80% pieniędzy z SAFE wydanych zostanie w Polsce – zapewnia rząd. – Nigdy na taką skalę środki nie były alokowane w polskim przemyśle zbrojeniowym – przekonuje Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE. Rząd zapewnił też, że w Senacie będzie zgłoszona poprawka rozdzielająca SAFE od budżetu resortu obrony.
Na piątkowym posiedzeniu Sejm przyjął ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE. To utworzony w ubiegłym roku przez Komisję Europejską program pożyczkowy, z którego będą finansowane zakupy uzbrojenia i inwestycje w obronność. W związku z tym, w Kancelarii Premiera odbyła się konferencja, w której wzięli udział Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister ds. Unii Europejskiej w Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu ds. SAFE, oraz Adam Szłapka, rzecznik rządu.
– Program jest gigantycznym sukcesem polskiej prezydencji – powiedział Szłapka. – To pierwszy tak duży program, który doprowadza do tego, że Europa koncentruje się na wzmocnieniu bezpieczeństwa europejskiego. Jest dokładnie taki, jak zaplanowała Polska i skupia się na wzmocnieniu potencjału polskiego przemysłu obronnego – dodał rzecznik rządu.
Celem konferencji było przedstawienie zasad, na jakich ma funkcjonować SAFE, oraz udzielenie odpowiedzi na zarzuty ze strony opozycji. – Dotrzymujemy słowa! Tak jak deklarowaliśmy, że zawalczymy o jak największą część z tego unijnego programu. Już wiemy, że do Polski trafią prawie 44 mld euro – powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Jak poinformowała, pierwsze transze z SAFE mają zostać wypłacone Polsce prawdopodobnie już w marcu. Unijne środki posłużą do sfinansowania potrzeb modernizacyjnych Wojska Polskiego, ale także m.in. do wzmocnienia Straży Granicznej i Policji czy poprawy ochrony cyberprzestrzeni.
Polska lista zakupów, którą zaakceptowała już Komisja Europejska, zawiera ponad 130 pozycji. Została ona opracowana przez specjalistów ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i jest wynikiem analizy potrzeb wojska. 80% tych zakupów ma być zrealizowanych siłami polskiej zbrojeniówki. – Nigdy na taką skalę środki nie były alokowane w polskim przemyśle zbrojeniowym – przekonywała wiceminister.
Opozycja zarzucała, że program SAFE będzie korzystny przede wszystkim dla niemieckiego przemysłu. Przedstawiciele rządu argumentowali, że to niemożliwe, gdyż ogromna część uzyskanych środków ma zostać wydana w krajowym przemyśle. Nieprawdziwy jest także zarzut, że realizacja programu SAFE uniemożliwi Polsce zakupy uzbrojenia w Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej, czyli u dwóch największych pozaeuropejskich kooperantów Wojska Polskiego. – Cała ta furia, którą widzimy dzisiaj ze strony PiS-u, wynika z tego, że odezwali się lobbyści z wielu państw, którzy uważają, że te pieniądze powinny być wydane w ich krajach – zaznaczył wiceminister Tomczyk. – My uważamy jednoznacznie i jasno, że powinny być one wydane przede wszystkim w Polsce – dodał. Cezary Tomczyk poinformował, że wśród kontraktów, które będą współfinansowane z SAFE, są m.in. program „San” czy rozbudowa zdolności antydronowych Wojska Polskiego.
Jak zapewniła pełnomocnik ds. SAFE, rząd będzie też zachęcał europejskich partnerów, by z przyznanej im puli finansowali zakupy sprzętu i uzbrojenia produkowanego w Polsce. Jest to o tyle ważne, że tylko w pierwszym roku naboru wniosków możliwe było finansowanie zakupów dokonywanych przez jedno państwo. Od przyszłego roku Komisja Europejska dopuści do SAFE tylko projekty międzynarodowe.
Wiceminister Sobkowiak-Czarnecka odniosła się także do zarzutów o negatywny wpływ programu SAFE na finanse Ministerstwa Obrony Narodowej. Jak przekazała, przyjęta dzisiaj ustawa tworzy w polskim środowisku prawnym instrument finansowy, z którego opłacane będą kontrakty zawarte w ramach SAFE. – Ustawa zapewnia płynność tego instrumentu, ale broni też wydatków i budżetu MON-u. Mamy zapewnienie Ministerstwa Finansów, że spłata SAFE nie naruszy budżetu – powiedziała wiceminister. – W Senacie zostanie zgłoszona kompleksowa poprawka, która zabezpieczy interes budżetowy MON-u, tak by wszystkie elementy dotyczące SAFE były finansowane spoza części budżetowej, która dotyczy ministra obrony narodowej – dodał Cezary Tomczyk.
W ustawie utworzone zostały także mechanizmy audytu i kontroli nad wydatkami, co ma gwarantować, że będą one realizowane „w najlepszy możliwy sposób”. Rząd zapewnia także, że SAFE nie zastąpi finansowania ze środków Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. To mają być mechanizmy działające równolegle.
autor zdjęć: 17 BZ

komentarze