W zakończonych w Janowie Lubelskim mistrzostwach Polski w zapasach aż 31 medali wywalczyli reprezentanci Wojska Polskiego. Na najwyższym stopniu podium stanęli 13 razy, a tytułów wicemistrzowskich zdobyli 10. Ostatnią w karierze walkę stoczył st. szer. spec. Tadeusz Michalik. Brązowy medalista olimpijski sięgnął po srebro i symbolicznie pożegnał się z zapaśniczą matą.
O medale w kategorii seniorów już po raz 96. rywalizowali zapaśnicy w stylu klasycznym, a po raz 73. „wolniacy”. Natomiast kobiety walczyły o mistrzowskie tytuły po raz 28. Czołowe role podczas imprezy w Janowie Lubelskim odegrali żołnierze. Siedem złotych i dwa srebrne medale zdobyli reprezentanci Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego, zaś żołnierze spoza „armii mistrzów” wywalczyli sześć tytułów mistrzowskich, osiem wicemistrzowskich i osiem brązowych medali.
Dziewięcioro z CWZS-u na podium
Janów Lubelski przez cztery dni był stolicą polskich zapasów. W hali sportowej Zespołu Szkół im. Wincentego Witosa bardzo dobrze zaprezentowali się żołnierze, którzy wywalczyli aż 13 złotych medali. Siedem z nich padło łupem zapaśników z CWZS-u. Na szczególną uwagę zasługuje tytuł mistrzowski, który zdobył st. szer. Arkadiusz Kułynycz w kategorii 87 kg w stylu klasycznym. Reprezentant „armii mistrzów” po raz dziesiąty w karierze zwyciężył w krajowym czempionacie.
Natomiast po raz ósmy na najwyższym stopniu podium mistrzostw Polski stanął kolega Kułynycza z CWZS-u plut. Radosław Baran. Triumfował w kategorii 97 kg w stylu wolnym. Utytułowany „wolniak” tak o swoim zwycięstwie napisał w mediach społecznościowych: „Każdy medal to dla mnie ogromne osiągnięcie, ale ten ma w sobie szczególną wartość – to lata pracy, wyrzeczeń, kontuzji, powrotów i wiary, że dalej można być najlepszym. Nie byłoby to możliwe bez pomocy Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. Ogromne podziękowania dla trenerów, sztabu, klubu, rodziny i wszystkich, którzy są ze mną na dobre i na złe. Bez Was ten sukces nie byłby możliwy. Wasze wiadomości, telefony i gratulacje tylko napędzają do dalszej pracy”.
Zapaśnicy CWZS-u byli też bezkonkurencyjni w trzech kategoriach w rywalizacji kobiet oraz po jednej w mistrzostwach „klasyków” i „wolniaków”. Tytuły mistrzowskie zdobyły: szer. Natalia Walczak (w kategorii 50 kg), st. szer. spec. Jowita Wrzesień (59 kg) i st. szer. spec. Wiktoria Chołuj (72 kg). W stylu klasycznym oprócz Kułynycza złoty medal wywalczył również st. szer. spec. Mateusz Bernatek, który triumfował w kategorii 77 kg. Z kolei w rywalizacji w stylu wolnym poza plut. Baranem bezkonkurencyjny okazał się st. szer. Kamil Rybicki – najlepszy zawodnik w kategorii 79 kg.
Zapaśnicy „armii mistrzów” w Janowie Lubelskim zdobyli jeszcze dwa srebrne medale. Wicemistrzami Polski zostali szer. Anhelina Pacurkowska (kat. 59 kg) i st. szer. spec. Tadeusz Michalik (kat. 97 kg w stylu klasycznym). Srebrna medalistka z CWZS-u bój o złoto przegrała z koleżanką z wojska st. szer. spec. Jowitą Wrzesień. Natomiast Michalik w finałowej walce musiał uznać wyższość młodego zawodnika z Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk Wrocław Yassine’a Ben Labeda. Z kolei w pojedynku o awans do finału brązowy medalista olimpijski z Tokio stoczył zacięty bój z kolegą klubowym (z Klubu Sportowego Sobieski Poznań) kpr. Gerardem Kurniczakiem, który służy w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu.
Buty Michalika na środku maty
Finałowa walka st. szer. spec. Tadeusza Michalika była szczególna w karierze brązowego medalisty olimpijskiego z Tokio. Zapaśnik walczył o siódme złoto mistrzostw Polski w kategorii seniorów. Był najlepszy w kraju w 2012, 2014, 2016, 2017, 2020 i 2023 roku. Wywalczył też po cztery srebrne i brązowe krążki. Ponadto walką o siódmy tytuł chciał się godnie pożegnać z zapaśniczą matą. Przed mistrzostwami w Janowie Lubelskim powiadomił swoich trenerów, że na tegorocznym krajowym czempionacie oficjalnie zakończy swoją karierę. I tak zrobił, zostawiając symbolicznie po finałowej walce na środku maty swoje buty.
S
t. szer. spec.
Tadeusz Michalik na drugim miejscu na podium.
– Tadziowi zabrakło mocy na finał. Nie trenował ostatnio zbyt intensywnie, a w półfinale musiał się mocno sprężyć w pojedynku z Kurniczakiem. Pokazał jednak klasę i miło pożegnano go po walce – mówi kpt. Piotr Krajewski, koordynator zapasów w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym. Bezpośredni przełożony brązowego medalisty olimpijskiego przyznaje też, że widział wiele życzliwych wpisów skierowanych do Michalika po jego ostatniej walce w karierze. – Ludzie bardzo lubią Tadzia, bo nie da się go nie lubić, bo to normalny, fajny chłop. A i ta historia, którą on napisał dla zapasów, jest super – twierdzi kapitan.
Koordynator zapasów w CWZS-ie wspomniał też o cechach charakteru zapaśnika. – To bardzo systematyczny, taki uczciwy człowiek. Myślę, że ta uczciwość życiowa przełożyła się również na uczciwość zawodniczą, która wraz z uporem w dążeniu do celu zapewniła mu sukcesy. No i przede wszystkim jeszcze Tadzia definiują takie cechy, jak pracowitość i skromność – podkreśla kpt. Krajewski i przypomina, że choć Michalik startował w niższej kategorii wagowej, sięgnął po medal na igrzyskach w wyższej. Dawano mu nikłe szanse na osiągnięcie dobrego wyniku, a tymczasem jako jedyny z Polaków przywiózł krążek z zapaśniczej maty w Tokio. – Tylko Amerykanie prognozowali, że Tadeusz ma szansę, aby zdobyć brąz. Nie wiem skąd oni to wiedzieli, ale mieli rację – dodaje kapitan.
Warto przypomnieć, że Tadeusz Michalik w ostatniej chwili został włączony do składu reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Kazachstanie w 2019 roku, które były kwalifikacjami do igrzysk w Tokio. – Tadzio pojechał tam zupełnie z przypadku. Po przegranej w mistrzostwach Polski w swojej kategorii wagowej z Arkiem Kułynyczem trener Włodzimierz Zawadzki zaproponował Michalikowi start w mistrzostwach świata w kategorii 97 kg. W wyższej o 10 kg kategorii Tadek jako jedyny zawodnik w sześcioosobowej reprezentacji klasyków wywalczył kwalifikację olimpijską – wspomina kpt. Piotr Krajewski.
O przepustki na wyjazdy z reprezentacją
Za dwa lata w Los Angeles odbędą się XXXIV Letnie Igrzyska Olimpijskie. Natomiast już w tym roku zapaśnicy przystąpią do zawodów kwalifikujących do startu w Kalifornii. Mistrzostwa Polski były też turniejem selekcyjnym. Na podstawie uzyskanych na nich wyników trenerzy kadry będą ustalali składy reprezentacji na turnieje międzynarodowe oraz mistrzostwa Europy i świata. – Na mistrzostwa Europy w kategoriach młodzieżowych i seniorów ma pojechać około 40 żołnierzy. Niektórzy pojadą w roli sparingpartnerów – zapowiada trener Krajewski.
Wśród powołanych poza reprezentantami Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego znaleźli się też żołnierze z innych jednostek wojskowych z całego kraju. Wielu z nich na mistrzostwach Polski w Janowie Lubelskim znalazło się na podium. Na tym najwyższym stopniu stanęli: szer. Magdalena Głodek (kat. 57 kg), st. szer. Natalia Kubaty (65 kg), szer. Kamil Czarnecki (72 kg, styl klasyczny), szer. Patryk Ołenczyn (74 kg, styl wolny), szer. Igor Szucki (92 kg, styl wolny) i st. szer. Kamil Kościółek (125 kg, styl wolny).
Z żołnierzy spoza CWZS-u tytuły wicemistrzów Polski wywalczyli: szer. Patrycja Strzelczyk (55 kg), szer. Julia Nowicka (57 kg), st. szer. Szymon Szymonowicz (87 kg, styl klasyczny), szer. Konrad Kozłowski (77 kg, styl klasyczny), szer. Daniel Kulczyński (65 kg, styl wolny), szer. Patryk Kostrzewski (79 kg, styl wolny), szer. Cezary Sadowski (86 kg, styl wolny), i szer. Filip Szucki (97 kg, styl wolny).
Brązowe medale mistrzostw kraju w hali sportowej Zespołu Szkół im. Wincentego Witosa zdobyli: szer. Grzegorz Kunkel (67 kg, styl klasyczny), szer. Piotr Skalik (72 kg, styl klasyczny), szer. Patryk Bednarz (77 kg, styl klasyczny), szer. Adam Gardzioła (87 kg, styl klasyczny), szer. Wojciech Kański (87 kg, styl klasyczny), kpr. Gerard Kurniczak (97 kg, styl klasyczny), szer. Filip Rogut (92 kg, styl wolny) i st. szer. Michał Bielawski (97 kg, styl wolny).
autor zdjęć: Polski Związek Zapaśniczy

komentarze