Nasz kraj musi budować odporność na zagrożenia militarne nie tylko na poziomie dużych aglomeracji miejskich, ale także małych, lokalnych społeczności. O tym, jak stworzyć skuteczny i sprawny system zarządzania kryzysowego we wsiach i miasteczkach, jak ma w takich gminach działać łączność z wojskiem i służbami, dyskutowano 14 i 15 kwietnia w Sieradzu na dwudniowej „Konferencji łączności”.
Przedstawiciele samorządów z całej Polski oraz wojska, ze szczególnym naciskiem na reprezentantów jednostek i struktur odpowiadających za łączność i wsparcie dowodzenia, przez dwa dni – 14 i 15 kwietnia dyskutowali w Sieradzu podczas „Konferencji łączności - wzmacnianie odporności państwa i społeczeństwa” o wyzwaniach, jakie niesie budowanie dedykowanych dla niewielkich społeczności – wsi, miasteczek, gmin i powiatów – systemów zarządzania kryzysowego.
Gospodarzem konferencji były władze miasta Sieradz oraz 15 Sieradzka Brygada Łączności. Jak wyjaśnia zasiadający w komitecie organizacyjnym imprezy por. rez. Przemysław Serweta, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół 15 Sieradzkiej Brygady Łączności, włodarzom Sieradza zależało na stworzeniu platformy do dyskusji. - Chcieliśmy przede wszystkim, żeby w jednym miejscu spotkały się osoby, w obszarze zainteresowania których jest łączność i bezpieczeństwo i aby one w gronie specjalistów mogły porozmawiać i wymienić się doświadczeniami o tym co zmieniło się w zakresie łączności, jakie są nowe rozwiązania, wymagania, oczekiwania, a dzieje się naprawdę sporo w tym zakresie – komentował.
Profil konferencji znalazł mocne odzwierciedlenie w tematach poszczególnych prezentacji przygotowanych przez prelegentów, które były zarówno poświe4cone zarówno nowym wyrobom oferowanym przez firmy teleinformatyczne, ale również rozwiązaniom systemowym nad którymi pracują państwowe instytucje oraz ośrodki naukowo – badawcze.
Jak podkreślał pułkownik Łukasz Łącki, zastępca dowódcy15 Sieradzkiej Brygady Łączności, największym wyzwaniem z jakim mierzy się obecnie wojskowa łączność, jest osiągnięcie interoperacyjności z innymi, działającymi w naszym kraju służbami jak chociażby policja czy straż pożarna. - Jest bardzo jest istotne, żebyśmy jako wojsko mieli wiedzę na temat tego, co w czasie operacji kryzysowych robią inne służby, formacje czy wszelkiego typu struktury. Teraz w zbyt wielu obszarach działają niezależne od siebie wyspy informacyjne, wyspy decyzyjne, miedzy którymi komunikacja a więc i współdziałanie, nie jest w pełni zautomatyzowana – wyjaśniał.
Oprócz tematyki budowania interoperacyjności w zakresie łączności na linii wojsko – samorządy – służby publiczne, uczestnicy konferencji dużo uwagi poświęcili zagadnieniu budowaniu na wszystkich szczeblach administracji samorządowej odporności na dezinformację oraz skutecznych i bezpiecznych sposobach informowania ludności o zagrożeniach. - Dla nas wyzwaniem jest jak szybko powiadomić kogoś na całkowitym odludziu, że dzieje się coś złego, że trzeba się ewakuować bo idzie powódź. W miastach łatwo założyć, że ludzie mają internet. A taka 90 letnia babinka z małej wsi? Jak do niej dotrzeć? Ona czasem nie ma telewizora a co dopiero smartfona – komentował jeden z wójtów z Opolszczyzny.
autor zdjęć: sieradz.eu

komentarze