moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku

Na co dzień to oni uczą innych, jak zachować się w sytuacji zagrożenia. Troje instruktorów, żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, wracało w piątkowy poranek ze szkolenia, gdy na drodze ekspresowej zobaczyli rozbite samochody i unoszący się nad nimi dym. Od razu wiedzieli, co mają robić – zatrzymali swoje auto i ruszyli do pomocy poszkodowanym.

Był piątek, 11 września. Przed godziną 8 na remontowanym odcinku drogi ekspresowej w kierunku Warszawy i Radomia, pomiędzy węzłami Kurów Zachód i Kurów Wschód, doszło do zderzenia kilku samochodów osobowych. Wśród osób, które wówczas tamtędy jechały, byli trzej żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej: st. szer. spec. Mateusz, st. kpr. Amelia i szer. Jakub. Wracali prywatnym samochodem z tzw. szesnastki, czyli szkolenia podstawowego WOT-u, podczas którego pełnią w brygadzie funkcje instruktorów. Terytorialsi zobaczyli zagrożenie na drodze, ocenili sytuację i niezwłocznie przeszli do działania.

– Jechaliśmy do Lublina, do brygady, gdy na trasie zobaczyliśmy unoszący się dym i tworzący się na drodze korek. W rozbitych autach akurat wystrzeliły poduszki powietrzne – relacjonuje st. szer. spec. Mateusz. Na miejscu wypadku pojawili się też strażacy wracający właśnie z zawodów Państwowej Straży Pożarnej. – Zatrzymaliśmy ruch i zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Strażacy odłączyli akumulatory w pojazdach, a my ruszyliśmy do poszkodowanych. Jakub pomógł mi we wstępnym zbadaniu kobiety z podejrzeniem urazu odcinka szyjnego. Amelia udzielała w tym czasie wsparcia psychicznego drugiej uczestniczce zdarzenia – opowiada instruktor strzelectwa z 2 LBOT. Na szczęście miał ze sobą prywatny plecak medyczny. – Opatrzyliśmy na miejscu skaleczenia. Cała akcja trwała około pół godziny, udało się ją przeprowadzić szybko i sprawnie. Potem poszkodowanych przejął zespół ratownictwa medycznego – dodaje.

REKLAMA

St. kapral Amelia dodaje, że zatrzymanie się na trasie, gdy wydarzył się wypadek, to obowiązek każdego. – Nie można przejechać obojętnie. Wysiedliśmy, zrobiliśmy rozeznanie, czy i skąd wydobywa się dym, czy miejsce zostało odpowiednio oznaczone, czyli czy są trójkąty ostrzegawcze itp. I podzieliliśmy zadania – wspomina. Ona miała udzielić wsparcia osobom, które znalazły się w silnym stresie. Przypomina, że po wypadku nie każdy potrzebuje wyłącznie pomocy medycznej. Część uczestników zdarzenia może być w szoku, mieć atak paniki albo problem z oceną sytuacji.

 

Na miejsce doleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który miał przetransportować ranną kobietę do szpitala. W 2 LBOT podkreślają, że wydarzenie z 11 września jest praktycznym potwierdzeniem tego, czego żołnierze uczą się podczas szkolenia. Tym razem wiedza nie została wykorzystana na placu ćwiczeń ani podczas scenariusza przygotowanego przez instruktorów, lecz tam, gdzie liczył się czas i odpowiedzialne decyzje. – Dla nas ogromnym powodem do dumy jest to, że szkolenie, któremu poświęcamy tak wiele czasu i uwagi, przełożyło się na konkretne działanie wtedy, gdy naprawdę liczyły się minuty. Postawa naszych żołnierzy, którzy znaleźli się na miejscu wypadku i bez wahania włączyli się w pomoc poszkodowanym, najlepiej pokazuje, po co się szkolimy – podkreśla kpt. Marta Gaborek, oficer prasowy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Dodaje, że trójka terytorialsów to ludzie z pasją, którzy najpierw sami intensywnie zdobywali wiedzę, rozwijali swoje umiejętności i doświadczenie, a dziś jako instruktorzy przekazują je kolejnym żołnierzom. – Trudno o lepsze potwierdzenie sensu tego, co robimy. Szkolimy żołnierzy właśnie po to, by w sytuacji zagrożenia potrafili zachować spokój, wiedzieli, jak działać i byli gotowi nieść pomoc – podsumowuje kpt. Gaborek. Żołnierze przyznają, że mieli już doświadczenia z podobnych sytuacji. A st. szer. spec. Mateusz zaznacza, że nie była to jego pierwsza akcja związana z wypadkiem drogowym.

Paulina Ciesielska

autor zdjęć: Policja Lubelska, 2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej

dodaj komentarz

komentarze


Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Flanka pod strażą
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Pierwszy lot osiemnastego Husarza
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Dron z Bałtyku był uzbrojony
Cios w plecy
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Z prądem i pod prąd
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
„Nieustraszony orzeł”
Defender dla StormRidera, C-Obry i QGebo
„Czarny obrońca” na Bałtyku
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Gorący lipiec PKW Łotwa
Abordaż z polskim wsparciem
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
„Horyzont” przedłużony
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Defendery dla najlepszych z najlepszych
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Polska broń z SAFE
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Strażnicy lotniska
Krok w krok za Jastrzębiami
Żołnierze z medalami w kurash
Czołgi, drony i... Francuzi
Gotowi na wszystko
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Belma na MSPO: tu rozmowy zamieniają się w projekty
Miny przeciwpiechotne wróciły na MSPO
Samorządy filarem odporności państwa
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Pamięć o amerykańskim bohaterze
Wyróżnienia dla najlepszych
Polska z tarczą
Leopardy pokonały rzekę
Polska w koalicji antybalistycznej
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Od hełmów po ponczo antydronowe. Wyposażenie osobiste na MSPO 2026
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Laury MSPO: następca „orzeszka”, LUZES i Dzięcioł
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Rój dronów wesprze walkę z okrętem podwodnym

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO