moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Lepiej późno niż wcale

1 września 1939 roku w Operze Krolla obok Reichstagu Adolf Hitler wygłosił propagandowe przemówienie na temat niemieckiej inwazji na Polskę. 86 lat później w tym miejscu, dzięki społecznej inicjatywie, został ustawiony 30-tonowy głaz, który został nazwany kamieniem pamięci dla Polski 1939-1945. Ma to być tymczasowe upamiętnienie milionów Polaków zamordowanych podczas II wojny światowej przez niemieckich okupantów.

Dyskusja o upamiętnieniu w Berlinie polskich ofiar zamordowanych przez Niemców w latach 1939–1945 toczy się u naszych zachodnich sąsiadów od blisko dekady. Najpierw była mowa o pomniku, potem o edukacyjnym centrum polsko-niemieckim, a skończyło się na głazie, jaki w czerwcu 2025 roku został odsłonięty nieopodal Reichstagu. „80 lat za późno, ale lepiej późno niż wcale. To chyba motto polsko-niemieckiego pojednania” – skomentował to wydarzenie dziennik „Die Tagesszeitung”.

Dlaczego Niemcy nie wiedzą?

Niemcy niewiele wiedzą o zbrodniach, jakie ich przodkowie popełnili na polskich cywilach podczas II wojny światowej. O wiele większą wiedzę mają o zbrodniach swych rodaków popełnionych we Francji, Holandii czy Grecji.

Konrad Schuller długoletni korespondent w Polsce dziennika „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” opowiadał, że w szkole uczył się o wiosce Oradour we Francji, gdzie Niemcy zamordowali 642 osoby. Stała się ona symbolem okrucieństwa niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej. Słyszał także o masakrze w Lidicach w Czechosłowacji, podczas której zginęło 340 z 503 mieszkańców oraz o Distomo w Grecji, gdzie Niemcy zamordowali 218 mieszkańców tej wioski, czy o Sant’Anna di Stazzema, gdzie wśród ofiar było około 560 Włochów (mieszkańców wsi oraz uchodźców). W każdej z tych miejscowości ofiarami były także kobiety i dzieci. Konrad Schuller był zaskoczony, że w Polsce takich wsi było ponad 700, a ofiarami – tysiące Polaków.

Uznał, że za jego niewiedzę odpowiedzialność ponosi niemiecka szkoła, gdyż jako uczeń nie dowiedział się prawie niczego o sytuacji w Polsce w czasie II wojny światowej. Jak tłumaczył, wojna z Polską była wspomniana w programie szkolnym jako jeden z wielu „Blitzkriegów” przeprowadzonych przez niemiecką armię. Skoro taki jest program nauczania, nic dziwnego, że dziś tylko co dziesiąty młody Niemiec uważa, że jego przodkowie są odpowiedzialni za wywołanie II wojny światowej.

Dlatego tak ważne jest, aby w Berlinie powstał nie tylko pomnik, ale także centrum polsko-niemieckie, które będzie pełniło funkcję edukacyjną. Kamieniem węgielnym dla takiej placówki ma stać się symboliczny głaz dla polskich ofiar narodowego socjalizmu.

16 czerwca 2025 roku odsłonięto w Berlinie pomnik poświęcony polskim ofiarom nazizmu i ofiarom niemieckiej okupacji i terroru w Polsce w latach 1939-1945. To pierwszy tego typu obiekt w Berlinie.

Od głazu do Domu

Droga do takiego upamiętnienia rozpoczęła się 15 listopada 2017 roku, gdy grupa niemieckich polityków (w tym Rita Suesmuth i Wolfgang Thierse, byli przewodniczący Bundestagu), działaczy społecznych i naukowców wystosowała do Bundestagu i do społeczeństwa apel o wzniesienie monumentu upamiętniającego polskie ofiary niemieckiej okupacji w latach 1939–1945. W październiku 2020 r. Bundestag zaakceptował budowę w Berlinie pomnika polskich ofiar II wojny światowej i zlecił rządowi opracowanie jego koncepcji.

Debata na temat pomnika trwała kilka lat. Padały w niej różne głosy. Jedni twierdzili, że Niemcy powinni postawić więcej pomników, aby uczcić nie tylko Polaków, ale również Rosjan, Ukraińców czy Białorusinów. Inni podkreślali, że pomniki Żydów czy Romów dotyczą także części ofiar polskich, sugerowali też, że powinno powstać centrum poświęcone wszystkim słowiańskim ofiarom Niemców. Zdaniem niektórych – ze względu na skalę niemieckich zbrodni na terenie Polski – w Berlinie powinno powstać muzeum/centrum polsko-niemieckiej historii.

Ostatecznie w czerwcu 2024 r. niemiecki rząd zatwierdził projekt przewidujący, że w Berlinie stanie pomnik polskich ofiar II wojny światowej oraz zostanie otwarty Dom Polsko-Niemiecki, placówka edukacyjna, która będzie przybliżać wspólną historię, organizować bilateralne spotkania, wystawy, warsztaty. Nadal pozostały rozbieżności dotyczące miejsca upamiętnienia. Niemieckie władze widzą tę placówkę na miejscu dawnej Opery Krolla w dzielnicy rządowej w Berlinie. To nieopodal Bundestagu i Urzędu Kanclerskiego – na obszarze parku Tiergarten, który każdego dnia odwiedzają tysiące Niemców i turystów. Pytanie, czy na oddanie części tego terenu zgodzą się berlińczycy.

Natomiast autorzy apelu z 2017 r. optują za lokalizacją przy Anhalter Bahnhof. Jest to teren obok dawnego dworca kolejowego przy placu Askańskim. To miejsce ma zatwierdzone plany zagospodarowania przestrzennego, co znacznie skróciłoby budowę. Nie leży ono jednak w centrum, co oznacza, że odwiedzi je znacznie mniej osób.

Warto dodać, że wszystkie niemieckie pomniki, poświęcone grupom szczególnie prześladowanym podczas II wojny światowej, znajdują się w centrum Berlina, w okolicach Reichstagu i parku Tiergarten. Są tam: Pomnik Pomordowanych Żydów Europy, pomnik ku czci europejskich Sinti i Romów zamordowanych w okresie Holokaustu, pomnik chorych i niepełnosprawnych zamordowanych w ramach akcji T4 czy pomnik pamięci osób homoseksualnych prześladowanych przez nazizm. Wszystkie te monumenty powstały dopiero w XXI wieku. Dlaczego tak późno? Bo dopiero wtedy ze sceny politycznej z racji wieku odeszły ostatnie osoby powiązane z nazistowskim reżimem i zbrodniami – uważa Andreas Nachama, historyk, jeden z sygnatariuszy apelu z 2017 r.

Kontrowersje i wątpliwości

Dyskusjom wokół pomnika i Domu Polsko-Niemieckiego przyjrzeli się także analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich (Kamil Frymark i Anna Kwiatkowska). Wyrazili obawy, że jego budowa może zastąpić inne inicjatywy dotyczące historii w relacjach z Polską, w tym zadośćuczynienia za straty wojenne. Ich niepokój wzbudził fakt, że nie jest to projekt bilateralny, lecz całkowicie niemiecki – zarówno pod względem merytorycznym, finansowym czy doboru ekspertów, jak i sposobu upamiętniania. Ocenili, że w obecnym kształcie trudno uznać ten projekt za przejaw dialogu z Polską. Jeśli placówka ta będzie przedstawiała tylko niemiecki punkt widzenia, może to prowadzić do relatywizowania niemieckiej winy za zbrodnie popełnione w Polsce. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby w centrum Berlina szybko powstał pomnik upamiętniający ofiary niemieckiej okupacji w Polsce, a w dalszej perspektywie (po konsultacjach ze stroną polską) Dom Polsko-Niemiecki.

Odległa perspektywa

Dziś w Berlinie przechodniom o niemieckich zbrodniach w okupowanej Polsce przypomina głaz oraz umieszczony obok napis na tablicy po polsku i niemiecku: „Polskim ofiarom nazizmu i ofiarom niemieckiej okupacji i terroru w Polsce 1939–1945”. Niemiecki rząd zgodził się, aby upamiętniał on polskie ofiary do czasu, gdy powstanie docelowy pomnik oraz Dom Polsko-Niemiecki. Nie jest to jednak bliska perspektywa. Wystarczy wspomnieć, że debata nad Pomnikiem Pomordowanych Żydów Europy trwała ponad 20 lat. Dziś trudno określić, ile lat minie, zanim doczekamy się upamiętnienia polskich ofiar.

Małgorzata Schwarzgruber , dziennikarka „Polski Zbrojnej”

autor zdjęć: Instytut Pileckiego

dodaj komentarz

komentarze


Innowacje z PERUNA
Poskromić kolosa
Śmierć w sercu Azji
Prezydent RP o szczycie NATO
MON szuka dronów do zwalczania dronów
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Pieta Michniowska
Kajakiem na światowe podium
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Odniesione w walce rany łączą
Wojsko stawia na „armię talentów”
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Azjatycka szansa
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
PKW Irak zostaje w Jordanii
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Wsparcie ma znaczenie
Pancerne starcie
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Pierwszy krok do specjalsów
Tour przez garnizony
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
Test w stratosferze
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Borsuki i roje dronów
Pierwszy krok do Invictusa
Baobaby docierają do wojska
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Marzenia częściowo spełnione
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Inwestycje w bezpieczeństwo
Żołnierz uratował życie na wakacjach
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Morska bryza w dwóch odsłonach
Atak i przejęcie dokumentów
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Polski Gnom
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Gen wojownika
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
W drodze po oficerskie gwiazdki
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Ostatnia niedziela…
Wyścig snajperów
MON i MSZ o szczycie NATO
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Wielki sukces podchorążych z AMW
Paliwowy krwiobieg NATO
Spadochronowy triumf
Dawka wiedzy na trudne czasy
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO