moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Ppłk Sławomir Kędzierski: najważniejszy jest sukces drużyny

Trzy złote medale, 11 srebrnych i cztery brązowe zdobyła reprezentacja Wojska Polskiego w 20 startach w mistrzowskich zawodach szachowych na szczeblu NATO. Ostatni czempionat w Estonii i wyniki uzyskane przez naszych szachistów na poprzednich rozgrywkach podsumowuje ppłk Sławomir Kędzierski, przewodniczący Międzynarodowego Wojskowego Komitetu Szachowego.

Ppłk Sławomir Kędzierski (pierwszy z lewej).

Na niedawno zakończonych w estońskim Tartu XXXII Mistrzostwach NATO w Szachach reprezentacja Wojska Polskiego, której jest Pan kapitanem, wywalczyła drużynowe srebro. Gratuluję 18. medalu w rywalizacji zespołowej w szachach klasycznych i wysokich lokat indywidualnych.

Ppłk Sławomir Kędzierski: Ponownie udowodniliśmy, że mamy silną i zgraną drużynę. Jej atutem jest wyrównany skład. Trzech naszych najlepszych szachistów w siedmiu rundach zdobyło po 5 pkt, zajmując miejsca od szóstego do ósmego, trzech kolejnych zaś po 4,5 pkt. Rzadko się zdarza, aby w ostatniej rundzie cała szóstka miała szansę wejść do punktującej dla drużyny czwórki. W natowskich mistrzostwach najważniejszy jest wynik drużyny i najbardziej cieszy, że znów stanęliśmy na podium. Indywidualne ambicje schodzą na dalszy plan. Chciałbym przy okazji podkreślić znakomitą pracę komitetu organizacyjnego z płk. Matim Tikerpuu na czele oraz to, że mistrzostwa objął patronatem dowódca Sił Obrony Estonii gen. broni Martin Herem, który zagrał też w turnieju błyskawicznym. 

REKLAMA

W klasyfikacji drużynowej rywalizację zdominowali Grecy. Reprezentanci tego kraju zajęli też dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji indywidualnej w szachach klasycznych oraz pierwszą i trzecią lokatę w szachach błyskawicznych. Nie zaskoczyło to Pana?

Spodziewałem się ich zwycięstw. W ekipie mieli trzech bardzo silnych zawodników i dużej klasy teoretyka. Na zeszłorocznych mistrzostwach w Belgii wyprzedziliśmy Greków dopiero w ostatniej rundzie i odebraliśmy im o 0,5 pkt złoto, a oni zdystansowali brązowych medalistów, Niemców, aż o 1,5 pkt. W tym roku Niemcy zostali osłabieni brakiem dwóch czołowych szachistów i nie byli głównym faworytem do zwycięstwa. Z kolei Grecy, którzy za dwa lata będą gospodarzem mistrzostw, starają się zbudować jak najmocniejszą reprezentację. W Estonii jej mocnym punktem była mistrzyni międzynarodowa Ekaterini Pavlidou, która od kilkunastu lat występuje w cywilnej kadrze Grecji. W tym roku będzie reprezentowała swój kraj na 44. Olimpiadzie Szachowej w Indiach.

W tegorocznych mistrzostwach kadra Polski startowała po raz 20. To doskonała okazja do podsumowań. Polacy tylko w debiucie w 2002 roku i w 2011 roku nie zajęli miejsca na drużynowym podium. Z kolei w rywalizacji indywidualnej w szachach klasycznych zdobyli o połowę mniej medali. Jak Pan ocenia te wyniki?

W najważniejszych zawodach szachowych na szczeblu sojuszniczym, czyli dwunastu edycjach Turniejów NATO i 32 Mistrzostw NATO, Polska jest pod względem dorobku medalowego drugą siłą po Niemcach. Nasi zachodni sąsiedzi w 43 startach wywalczyli 33 złote medale w turniejach drużynowych w szachach klasycznych. Te turnieje są najbardziej prestiżowe. Tylko zwycięzcy drużynowi mogą wysłuchać na podium swojego hymnu narodowego. Zwycięski team otrzymuje też cenne trofeum – przechodnią statuetkę króla Knuta Wielkiego. Naszej reprezentacji udało się zdobyć to trofeum trzy razy: w 2016, 2018 i 2021 roku; 11 razy zajęliśmy drugie miejsce oraz czterokrotnie trzecie. Po dwa zwycięstwa odniosły zaś reprezentacje Holandii i Turcji, a po jednym Norwegii i Grecji. W rywalizacji indywidualnej w szachach klasycznych Polacy zdobyli cztery srebrne medale i pięć brązowych. Tytuły wicemistrzowskie wywalczyli: Rafał Przedmojski (2004), sierż. pchor. Mateusz Sypień (2009), sierż. pchor. Dariusz Sycz (2014) i ppor. Damian Graczyk (2018). Ponadto polscy zawodnicy zdobyli kilkanaście medali w szachach błyskawicznych. W związku z okrągłą rocznicą naszych występów zorganizowaliśmy w Tartu specjalną wystawę oraz przygotowaliśmy drobne upominki dla zawodników.

Był pan kapitanem drużyny, której trzykrotnie odegrano „Mazurka Dąbrowskiego”. Które ze zwycięstw najmilej Pan wspomina?

Zdecydowanie to w 2018 roku, w dalekim Lubbock w USA, w związku ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Ależ wtedy towarzyszyły nam emocje... Tak bardzo chcieliśmy wygrać i w ten sposób uczcić ważną dla nas rocznicę. Taka okazja zdarza się w końcu raz na 100 lat. Nie było łatwo, gdyż należało wygrać z bardzo silnie obsadzoną ekipą Niemiec. Ale udało się! Wagę sukcesu docenił Polski Związek Szachowy, wyróżniając reprezentację Wojska Polskiego statuetkę Hetmana (odpowiednik filmowego Oscara), a szachistów sześcioma srebrnymi odznakami honorowymi. Ponadto okręgowe związki szachowe przyznały dwie odznaki brązowe.

Przed dziewięcioma miesiącami na XXXI Mistrzostwach w Belgii przedstawiciele reprezentacji biorących w nich udział wybrali Pana na stanowisko przewodniczącego Międzynarodowego Wojskowego Komitetu Szachowego. Przejął Pan pałeczkę po płk. Tomaszu Malinowskim. Z kolei po Panu obowiązki sekretarza objął por. Dariusz Sycz. Dlaczego Polacy cieszą się takim zaufaniem w natowskim środowisku szachowym?

Na uznanie pracowaliśmy latami. Od samego początku duże zasługi na tym polu miał płk Malinowski. W 2002 roku, przy pomocy PZSzach, zbudował pierwszą reprezentację, a potem, aby łatwiej było wyłonić do niej najlepszych szachistów, reaktywował szachowe mistrzostwa Wojska Polskiego. Nasze sukcesy drużynowe sprawiały, że zdobywaliśmy szacunek rywali. Udało nam się też zdobyć zaufanie dzięki profesjonalnej organizacji sojuszniczych zawodów w 2005 roku w Kołobrzegu i w 2013 roku w Warszawie. Co istotne, mogliśmy świetnie spisać się w roli gospodarzy, gdyż uzyskaliśmy dużą pomoc od Ministerstwa Obrony Narodowej. Resort wspiera nas również w wyjazdach na mistrzostwa. Ważne jest też pozytywne nastawienie dowódców jednostek wojskowych, w których służą i pracują szachiści. W tym roku zaszczyt reprezentowania Wojska Polskiego mieli żołnierze ze Stałego Przedstawicielstwa RP przy NATO w Brukseli, z Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych im. gen. J. Jasińskiego we Wrocławiu, Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim, Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, 14 Pułku Przeciwpancernego w Suwałkach oraz 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Szczególną rolę odegrał 1 Pułk Saperów w Brzegu, który od 2021 roku jest koordynatorem przedsięwzięć szachowych w Wojsku Polskim na arenie międzynarodowej i krajowej.

Ppłk Sławomir Kędzierski od 14 października 2021 roku jest przewodniczącym Międzynarodowego Wojskowego Komitetu Szachowego i odpowiada za rozwój królewskiej gry w NATO. Od 2009 roku jest grającym kapitanem szachowej reprezentacji Wojska Polskiego i od tego czasu uczestniczy we wszystkich mistrzostwach NATO w szachach. W latach 2011–2021 był sekretarzem ww. gremium. Obecnie służy w Stałym Przedstawicielstwie RP przy NATO w Brukseli.

Rozmawiał: Jacek Szustakowski

autor zdjęć: Ardi Hallismaa, Jan Cheung

dodaj komentarz

komentarze


MSPO. Poznajcie prawdopodobnego następcę Erawy
 
Siedem lat LITPOLUKRBRIG
Przygotowani na kryzys
Manewry 18 Dywizji w Nowej Dębie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Ukraińska kontrofensywa
Pięć medali żołnierzy w zapasach i strzelectwie
Wyjaśniona sprawa rekompensat dla rezerwistów
Strategiczne partnerstwo polsko-brytyjskie
Czerwona agresja
Jakie dodatki dla żołnierzy niezawodowych?
Desant czeka na nowych żołnierzy
MSPO. Rodzina dronów pionowego startu
Żołnierze NSZ dla wolnej Polski
Zostań stypendystą MON-u
Raptory już w Polsce
„Rekin” grasuje na Bałtyku
Półmaratończycy na medal
Mieć oko na Libię, uważać na Rosję
Dublet pięciobojowych sztafet
Polsko-amerykańskie braterstwo broni
Ile Polska straciła podczas II wojny
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną otwarty
Konsekwencje wojny
Brunatny najazd
Sukces ukraińskiej kontrofensywy
„Tygrys ’22”, czyli oczy na Ukrainę
Znamy najlepsze Wydarzenie Historyczne Roku
Z miłości do Ojczyzny”. Stanisław Rusowicz „Góral”
Powstał Komponent Ochrony Pogranicza
Raptory lecą do Polski
Z Leopardów strzela się celniej
Powrót do korzeni
NATO stawia na drony
Desant pod Arnhem
Sportowe zmagania weteranów
GROM Challenge po raz dziesiąty
Śladem profesjonalistów
Alianci z AK
Jastrzębie nad Słowacją
Dezinformacja jako współczesne narzędzie walki
Palili się do zwycięstwa i wygrali
Collective Defense is Priority
Na informacyjnym froncie
Premier w Żelaznej Dywizji
Medalowy weekend w Monachium
Od Chersonia po Krym
16 Dywizja świętuje, kolejna się rodzi
Ukraina świętuje, Rosja spowalnia
Rakietnicy, czyli pod ostrzałem z rac
Putin sięga po rezerwy
System zwalczania BSL
Drony w WOT
Rekordowy limit dla przyszłych oficerów
16 medali szermierzy na wojskowym czempionacie
Włoscy lotnicy w Malborku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO