Rząd podjął decyzję w sprawie przekazania polskich MiG-ów. Czekamy na odpowiedź ministerstwa obrony Ukrainy – powiedział Paweł Zalewski, wiceminister obrony w wywiadzie telewizyjnym. Sprawa dotyczy „mniej niż dziesięciu” myśliwców, jednak MON nie wyklucza kolejnych dostaw tych maszyn walczącej Ukrainie. Mają zostać przekazane w ramach wymiany technologii wojskowej.
Paweł Zalewski, wiceminister obrony narodowej, udzielił informacji o przyszłości polskich MiG-ów w programie „On the Record” na anglojęzycznym kanale TVP World. – Wierzę, że Ukraińcy podjęli decyzję o przyjęciu tej oferty. Oczywiście, muszą być jeszcze wyjaśnione pewne aspekty techniczne – mówił wiceszef MON-u. Sprawa dotyczy przekazania kilku samolotów MiG-29, jak sprecyzował wiceminister – „mniej niż dziesięciu”. Zalewski nie wykluczył też możliwości, że Polska może w przyszłości przekazać więcej tych maszyn.
O polskich MiG-ach kilka tygodni temu mówił też Cezary Tomczyk, wiceminister obrony. Jak podał „sześciu do ośmiu” maszynom kończy się resurs eksploatacyjny i mogą zostać przekazane Ukrainie w ramach możliwej wymiany technologii wojskowej. Szczegóły rozmów między polskim a ukraińskim rządem prowadzone w tej sprawie nie zostały upublicznione, ale najprawdopodobniej w grę wchodzą technologie dronowe i rakietowe. Przypomnijmy, że w 2023 roku Polska przekazała Ukrainie partie MiG-ów 29.
Ogólnie w polskich siłach powietrznych nadal służy kilkanaście odrzutowców MiG-29, których resurs eksploatacyjny po remontach wynosi do czterech tysięcy godzin nalotu lub czterdzieści lat służby. Wszystkie stacjonują w 22 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Ich zadania przejmują nowsze konstrukcje, m.in. samoloty F-16 czy FA-50. Zadania polskich sił powietrznych wspierają obecnie także sojusznicy – w malborskiej bazie stacjonują Niemcy ze swoimi Eurofighterami. Kolejne wzmocnienie tego rodzaju sił zbrojnych nastąpi w przyszłym roku, gdy zostaną wyposażone w zamówione przez Polskę myśliwce piątej generacji F-35.
autor zdjęć: Piotr Łysakowski

komentarze