Będzie trudniej, czasami wolniej (…), ale weto prezydenta nas nie zatrzyma – zapewnił premier Donald Tusk. Na nadzwyczajnym posiedzeniu rząd przyjął uchwałę pozwalającą uruchomić program „Polska Zbrojna”. To odpowiedź na decyzję prezydenta, który zapowiedział weto wobec ustawy o wielomiliardowej pożyczce dla Polski z UE. Decyzja Karola Nawrockiego wywołała burzliwą debatę w Sejmie.
Dzisiejszy dzień w Kancelarii Premiera i na Wiejskiej upłynął pod znakiem SAFE. Po wczorajszej zapowiedzi prezydenta o wecie wobec ustawy otwierającej Polsce drogę do uruchomienia programu SAFE rząd zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu. Jako odpowiedź na decyzję Karola Nawrockiego Rada Ministrów przyjęła uchwałę, na podstawie której zostanie uruchomiony program „Polska Zbrojna”. – Będzie trudniej, będzie czasami wolniej, będzie trzeba dużo więcej wysiłku włożyć, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych w ten proces, bo nie będzie stosownych przepisów. Będziemy musieli polegać na własnej sile, na własnej determinacji, ale zrobimy to. I ta uchwała pozwoli nam uruchomić program „Polska Zbrojna” – podkreślił Donald Tusk. Ministrowie obrony oraz finansów zostali przez rząd upoważnieni do podpisania umowy o SAFE, na mocy której Polska ma otrzymać 43,7 mld euro nisko oprocentowanej pożyczki z UE na obronność. A rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier poinformował dziś, że KE finalizuje właśnie umowę pożyczkową w ramach SAFE, aby móc podpisać ją z polskimi władzami i wypłacić zaliczkę już w kwietniu.
Od debaty o SAFE rozpoczęło się również dzisiejsze posiedzenie Sejmu. W trakcie burzliwej dyskusji Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, nawoływał do poparcia projektu prezydenckiego, czyli tzw. polskiego SAFE, przewidującego sfinansowanie zakupów zbrojeniowych ze środków z Narodowego Banku Polskiego. Zarzucił też rządowi próbę obchodzenia prawa i łamanie zasad demokracji. – (...) Po stronie prezydenta jest prawo, jest konstytucja, po stronie prezydenta Nawrockiego jest interes Polski. Przejdźcie na dobrą stronę i będziemy mogli robić dobre rzeczy. Przestańcie krzyczeć zdrajcy i zaprzańcy, bo to wy byliście po złej stronie historii, wtedy, kiedy trzeba było być przeciwko Rosji, robiliście z nią reset – mówił Zbigniew Bogucki, zarzucając koalicji rządzącej „totalne przejęcie państwa”.
Prezydenckiemu ministrowi odpowiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz: – Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni. To jest sukces Polski, to jest sukces naszego rządu. I dlatego was to tak boli? – pytał szef MON-u. Zapowiedział też, że rząd planuje przeprowadzenie modernizacji armii na podstawie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. – Z tego mechanizmu skorzystamy. On nie jest tak dobry, jak nasza propozycja, bo poprawka do ustawy wprowadzona w Wysokiej Izbie dwa tygodnie temu mówiła o ustawowej ochronie budżetu MON-u. Tego nie ma w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Ale tę waszą niedoróbkę dzisiaj też na posiedzeniu rządu nadrobiliśmy i w uchwale zabezpieczyliśmy budżet ministerstwa obrony. Z niego nie będzie spłacana pożyczka z programu SAFE – poinformował.
Kosiniak-Kamysz przypomniał, że to polscy generałowie uczestniczyli w pracach nad wnioskiem do Komisji Europejskiej. — Żadna z propozycji militarnych zgłoszonych przez sztab Wojska Polskiego nie została zmieniona. To polscy generałowie, z generałem Wiesławem Kukułą na czele, napisali wniosek o modernizację polskiej armii — podkreślał wicepremier. – Wasze zacietrzewienie, wasza nienawiść do nas, do budowy silnej, bezpiecznej Polski, jest tak silna i tak obłędna w swoim działaniu, że jesteście w stanie nawet głosować przeciwko modernizacji polskiej armii – mówił z mównicy sejmowej szef MON-u.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił na koniec, że weto utrudnia, ale na szczęście nie uniemożliwia przeprowadzenia strategicznego dla Polski projektu. I zwrócił się do opozycji: – Uczynimy polską armię do roku 2030 najsilniejszą w Europie (...). Jeśli chcecie wesprzeć ten projekt, to zapraszam, po raz kolejny wyciągamy rękę; na podstawie istniejących przepisów oczekujemy jutro wpływów z zysków NBP i obiecuję, że przeznaczymy je na bezpieczeństwo!
Podczas debaty głos zabrał m.in. minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Przypominał dyskusję, która odbyła się w Sejmie w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, gdy Polska zaciągała pożyczki z Korei Południowej na finansowanie zakupu czołgów K2. – „Lepiej być zadłużonym, niż okupowanym”, pan to powiedział, panie prezesie Kaczyński – mówił Sikorski do lidera PiS.
autor zdjęć: Kancelaria Sejmu RP

komentarze