W Kotlinie Kłodzkiej na Dolnym Śląsku żołnierze ze Zgrupowania Zadaniowego Wojsk Inżynieryjnych z Brzegu rozbierają budynki, które ucierpiały wskutek powodzi z 2024 roku. Chodzi o cztery obiekty – przedwojenny dom jednorodzinny oraz zabudowania gospodarcze. Prace potrwają trzy tygodnie. Do tej pory wojska inżynieryjne rozebrały już 42 budynki zniszczone przez żywioł.
Trwające obecnie rozbiórki rozpoczęły się 12 stycznia na wniosek wojewody dolnośląskiej. Dziesięcioosobowa grupa saperów pracuje w Krosnowicach w gminie Kłodzko. Następnie przeniosą się do Ołdrzychowic Kłodzkich. – Teraz rozbieramy dom jednorodzinny z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Budynek nie nadaje się do użytkowania. Powódź naruszyła jego konstrukcję. Żołnierze prowadzą działania od świtu do wieczora. Warunki są trudne, co spowalnia prace. W Kotlinie Kłodzkiej ciągle są bardzo niskie temperatury, dodatkowo w grę wchodzi oblodzenie. Szacujemy, że całość rozbiórek wszystkich obecnie zaplanowanych do wyburzenia budynków potrwa trzy tygodnie – mówi płk Krzysztof Jaroszek, dowódca 1 Pułku Saperów i Zgrupowania Zadaniowego Wojsk Inżynieryjnych w Brzegu, odpowiedzialnego za działania rozbiórkowe i odbudowę zniszczonej infrastruktury.
Na miejscu pracuje koparka gąsienicowa, spycharko-ładowarki, koparko-ładowarki; żołnierze wywożą też gruz we wskazane przez gminę miejsca. Po jego wywiezieniu zajmą się zniwelowaniem i wyrównaniem terenu. Następnie czeka ich rozbiórka trzech budynków gospodarczych. – Potężna fala powodziowa, zwłaszcza po pęknięciu tamy w Stroniu Śląskim, niszczyła ściany nośne, naruszała stropy, niosła głazy, fragmenty drzew itp. Wszystko to dewastowało zabudowania po drodze, zwłaszcza jeśli chodzi o starsze budynki. Przed wojną część zabudowy była z cegły klinkierowej. Ta jest twardsza i bardziej odporna, jednak spora część to budynki ze zwykłej cegły, a nawet z gliny. Takie budowle szybko poddawały się silnej fali powodziowej – dodaje płk Jaroszek.
Rozbiórki domów zniszczonych przez powódź rozpoczęły się już w grudniu 2024 roku. Ostatnio saperzy z Brzegu prowadzili prace we wrześniu ubiegłego roku. Mimo że od powodzi minęło już blisko półtora roku, ciągle zdarzają się obiekty, które trzeba usunąć, bo ich dalsze użytkowanie zagraża życiu i zdrowiu. Właściciele domów i zabudowań gospodarczych nie pokrywają żadnych kosztów prac rozbiórkowych, jednak mogą się one zacząć dopiero wtedy, gdy sami wydadzą na nie zgodę. – Często zdarza się tak, że ludzie mimo decyzji o zakazie korzystania z budynków grożących zawaleniem zwlekają z rozbiórką. Trudno jest im się rozstać z własnymi domami. Mają nadzieję, że uda im się te domy odrestaurować, jednak koszty zazwyczaj są ogromne, więc ostatecznie zgadzają się na rozbiórkę. Dopiero ich zgoda i wniosek do gminy uruchamiają całą procedurę – podkreśla płk Jaroszek.
Żołnierze ze Zgrupowania Zadaniowego Wojsk Inżynieryjnych spędzą w Kotlinie Kłodzkiej trzy tygodnie. Są zakwaterowani w pokojach z miejscowej bazy turystycznej. Za ich pobyt płaci gmina.
Do tej pory saperzy z Brzegu rozebrali 42 budynki zniszczone przez powódź na Dolnym Śląsku (w tym 37 mieszkalnych) w gminach: Stronie Śląskie, Kłodzko i Lądek-Zdrój. Czekają ich też prace przy odbudowie kładki dla pieszych nad rzeką Bóbr w Lwówku Śląskim. Powinny one ruszyć na wiosnę.
autor zdjęć: 1 PSAP

komentarze