Na ten dzień długo czekali sympatycy skialpinizmu, czyli narciarstwa wysokogórskiego. Dzisiaj ta dyscyplina doczekała się debiutu olimpijskiego. Do startu na igrzyskach dopuszczono po 18 zawodniczek i zawodników, w tym dwoje reprezentantów Polski. Niestety, por. Iwonie Januszyk i Janowi Elantkowskiemu nie udało się awansować do półfinałów sprintu.
Reprezentantka Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego zadebiutowała na igrzyskach olimpijskich w trzecim biegu kwalifikacyjnym na trasie w Bormio. Wraz z por. Iwoną Januszyk o trzy czołowe miejsca, które gwarantowały przepustkę do półfinału, oraz o jak najlepszy czas (awans do dalszej fazy rywalizacji uzyskiwały trzy najlepsze zawodniczki z trzech biegów eliminacyjnych oraz trzy z najlepszymi czasami z pozostałych miejsc) walczyły: Włoszka Giulia Murada, Hiszpanki Ana Alonso Rodriguez i Maria Costa Díez oraz Chinka Yuzhen Cidan i Niemka Helena Euringer.
Trzeci bieg eliminacyjny wygrała Murada, która pokonała trasę w 3 min 17,63 s. Druga, ze stratą 0,65 s, była Alonso Rodriguez. Z kolei z trzeciej pozycji zapewniła sobie awans do półfinału Costa Díez. Druga z Hiszpanek przegrała z Włoszką o 9,12 s. Czwarte miejsce zajęła Chinka, piąte Niemka, a szóste Polka.
Trzeci z biegów był najwolniejszy i żadnej z jego uczestniczek nie udało się zakwalifikować do dalszej fazy rywalizacji z czasem. Najszybszy był pierwszy bieg i z niego oprócz trzech pierwszych zawodniczek udało się uzyskać awans tym z czwartego i piątego miejsca. Do półfinału zakwalifikowała się również czwarta sportsmenka z drugiego biegu.
Por. Januszyk ruszyła ze startu bardzo mocno, ale na długim podbiegu, który rozpoczynał rywalizację, Polka zaczęła odstawać od rywalek. To było dziwne, gdyż reprezentantka CWZS-u jest znana z tego, że bardzo dobrze sobie radzi na podbiegach. Powód słabszej postawy polskiej zawodniczki wyjaśnił się po biegu. W rozmowie z reporterem TVP Sport zalana łzami zawodniczka przyznała, że po starcie kilka centymetrów śniegu przykleiło jej się pod fokę.
– Ja naprawdę nie mogłam zrobić z tym nic. To jest wina złego serwisu. To było straszne – powiedziała zawodniczka. Por. Januszyk była rozżalona i stwierdziła, że to był na pewno najstraszniejszy dzień w jej karierze. – Poświęciłam tak wiele, żeby tu być, poświęciłam tyle czasu, którego nie spędziłam ze swoim synem. I teraz tego bardzo żałuję, bo jedna rzecz, która kompletnie nie zależała ode mnie, kompletnie wykluczyła mnie z rywalizacji, bo mając śnieg pod nartą, ta narta w ogóle nie jedzie – dodała sportsmenka.
Wyjaśniła też, że musiała biegać wieloskokiem. Polka mimo to nie poddawała się i walczyła do końca. Była jednak zła, gdyż została w tyle za zawodniczkami, z którymi nigdy w życiu nie przegrała. Do półfinału nie udało się również awansować Janowi Elantkowskiemu, który z czasem 3 min 1,99 s zajął piątą pozycję w trzecim biegu eliminacyjnym. Polak stracił 18,76 s do zwycięzcy Szwajcara Arno Lietha. Drugi był Francuz Thibault Anselmet, a trzeci Norweg Hans-Inge Klette.
Por. Januszyk i Elantkowski wystartują jeszcze w Bormio w sztafecie mieszanej. Rywalizacja w drugiej konkurencji skialpinizmu w formule olimpijskiej rozpocznie się w sobotę o godzinie 13.30.
Sprinterka zacznie ślizgi w bobie
St. szer. Klaudia Adamek z 12 Brygady Zmechanizowanej jest jedynym reprezentantem Wojska Polskiego, który jutro będzie rywalizował na arenach XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Była sprinterka bydgoskiego Zawiszy i uczestniczka XXXII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2021 roku zadebiutuje na zimowej imprezie. Wraz z Lindą Weiszewski rozpoczną rywalizację w bobslejowych dwójkach. Bobsleistki reprezentujące Wojskowy Klub Sportowy Flota Gdynia wystartują w dwóch ślizgach. Pierwszy rozpocznie się o godzinie 18.00, a drugi o 19.50. Trzeci i czwarty ślizg w sobotę.
autor zdjęć: John Locher/Associated Press/East News

komentarze