moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Debata o bezpieczeństwie

Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych. Ale nie ma też potęgi Stanów Zjednoczonych bez NATO – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w Jasionce, odnosząc się do wypowiedzi Donalda Trumpa o możliwym opuszczeniu NATO przez USA. Szef MON-u podkreślił, że Polska powinna wzmacniać swoje zdolności obronne i aktywnie uczestniczyć w budowaniu europejskiego systemu bezpieczeństwa.

– Słowa Donalda Trumpa pokazują, w jak trudnym momencie jesteśmy dziś na świecie – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, podczas debaty „Bezpieczna Polska”, która odbyła się w ramach Europejskiego Forum Rolniczego. Szef MON-u odniósł się do stwierdzenia prezydenta USA, który w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph” określił Sojusz Północnoatlantycki mianem „papierowego tygrysa” i zasugerował możliwość wyjścia Stanów Zjednoczonych z NATO lub ograniczenia zaangażowania w sojusz.

Tego typu wypowiedzi prezydenta USA – w czasie rosnących napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie oraz w Ukrainie – padają coraz częściej. Stały się one jednym z głównych tematów debaty zorganizowanej w Jasionce koło Rzeszowa, w której oprócz ministra obrony wziął udział były premier Mateusz Morawiecki.

REKLAMA

– Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych. Ale nie ma też potęgi Stanów Zjednoczonych bez NATO. Musimy zabiegać o ten sojusz, bo jest on gwarancją naszego bezpieczeństwa – stanowczo podkreślał Kosiniak-Kamysz. Według wicepremiera obecna sytuacja nie powinna prowadzić do osłabienia sojuszu, lecz do jego wzmocnienia.

Nieco odmienną perspektywę prezentował Mateusz Morawiecki, który wyraźnie studził nadmierne oczekiwania wobec mechanizmów sojuszniczych. – Jeżeli ktoś wierzy, że artykuł 5 działa jak zasada muszkieterów „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, to wolałbym wyprowadzić go z tej strefy komfortu. Nie ma takiego automatyzmu w art. 5. Musimy liczyć przede wszystkim na siebie – przekonywał były premier.

O skali wyzwań stojących dziś przed Polską i Europą mówił jeszcze przed rozpoczęciem debaty Jerzy Buzek, przewodniczący Rady Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, były premier i poseł do Parlamentu Europejskiego. – Jesteśmy w punkcie zwrotnym, w którym liczą się tylko silni. A silnym można być tylko wtedy, kiedy połączymy siły – tłumaczył Buzek. Odwołał się także do doświadczeń historycznych. – Dziś jesteśmy w równie trudnej sytuacji jak 45 lat temu. Dlatego tak dramatycznie potrzebujemy porozumienia ponad podziałami – dodał.

SAFE w centrum debaty

Jednym z głównych punktów sporu pomiędzy uczestnikami debaty stała się kwestia unijnego programu SAFE i szerzej – roli europejskich instrumentów finansowych w modernizacji polskiej armii. Kosiniak-Kamysz przekonywał, że wobec bezprecedensowej skali zagrożeń Polska nie może pozwolić sobie na ograniczanie źródeł finansowania. – Potrzeby są ogromne. Polskie bezpieczeństwo potrzebuje nie tylko 185 miliardów z Krajowego Planu Odbudowy czy 185 miliardów z Narodowego Banku Polskiego, potrzebujemy nawet 600 miliardów złotych na inwestycje – nie tylko w zakupy sprzętu, ale też w jego utrzymanie, rozwój infrastruktury, budowę obrony cywilnej i mobilność militarną – przekonywał szef resortu obrony.

W tym kontekście SAFE, wzorowany częściowo na mechanizmach zastosowanych przy KPO, ma być jednym z kluczowych narzędzi finansowania. – Nie odpuszczę ani jednego euro i ani jednej złotówki, wszystkie pieniądze są nam potrzebne – mówił stanowczo wicepremier. Dodał, że środki te będą wykorzystywane szybko i efektywnie. Kontrakty mają zostać podpisane w tym i w przyszłym roku.

Kosiniak-Kamysz odnosił się również do obaw byłego premiera Morawieckiego o warunkowość i ewentualną ingerencję instytucji unijnych, wskazując, że mechanizmy kontroli wynikają z ogólnych zasad wydatkowania środków publicznych i nie stanowią realnego zagrożenia. – Warunkowość wynika z rozporządzenia z 2020 roku o rzetelnym wykorzystaniu środków i nigdy wobec Polski nie została zastosowana. Nikt tych pieniędzy nam nie odbierze, bo Unia Europejska wie, że musi się zbroić – dodał minister. Wyraźnie podkreślił, że realnym zagrożeniem dla suwerenności pozostaje Federacja Rosyjska, a nie sojusze na Zachodzie.

Mateusz Morawiecki z kolei poddał SAFE krytyce, wskazując na trzy główne zastrzeżenia. – Po pierwsze koszt: ta pożyczka jest dosyć droga w porównaniu do tego, co moglibyśmy pozyskać z rezerw walutowych lub innych krajowych źródeł – mówił. – Po drugie, warunkowość, która może ograniczać swobodę decyzyjną państwa. I wreszcie po trzecie, ryzyko polityczne: jest konieczność konsultacji z Komisją Europejską i możliwość odebrania tych pieniędzy za kilka lat – wymieniał były premier.

Jednoznacznie opowiedział się za alternatywnym modelem finansowania opartym na krajowych zasobach, w tym rezerwach banku centralnego. – Mamy tam dużą poduszkę finansową, którą można przeznaczyć na wieloletni strumień finansowania armii bez zwiększania długu publicznego – argumentował Morawiecki.

Rosnące nakłady i spór o „polonizację”

Paneliści rozmawiali także o rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego. – Około 5 mld zł przeznaczono w ostatnim czasie na ten cel, a udział polskich firm w zamówieniach obronnych wzrósł z około 20 do 40 procent – podkreślał podczas debaty Kosiniak-Kamysz. Jak podał wicepremier, kiedy przyszedł do MON-u, około 20 proc. środków trafiało do polskiego przemysłu zbrojeniowego, a 80 proc. było kontraktowane za granicą. – Dziś to już około 40 proc., a naszym celem jest osiągnięcie proporcji 50 na 50 – dodał minister.

Mówił też, że zmiana ta przekłada się na konkretne inwestycje w spółki krajowego sektora obronnego, w tym rozwój produkcji amunicji oraz wsparcie dla zakładów takich jak Huta Stalowa Wola, Nitro-Chem czy Belma. Wicepremier zaznaczył, że wzmacnianie krajowego przemysłu nie oznacza rezygnacji z zakupów zagranicznych, lecz budowanie równowagi między współpracą międzynarodową a rozwijaniem własnych zdolności. – Podpisaliśmy kontrakt na czołgi K2, ale już część produkcji będzie realizowana w Polsce. To jest kierunek, który konsekwentnie realizujemy – podkreślał szef MON-u.

Mateusz Morawiecki opowiadał się natomiast za zdecydowanie większym udziałem krajowych producentów. – Nie pakujmy 40 czy 50 procent, tylko 85–90 procent środków w polskie firmy, to jest warunek sine qua non bezpieczeństwa Polski – argumentował były premier. Jego zdaniem maksymalna „polonizacja” zakupów zbrojeniowych powinna stać się priorytetem, bo w ten sposób można rozwijać własne technologie i produkcję. – Szanuję naszych sojuszników, ale powinniśmy w jak największym stopniu kupować od polskich producentów. To buduje nie tylko bezpieczeństwo militarne, ale i gospodarcze – podkreślał.

Różnice zdań dotyczyły także oceny dotychczasowych działań modernizacyjnych. Kosiniak-Kamysz krytykował poprzednie kierownictwo resortu za brak spójnej strategii w niektórych obszarach. – Mój poprzednik kupował czasem na oślep, zdarzało się, że sprzęt trafiał do Polski bez odpowiedniego uzbrojenia. My te zaległości nadrabiamy – zaznaczył.
Mimo tych wszystkich, dość wyraźnych różnic, wspólnym mianownikiem obu prelegentów pozostało przekonanie, że bez silnego zaplecza przemysłowego Polska nie będzie w stanie budować trwałych fundamentów bezpieczeństwa państwa odpornego na kryzysy.

Patrioty zostają w Polsce

Podczas debaty minister Kosiniak-Kamysz kolejny raz stanowczo uciął spekulacje dotyczące ewentualnego przekazania polskich systemów obrony powietrznej poza granicę. – Nie ma mowy o przemieszczaniu naszych baterii Patriot, bo one są odpowiedzialne dziś za polskie bezpieczeństwo i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO – zaznaczył szef MON-u. Wypowiedź ta stanowiła nie tylko reakcję na bieżące spekulacje, lecz także wyraźny sygnał priorytetów strategicznych. W sytuacji rosnących zagrożeń na wschodzie Europy podstawowym zadaniem polskich systemów obrony powietrznej pozostaje ochrona własnego terytorium i infrastruktury krytycznej.

Jak wyjaśniał minister, decyzja ta wpisuje się w szerszy kontekst zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa, w którym – jak pokazują doświadczenia wojny w Ukrainie – skuteczna obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa staje się jednym z kluczowych elementów odstraszania. Jednocześnie szef MON-u zaznaczył, że utrzymanie Patriotów w Polsce nie podważa relacji sojuszniczych. – To nie wywoływało negatywnych emocji z drugiej strony – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Forum w Jasionce organizowane jest przez Fundację Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Natalia Witkiewicz

autor zdjęć: 18DZ, Europejskie Forum Rolnicze

dodaj komentarz

komentarze


Latający Wartownik dla polskiego wojska
Ćwiczą, aby bronić granicy
AWL stawia na rozbudowę
„Ślązak” w warsztacie
Szkoła pilotów FPV
Historyczny triumf terytorialsa
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
GROM pod nowym dowództwem
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Ratunek na szczycie
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Baza dla sił powietrznych USA powstaje we Wrocławiu
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
PKW Irak ewakuowany
Centrum wsparcia dla AH-64E
Smocze zęby na rosyjskie czołgi
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Szef MON-u: polskie Patrioty nie trafią na Bliski Wschód
Patrol z Syriusza
Pierwsze oderwanie od ziemi
Pierwsze K9 w Braniewie
Testy autonomicznego Black Hawka
Polsko-estoński sojusz
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Polski sukces w Duńskim Marszu
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Praktyki w AMW, czyli morska sztafeta
Francuski most na Odrze
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
NATO coraz silniejsze
Francuska tarcza dla NATO
Apache’e kontra drony
Rozproszenie, drony i autonomia – logistyka w nowej wojnie
Debata o bezpieczeństwie
Buty żołnierzy po nowemu
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Wojna z Iranem: eskalacja bez przełomu
A może studia na WAT?
Prezydenckie awanse dla żołnierzy i funkcjonariuszy SKW
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
Podium po czterech wyścigach na lodzie
Wojskowi judocy, zapaśnicy i taekwondzistka pokazali klasę
Fabryka pocisków ziemia–powietrze
Polska buduje przewagę w kosmosie
MON pomoże uczcić ofiary UPA
Czas nadziei, czas pokoju
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Od złota do brązu, czyli lekkoatleci na medal
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Wypadek w PKW UNIFIL
Rekordowa ulga dla Nitro-Chemu
Program „Narew” się rozkręca
Piekło „Pługa”
Nie tylko błękitne berety
Kompetencje warte ponad milion dolarów
Nie będzie polskiej misji wojskowej w Zatoce Perskiej
ASzWoj zaprasza na dzień otwarty
Artylerzyści z Węgorzewa w natarciu
Taktyka „stopniowego oślepiania”
PSL: niech NBP przekaże zysk na obronność
Zachodnia granica wciąż pod kontrolą
Od wirówki do lotu Gripenem
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO