moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Siedem dni – głos z Wersterplatte

Pod koniec sierpnia 1939 roku w Świnoujściu na pancerniku „Schleswig-Holstein” zaokrętowano pięciu niemieckich korespondentów wojennych: dziennikarzy prasowych, fotoreporterów i filmowców. W nocy z 31 sierpnia na 1 września do tej grupy dołączyło jeszcze kilku gdańskich fotoreporterów, filmowców i dziennikarzy radiowych. Niemieccy reporterzy z radia znajdowali się także w jednym z budynków w Nowym Porcie, skąd można było obserwować to, co dzieje się na Westerplatte. Byli również pod murem składnicy wojskowej. 1 września 1939 roku Niemcy były pierwszym państwem, które w czasie działań wojennych wykorzystało wszystkie możliwości przekazu medialnego dostępne w pierwszej połowie XX wieku. Na Westerplatte nie było żadnego polskiego dziennikarza. Wyobraźmy sobie, jak mogłyby wyglądać zapiski polskiego korespondenta wojennego towarzyszącego załodze Westerplatte.

Po rozpoczęciu ostrzału z niemieckiego pancernika żaden Polak nie miał już możliwości przedostania się na teren składnicy i aż do kapitulacji żaden Westerplatczyk nie miał szansy jej opuszczenia.

1 września

Potężny wystrzał armatni postawił wszystkich na nogi. Na zegarze 4.48. Zawyły dzwonki alarmowe. Wiedzieliśmy już, że „Schleswig-Holstein” rozpoczął wojnę. Zbiorniki z paliwem i dźwigi portowe stanęły w ogniu. Zginęło siedmiu pracowników warsztatów portowych. Podmuch eksplozji wyrzucił w powietrze plutonowego Władysława Barana, który znajdował się akurat przy placówce „Prom”. Jeszcze wiele godzin później był oszołomiony. Na szczęście nie odniósł większych obrażeń. Z budynków po drugiej stronie kanału portowego rozpoczął się ostrzał z karabinów maszynowych. To prawdziwe piekło. Zostaliśmy odcięci od Neufahrwaser (Nowy Port) co najprawdopodobniej oznacza, że chwilowo możemy liczyć tylko na siebie. Pociski z broni maszynowej trafiły w okna. Padliśmy na podłogę, chroniąc głowy przed odłamkami szkła. Korytarzem płynęła woda – to w łazience pocisk przebił rurę wodociągową. Kapitan Dąbrowski zabronił mi opuszczać koszary. Przybiegł żołnierz z informacją, że nie żyje starszy sierżant Wojciech Najserek, zawiadowca stacji kolejowej na Westerplatte. Trafili go serią z karabinu maszynowego już kilka minut po rozpoczęciu ataku.

2 września

Rano dowiedziałem się, że czterech naszych żołnierzy nie żyje, a kilku jest rannych. Po całonocnej wymianie ognia – spokój. Część żołnierzy zasnęła wycieńczona strzelaniną. Żyjemy nadzieją na pomoc wojsk brytyjskich i francuskich. Major Sucharski podchodzi sceptycznie do tych oczekiwań. Czasami dochodzi do ostrzejszej wymiany zdań między nim a jego zastępcą, kapitanem Dąbrowskim. Niektórzy mówią wprost, że odsieczy nie będzie.

3 września

Jesteśmy zupełnie odcięci od świata. Linie telefoniczne są pozrywane. Wczoraj zstąpiliśmy do piekieł – bombardowało nas kilkadziesiąt niemieckich samolotów. Wartownia nr 5 zupełnie zniszczona, inne uszkodzone. Koszary częściowo w ruinie. To cud, że żyjemy. W głuchej ciszy, na wysokość około stu metrów unosi się gęsty dym wymieszany z kurzem. Trudno przejść, ziemia poorana. Dziesiątki kraterów. Zginęło dziesięciu żołnierzy. Podobno Francja i Wielka Brytania wypowiedziały wojnę Niemcom. Czekamy – aż ich okręty pojawią się na Bałtyku. Przed północą otworzyliśmy ogień do Niemców. Ostrzał trwał około dziesięciu minut.

4 września

Najbezpieczniejszym miejscem na Westerplatte są ocalałe z bombardowania podziemia koszar. Śpimy tutaj oparci o ściany. W jadalni urządziliśmy szpital. Brakuje łóżek, ranni leżą na noszach. Słychać ich jęki. W pomieszczeniu panuje straszny zaduch. Ktoś rozpuścił plotkę, że major Sucharski niedomaga. Podobno służył nad Morzem Śródziemnym w armii austriackiej i tam nabawił się jakiejś choroby, która teraz dała o sobie znać.

5 września

Od 9.00 Niemcy rozpoczęli ostrzał. Na celowniku są przede wszystkim koszary, elektrownia i nieużywany schron amunicyjny przy wartowni nr 2. Na szczęście obyło się bez poważniejszych szkód. Dwóch żołnierzy zostało rannych na placówce „Przystań”.

Wieczorem major Sucharski zwołał odprawę. Był na niej sierżant Rasiński, radiotelegrafista, który prowadzi ciągły nasłuch radiowy i w związku z tym jest najlepiej zorientowany w tym, co dzieje się w kraju i na świecie. Powiedział, że Pomorze jest odcięte od reszty kraju, a Francja i Wielka Brytania nie podjęły żadnych działań. Obecny na odprawie lekarz powiedział, że brakuje środków medycznych do opatrywania rannych. W tej sytuacji major Sucharski zaproponował kapitulację. Część żołnierzy ostro zaoponowała. Decyzja o kapitulacji nie zapadła. W pamięć zapadł mi widok rannych kuropatw szukających wśród zgliszcz pożywienia. Niektóre nie miały skrzydeł.

6 września

Niemcy są punktualni, ostrzał rozpoczął się o 9.00. Tym razem z moździerzy. Pociski padały głównie przy wartowniach nr 1 i 2. Ostrzeliwany był też las pomiędzy placówką „Przystań” a elektrownią, rejon basenu amunicyjnego oraz magazyny amunicyjne.

Przed godziną 16.00 usłyszeliśmy dziwny dźwięk. Początkowo myśleliśmy, że wydają go nadjeżdżające czołgi. Żołnierze przygotowali do strzału działka przeciwpancerne i i ckm-y. Okazało się jednak, że te odgłosy wydawały cysterny z benzolem, które Niemcy wtaczali na półwysep. Trafiliśmy jedną z cystern. Wybuchł gwałtowny pożar, który zgasł po kilkunastu minutach.

7 września

„Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzeliwanie Westerplatte o godzinie 4.26. Strzały padały też z budynków po drugiej stronie kanału. Około pół godziny później niemieccy żołnierze ruszyli do ataku. Szli w naszą stronę przez opuszczoną placówkę „Prom” i wzdłuż torów. Wartownia nr 2 została całkowicie zniszczona. Broniliśmy się. Około godziny 7.00 Niemcy zaczęli się wycofywać, ale dla wszystkich jest jasne, że po jakimś czasie znowu zaatakują. Westerplatte jest zniszczone. Dwie wartownie są całkowicie wyłączone z obrony. Dwie inne znacznie uszkodzone. Brakuje lekarstw.

Major Sucharski podjął decyzję o kapitulacji. Stolarz Jan Jazy na polecenie starszego ogniomistrza Leonarda Piotrowskiego wywiesił białą flagę w oknie, na pierwszym piętrze koszar. Major podziękował wszystkim za walkę. Mówił, że dalszy opór nie ma sensu i że nikt nie przybędzie na Westerplatte z pomocą. Odmówiliśmy modlitwę za poległych. Major wraz z dwoma żołnierzami udał się do Niemców, żeby oficjalnie złożyć kapitulację.

Czekamy w milczeniu.


 

Jak powstała Wojskowa Składnica Tranzytowa na Westerplatte?

Profesor Szymon Askenazy, polski przedstawiciel przy Radzie Ligii Narodów, wysunął w 1921 roku propozycję, aby na polskie potrzeby wyładunku towarów wojskowych wyznaczyć w gdańskim porcie specjalnie wyznaczony do tego celu teren. Komisja powołana do rozpatrzenia tej sprawy uznała, że Polska ma prawo do posiadania na terenie Gdańska takiego miejsca. 7 kwietnia 1922 roku wysoki komisarz Ligii Narodów w Gdańsku R. Hacking zdecydował, że polska składnica wojskowa powstanie na Westerplatte. Rada Ligii Narodów podjęła uchwałę o przekazaniu Polsce półwyspu Westerplatte 14 marca 1924 roku. Roboty budowlane rozpoczęły się w marcu 1925 roku. Pierwszy oddział wartowniczy przybył na Westerplatte 9 grudnia 1925 roku. Major Henryk Sucharski został komendantem składnicy w 1938 roku.


 

Źródło: Jarosław Tuliszka, „Westerplatte 1926–1939”, Toruń 2002.

Tomasz Gos , redaktor miesięcznika Marynarki Wojennej „Bandera”, współpracownik „Polski Zbrojnej”

dodaj komentarz

komentarze


Generał w niewoli
Wicher ochrzczony, jutro stanie na wodzie
Święto Wojska Polskiego – transmisja na żywo
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Flanka pod strażą
Kompania dronów zamiast Rosomaków
Legion Medyczny na poligonie
Medale dla żołnierzy i pracowników wojska
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Ostatnie szlify przed defiladą
Z ORP „Błyskawica” na trasę Tour de Pologne
Rekordowe zainteresowanie kursem „Sondy”
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Powietrzna defilada
Wicher na morzu
Zmiana posterunku honorowego – transmisja na żywo
SMS-y ostrzegą o zagrożeniu z powietrza
Nowi generałowie na święto wojska
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Młodzi medycy na poligonie
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Wzmocnienie krajowej produkcji amunicji 155 mm
Zapraszamy na Święto Wojska Polskiego
Gorący lipiec PKW Łotwa
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Bitwa Warszawska, dzień trzeci: Triumf w Radzyminie
Pokolenie NATO
Łódź centrum serwisowym Apache’y
Oni strzegą naszego spokoju
Walka, entuzjazm i nadzieja
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Prezydent: siła narodu jest siłą żołnierza!
MON i MSZ o szczycie NATO
Bitwa Warszawska, dzień czwarty: Zwycięska kontrofensywa
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Kolejne ofiary zbrodni wołyńskiej odnalezione
Czworo medalistów mistrzostw Europy w żołnierskich mundurach
Rosną inwestycje w rozwój wojsk obrony cyberprzestrzeni
Wsparcie ma znaczenie
Kartki sercem malowane
Fallschirmjäger przeciwko Polsce
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
„Wicher” na wodzie
Szef MON-u na obchodach Święta Wojska Polskiego
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
Pamięć, która zobowiązuje
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
Szef MON: najlepszych nagradzamy awansami generalskimi
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Bitwa Warszawska, dzień pierwszy: Armia Czerwona w natarciu
Olimpijska pływaczka trenowała jak wojskowy pilot
Z prądem i pod prąd
Coraz więcej Alpha Scramble
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Próba przed morską paradą
Azjatycka szansa
Abordaż z polskim wsparciem
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Nowy ośrodek badań WIML

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO