moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Początek wielkiej historii

Wiosną 2003 roku oczy świata zwróciły się ku Zatoce Perskiej, gdzie narastało napięcie zwiastujące kolejny konflikt zbrojny. Dwa lata wcześniej, 11 września 2001 roku, doszło do ataków na World Trade Center. W ich następstwie prezydent Stanów Zjednoczonych, George W. Bush, ogłosił globalną „wojnę z terroryzmem”.

Żołnierze GROM-u w porcie Umm Kasr w południowym Iraku.

 

Jednym z przywódców oskarżanych przez USA o wspieranie terrorystów i destabilizowanie sytuacji międzynarodowej był iracki dyktator Saddam Husajn. Waszyngton zarzucał Bagdadowi posiadanie broni masowego rażenia oraz łamanie rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych po pierwszej wojnie w rejonie Zatoki Perskiej w 1991 roku. W 2002 roku ONZ wezwała Irak do rozbrojenia, jednak – zdaniem administracji amerykańskiej – działania te były niewystarczające. Ostatecznie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania uznały, że reżim Husajna nie wywiązuje się ze zobowiązań. Mimo protestów społeczności międzynarodowej prezydent Bush zdecydował o rozpoczęciu operacji wojskowej, której celem było obalenie irackiego przywódcy.

Początek „Irackiej wolności”

20 marca 2003 roku rozpoczęła się operacja „Iracka wolność”. Jednym z pierwszych celów było zajęcie Umm Kasr – strategicznego portu nazywanego drzwiami do Iraku. To przez niego zamierzano prowadzić zaopatrzenie wojsk koalicji. Kluczowe znaczenie miało również przejęcie terminalu naftowego KAAOT (Khawr al-Amaya Oil Terminal), „dziurki od klucza” wejścia do portu. Zadanie to powierzono żołnierzom Jednostki Wojskowej GROM, którzy już wcześniej szkolili się w rejonie Zatoki Perskiej i współdziałali z amerykańskim oddziałem specjalnym Navy SEALs. Dowódcą operacji był kpt. Andrzej Kruczyński „Wodzu”. „Była to pierwsza tak duża akcja bojowa polskich żołnierzy po II wojnie światowej. Prawdziwy sprawdzian naszych możliwości”, wspominał po latach.

Plan operacji został opracowany samodzielnie przez GROM. Prace prowadzono w trzech niezależnych podgrupach, z których każda przygotowała własny wariant działania. Ostateczną decyzję co do wyboru planu podjął dowódca. Amerykanie zaakceptowali go bez zastrzeżeń, był to wyraźny sygnał, że Polacy z roli „uczniów” stali się pełnoprawnymi partnerami.

Przed rozpoczęciem operacji komandosi spędzili dziesiątki godzin na treningach. W pobliżu bazy zbudowano makietę terminalu, odwzorowując korytarze i pomieszczenia, w tym część hotelową. Ćwiczono każdy wariant: podejście do celu, wejście do obiektu z łodzi pontonowych, rozmieszczenie strzelców wyborowych oraz scenariusze awaryjne. KAAOT miał niemal tysiąc metrów długości i składał się z rozbudowanej infrastruktury przemysłowej – przepompowni, instalacji przesyłowych i części mieszkalnej. Użycie broni w miejscu wypełnionym ropą i gazem mogło doprowadzić do katastrofy, dlatego kluczowe były precyzja i opanowanie.

Jak w czasie operacji w miejscu tak niebezpiecznym zapanować nad emocjami? – Strach w takiej sytuacji wyostrza moje zmysły. Lepiej widzę i słyszę. To coś, co mi pomaga. A gdy wykonuję zadanie, jestem tak skoncentrowany, że idę jak po sznurku, niemal automatycznie wykonując krok po kroku. To są rzeczy, których uczy GROM – mówi Kruczyński, choć dodaje, że przed operacją miał kryzysową sytuację. A wszystko za sprawą meldunków pisanych i poprawianych tuż przed nią. – Dowódcy jednostki nie podobała się ich forma i musiałem je przygotować jeszcze raz. Proszę wierzyć, że przepisywanie dokumentów to nie jest to, co chce się robić pięć minut przed rozpoczęciem operacji. Są rzeczy ważne i mniej ważne. Ale wszyscy się wtedy uczyliśmy – przyznaje Kruczyński.

Cudowna robota

Momentem krytycznym przed rozpoczęciem operacji było… oczekiwanie na polityczną zgodę z Warszawy. Gdy ta wreszcie nadeszła, żołnierze wyruszyli z bazy w Kuwejcie na łodziach Mark V i RHIB. W tym samym czasie strzelcy wyborowi zajmowali pozycje w śmigłowcach patrolujących wody zatoki. Operatorzy zabrali ze sobą nietypowe wyposażenie: piły do metalu, ciężkie młoty, dodatkowe paliwo. Każdy dźwigał od kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów sprzętu. Jak się później okazało – wszystko było potrzebne. Samo wejście na platformę i jej opanowanie zajęło zaledwie kilkanaście minut. Znacznie więcej czasu pochłonęło przeszukanie części hotelowej i podziemnej infrastruktury – na dodatek w ekstremalnym upale i trudnych warunkach. Łącznie od wejścia na platformę do jej opuszczenia minęło około sześciu–siedmiu godzin. Zużyto całą amunicję do strzelb służących do wyważania drzwi, paliwo do pił oraz wszystkie tarcze tnące. Ostatnie przeszkody forsowano przy użyciu elementów konstrukcyjnych platformy – metalowych rur i kątowników.

Żołnierze wyruszyli z bazy w Kuwejcie na łodziach Mark V i RHIB. Marzec 2003 roku

Po zdobyciu KAAOT GROM otrzymał… kolejne zadania. – Dosłownie kilka chwil później dowiedzieliśmy się o kolejnej robocie. Działaliśmy bez przerwy niemal 72 godziny. Dobrze, że mieliśmy ze sobą racje żywnościowe – wspomina Kruczyński. – Po wszystkim położyłem się na chwilę spać. Za chwilę ktoś mnie budzi i wydaje kolejne polecenie. Powiedziałem wtedy: nie! Nie możemy działać non stop, nie mogę narażać ludzi i siebie. Owszem, patrzyli ze zdziwieniem, ale i szacunkiem. Musiałem zachować zdrowy rozsądek – wspomina „Wodzu”.

Zdobycie terminalu KAAOT otworzyło drogę do portu Umm Kasr i umożliwiło sprawne prowadzenie operacji logistycznych wojsk koalicji. Operacja polskich żołnierzy została wysoko oceniona przez sojuszników. Ówczesny sekretarz obrony USA Donald Rumsfeld określił działania GROM-u jako cudowną robotę. Operacja stała się jednym z najważniejszych momentów w historii polskich sił specjalnych. Czy stanowiła trudne zadanie? – Bardzo. Owszem, nie była pierwszą operacją na wodzie, ale na nas wtedy patrzył cały świat. Jakby powinęła się nam noga, to byłby koniec prestiżu GROM-u – przyznaje „Wodzu”.

Ewa Korsak

autor zdjęć: Arlo Abrahamson/ US Navy

dodaj komentarz

komentarze


Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
„Horyzont” przedłużony
Polska w koalicji antybalistycznej
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Wojskowe MMA dla terytorialsów
„Czarny obrońca” zabytków
Rój dronów wesprze walkę z okrętem podwodnym
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Belma na MSPO: tu rozmowy zamieniają się w projekty
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
„Nieustraszony orzeł”
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Czołgi, drony i... Francuzi
Od hełmów po ponczo antydronowe. Wyposażenie osobiste na MSPO 2026
Samorządy filarem odporności państwa
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Polska broń z SAFE
Wyróżnienia dla najlepszych
Gorący lipiec PKW Łotwa
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Abordaż z polskim wsparciem
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Defendery dla najlepszych z najlepszych
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Defender dla StormRidera, C-Obry i QGebo
Jak przetrwać kryzys?
Strażnicy lotniska
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Krok w krok za Jastrzębiami
Miny przeciwpiechotne wróciły na MSPO
Cios w plecy
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Żołnierze z medalami w kurash
Dron z Bałtyku był uzbrojony
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Laury MSPO: następca „orzeszka”, LUZES i Dzięcioł
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
„Czarny obrońca” na Bałtyku
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Gotowi na wszystko
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Flanka pod strażą
Pierwszy lot osiemnastego Husarza
Pamięć o amerykańskim bohaterze
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Z prądem i pod prąd
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Polski pocisk 155 mm coraz bliżej
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Polska z tarczą
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Leopardy pokonały rzekę

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO