Współpracował z fregatą ORP „Gen. T. Kościuszko”, zbierając dane na Bałtyku, zaś obraz z jego sensorów był przekazywany bezpośrednio do Ankary, gdzie trwa właśnie szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. StormRider – nawodny dron polskiej Grupy WB – wziął udział w demonstracji NATO Task Force X.
To nagranie wczoraj po południu obiegło media społecznościowe. Na pierwszym planie niewielki StormRider, w tle pokaźna sylwetka ORP „Gen. T. Kościuszko”. Jednostki wspólnie przemierzają polskie wody Bałtyku, zaś ich celem jest tak zwane budowanie świadomości sytuacyjnej. A mówiąc inaczej, gromadzenie informacji o tym, co dzieje się na szlakach żeglugowych i w miejscach, gdzie ulokowana została krytyczna infrastruktura. A wszystko po to, by w razie potrzeby zapobiec ewentualnym zagrożeniom.
Na tym jednak nie koniec. – Dane z sensorów StormRidera przesyłane były na szczyt NATO w Ankarze i prezentowane tam w czasie rzeczywistym – tłumaczy Weronika Krawczyk z Grupy WB, koncernu, który skonstruował bezzałogowiec. – W ten sposób pokazane zostały nieprzeciętne możliwości naszego systemu – dodaje.
Przedsięwzięcie stanowiło element demonstracji NATO Task Force X. Pod tą nazwą kryje się inicjatywa, którą w lutym ubiegłego roku uruchomiło Sojusznicze Dowództwo ds. Transformacji. Ma ona na celu przyspieszenie integracji bezzałogowych platform z okrętami tak, by wspólnie mogły brać udział w operacjach morskich i strzegły bezpieczeństwa newralgicznych akwenów. Od tej pory na Bałtyku prowadzone są różnego rodzaju testy, zaś sama inicjatywa rozszerzona została też na inne morza.
StormRider to bezzałogowa jednostka morsko-uderzeniowa o długości 8,5 i szerokości 3 m. Po raz pierwszy został on publicznie zaprezentowany podczas ubiegłorocznych targów zbrojeniowych w Kielcach. W zamyśle konstruktorów ma odpowiadać przede wszystkim za ochronę red, kotwicowisk, podejść do portów i infrastruktury krytycznej. Może działać samodzielnie bądź wspólnie z okrętami. Dron jest sterowany przez operatora, ale jest w stanie działać w trybie półautonomicznym – samodzielnie utrzymywać kurs, czy też omijać przeszkody.
Bezzałogowiec został wyposażony w szereg precyzyjnych sensorów – radar nawigacyjny, sonar, echosondę. Posiada też głowicę obserwacyjną z kamerą dzienną i termowizyjną, a także dalmierzem laserowym. Dzięki temu, jak zapewnia producent, może monitorować otoczenie bez względu na pogodę.
StormRider przenosi też uzbrojenie – moduł ZMU-05N z wielkokalibrowym karabinem maszynowym oraz wyrzutnie systemu amunicji krążącej Warmate. To sprawia, że jego operator może samodzielnie niszczyć mniejsze cele albo wesprzeć okręty przy neutralizacji większych.
Jak tłumaczy Grupa WB, dron został stworzony z myślą o marynarce wojennej, wojskach specjalnych i Straży Granicznej. – Kilka miesięcy temu jednostka z powodzeniem przeszła próby morskie – zaznacza Krawczyk. Przedstawiciele armii z uwagą przyglądają się systemowi, na razie jednak nie został podpisany kontrakt na jego pozyskanie.
autor zdjęć: mat. producenta

komentarze