moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Symbol zaklęty w dacie

Od początku istnienia II Rzeczypospolitej trwały dyskusje, które z wydarzeń 1918 roku należy uznać za symboliczny moment odzyskania przez Polskę wolności. Wskazanie jednego przełomowego dnia okazało się trudne. – Wybijanie się naszego narodu na niepodległość było procesem – tłumaczy prof. Grzegorz Nowik, kierownik Działu Historii i Badań Naukowych Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

Niepodległościowa lewica forsowała datę 7 listopada. Argumentowano, że tego dnia w 1918 roku powstał w Lublinie Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej kierowany przez Ignacego Daszyńskiego, przywódcę Polskiej Partii Socjalistycznej. Działał krótko, ponieważ już 12 listopada podporządkował się Józefowi Piłsudskiemu, ale zdążył wydać manifest, w którym zapowiadał m.in., że odradzająca się Polska będzie republiką, zostanie zwołany Sejm Ustawodawczy oraz ogłosił równouprawnienie wszystkich obywateli.

 

Kalendarz niepodległościowy

Dla ludowców zaś najważniejszą datą był 28 października, kiedy to w 1918 roku w Krakowie ukonstytuowała się Polska Komisja Likwidacyjna Galicji i Śląska Cieszyńskiego. Na jej czele stanął lider Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast” Wincenty Witos, popierany przez wszystkie działające w tym regionie stronnictwa.

Kolejna propozycja świętowania odrodzenia państwa była związana z Radą Regencyjną Królestwa Polskiego. Organ ten został powołany w 1917 roku na mocy aktu z 5 listopada 1916 roku, w którym cesarze Niemiec i Austro-Węgier proklamowali powstanie Królestwa Polskiego. Działająca w Warszawie Rada miała stanowić zalążek władzy przyszłego Królestwa. – 7 października Rada proklamowała niepodległość Polski i na ten dzień też zwracano uwagę jako ważną datę w polskim kalendarzu niepodległościowym – podaje prof. Janusz Odziemkowski, historyk wojskowości, pracownik naukowy Akademii Sztuki Wojennej. Pięć dni później Rada ogłosiła przejęcie z rąk niemieckich zwierzchnictwa nad Polską Siłą Zbrojną.

Z kolei piłsudczykom zależało na tym, aby powiązać akt odzyskania przez Polskę niepodległości z osobą wodza. Forsowali więc świętowanie 11 listopada. – Co ciekawe, tego dnia w Polsce nic specjalnego się nie wydarzyło – zaznacza prof. Krzysztof Kawalec, kierownik Zakładu Historii Polski i Powszechnej XIX i XX wieku w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego.

Brygadier Józef Piłsudski przyjechał do Warszawy z Magdeburga już dzień wcześniej. Zaraz po przybyciu rozpoczął negocjacje z delegacją niemieckiej Centralnej Rady Żołnierskiej dotyczące wycofania wojsk byłego zaborcy z Królestwa Polskiego. Na jego terenie stacjonowało jeszcze ponad 80 tys. zrewoltowanych żołnierzy Wehrmachtu, z tego 30 tys. w Warszawie. Piłsudski zagwarantował oddziałom bezpieczny wyjazd z kraju po oddaniu przez nich broni i amunicji. W nocy z 10 na 11 listopada na ulicach Warszawy rozpoczęto rozbrajanie żołnierzy byłego zaborcy.

11 listopada Rada Regencyjna przekazała na ręce Piłsudskiego dowództwo nad polskim wojskiem. Tyle że kolejne dni także obfitowały w przełomowe wydarzenia. 12 listopada Rada powierzyła Piłsudskiemu misję utworzenia rządu narodowego. Dwa dni później się rozwiązała, a pełnię władzy w kraju objął późniejszy marszałek. 16 listopada Piłsudski wysłał do rządów zwycięskich państw depeszę notyfikującą powstanie państwa polskiego. Kolejnego dnia powstał rząd z Jędrzejem Moraczewskim na czele. „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony”, zanotował we wspomnieniach premier Jędrzej Moraczewski.

Defilady i buława

Każda z tych dat mogła stać się świętem niepodległości. Zdecydowano się jednak na 11 listopada. Dlaczego? – Tego dnia w wolnej stolicy Rzeczypospolitej władzę nad tworzącym się wojskiem polskim, które było ważnym czynnikiem państwowotwórczym i gwarantem niepodległości, objął Józef Piłsudski – tłumaczy prof. Nowik. – Władzę tę z czasem uznały wszystkie oddziały tworzącego się wojska na ziemiach polskich – dodał.


Obchody Święta Niepodległości na placu Saskim w Warszawie. Marszałek Józef Piłsudski w towarzystwie m.in. ppłk. Józefa Becka dokonuje przeglądu oddziałów Szkoły Podchorążych. Warszawa, 11 listopada 1927 roku.

Wybór padł na 11 listopada także z innego powodu. Chodziło o to, aby połączyć odzyskanie naszej suwerenności z zakończeniem wojny i osadzić wydarzenia na ziemiach polskich w kontekście międzynarodowym. 11 listopada we francuskim Compiègne Niemcy podpisali rozejm kończący zmagania I wojny światowej i pieczętujący ich ostateczną klęskę. – Ta data wiąże dzieje polskie z dziejami Europy Zachodniej. To dzięki wsparciu krajów ententy mogliśmy od 1918 roku w pełni realizować nasze cele narodowe. Polska stała się częścią ładu wersalskiego i elementem zachodniego układu sojuszy– wyjaśnia prof. Kawalec.

Nie od razu jednak 11 listopada stał się oficjalnym świętem. W 1919 roku nie było warunków, aby uczcić rocznicę odzyskania niepodległości, trwały bowiem walki o granice odrodzonej Polski. Dlatego pierwsze poważniejsze obchody piłsudczycy zorganizowali rok później i z tej okazji Piłsudski otrzymał buławę marszałkowską. Jednak święto było huczniej obchodzone dopiero po zamachu majowym w 1926 roku.

Piłsudski, jako prezes Rady Ministrów, wydał wówczas okólnik ustanawiający 11 listopada dniem wolnym od pracy dla urzędników państwowych. „Data powyższa winna pozostać w stałej pamięci społeczeństwa i utrwalić się w umysłach młodego pokolenia, które w zaraniu swego życia powinno odczuwać doniosłość i uroczystość tego pamiętnego dnia”, napisano w dokumencie. Od tego czasu stało się tradycją, że w tym dniu Marszałek w Warszawie odbierał defilady na placu Saskim lub na Polu Mokotowskim, a w Belwederze wręczał ordery. Ponadto z okazji 11 listopada 1928 roku stołeczny plac Saski nazwano placem Marszałka Józefa Piłsudskiego, w 1932 roku odsłonięto w Warszawie pomnik Lotnika, a Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego uznało ten dzień za wolny od nauki.

Po śmierci Marszałka sanacja budowała jego kult i nadanie 11 listopada rangi państwowego święta pozwalało ściślej związać odzyskanie wolności z osobą Piłsudskiego. „Dzień 11 listopada, jako rocznica odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego i jako dzień po wsze czasy związany z wielkim imieniem Józefa Piłsudskiego, zwycięskiego Wodza Narodu w walkach o wolność Ojczyzny – jest uroczystym Świętem Niepodległości”, czytamy w ustawie z 23 kwietnia 1937 roku. Przez ostatnie dwa lata przed wojną, wobec nadciągającego zagrożenia, świąteczne defilady wojskowe organizowane na wielką skalę miały być pokazem militarnej potęgi Polski.

Jeszcze Polska nie zginęła

Pod okupacją niemiecką i sowiecką obchody święta były zakazane. – Choć w II RP 11 listopada świętowano oficjalnie tylko dwa razy, stał się on dla Polaków jednym z symboli naszej państwowości – mówi prof. Odziemkowski. O święcie przypominały akcje małego sabotażu, za które groziły represje okupantów. Mimo to młodzi konspiratorzy na murach malowali napisy „Jeszcze Polska nie zginęła”, „Polska żyje”, znak Polski Walczącej, na słupach i murach rozlepiali afisze i ulotki na temat święta. Pod pomnikami kładziono kwiaty w barwach narodowych i biało-czerwone proporczyki. W prasie konspiracyjnej zaś zamieszczano artykuły przypominające o tej ważnej dacie.

Koniec wojny nie przyniósł niestety powrotu daty 11 listopada do państwowego kalendarza. Władze komunistyczne, wrogo nastawione do dziedzictwa II RP i Piłsudskiego, zniosły Święto Niepodległości ustawą z 22 lipca 1945 roku. Zastąpiono je Narodowym Świętem Odrodzenia Polski. Przypadało ono 22 lipca i upamiętniało ogłoszenie manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w 1944 roku.

Środowiska niepodległościowe nie zapominały jednak o przedwojennym święcie. Od lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy ukształtowała się demokratyczna opozycja, zaczęto organizować niezależne i nielegalne obchody. Odbywały się nabożeństwa za ojczyznę, m.in. w warszawskiej katedrze św. Jana, były organizowane patriotyczne manifestacje, rozrzucano ulotki, składano kwiaty przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Uczestnicy obchodów często byli ścigani i represjonowani przez ówczesne władze. – Zakazane święto 11 listopada, podobnie jak to obchodzone 3 maja, przetrwało w świadomości społecznej i stało się dla Polaków symbolem dążenia do samodzielności – podkreśla prof. Odziemkowski. W latach 1980–1981, po Sierpniu ’80 i powstaniu Solidarności, półlegalne obchody gromadziły wielotysięczne tłumy.

Oficjalnie Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada przywrócił Sejm ustawą z 15 lutego 1989 roku. Jak zapisano, obchodzone jest „dla upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego oraz walk pokoleń Polaków o wolność i niepodległość”.

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: NAC

dodaj komentarz

komentarze


Święto stołecznego garnizonu
 
Na straży wschodniej flanki NATO
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach
V Korpus z nowym dowódcą
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Szarża „Dragona”
Kadisz za bohaterów
NATO na północnym szlaku
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
Mundury w linii... produkcyjnej
Cyberprzestrzeń na pierwszej linii
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
Kosiniak-Kamysz o zakupach koreańskiego uzbrojenia
Polscy żołnierze stacjonujący w Libanie są bezpieczni
Głos z katyńskich mogił
Sandhurst: końcowe odliczanie
Optyka dla żołnierzy
Wojna w świętym mieście, epilog
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Wojna w świętym mieście, część druga
Prawda o zbrodni katyńskiej
Odstraszanie i obrona
25 lat w NATO – serwis specjalny
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
Kolejne FlyEle dla wojska
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
SOR w Legionowie
Charge of Dragon
Systemy obrony powietrznej dla Ukrainy
Ocalały z transportu do Katynia
Zmiany w dodatkach stażowych
Zachować właściwą kolejność działań
Aleksandra Mirosław – znów była najszybsza!
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Szpej na miarę potrzeb
Front przy biurku
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
WIM: nowoczesna klinika ginekologii otwarta
Rakiety dla Jastrzębi
Rozpoznać, strzelić, zniknąć
Wojna w świętym mieście, część trzecia
Bezpieczeństwo ważniejsze dla młodych niż rozrywka
Potężny atak rakietowy na Ukrainę
Barwy walki
Wieczna pamięć ofiarom zbrodni katyńskiej!
Strażacy ruszają do akcji
Przełajowcy z Czarnej Dywizji najlepsi w crossie
Wojna w Ukrainie oczami medyków
Jakie wyzwania czekają wojskową służbę zdrowia?
Przygotowania czas zacząć
Ramię w ramię z aliantami
NATO on Northern Track
Zbrodnia made in ZSRS
Sprawa katyńska à la española
Marcin Gortat z wizytą u sojuszników
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii
Koreańska firma planuje inwestycje w Polsce

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO