Na zatłoczonym skrzyżowaniu w Chełmie sekundy decydowały o życiu starszego mężczyzny. Na szczęście w tłumie świadków znalazł się szeregowy z 19 Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej. 19-letni terytorials przejął kontrolę nad sytuacją. Dzięki niedawnemu szkoleniu wojskowemu przeprowadził resuscytację i uratował życie mężczyźnie.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. 19 NBOT
Było około godziny 13.50, 25 marca. Dworzec busów przy Alei Armii Krajowej w Chełmie, środek dnia, zwykły ruch. Szeregowy ze 191 Batalionu Obrony Pogranicza 19 Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej czekał na transport do Dorohuska. Uczeń klasy maturalnej IV LO wracał do domu po lekcjach.
W pewnym momencie jego uwagę przykuła scena rozgrywająca się kilkanaście metrów dalej na skrzyżowaniu. Z samochodu zatrzymanego przed sygnalizacją świetlną dwie kobiety próbowały wyciągnąć nieprzytomnego, starszego mężczyznę. Sytuacja była dynamiczna. Młody terytorials bez wahania pobiegł na ratunek.
Walka o życie na środku ulicy
Pierwsze czynności wskazywały, że senior jeszcze żyje. Oddech był obecny, choć słaby, tętno wyczuwalne. Jednak sytuacja gwałtownie się pogorszyła. – Wraz z córką mężczyzny i drugą kobietą ułożyliśmy go w pozycji bocznej bezpiecznej. Ponownie sprawdziłem czynności życiowe, oddech przestał być wyczuwalny, a puls ustał. Sprawdziłem na tętnicy szyjnej i nadgarstku, ale nie wyczuwałem tętna – relacjonuje szeregowy.
To był moment krytyczny. Zatrzymanie krążenia oznaczało natychmiastową konieczność podjęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W takich chwilach liczy się nie tylko wiedza, ale i zdolność do działania pod presją. – Podjąłem decyzję o przejęciu kontroli nad sytuacją i rozpocząłem uciskanie klatki piersiowej poszkodowanego. Nie wiem, jak długo to trwało – opowiada młody bohater.
Z pomocą ruszył mu policjant z chełmskiej komendy. Funkcjonariusz po służbie widząc dramatyczną sytuację na środku skrzyżowania w centrum miasta zatrzymał auto i włączył się w akcję ratunkową. W międzyczasie na miejscu pojawił się umundurowany patrol i zespół ratownictwa medycznego, który przejął 76-letniego pacjenta. Szeregowy asystował ratownikom przy podłączeniu poszkodowanego pod automatyczne urządzenie do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Medycy przenieśli pacjenta na nosze i przetransportowali na sygnale do szpitala.
– W takiej sytuacji liczy się każda minuta. Ten przykład pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia innych osób – podkreśla nadkom. Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. Młody terytorials, jak sam wskazuje, trzy dni wcześniej wraz z innymi żołnierzami 191 Batalionu Obrony Pogranicza brał udział w intensywnym szkoleniu SERE (poziom A), które obejmowało nie tylko przetrwanie w warunkach terenowych, ale również praktyczne aspekty udzielania pomocy medycznej w sytuacjach kryzysowych. Dlatego doskonale wiedział, jak się zachować.
Przejęcie inicjatywy
– W ramach przygotowania żołnierzy do zachowania się w szczególnych sytuacjach związanych z udzielaniem pierwszej pomocy przedmedycznej, stawiamy na naukę i praktyczne ćwiczenie niezbędnych czynności i procedur do ratowania życia ludzkiego – mówi płk Wojciech Brykner, zastępca dowódcy 19 NBOT. Tłumaczy, że żołnierze OT przechodzą zarówno szkolenie SERE-A, jak i BLS poświęcone podstawowym zabiegom resuscytacyjnym.
Terytorialsi z 19 NBOT są dumni ze swojego kolegi. „To kolejny przykład, że szkolenia realizowane w wojskach obrony terytorialnej przygotowują żołnierzy do reagowania w sytuacjach kryzysowych – nie tylko podczas wykonywania obowiązków służbowych, ale również w życiu codziennym” – podkreślają.
– Cieszy fakt, że oprócz tej wiedzy, jaką miał nasz żołnierz, wykazał się inicjatywą, kiedy w sytuacji krytycznej znalazła się osoba postronna. Nie jest przedmiotem naszej nauki, w jaki sposób obejmować inicjatywę w trudnych sytuacjach kryzysowych – zaznacza płk Brykner. Jak dodaje, jest nią natomiast podkreślanie przejęcia przez żołnierza odpowiedzialności za lokalną społeczność, w chwili, kiedy zakłada on mundur WOT-u. – Cieszy mnie, że najmłodszy służbą żołnierz 19 NBOT nie pozostał bierny, wykazał się znakomitą postawą, jaką powinien wykazywać się każdy z nas, nie tylko osoba nosząca mundur żołnierza Wojska Polskiego – podkreśla pułkownik.
19-latek wstąpił w szeregi WOT-u niedawno. 14 lutego rozpoczął 16-dniowe szkolenie, a w marcu złożył przysięgę. Za jego decyzją stały pobudki patriotyczne, ale też konkretne plany na przyszłość. W najbliższym czasie czeka go matura. Myśli o dalszej służbie zawodowej, rozważa związanie przyszłości z WOT-em oraz podjęcie nauki w szkole podoficerskiej.
autor zdjęć: 19 NBOT

komentarze