moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Chrzest to początek dwóch wielkich etosów: rycerza i wojny

To dzięki etosowi rycerskiemu, wykształconemu wraz z chrześcijaństwem, zapisaliśmy na naszych sztandarach hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” wskazujące na dobra najwyższe, którym służba przynosi szczególny zaszczyt. To jest nasze dziedzictwo zapoczątkowane chrztem Polski w 966 roku – mówi prof. Mieczysław Ryba, historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Dr Arkadiusz Robaczewski: Panie Profesorze, świętujemy właśnie wielką rocznicę 1050-lecia chrztu Polski, wydarzenie tak doniosłe, że do dziś determinuje ono los wszystkich Polaków. Jakie znaczenie, zwłaszcza cywilizacyjne, miał chrzest Polski dla naszych państwowych losów?

Prof. Mieczysław Ryba: Trudnym do przecenienia jest fakt, że przez chrzest księcia Mieszka I weszliśmy w krąg oddziaływania Zachodu, z całym jego dorobkiem filozofii starożytnej Grecji, rzymskiego prawa oraz chrześcijaństwa, które było ich zwieńczeniem, ukoronowaniem. W ten sposób weszliśmy też w cywilizację łacińską. Decyzja Mieszka oznaczała przyjęcie jako fundamentu rozwiązań politycznych, społecznych, prawnych oraz pewnej koncepcji antropologicznej – uznania rozumności człowieka, jego wolności, a co za tym idzie godności osobowej. To w sposób zasadniczy sprofilowało nasze życie społeczne, aż do wytworzenia się, w czasie rozbicia dzielnicowego czy też tuż po nim, narodu polskiego jako wspólnoty, a więc jako bytu moralnego, a nie tylko instytucjonalnego. Naród zaś – jak dowodzi historyk Feliks Koneczny – to szczytowa forma rozwoju społecznego. Warto też wspomnieć, że łacińska cywilizacja podzieliła słowiańszczyznę. Ruś niedługo po naszym chrzcie dostała się pod wpływy cywilizacji bizantyńskiej, a potem jeszcze pod wpływy azjatyckiego turanizmu. Słowiańszczyzna została podzielona nie pod względem językowym, ale pod względem kulturowo-cywilizacyjnym. My mieliśmy to szczęście, że przez chrzest, który Mieszko przyjął z Czech, dostaliśmy się pod wpływy cywilizacji personalistycznej.

Co to oznaczało konkretnie, w wymiarze społecznym?

Skutki tego były, i co trzeba przypominać, i do czego trzeba nawiązywać, nadal są, niebagatelne. Przede wszystkim takie, że polityka, prawo, wszelkie instytucje i działania społeczne są podporządkowane człowiekowi jako osobie, jego dobru. To człowiek, jego dobro, zarówno przyrodzone, jak i nadprzyrodzone jest kryterium stanowionego prawa, politycznych decyzji. Prawo stanowione zaś jest ściśle powiązane z prawem naturalnym, jest jego konsekwencją. To nie wola władcy, nie doraźny interes polityczny jakiejś grupy społecznej czy partii ma naczelne znaczenie, ale dobro osób tworzących daną społeczność. Dobro pojęte integralnie, jako zachowanie życia, zdrowia, dobrobyt materialny, ale także, a może przede wszystkim, poszanowanie prawa moralnego, prawa do prawdy, do piękna. To wszystko wieńczone jest realną wizją ostatecznego celu człowieka, jakim jest zbawienie, szczęście wieczne. To zupełnie wyjątkowe widzenie człowieka w kontekście społecznym. I to jest dziedzictwo chrztu Polski, o którym dziś trzeba pamiętać, nawiązywać i je realizować.

Jest też kontekst międzynarodowy. Czy chrzest Mieszka I miał wpływ na nasze relacje z sąsiadami, pozostałymi państwami czy innymi cywilizacjami?

Sam ślub Mieszka z Dobrawą był sojuszem z Czechami. Ale miał też konsekwencje, choćby w odniesieniu do cesarza niemieckiego. Przyjmując chrzest Mieszko oddał swoje państwo w lenno Stolicy Apostolskiej. W ten sposób wytrącił też cesarzowi niemieckiemu argument, że dokonuje podboju słowiańszczyzny w imię szerzenia chrześcijaństwa. Ustawiło to naszą pozycję w świecie zachodnim, dawało możliwość zawierania sojuszy politycznych i militarnych. Byliśmy niejako chronieni przez obecność wśród innych państw europejskich. Oczywiście, Niemcy też były chrześcijańskie, ale przez swą ekspansywność stanowiły realne zagrożenie dla naszego bytu państwowego. Nasze chrześcijaństwo, w miarę upływu czasu coraz powszechniejsze, coraz bardziej świadome, wytrącało miecz z ręki władców niemieckich, którzy – jak powiedziałem wcześniej – dokonywali podboi pod pretekstem niesienia chrześcijaństwa.

Kościół z baptysterium na Ostrowie Lednickim. Prawdopodobne miejsce chrztu Polski. Fot. Mariola Jóźwikowska

Czyli wejście w obszar oddziaływania chrześcijaństwa zmieniło nie tylko religijność Polan, lecz także kształt relacji międzynarodowych, które były podporządkowane wyjątkowej w całym świecie etyce – etyce chrześcijańskiej.

Istotnie tak, to sprawa wielkiej wagi! Weźmy na przykład kwestię wojen czy bitew. W średniowieczu, można powiedzieć, wojowano zawodowo, czyli nieustannie. Ale to etyka chrześcijańska ze swoim specyficznym odniesieniem do drugiego człowieka, ukształtowała pewien etos wojny. To chrześcijaństwu zawdzięczamy wprowadzenie Pokoju Bożego, czyli okresów, w których nie prowadzono walk, nie organizowano bitew. Było to regulowane okresami liturgicznymi: Wielkim Postem i Adwentem. Trzeba też pamiętać, że wojny średniowieczne nie angażowały ludności cywilnej, polegały one na bitwach toczonych między rycerstwem.

A rycerz musiał wyróżniać się cnotami…

Oczywiście! Dzięki wejściu w obszar oddziaływania etyki chrześcijańskiej ukształtował się także w Polsce etos rycerski. Nie każdy wojownik mógł zostać rycerzem, ale każdy tego pragnął. Rycerzami zostawali ci, którzy odznaczali się wyjątkowym męstwem, sprawnie władali bronią, ale także prezentowali – jak byśmy to dziś powiedzieli – wysokie standardy moralne. Warto w tym miejscu przypomnieć osiem cnót rycerskich, które wyznaczyły kodeks moralny obowiązujący aż do dziś. Raz był on przestrzegany staranniej, innym razem mniej, zawsze jednak był wzorcem i punktem odniesienia dla polskich żołnierzy. Zatem rycerz musiał: żyć w prawdzie, mieć wiarę, żałować za grzechy, dawać dowody pokory, miłować sprawiedliwość, być miłosiernym, być wielkodusznym, znosić prześladowania. Ten kanon postępowania nie mógł ukształtować się na innym, niż przesiąkniętym Ewangelią, gruncie.

Nie będzie zatem przesady, jeśli powiemy, że ideał rycerza i rycerski, wojskowy sposób życia na całym Zachodzie, także w Polsce, był kształtowany przez religię.

Nie ma w tym żadnej przesady. Do samego pasowania na rycerza wojownik przygotowywał się przez post, pokutę, spowiedź. Sama zaś ceremonia pasowania na rycerza odbywała się w czasie mszy świętej. Pasowany rycerz składał zaś przysięgę wierności Kościołowi, poszanowania niewieściej czci, obrony słabszych, zwłaszcza wdów i sierot. U nas jeszcze dołączył do tego z czasem kult maryjny, cześć oddawana Matce Bożej. Pamiętajmy – pierwszym polskim hymnem była Bogurodzica – to tę pieśń śpiewało rycerstwo polskie chociażby przed bitwą pod Grunwaldem. Etos rycerski ze swoim uznaniem odwagi i męstwa, ale też nakazem chronienia słabszych, czcią wobec kobiet, szacunkiem dla słabszych był wzorcem szczególnego rodzaju relacji społecznych i uczynił naszą kulturę zupełnie wyjątkową. Wszystko to przez chrzest w 966 roku.

Czy miało to konsekwencje w naszych późniejszych dziejach?

Zdecydowanie tak! To dzięki etosowi rycerskiemu z czasem zapisaliśmy na naszych sztandarach hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” wskazujące na dobra najwyższe, którym służba przynosi szczególny zaszczyt, służba, od której duma i godność osobista nie pozwala się uchylać. To jest nasze dziedzictwo, zapoczątkowane chrztem Polski w 966 roku. Dziedzictwo, które wciąż ożywiane i wzmacniane trzeba przekazać pokoleniom, które przyjdą po nas.

Rozmawiał dr Arkadiusz Robaczewski

autor zdjęć: Wikipedia, Mariola Jóźwikowska, grafika PZ

dodaj komentarz

komentarze

~Jaksar
1462940640
Po pierwsze, żaden chrzest Polski pżonieważ wówczas Polski jeszcze nie było, po drugie, chrzest Mieszka I nie jest chrztem pierwszego plemienia Słowian z terenów współczesnej Polski, już 100 lat wcześniej prawie pierwszymi chrzczonymi byli Mazowszanie iktórzy wchodzili w skład Księstwa Morawskiego. Chrzczeni byli przez Cyryla i Metodego którzy byli autorami tłumaczenia Bibli na językl Słowiański rozumiany wówczas przez ludy od Grecji po Łabę. Po trzecie, oddając Polskę pod władzę papieską Piastowie od poczłtku jej istnienia zniewolili ją i oddali pod jurysdykcję nie tylko Rzymu ale i cesarza niemieckiego. Po czwarte, chrzest Mieszka I doprowadził do krucjaty przeciwko plemionom Słowiańskim określanym jako poganie, mordom, wyniszczaniu plemion i rodów plemiennych, rabunku mienia, kolonizacji niemieckiej i osadzania przez Pisatów niemieckich osadników na terenach Polski co jak wiemy doprowadziło do tego, że Polska straciła swoją suwerenność. Zlikwidowano Słowiańsie szkolnictwo Metodego wypędzając mnichów kościoła Bizantyjskiego, spalono biblie w języku Słowiańsklim i wprowadzono łacinę jako język urzędowy. Dla przypomnienia, potomkowie Mieszka I dość szybko zniemczyli się i po stronie cesarza niemiec walczyli później z Polakami o wpływy niemców na naszych ziemiach! Chrzest Mieszka I powinien być obchodzoiny jako dzień tragedi, dzień utraty niezależności, dzień ofiar chrześcijaństwa a w histori Polski zajmować to samo miejsce co targowica, rozbiory czy utrata niepodległości włącznie z 1939 rokiem !
F0-1F-40-AE
~Kapsel
1460732220
Ważne słowa bo mówi się dużo o chrzcie, ale często brakuje wskazania co konkretnie wniósł unikalnego chrzest w obrządku łacińskim w dzieje naszego narodu.
1C-28-BF-85

Przyszłość AI w wojsku
Bałtyk do głębi
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Kolejne MiG-i-29 polecą do Ukrainy
Trałowce po nowemu
Podoficer po nowemu
Traszki do zadań specjalnych
Grecki test współdziałania
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
DiBaX ‘26 – eksperymenty dla rozwoju NATO
Kolejne OPW w przyszłym roku
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Kolejne Kraby w Czarnej Dywizji
Nowe Rosomaki tym razem w Poznaniu
Unijne miliony na amunicję krążącą
Leopardy atakują z zarośli
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Modelowy test na poligonie
Ćwiczenia „koalicji chętnych” w Polsce
‘Blind’ Sees More
Lot w przyszłość
Szkolenia przed „Orką”
Więcej FlyEye dla polskich żołnierzy
Z wojska do biznesu
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Na co stawia AWL? Drony, wargaming, wirtualne pole walki
MON zmienia system gotowości obronnej
MON dementuje informacje o braku pilotów F-16
Polska i Wielka Brytania umacniają strategiczne partnerstwo
Laserowa broń na drony
Jelcze, Rosomaki i czołgi ze Śląska z mniejszym CIT
Napastnik z nożem? Co robić, podpowiada ekspert
Gladius, czyli polski miecz
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Nigdy nie zostawiamy swoich
Ratunek pod ogniem
Gorący lipiec PKW Łotwa
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Generał z cienia
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Żołnierska pamięć na wieki
Promień nie do zniesienia
Bój na cyberpoligonie
Kolejne sukcesy „armii mistrzów”
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Krótszy łańcuch, lepszy efekt
Srebro światowego czempionatu dla polskiej zapaśniczki
Nowe Groty wkrótce w armii
Constans historii
Prezydent na RBN-ie
„Horyzont” przedłużony
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Nowy pocisk do Patriotów
Abordaż z polskim wsparciem
Bombowiec na dnie Bałtyku
Więcej niż rehabilitacja
Sprawdzian bielskich desantowców
Flanka pod strażą
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO