON zmienia system gotowości obronnej
Pierwszych pięć strzałów
Coraz więcej Daglezji w armii
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Działajmy razem!
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO