Na 11. pozycji zakończyli swój udział w zimowych igrzyskach polscy biatloniści. Sztafecie 4 × 7,5 km – w składzie: szer. Konrad Badacz, Grzegorz Galica, szer. Jan Guńka i szer. Marcin Zawół – zabrakło 34 s do miejsca w czołowej dziesiątce. Biało-Czerwoni ustrzegli się przed bieganiem karnej rundy. Złoto zdobyli Francuzi, srebro Norwegowie, a brąz Szwedzi.
Polska sztafeta bardzo dobrze rozpoczęła rywalizację o medale w stawce 20 ekip. Po pierwszym strzelaniu Biało-Czerwoni zajmowali ósmą pozycję. Różnice między poszczególnymi sztafetami były jednak wówczas nieznaczne i powiększyły się po drugim strzelaniu oraz odcinku prowadzącym do strefy zmian. Szer. Konrad Badacz, który biegł na pierwszej zmianie, był bezbłędny na strzelnicy i podczas obu strzelań nie musiał dobierać żadnego dodatkowego naboju. Ukończył bieg na 15. pozycji ze stratą 56,6 s do prowadzącego Norwega Martina Uldala.
Kończąc drugą zmianę, na półmetku Biało-Czerwoni zajmowali 13. miejsce. Do liderów, którymi byli już Francuzi, tracili 1 min 5,8 s. Rywalizujący na drugiej zmianie Grzegorz Galica dobierał dwa naboje. Z kolei solidarnie po cztery dodatkowe musieli wykorzystać pozostali dwaj polscy biatloniści: szer. Jan Guńka na trzeciej zmianie i szer. Marcin Zawół na czwartej. Polacy, którzy wystawili najmłodszą ekipę do olimpijskiego wyścigu, ukończyli rywalizację na 11. pozycji ze stratą 3 min 37,3 s do zwycięskich Francuzów. Z 10. drużyną Austrii przegrali o 34 s, a 12. w klasyfikacji team z Bułgarii wyprzedzili o 10 s. Niestety, start w biegu sztafetowym był pożegnalnym z igrzyskami dla polskich biatlonistów, gdyż żadnemu z nich nie udało się zakwalifikować do ostatniego elitarnego wyścigu – biegu ze startu wspólnego.
Złoty medal wywalczyli w Anterselvie Francuzi, którzy jako jedyni z czołowej szóstki drużyn musieli pokonywać jedną karną rundę. Na najwyższym stopniu podium stanęli: Fabien Claude, Émilien Jacquelin, Quentin Fillon Maillet i Éric Perrot. Trójkolorowi wyprzedzili o 9,8 s Norwegów, którzy biegli w składzie: Martin Uldal, Johan-Olav Botn, Sturla Holm Lægreid i Vetle Sjåstad Christiansen. Brąz zdobyli Szwedzi (Viktor Brandt, Jesper Nelin, Martin Ponsiluoma i Sebastian Samuelsson), którzy przegrali z Francuzami o 57,5 s.
Sprinty drużynowe i sztafeta biatlonistek
Jutro na arenach XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich na trasie w Tesaro biegaczki i biegacze na nartach rywalizować będą w sprintach drużynowych. Kwalifikacje kobiet rozpoczną się o godz. 9.45, a mężczyzn pół godziny później. Jeśli Biało-Czerwonym z żołnierzami w składzie uda się przez nie przebrnąć, o 11.45 rozpocznie się finał drużyn kobiecych, a o 12.15 męskich.
Z kolei o 14.45 w Anterselvie wystartują sztafety biatlonistek. Do walki o wysoką lokatę ruszą reprezentantki Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego: st. szer. spec. Kamila Żuk, szer. Natalia Sidorowicz, st. szer. Joanna Jakieła i st. szer. spec. Anna Mąka. W poprzednim starcie na tych igrzyskach trzy z nich uplasowały się w czołowej „20” w biegu pościgowym: Żuk była 12., Sidorowicz 13., a Jakieła 16. To dobry prognostyk przed sztafetą. Trzymajcie za biatlonistki kciuki! I nie tylko dzisiaj, lecz także w sobotę. Dzięki świetnym występom w sprincie i biegu pościgowym Żuk, Sidorowicz i Jakieła zakwalifikowały się bowiem do elitarnego biegu na zakończenie biatlonowej części igrzysk – biegu ze startu wspólnego na 12,5 km, z udziałem 30 zawodniczek.
autor zdjęć: Pawel Kopczynski / Reuters / Forum

komentarze