moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nasz pluton wciąż istnieje

Tego dnia, w którym mina na drodze koło miejscowości Plaški, dzielącej chorwackie i serbskie siły w byłej Jugosławii, zabiła kpt. Witolda Kowalczyka, na nowo narodził się st. szer. Tomasz Nehring. Miał on wówczas 21 lat i właśnie spełniał swoje marzenie, aby służyć pod błękitną flagą. Od tamtych wydarzeń minęło 30 lat. Było wiele różnych misji i zapewne wiele podobnych momentów w życiu niejednego szeregowego. I choć wszystkie je łączy wspólna sprawa, ta historia jest szczególna.

Zaproszenie było krótkie: „Spotykamy się w Skwierzynie z okazji 30. rocznicy śmierci dowódcy naszego plutonu na misji UNPROFOR w byłej Jugosławii. Będą koledzy, rodzina kpt. Witolda Kowalczyka oraz przedstawiciele 35 Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej, w którym służył.” Pojechałam. Wiedziałam, że byli żołnierze tego plutonu mimo upływu lat utrzymują bliski kontakt. Chciałam się dowiedzieć, jak to się dzieje, że chociaż minęło tyle czasu, łączą ich tak silne więzi. Nie przekonywały mnie odpowiedzi: „Byliśmy zżyci, więc się trzymamy” czy „pada propozycja spotkania – więc jedziemy”…

Pluton, którym dowodził kpt. Witold Kowalczyk, wchodził w skład batalionu, który po rozpadzie Jugosławii Polska wysłała w 1992 roku do Chorwacji w ramach Sił Ochronnych Organizacji Narodów Zjednoczonych. Polska jednostka została rozlokowana w miejscowości Slunju. Zadaniem żołnierzy było monitorowanie sytuacji oraz rozminowywanie terenu. Miny były wszędzie i często zabijały. Pokojowa (w założeniu) operacja UNPROFOR okazała się pierwszą misją bojową polskich żołnierzy. Siedmiu z nich do domu nie wróciło.

Wojskowym brakowało doświadczenia. Żołnierze służby zasadniczej pojechali bowiem po krótkim przeszkoleniu, niewielu z nich słyszało o przestrzeganiu procedur. „Mało wiedziałem i mało umiałem” – przyznał st. szer. Tomasz Nehring, spisując swoje wspomnienia w książce „Bałkany. Raport z polskich misji”. Niektórzy twierdzą, że tam, na Bałkanach, rodziło się wtedy nowe Wojsko Polskie.

Dzisiaj członkowie plutonu to w większości panowie w wieku 50+, wojskowi emeryci, ale sprawy armii pozostały im bliskie. Do Skwierzyny przyjechało ich kilkunastu, niektórzy dołączyli do plutonu po śmierci kpt. Kowalczyka, nie znali go osobiście, ale czują się członkami tej wspólnoty. Przyjechali, bo był jednym z nich. Wiedzą, że mogli się znaleźć się na jego miejscu.

Spotkanie wypełniły wspomnienia. Wysłuchałam wielu różnych opowieści. Czasem zabawnych, jak o rąbaniu wody do kąpieli, bo zamarzała w basenie przeciwpożarowym, a pryszniców nie było. I cóż z tego, że po podgrzaniu pachniała ropą... Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie opowieść Tomasza Nehringa o tym, że dzień śmierci jego dowódcy stał się dniem jego powtórnych narodzin.

Tego dnia żołnierze oczyszczali z min jedną z dróg biegnących po zboczu góry. Nagle Tomasz Nehring usłyszał huk. Gdy opadła chmura kurzu i dymu, zobaczył, że na środku drogi leżą kpt. Kowalczyk i chor. Wiesław Kuciński. Nie od razu zrozumiał, co się stało. Przecież nie poczuł fali uderzeniowej, a był zaledwie siedem metrów od miejsca wybuchu. Fala powinna rozejść się promieniście, we wszystkich kierunkach. To była jugosłowiańska PROM-1, mina wyskakująca z ziemi nawet na metr ponad grunt. Po sekundzie następuje detonacja. Tomasz Nehring uważa, że w tej jednej sekundzie kapitan, wiedząc, co się stanie, tak się ustawił, aby go ochronić. Przyjął na siebie główną siłę uderzenia.

Choć stwierdzenie, że przeżycia z misji wiążą żołnierzy na resztę życia zabrzmi jak banał, to po prostu prawda. Wojskowi przyznają, że nikt ich tak nie zrozumie, jak kolega, który przeżył to samo. Misja integruje, tworzy silne więzi oparte na wspólnych doświadczeniach, często bolesnych.

O misyjne więzy zapytałam także oficera, który służył m.in. na misjach ONZ-owskich również w Iraku. Zwrócił on uwagę na pewien szczegół, którego znaczenia wcześniej nie dostrzegłam. W pierwszych misjach brali także udział żołnierze zasadniczej służby wojskowej. Przed wyjazdem byli skoszarowani, mocno się zżyli, a misja jeszcze utrwaliła te więzi – tak też było w przypadku plutonu z misji UNPROFOR. Nie oznacza to, że weteranów natowskich czy unijnych misji (czyli głównie żołnierzy zawodowych) nie łączy podobne porozumienie. Oni też się spotykają, ale głównie przy okazji jakiejś państwowej uroczystości albo po prostu pielęgnują indywidualne przyjaźnie.

Członkom plutonu zadałam to samo pytanie: 30 lat to szmat czasu, dlaczego przyjechali do Skwierzyny w rocznicę śmierci dawnego dowódcy? Odpowiedź była jedna: to nasz moralny obowiązek. Słowa te nie brzmiały patetycznie, było czuć, że płyną z serca. Wiele razy st. chor. sztab. rez. Dariusz Żuchowicz, jadąc z Wrocławia z rodziną nad morze, zajeżdżał na cmentarz w Skwierzynie. Czuł taką potrzebę, aby na grobie dawnego dowódcy zapalić znicz. Z tej żołnierskiej pamięci cieszy się żona mjr. Kowalczyka (został pośmiertnie awansowany). I za tę pamięć im dziękuje.

„Nasz pluton wciąż istnieje” – twierdzi Tomasz Nehring, gdy wspomina poprzednie spotkania. Już planuje kolejne.

Małgorzata Schwarzgruber , dziennikarka „Polski Zbrojnej”

autor zdjęć: Małgorzata Schwarzgruber

dodaj komentarz

komentarze


Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Nowe Abramsy do szkolenia
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Nowe brygady i inwestycje WP
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Polska w NATO: od aspiranta do filaru wschodniej flanki
SAFE kością niezgody
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
Oko na Bałtyk
Szlify pod lodem
PFM bez tajemnic
Zacięta walka o medale pod siatką
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Cyberatak na szpital. Do akcji ruszyli terytorialsi
Krok przed wrogiem
Prezydenckie weto dla SAFE
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Dezinformacja: element wojny XXI wieku
Nie ma nudy
Łask z amerykańską akredytacją
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Przecieranie szlaków
Zagrzmiały K9 Thunder
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Miliard złotych na bezpieczeństwo Małopolski
Koniec olimpijskich zmagań
Gala MMA coraz bliżej
Piekło „Pługa”
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Polska i Szwecja dla bezpiecznego na Bałtyku
New Line of Financing
Premier: będziemy realizować SAFE mimo weta
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
„Delty” w komplecie
ORP „Wodnik” zimową porą
Together on the Front Line and Beyond
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
Nowa ścieżka finansowania
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Lekowa tarcza państwa
Nasz jedyny
Siła współpracy
Polska i Szwecja razem dla bezpieczeństwa
Nie pozwala spocząć na laurach
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Dron odkryty w kopalni. Na miejscu działają służby
Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni przeszedł certyfikację
Tankowanie w przestworzach
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Nowy system w miejsce AWACS-ów
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
Polska będzie zbrojna!
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Saperzy z dronami
Bezpieczeństwo to priorytet
System San z koreańskimi elementami

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO