moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Nigeryjska armia zaopatruje się na Lubelszczyźnie

Lubelska Fabryka Samochodów Honker wysłała do Afryki transport 12 terenówek. Pojazdy wyprodukowano na zamówienie nigeryjskiej armii. Będą z nich korzystać kadeci szkoły oficerskiej. Na początku września przedsiębiorstwo rozpoczęło także produkcję terenówek na zlecenie Wojskowych Zakładów Łączności nr 2 w Czernicy, wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Współpraca lubelskiej spółki z nigeryjską armią rozpoczęła się trzy lata temu. Najpierw do Nigerii trafiły trzy pojazdy testowe. Auta przeszły pozytywnie wiele badań, ale o zamówieniu w Polsce Honkerów przesądziło to, że używa ich polska armia. – Goście z Afryki odwiedzili jedną z jednostek, by przekonać się, że są one faktycznie wykorzystywane w naszym kraju. To ostatecznie skłoniło ich do podpisania umów – mówi Zbigniew Tymiński, prezes Fabryki Samochodów Honker Sp. z o.o.

Pierwsze zamówienie dotyczyło ponad 20 terenówek. Teraz – zgodnie z zapisami drugiej umowy – wysłano 12 Honkerów. Obecna dostawa jest przeznaczona dla kadetów z nigeryjskiej szkoły oficerskiej. Na potrzeby afrykańskich kontrahentów wszystkie pojazdy zostały specjalnie zmodyfikowane. Ciężarówka z Lublina ma m.in. wzmocnioną ramę i specjalnie zabezpieczoną karoserię. – Są to pojazdy trzyosiowe z napędem na cztery koła. Z powodu suchego, a jednocześnie wilgotnego nigeryjskiego klimatu, rama i całe nadwozie zostało dodatkowo zabezpieczone antykorozyjnie. Ponadto karoseria jest pokryta jest natryskową, która chroni ją przed użytkowaniem na drogach szutrowych – mówi Janusz Łokiński, kierownik kontroli jakości w fabryce Honkera.

Ciekawa jest również konstrukcja samego nadwozia. W odpowiednio przystosowanej kabinie jest miejsce dla kierowcy i jednego pasażera, ale skrzynia ładunkowa pomieści do 20 osób. Auto może być używane zarówno w wersji otwartej, jak i zamkniętej – po umocowaniu wsporników i przykryciu specjalną, trzyczęściową plandeką. Pojazd w ponad 90 procentach jest zbudowany z polskich podzespołów. Silnik wysokoprężny o pojemności ponad 2,6 dm3 i mocy ponad 160 KM wyprodukowała firma Andoria Mot z siedzibą w Andrychowie. Auto ma dwa zbiorniki paliwa. – To jest szczególny wymóg dla tych pojazdów. W razie przedziurawienia jednego zbiornika samochód może nie tankując przejechać jeszcze do tysiąca kilometrów na paliwie z drugiego. W warunkach afrykańskich, biorąc pod uwagę rozległe tereny i ubogą sieć stacji paliw, takie rozwiązanie jest wręcz niezbędne – podkreśla Łokiński.

Nigeryjska armia jest zainteresowana podpisaniem kolejnego kontraktu, jednak na razie nie wiadomo, ile samochodów chce kupić. – W październiku zamierzam się spotkać z najwyższymi władzami Nigerii. Wtedy dokładnie omówimy zasady rozszerzenia współpracy – dodaje prezes lubelskiego zakładu.

Zamówienie dla nigeryjskiej armii to nie pierwszy zagraniczny kontrakt fabryki z Lublina. Terenówki wyprodukowane w Polsce jeżdżą już po Azerbejdżanie, Iraku czy Urugwaju. – Honkerom bacznie przygląda się także armia hiszpańska – mówi prezes lubelskiej spółki.

Honkery są używane też w wielu jednostkach na terenie całego kraju, m.in. w Jednostce Wojskowej 5644 – Batalionie Dowodzenia WL w Warszawie i Litewsko-Polsko-Ukraińskiej Brygadzie w Lublinie. Teraz lubelski zakład, który zatrudnia około 80 osób, realizuje kontrakt na zlecenie Wojskowych Zakładów Łączności nr 2 w Czernicy, wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – Są to samochody Honker 2000, czyli w wersji skatalogowanej i zatwierdzonej przez polską armię. Zamówienie jest realizowane pod nadzorem Rejonowego Przedstawicielstwa Wojskowego. W terenówkach będą później zainstalowane radiostacje i inne systemy łączności – zapowiada Zbigniew Tymiński.

Do Wojskowych Zakładów Łączności trafi łącznie 40 aut. Pojazdy będą dostarczane sukcesywnie – co dwa tygodnie, po kilka sztuk. Zamówienie zostanie zrealizowane do końca roku.

Zainteresowanie samochodami z Lublina znacznie wzrosło, po tym jak zagraniczni producenci zapowiedzieli wycofanie z produkcji aut podobnej klasy – Land Rovera Defendera oraz obecnego modelu Mercedesa klasy G, także użytkowanych w wojsku. Krajowa spółka bierze obecnie udział w przetargu na dostawę dla polskiej armii na samochody terenowe o kryptonimie „Mustang”, który ma zastąpić obecnie Honkery. – Czekamy na rozstrzygnięcie kolejnego etapu konkursowego. Jesteśmy gotowi do realizacji zamówienia na podstawie specyfikacji tego przetargu. Liczymy, że zgodnie z zapowiedziami o wspieraniu polskiego przemysłu, nasza oferta zostanie rozpatrzona pozytywnie – zaznacza prezes spółki.

Honker to polski samochód terenowy. Pierwsze egzemplarze tego modelu pojawiły się na rynku pod koniec lat 80. W 2012 roku prawa do produkcji auta przejęła Fabryka Samochodów Honker Sp. z o.o. Lubelski zakład jest w stanie wyprodukować rocznie 10 tysięcy samochodów.

Piotr Raszewski

autor zdjęć: www.honker.com

dodaj komentarz

komentarze


Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Całkiem nowe otwarcie
Ukraina kontra odrzutowe drony
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Morscy lotnicy w akcji
Co z wysługą po powrocie do wojska?
MON przedstawił zasady „zielonej listy”
Podróż pamięci
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Gorący lipiec PKW Łotwa
„Zdrzałka” na pustyni
Musimy powstrzymać agresora
Inauguracja roku akademickiego na WAT
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Sukcesy na basenie i strzelnicy
MON zmienia system gotowości obronnej
Polowanie w ogródku
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Mural na 65-lecie komandosów
Abordaż z polskim wsparciem
Ujarzmić wzburzony tłum
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Cisi i skuteczni od 65 lat
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Wypalanie Marków
Cios w plecy
Działajmy razem!
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Trening z robotem
Namierzyć i wskazać cel
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Pierwszych pięć strzałów
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Wojsko zobaczy więcej
Coraz więcej Daglezji w armii
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Flanka pod strażą
„Huragan” coraz bliżej
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Ratunek pod ogniem
Szef MON-u: bez rezerwistów nie ma silnej armii
„Horyzont” przedłużony
Z prądem i pod prąd
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Wojna o dane
Drużyna Invictusa na starcie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO