moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Ppłk Sawczuk: Do misji szykowaliśmy się rok

Jestem odpowiedzialny za planowanie, użycie wojsk i kontakty z armią serbską. Chciałbym, aby za pół roku wszyscy żołnierze cali i zdrowi wrócili do kraju. O ich wyszkolenie jestem spokojny. Ale tu po wojnie z 1999 roku pozostały miny, które wciąż są groźne. Tego boję się najbardziej – mówi ppłk Tomasz Sawczuk, dowódca XXIX zmiany PKW KFOR, która wczoraj przejęła dowodzenia w kontyngencie.


Przejął Pan dowodzenie polskim kontyngentem w Kosowie. Czy to pierwsza Pana misja w tym kraju?

Ppłk Tomasz Sawczuk: W Kosowie służyłem już w 2008 roku. Na XVIII zmianie byłem dowódcą polsko-litewskiej kompanii manewrowej. Wówczas nasza strefa odpowiedzialności rozciągała się na południu, a sytuacja społeczno-polityczna była bardziej napięta niż dziś – przypomnę, że w 2008 roku Kosowo ogłosiło niepodległość.

Polscy żołnierze cieszą się dobrą opinią wśród naszych sojuszników. Poprzednie zmiany PKW wysoko ustawiły poprzeczkę.

Sądzę, że jesteśmy przygotowani nie gorzej niż nasi poprzednicy. Na pewno damy sobie radę. Szykowaliśmy się do tej misji od ponad roku. Z ćwiczenia dopuszczającego do udziału w niej Zespół Certyfikujący Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych wystawił nam ocenę bardzo dobrą.

Jakie zadania stawia Pan przed żołnierzami?

Moim celem jest podtrzymanie dobrego wizerunku polskiego żołnierza, zarówno w misji NATO, jak i na Bałkanach. Chciałbym również, aby za pół roku wszyscy cali i zdrowi wrócili do kraju. Kompania manewrowa wykonuje zadania rotacyjnie na północy, gdzie korzysta z różnych baz. Żołnierze będą jeździli na patrole i monitorowali sytuację w rejonie, będą pilnowali porządku i dbali o to, aby miejscowa ludność czuła się bezpiecznie. To ważne, aby utrzymać proces pokojowy. Natomiast pozostałe elementy kontyngentu, np. logistycy, służba zdrowia, łącznościowcy, mają zapewnić kompanii manewrowej jak najlepsze warunki do wykonywania zadań.


Jest Pan nie tylko dowódcą polskiego kontyngentu w Kosowie, ale także zastępcą płk. Davida Woodsa, dowódcy Wielonarodowej Grupy Bojowej – Wschód.

Jestem odpowiedzialny za planowanie, użycie wojsk, a także kontakty z armią serbską. Kompanie manewrowe krajów, które wystawiły kontyngenty do KFOR, prowadzą na północy, wzdłuż granicy kosowsko-serbskiej wspólne patrole z serbskimi żołnierzami.

Misja w Kosowie jest pokojowa, różni się zdecydowanie od tej w Afganistanie. Tu nie ma obaw o bezpieczeństwo żołnierzy?

Tylko głupiec się nie boi. Gdyby Kosowo było spokojnym regionem, nie stacjonowałyby tu wojska NATO. Zagrożenia są zawsze. Po wojnie z 1999 roku pozostały miny, które grożą wypadkami. Przyznam, że tego boję się najbardziej. O przygotowanie i wyszkolenie żołnierzy jestem spokojny, mam zaufanie do swoich ludzi. Wiem, że dla wielu trudnym okresem będzie Boże Narodzenie, a potem Wielkanoc – podczas świąt najbardziej odczuwa się rozłąkę z rodziną.

Małgorzata Schwarzgruber z Kosowa

autor zdjęć: Małgorzata Schwarzgruber

dodaj komentarz

komentarze


Buty żołnierzy po nowemu
Historyczny triumf terytorialsa
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Kompetencje warte ponad milion dolarów
Pierwsze K9 w Braniewie
NATO coraz silniejsze
Syndrom Karbali
Nie tylko błękitne berety
Sztuka spadania
Praktyki w AMW, czyli morska sztafeta
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Wojna z Iranem: eskalacja bez przełomu
Fińska armia luzuje rygory
Daglezja bez tajemnic
PKW Irak ewakuowany
Program „Narew” się rozkręca
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Zostać pilotem Apache’a
Testy autonomicznego Black Hawka
„Ślązak” w warsztacie
Szkoła pilotów FPV
Polska buduje przewagę w kosmosie
Borsuki wyszły w pole
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Polski sukces w Duńskim Marszu
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Lasery dla polskiego wojska
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
ASzWoj zaprasza na dzień otwarty
Polsko-estoński sojusz
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Wypadek w PKW UNIFIL
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Początek wielkiej historii
Czas nadziei, czas pokoju
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Francuski most na Odrze
Debata o bezpieczeństwie
Piekło „Pługa”
Szef MON-u: polskie Patrioty nie trafią na Bliski Wschód
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Artylerzyści z Węgorzewa w natarciu
A może studia na WAT?
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa
Ratunek na szczycie
Patrol z Syriusza
PSL: niech NBP przekaże zysk na obronność
Fabryka pocisków ziemia–powietrze
Taktyka „stopniowego oślepiania”
Terytorialsi strzelali z nowych Grotów
Od złota do brązu, czyli lekkoatleci na medal
Wojskowi judocy, zapaśnicy i taekwondzistka pokazali klasę
Ćwiczą, aby bronić granicy
MON pomoże uczcić ofiary UPA
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO